facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

E: Brożek przełamuje niemoc strzelecką

E: Brożek przełamuje niemoc strzelecką

Ekstraklasa, 28.08.2015 r.
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 4:2 (1:0)
Brożek 29, 87, Boguski 45+1, Guerrier 58 - Cierzniak (s.) 19, Kiełb 68

Żółte kartki: Guerrier, Guzmics (Wisła) oraz Zieliński, Pawelec (Śląsk).
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów: 11503.

Wisła: Cierzniak - Jović, Głowacki, Guzmics, Burliga, Uryga, Mączyński, Boguski (83' Cywka), Jankowski (77' Popović), Guerrier, Brożek (90+1 Crivellaro).
Śląsk: Pawełek - Pawelec, Celeban, Kokoszka, Dudu (26' Zieliński ) - Hołota, Hateley, Paixao, Danielewicz (78' Ostrowski), Pich, Biliński(46' Kiełb)

Niesamowite święto piłki nożnej mogli oglądać zgromadzeni tego wieczoru kibice przy Reymonta 22. Nie obyło się bez wielu błędów, jednak zarówno Wisła, jak i Śląsk przysporzyły wielu emocji. Wisła Kraków pod wodzą Kazimierza Moskala w tym sezonie miała ogromne problemy z odniesieniem zwycięstwa, ale przy tym nie odnosiła także porażek. Mecz ze Śląskiem Wrocław dla wielu kibiców zapowiadany jako mecz przyjaźni był taki tylko na trybunach. Na boisku nie brakowało walki i ogomnej chęci zwycięstwa obydwu ekip. Ostatecznie udało się to krakowskiej Wiśle, która dzięki temu zwycięstwu plasuje się na czwartym miejscu w tabeli, tuż za warszawską Legią, która jednak ma jedno zaległe spotkanie.


 

 

Mecz od początku toczył się z optyczną przewagą gospodarzy. Aktywni z przodu byli skrzydłowi Boguski i Guerrier, a także grający za wysuniętym Brożkiem Jankowski. Pierwszą, doskonałą sytuację miał już w 9 minucie reprezentant Haiti. Po zagraniu Brożka znalazł się w dogodnej sytuacji przed Pawełkiem, ale uderzył obok bramki. Wisła atakowała, konstruowała akcje, a gola zdobył rywal. Jović sfaulował przed polem karnym jednego z wrocławian, Hateley uderzył piłkę z rzutu wolnego prosto w słupek, ta jednak odbiła się od pleców Cierzniaka i wpadłą do siatki. Bramka - kuriozum do złudzenia przypominająca gola zdobytego przez Krzynówka w meczu z Portugalią w eliminacjach do Mistrzostw Europy w 2008 roku. Wiślacy nie podłamali się takim obrotem sprawy i w 29 minucie wyrównali. Trójkową akcję Guerriera, Burligi i Brożka wykończył ten ostatni przełamując tym samym swoją niemoc strzelecką trwającą niemal 1000 minut. Gdy wydawało się, że na przerwę obie drużyny zejdą z wynikiem remisowym, długim podaniem popisał się Jović, piłkę przyjął Boguski, zaczekał na reakcję Pawełka, a gdy bramkarz wrocławian usiadł na murawie, posłał spokojnie piłkę do siatki gości.

W 51 minucie powinno być 3:1. Haitański skrzydłowy Wisły wyłożył piłkę Jankowskiemu, ale pomocnik Wisły strzelił nad poprzeczką. Co się odwlecze... W 58 minucie Wisła przeprowadziła chyba najpiękniejszą akcję meczu. Piłkarze Białej Gwiazdy wymienili kilkadziesiąt podań, z przerwą na wrzut z autu, Jović zagrał do Guerierra, a ten przepięknym strzałem w samo okienko bramki Pawełka podwyższył na 3:1. Wiślacy ruszyli z impetem na otumanionego rywala i gdyby ciut więcej szczęścia mieli Brożek i Guerrier, to po 65 minutach mecz byłby rozstrzygnięty. Tak się jednak nie stało, a co gorsza dla gospodarzy, stracili oni kolejną kuriozalną bramkę. Guzmics popełnił fatalny błąd wykładając piłkę Kiełbowi, a że zawodnik z Wrocławia nie zwykł marnować takich prezentów, to zrobiło się 3:2 i zapowiadała się po raz kolejny nerwowa końcówka meczu. Gdy piłka wędrowała w okolice pola karnego Wisły, trener Moskal odruchowo odwracał wzrok w przeciwnym kierunku, jakby mając w pamięci remisowe fatum z meczów, gdy gole tracone w końcówkach pozbawiały jego zespół upragnionych trzech punktów. Tym razem było jednak inaczej. To wiślacy zadali decydujący cios. W 87 minucie Guerrier zagrał do Brożka, ten minął Pawełka i podwyższył na 4:2.

Zwycięstwo ze Śląskiem daje Wiśle nie tylko trzy punkty, ale pomaga odzyskać wiarę, że Kazimierz Moskal to specjalista nie tylko od remisów. Spotkanie z wrocławianami było kolejnym, w którym przy Reymonta kibice zobaczyli kawał naprawdę ciekawej piłki. Teraz czeka nas przerwa na mecze reprezentacji, a następnie wyjazdy do Łęcznej i Bielska – Białej. Kolejne emocje na stadionie im. Henryka Reymana w piątek, 25 września o godzinie 18, gdy pod Wawel zawita Korona Kielce. 

Źródło: własne/grzegorz saj

Dodano: 2015-08-29 11:32:26


Zobacz też: Ekstraklasa

Wisła Kraków 

Komentarze