facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

A: Derbowy remis na szczycie (foto)

A: Derbowy remis na szczycie (foto)

Wielkie derby Gminy Słomniki w tym sezonie przybierają szczególną otoczkę bo rywalizują jednocześnie dwie najmocniejsze ekipy w A klasie (Kraków I). Jesienią w Niedźwiedziu padł bramkowy remis, teraz w Słomnikach podopieczni Mateusza Misia liczyli na lepszy rezultat tym bardziej, że tydzień wcześniej po remisie w Skale, stracili na rzecz Niedźwiedzia fotel lidera.

 

 

Mecz dość długo niestety przypominał widowisko bardziej dla koneserów. Duża w tym zasługa grząskiego i ciężkiego do gry boiska. Póki piłkarze obu ekip dysponowali odpowiednim zapasem sił, na murawie oglądaliśmy bardzo wyrównany bój. Z ogromną determinacją grali zwłaszcza miejscowi, którzy za wszelką cenę chcieli szybko objąć prowadzenie. Ogromną walecznością wykazywali się zwłaszcza Strona, Sułko i Bieszczanin, a większość akcji miejscowi budowali prawym skrzydłem, gdzie raz po raz angażowany był Trzeciakiewicz. Słomniczanie często też szukali dynamicznego i silnego fizycznie Khyshchenko ale zdecydowanie więcej na murawie wychodziło tego dnia Trzeciakiewiczowi. To z jego strony przed przerwą było najwięcej zagrożenia. To on właśnie, w 11 minucie jako pierwszy na poważnie zatrudnił Dominika Nowaka. To po jego dośrodkowaniu piłkę do siatki głową zapewne skierowałby Khyschenko ale Dominik Nowak znów był o ułamek sekundy szybszy. Przez pierwsze pół godziny, można było mówić raczej o naporze gospodarzy. Później jednak nieco zelżał i kilka akcji wyprowadzili też przyjezdni. Ci z kolei upatrzyli sobie lewą flankę, gdzie większość akcji przechodziło przez nogi Gałkowskiego. To on najczęściej dorzucał piłki w pole karne Kozuba. Mimo to, najgroźniej zrobiło się w 24 minucie gdy po dośrodkowaniu Rajcy, defensorzy Słomniczanki nieco przysnęli i Kozub w tzw. podbramkowej sytuacji musiał mocniej zaryzykować by do piłki nie dopadł Gorzkowski. 
 
Nieco inaczej układały się losy drugiej połowy. Zdecydowanie lepiej fizycznie, trudy grząskiej nawierzchni znieśli gospodarze. W efekcie podopieczni Łukasza Lecha głównie zapobiegali utracie gola niż szukali szansy na jego zdobycie. Noi gospodarze wypracowali kilka naprawdę dobrych szans by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść ale raz, że znakomicie w bramce dysponowany był Dominik Nowak, a dwa to i słomniczanie mogli nieco precyzyjniej strzelać. Już w 55 minucie mieliśmy pierwszy tego przykład. Po koronkowej akcji Khyshchenko z Hjaijaj, na czystą pozycję wybiegł Trzeciakiewicz ale ku rozpaczy kibiców, przeniósł futbolowkę ponad bramkę. Cztery minuty później po dośrodkowaniu Saroty z kornera, o włos główkując spudłował Strona. Kontynuując serię okazji strzeleckich, po kolejnych kilkuset sekundach, Dominika Nowaka pokonać próbował i Hjaiji tyle tylko, że temu przyszło strzelać niemal z zerowego kąta i szanse na gola nie były tym razem wielkie. O wiele większe miał po kolejnej minucie Sarota, który najpierw dorzucił piłkę z rzutu rożnego, by po kilku sekundach sam wykańczać tą akcję. Strzelił jednak minimalnie obok okienka. 
 
Dziecięciominutowe bombardowanie bramki Nowaka zakończył w 65 minucie Boczarski. Po błędzie Damiana Nowaka, Dominik fenomenalnie interweniował po strzale z niewielkiej odległości. Drużyna Mateusza Misia zaprzepaściła serię okazji strzeleckich w pierwszym kwadransie drugiej połowy i na kolejne tak dogodne już się nie doczekała. Jeszcze w 90 minucie gorąco było po nieprzyjemnym dośrodkowaniu Strony z rzutu wolnego po którym Dominik Nowak wygarnął piłkę niemal spod poprzeczki. Co ciekawe, ostatnie słowo należało do gości. W ostatniej akcji meczu sam na sam z Kozubem wybiegł Lech ale golkiper Słomniczanki ryzykownie i odważnie interweniował na przedpolu ratując swój zespół przed ogromnym zagrożeniem.
 
Futmal MVP przyznaliśmy Dominkowi Nowakowi. Zachował czyste konto w szlagierze sezonu mimo, że Słomniczanka stworzyła sporo naprawdę klarownych okazji strzeleckich. W większości z nich co prawda gospodarze minimalnie pudłowali ale w pozostałych (m.in w 90 minucie) kluczową rolę odegrał właśnie bramkarz Niedźwiedzia.

Klasa A (Kraków I), 09.04.2017
Słomniczanka Lex Kancelaria Słomniki - LKS Niedźwiedź 0:0
 
Sędziował: Jan Moskal (Kraków)
Żółte kartki: Sarota, Sułko, Trzeciakiewicz, Drożniak - Dominik Nowak, Gorzkowski.
Widzów: 700
Słomniczanka: Kozub - Strona, Cebula, Dębowski - Hjaiji, Sarota, Sułko (46 Boczarski), Bieszczanin, Jaworski (46 Drożniak) - Khyshchenko, Trzeciakiewicz.
Niedźwiedź: Dominik Nowak - Szwagrzyk (70 Kolano), Damian Nowak (70 Franaszek), Jelonkiewicz, Bucki - Gałkowski, Cieślik, Rajca (76 Zwoliński), Gorzkowski (80 Burdacki), Przecherka - Lech.
FUTMAL MVP: Dominik Nowak (LKS Niedźwiedź)

Łukasz Lech (grający trener Niedźwiedzia): - Z remisu generalnie jesteśmy zadowoleni. Słomniczanka miała lekką przewagę szczególnie w drugiej połowie. Na pewno gry nie ułatwiało także grząskie boisko. W efekcie nam chyba trochę zabrakło sił po zmianie stron i oddaliśmy nieco inicjatywę gospodarzom. Musieliśmy z powodu skurczów czy urazów zrobić kilka nie do końca planowanych zmian. Dlatego reasumując, ten remis uważam za wynik dla nas korzystny choć nie ukrywam, że liczyliśmy na coś więcej. Zachowaliśmy pozycję lidera i to dla nas na tą chwilę najważniejsze. Rzecz jasna mamy świadomość, że ten punkt w Słomnikach o niczym jeszcze nie przesądza. Dla nas były to bardziej derby niż mecz o awans do okręgówki. Przed nami jeszcze niemal cała runda wiosenna więc naprawdę wiele może się jeszcze wydarzyć.
 
Mateusz Miś (trener Słomniczanki): - Na wstępie gratuluję Niedźwiedziowi tego remisu. Mam wrażenie, że przyjechał tu po jeden punkt i swój cel osiągnął. Mój zespół nastawiony był zdecydowanie bardziej ofensywnie i ciągle szukał okazji do zwycięstwa. Szczególnie w drugiej połowie mieliśmy ich naprawdę dużo ale głównie dzięki znakomitej postawie bramkarza gości, nie padły w tym meczu żadne gole. Nie mam żadnych pretensji do swoich podopiecznych. Zostawili dziś masę zdrowia na tym ciężkim i grząskim boisku, na którym drużynie kreującej ofensywne akcje na pewno było po prostu ciężko. Mimo to wypracowaliśmy dziś sporo akcji ale na drodze stawał nam wspomniany golkiper. Zadowolony jestem także z dobrej formy fizycznej zespołu. Zdecydowanie lepiej znieśliśmy trudy boiska od rywala. Czym różnił się ten mecz od tego w Skale? Myślę, że podejściem mentalnym do spotkania. Niestety z boku wyglądało to tak, jakbyśmy ze Skałą chcieli wygrać jak najmniejszym nakładem sił. W efekcie padł niefortunny gol wyrównujący w 92 minucie i straciliśmy dwa punkty. Dziś jak widać, było już znacznie lepiej bo od pierwszej do ostatniej minuty po prostu walczyliśmy o swoje. Dziś, podobnie jak jesienią w Niedźwiedziu także padł remis, który co prawda w ewentualnej konfrontacji spotkań bezpośrednich daje nam handicap ale póki co do odrobienia jest jeszcze jeden punkt. Musimy tu liczyć na rywali Niedźwiedzia. Nie wierzę bowiem, by zespół ten nie potknął się do końca sezonu. Niemniej my patrzeć musimy przede wszystkim na siebie i swoją grę. Musimy na pewno regularnie zacząć wygrywać.


Relacja wykonana w ramach usługi:
Patronat Medialny Futbol-Małopolska (futmal.pl/patronat) 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2017-04-10 00:31:26


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa A (Kraków I)

Niedźwiedź  Słomniczanka 

Komentarze


Ekstraklasa

Sandecja Nowy Sącz
2:2
Lechia Gdańsk
16.12.2017
18:00
Pogoń Szczecin
1:0
Arka Gdynia
16.12.2017
15:30
Legia Warszawa
0:2
Wisła Płock
16.12.2017
20:30
Lech Poznań
3:1
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
17.12.2017
15:30
Wisła Kraków
1:2
Zagłębie Lubin
17.12.2017
18:00
Górnik Zabrze
:
Cracovia Kraków
18.12.2017
18:00

Futsal Ekstraklasa

Słoneczny Stok Białystok
:
FC Toruń
20.12.2017
20:00

Futsal Ekstraliga Kobiet

AZS UJ Kraków
1:1
Wanda Słomniczanka Słomniki
16.12.2017
19:00
ROW Rybnik
11:2
AZS UŚ Katowice
17.12.2017
17:00
ISD-AJD Częstochowa
2:1
Rolnik Głogówek
17.12.2017
17:00
Rolnik Głogówek
:
ROW Rybnik
20.12.2017
18:00

I Liga Futsalu Kobiet (gr. południowa)

Naprzód Sobolów AZS UEK
6:2
Wierzbowianka Wierzbno
16.12.2017
16:00