facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

E: Rafał Boguski show (foto)

E: Rafał Boguski show (foto)

Ekstraklasa, 06.11.2016
Wisła Kraków – Górnik Łęczna 3:2 (2:1)
Boguski 8, 33, 62 – Danielewicz 39, Drewniak 59 (k)

Sędziował: Krzysztof Jakubik
Żółte kartki: Jović, Brlek - Drewniak, Piesio, Bonin
Czerwona kartka: Piesio (90 min)

Wisła: Załuska – Jović, Guzmics, Uryga, Sadlok – Boguski (84. Bartosz), Mączyński, Brlek, Małecki (90. Pietrzak) – Zachara (84. Cywka), Brożek
Górnik: Prusak – Sasin, Szmatiuk, Gerson, Leandro – Tymiński, Drewniak – Bonin, Danielewicz (78. Piesio), Grzelczak (56. Śpiączka) – Hernandez (65. Dzalamidze)

Deszczowe, niedzielne popołudnie nie zachęcało do udania się na stadion przy Reymonta 22. Ci, którzy zdecydowali się pozostać w domu, mają jedna czego żałować. Wprawdzie Górnik Łęczna to nie jest ekipa na miarę Ligi Mistrzów, jednak ostatnie spotkanie pierwszej rundy ligowych zmagań 2016/2017 przyniosło sporo emocji.

Mecz z przytupem rozpoczęli goście, którzy w 4 minucie oddali pierwszy, celny strzał na bramkę Łukasza Załuski, jednak golkiper Wisły był na posterunku. Nieco więcej problemów bramkarz Wisły miał trzy minuty później, gdy wypuścił z rąk śliską piłkę, ale na szczęście dla gospodarzy Krzysztof Danielewicz nie wykorzystał tego prezentu. Radość zapanowała natomiast w szeregach gospodarzy. Szybką akcję zainicjował Załuska, podał piłkę do Macieja Sadloka, ten odegrał ją do Mateusza Zachary, napastnik Wisły zagrał futbolówkę w pole karne, gdzie stał niepilnowany Rafał Boguski i plasowanym strzałem zdobył swojego pierwszego gola. Wiślacy poszli za ciosem i dążyli do podwyższenia wyniku. W 20 minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Patryk Małecki, jednak Sergiusz Prusak był na posterunku. W 33 minucie Petar Brlek zabrał piłkę jednemu z rywali, wypatrzył na prawej stronie Bobana Jovicia, ten dośrodkował w pole karne, a tam po raz kolejny znakomicie ustawiony był Boguski, który pewnym uderzeniem zdobył swojego drugiego gola. Gdy wydawało się, że wiślacy na dobre zdominowali łęcznian, ci zdobyli gola kontaktowego. Po rzucie rożnym piłkę do siatki Załuski wpakował uderzeniem głową wspomniany już Danielewicz. Biała Gwiazda nie załamała się jednak takim obrotem sytuacji i tuż przed przerwą najpierw Zachara, a chwilę później Paweł Brożek powinni podwyższyć prowadzenie. Ku rozpaczy swoich fanów, ani jeden, ani drugi napastnik Wisły nie byli w stanie pokonać Prusaka w sytuacji sam na sam. Do przerwy więc – mimo zdecydowanej przewagi – gospodarze prowadzili tylko jedną bramka.

Druga odsłona meczu fatalnie rozpoczęła się dla Wisły. Alan Uryga wskoczył na plecy próbującego dojść do piłki zawodnika Górnika, a że sytuacja miała miejsce w polu karnym, sędzia Krzysztof Jakubik wskazał na punkt oddalony o 11 metrów od bramki gospodarzy. Do piłki podszedł Szymon Drewniak i uderzeniem w środek bramki, pokonał Załuskę. Szok i niedowierzanie w obozie wiślaków, wielka radość wśród przyjezdnych. Nie minęły trzy minuty, a role się odwróciły. W 62 minucie Prusak fatalnie odbił strzał Zachary, piłka trafiła do Boguskiego, a mający w niedzielę przysłowiowy „dzień konia” pomocnik Wisły, zdobył gola numer 3 dla siebie, i dla Wisły. Goście mogli, i powinni wyrównać kilka minut później. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego główkował Maciej Szmatiuk, jednak piłka przeszła minimalnie obok bramki Białej Gwiazdy. W 69 i 82 minucie szansę na czwartą i piątą bramkę miał Boguski, jednak tym razem zabrakło wyrachowania, precyzji i zwykłego szczęścia. Nie przeszkodziło to jednak w tym, aby w 84 minucie strzelec wszystkich goli dla gospodarzy schodził przy owacjach na stojąco zmieniany przez Jakuba Bartosza, a na trybunach niosło się wesołe: „Bogusia już mamy, na Ligę Mistrzów czekamy”.

Po emocjonującym, pełnym zwrotów akcji meczu Wisła Kraków / Rafał Boguski pokonuje Górnika Łęczna 3:2. Zwycięstwo to pozwala zakończyć Wiśle pierwszą rundę spotkań na 10 miejscu w tabeli. Biorąc pod uwagę passę siedmiu porażek z rzędu zanotowaną w pierwszej części ligowych zmagań, jest to dobra pozycja wyjściowa do walki o grupę mistrzowską. Po przerwie na mecze reprezentacji Wisła rozpocznie zmagania w rundzie rewanżowej, a pierwszy mecz rozegra z Pogonią Szczecin.          



Fotografia ślubna Kraków

 

 

Źródło: tekst: Grzegorz Saj, foto: Dariusz Grochal

Dodano: 2016-11-07 20:18:47


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Ekstraklasa

Wisła Kraków  Górnik Łęczna 

Komentarze