facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

E: Trybuny ożyły, Wisła ogrywa Bełchatów

E: Trybuny ożyły, Wisła ogrywa Bełchatów

T-Mobile Ekstraklasa, 29.08.2014
Wisła Kraków - GKS Bełchatów 1:0 (1:0)
Rafał Boguski 24 min

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)
Żółte kartki: Uryga, Głowacki (Wisła), Michał Mak (Bełchatów)
Czerwona kartka: Uryga 47
Widzów: 16832 
Wisła: Michał Buchalik - Łukasz Burliga, Arkadiusz Głowacki, Dariusz Dudka, Maciej Sadlok - Alan Uryga - Łukasz Garguła, Semir Stilić (90+4 Tomasz Zając), Maciej Jankowski, Rafał Boguski - Paweł Brożek (90+3 Mariusz Stępiński)
GKS: Arkadiusz Malarz - Adrian Basta, Paweł Baranowski, Błażej Telichowski, Adam Mójta - Grzegorz Baran, Patryk Rachwał (46 Paweł Komołow) - Łukasz Wroński (60 Andreja Prokić), Kamil Poźniak, Michał Mak - Bartosz Ślusarski (80 Daniils Turkovs). 

 

 

Dymisja prezesa Jacka Bednarza odmieniła wiślackie trybuny w piątkowy wieczór, gdy na Reymonta zawitał niepokonany dotychczas GKS Bełchatów. Na meczu pojawiło się blisko 17 tysięcy widzów, którzy przez pełne 90 minut kulturalnie i głośno dopingowali swoją drużynę. 
 
Wiślacy ruszyli z impetem na rywala i raz po raz stwarzali zagrożenie pod jego bramką. Po strzale Garguły do odbitej piłki dopadł Brożek i posłał ją nad poprzeczką. Po chwili znakomitej sytuacji nie wykorzystał Stilić. W 17 minucie do główki wyskoczył Jankowski, uderzył w kierunku bramki, wysunięty Malarz odprowadzał jedynie piłkę wzrokiem, jednak ta – ku rozpaczy wiślaków – trafiła w słupek. Wreszcie nadeszła 24 minuta, która przyniosła najpiękniejszą akcję tego meczu. Uruga podał do Stilicia, ten do Boguskiego, Boguski odegrał do Brożka, Brożek do Boguskiego, a ten nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Tempo tej akcji zakończonej golem, a przeprowadzonej w asyście bezradnych obrońców gości sprawiało, że ręce same składały się do braw. 
 
O ile w pierwszej odsłonie goście nie mieli nic do powiedzenia, o tyle sytuacje odmieniła się po przerwie. Choć początek drugiej połowy nie zwiastował nieszczęść, a wręcz przeciwnie, to znów Boguski miał znakomitą sytuację na zdobycie gola, to sytuacja odmieniła się w 67 minucie, gdy drugą żółtą kartkę obejrzał defensywny pomocnik Wisły Alan Uryga. Od tej pory bełchatowianie nie schodzili praktycznie z połowy gospodarzy i w stronę bramki Buchalika raz po raz były słane groźne podania lub strzały. Najlepszą okazję miał Telichowski, który zostawiony sam w polu karnym główkował minimalnie nad poprzeczką. W przedłużonym czasie gry, chcąc zyskać cenne sekundy, Franciszek Smuda delegował do gry Tomasza Zająca i debiutującego w Wiśle Mariusza Stępińskiego. Dzielna postawa całego zespołu i zmysł taktyczny szkoleniowca zostały uwieńczone sukcesem.
 
Za tydzień wiślacy mają wolne od ligowej piłki z uwagi na mecz reprezentacji. Po przerwie jadą do Bydgoszczy powalczyć w tamtejszym Zawiszą. Oby po tym spotkaniu wracali z mianem ciągle niepokonanej drużyny. 
 

Źródło: grzegorz saj

Dodano: 2014-08-30 10:05:56


Zobacz też: Ekstraklasa

Wisła Kraków  Bełchatów 

Komentarze