facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

E: Derby Polski dla Legii

E: Derby Polski dla Legii

T-Mobile Ekstraklasa: 21.09.2014 r. - Kraków
Wisła Kraków - Legia Warszawa 0:3 (0:0)
Orlando Sá 50, Ondrej Duda 90, Miroslav Radović 90 

Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Żółte kartki: Burliga, Garguła - Broź, Kucharczyk, Jodłowiec, Saganowski. 
Widzów: 31289.

Wisła: Buchalik - Burliga, Głowacki, Dudka, Sadlok - Garguła (62 Guerrier), Jankowski (71 Sarki), Uryga, Štilić, Boguski (86 Stępiński) - Brożek. 
Legia: Kuciak - Broź, Rzeźniczak, Júnior, Brzyski - Saganowski, Vrdoljak, Jodłowiec, Pinto (79 Duda), Kosecki (76 Kucharczyk) - Sá (87 Radović). 

 

 

Niedzielny wieczór przy Reymonta był piłkarskim świętem. Do lidera ekstraklasy przyjechał mistrz Polski opromieniony dodatkowo udanym debiutem w europejskich pucharach. Blisko 32 tysiące kibiców, w tym bardzo duża grupa z Warszawy, stworzyło niepowtarzalną atmosferę. 
 
Punktualnie o godzinie 18 rozbrzmiał pierwszy gwizdek sędziego Szymona Marciniaka. Z większą determinacją zaczęli gospodarze i w przeciągu kilku minut Rafał Boguski stanął dwukrotnie przed szansą  zdobycia gola, jednak bez powodzenia. Goście odpowiedzieli w 20 i 22 minucie, gdy odpowiednio Łukasz Broź, a następnie Orlando Sa i Helio Pinto szturmowali bramkę Buchalika, lecz bez efektu w postaci gola. Po tych akcjach do głosu doszli wiślacy, a uwieńczeniem ich starań było przepiękne uderzenie nożycami w wykonaniu Semira Stilicia. Kuciak był jednak na posterunku i wyłapał fantastyczny strzał Bośniaka. 

Drugą połowę szczęśliwiej rozpoczęli legioniści. W 50 minucie Orlando Sa otrzymał dokładne podanie i plasowanym strzałem nie dał szans Buchalikowi. Jak pokazały telewizyjne powtórki gol padł ze spalonego, niestety dla wiślaków umknęło to uwadze sędziego. Wiślacy zdawali się być oszołomieni tak szybką stratą bramki po przerwie i to ich przeciwnik dochodził do kolejnych sytuacji. Najlepszą z nich miał w 68 minucie Marek Saganowski, jednak fatalnie przestrzelił. Wiślacy odpowiedzieli co prawda kilkoma dynamicznymi akcjami Guerriera i Sarkiego, których trener Smuda wprowadził na boisko, jednak piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki gości. Wpadła za to, i to aż dwukrotnie, do bramki gospodarzy. Najpierw wpakował ją tam Ondrej Duda, a po kilkudziesięciu sekundach Miroslav Radović. Akcje te miały miejsce w doliczonym czasie gry i wiślacy nie byli w stanie odpowiedzieć choćby honorowym trafieniem. 
 
Porażka z Legią pozostawia zadrę w sercach wiślackich kibiców, jak i samych zawodników naszego klubu. Warto jednak pamiętać, że w końcowym rozrachunku trzy punkty stracone z Legią mają taką samą wartość jak z meczów z Górnikiem Łęczna czy Pogonią Szczecin. Kolejną szansą na zdobycz punktową będę derby Krakowa rozegrane na stadionie Cracovii.  
 

Źródło: grzegorz saj

Dodano: 2014-09-22 14:05:04


Zobacz też: Ekstraklasa

Wisła Kraków  Legia Warszawa  Ekstraklasa 

Komentarze