facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

1LJ: Kwartet wielicki z koncertem na Arenie (foto)

1LJ: Kwartet wielicki z koncertem na Arenie (foto)

To był jeden z lepszych meczów jakie przyszło nam oglądać tej wiosny w tej grupie I ligi juniorów. I do tego miana przyczyniły się obie ekipy. Mowa tu szczególnie o pierwszych 55 minutach, gdy obie ekipy zagrały na bardzo wysokiej intensywności i dzięki temu obejrzeliśmy naprawdę kawałek dojrzałego piłkarsko futbolu. 

 

 

Oba zespoły zaprezentowały przemyślane akcje, podobny, techniczny styl gry i naprawdę solidną grę szczególnie defensywną. Różnicę, dzięki której Górnicy mieli w tym meczu przewagę - robiła konsekwencja w rozgrywaniu piłki. Tu, górowali podopieczni Piotra Pasternaka i to oni o wiele dłużej utrzymywali się przy piłce. Intrygowała jednak także i gra krakowian. Podopieczni Michała Dąbrowskiego inteligentnie i szczelnie się bronili. Duża w tym zasługa dynamicznych i szybkich obrońców, walecznych graczy w środku pola oraz pełniącego rolę pędziwiatra Tatara. Gospodarze (bo taką rolę tego dnia na Arenie Wieliczka pełnili gracze Borku Kraków) odpierali całą masę akcji ofensywnych wieliczan i często czynili to skutecznie. Wyprowadzane kontry także miały swój scenariusz i Świerczyński także całkiem bezrobotny nie był. 
 
W zespole gości (Górnik Wieliczka) prym wiódł tego dnia środkowy pion zespołu. W defensywie zarówno tą mrówczą, jak i kluczową robotę wykonywał Kurzawiński. Roztropność, dynamiczne utrzymywanie się przy piłce oraz przegląd pola u tego chłopaka doprowadziły go do miana FUTMAL MVP w tym spotkaniu. Świetnym uzupełniem atutów Kurzawińskiego był w tym pojedynku Piątek. To piłkarz, który uaktywniał się w momencie uruchamiania akcji ofensywnych. Jego podania oraz uderzenia ze stałych fragmentów gry nie pozostawiały wiele do życzenia. Bardzo aktywny i wręcz wszędobylski był z kolei Rutkiewicz. Wychodził obronną ręką z sytuacji, w których wydawało się, że musi stracić piłkę. Miał skuteczny ciąg na bramkę i wydaje się że idealnie pasował/uzupełniał styl gry oraz zadania Piątka czy Kurzawińskiego. Kręgosłup gry Górników domykał wreszcie Rembecki, zawodnik który znakomicie wykorzystał czas rehabilitacji Głowackiego i ze zmiennika, stał się co najmniej równorzędną alternatywą na szpicę w Górniku.
 
Dość jednak rozwodów nad niuansami. Wieliczanie od pierwszego gwizdka zajęli się atakowaniem. Mało było gry równoległej. Wymieniano kilka krótkich podań wyprowadzając akcję ze strefy obronnej i przy pierwszej możliwej okazji, posyłano podania które zmuszały do wysiłku defensywę krakowian. Już w 7 minucie na listę strzelców mógł wpisać się Rembecki. Po znakomitym dośrodkowaniu Kubika, spokojnie przyjął piłkę ale został w ostatniej chwili przyblokowany. Górnicy nacierali ale pod bramkę rywala docierali sporadycznie. Niezwykle istotna zatem stała się akcja z 14 minuty gdy Piątek dorzucił w pole karne idealną piłkę z rzutu wolnego, a rosły Czyżowski głową skierował ją do siatki. Przed przerwą, defensywę Borku rozmontowano jeszcze tylko trzykrotnie. W 18 minucie Kurzawiński znakomitym podaniem z głębi pola uruchomił Rembeckiego, ten z kolei dorzucił wzdłuż bramki piłkę do Kubika, któremu na drodze do bramki stanął słupek. Podobnie zresztą zakończyła się próba Piątka z rzutu wolnego dwie minuty później. I wreszcie w 37 minucie po kolejnym już aspirującym do miana asysty podaniem popisał się Kubik ale Rembecki tego dnia grał w "do trzech razy sztuka". 
 
Zespół Borku wyprowadzał liczne i niebezpiecznie z pozoru akcje. Dużo pracy zwłaszcza na lewym skrzydle mieli Góralczyk i Kubik. Szarżował tam wspomniany wcześniej Tatar ale podwajany, był często w ostatniej chwili neutralizowany. Mimo to, gospodarze w końcówce pierwszej połowy zdołali poważniej pogrozić palcem. W 39 minucie zaskakujący strzał z 20 metrów z pierwszej piłki oddał Mosio i gdyby było tylko nieco celniej, Świerczyński miałby twardy orzech do zgryzienia. Kilka chwil później krakowianie "wyklepali" akcję, dzięki której oko w oko ze "Świerszczem" stanął Żak. Obaj do piłki dopadli w zasadzie jednocześnie, obaj poświęcili się akcji bez reszty. Ostatecznie, choć kosztowało to wykonanie groźnie wyglądającego pół-salta - wygrał pojedynek golkiper Górnika. 
 
Na drugie 45 minut można było zacierać ręce. Z rozmachem drugą połowę rozpoczęli wieliczanie. Po podaniu Rembeckiego, tym razem słupek bramki Latały ostrzeliwał Rutkiewicz. Ale chwilę później swoją trzecią okazję otrzymał Rembecki i to oznaczało koniec nadziei krakowian na wywalczenie punktów w tym meczu. To był kluczowy dla układu sił na boisku moment. Zespół Borku od tej chwili zmniejszył opór i wieliczanie dominowali już bezdyskusyjnie. A że i im parcie na bramkę rywala nieco spadło, tempo gry także opadło. Nie spadła na szczęście ilość bramkowych okazji. Różnica polegała na tym, że oglądaliśmy mały festiwal ich marnowania. Nie mieli szczęścia najwyżsi na boisku Czyżowski i Frydecki. Obaj w trochę niewyjaśnionych okolicznościach pudłowali z powietrza niemal z linii bramkowej. Szczególnej urody była zwłaszcza akcja, po której pudłował Frydecki. Solówkę pokazał i to niezwykłą, bo w różnoraki sposób aż trzech graczy mijał Rutkiewicz, by na końcu jeszcze mięciutko i precyzyjnie dorzucić piłkę na głowę Frydeckiego - chapeau bas!
 
Borek po utracie drugiego gola nieco zgasł ale na kwadrans przed końcem błysnął jeszcze filmową akcją Żaka z Zięburą, po której Żak huknął minimalnie obok słupka.

I liga juniorów (Kraków-mistrzowska), 30.04.2017
Borek Kraków - Górnik Wieliczka 0:2 (0:1)
Czyżowski 14, Rembecki 51 
 
Sędziował: Artur Daniel (Kraków)
Żółta kartka: Sabat
Widzów: 30
Borek: Latała (82 Mazur) - Kowalczyk, Hrones (65 Zapała), Sabat, Bentkowski - Zięba (56 Ziębura), Adamski (75 Ryrała), Mosio (69 Piórecki), Seweryn (78 Żurek), Tatar (80 Ładowski) - Żak.
Górnik: Świerczyński - Miękina (60 Morawski), Czyżowski, Józefek - Kurzawiński, Ptak - Sz.Kubik (58 Manaseryan), Rutkiewicz, Piątek (60 Przybyłek), Urbańczyk (65 Głowacki) - Rembecki (55 Frydecki)
FUTMAL MVP: Kamil Kurzawiński (Górnik)
 
Piotr Przybyłek (pomocnik Górnika): - Wydaje mi się, że cały ten mecz był pod naszą kontrolą. Założenia przedmeczowe były takie, aby jak najdłużej utrzymywać się przy piłce, nie dać rywalowi pograć piłką, szybko do niego doskakiwać, przejmować piłkę i wywalczyć kontrolę na wydarzeniami na boisku. Okazji na bramkę mieliśmy całkiem sporo, wpadły tylko dwa gole ale dały nam one zwycięstwo i tak naprawdę o to w tym wszystkim chodzi. Naszym celem jest zdobywanie trzech punktów i nie ma większego znaczenia w jakich rozmiarach będą to zwycięstwa. Co do umiejętnej grze defensywnej Borku to wcale nas to specjalnie nie zaskoczyło. Już sama pozycja w tabeli wskazywała, że Borek miał chrapkę na to by włączyć się do walki o awans. Dziś prawdopodobnie im to uniemozliwiliśmy i choć Borek zaprezentował się faktycznie nieźle, to na dobrą sprawę nie miał większych szans na zdobycie gola w tym meczu. Czy miałem jakieś zadania do wykonania wchodząc na boisko za Marcina Piątka, który słynie z kapitalnych podań ofensywnych? Specjalne to one nie były. Moim zadaniem było wesprzeć zespół świeżym zapasem sił, powalczyć o piłki w środku pola, pomóc w utrzymaniu korzystnego rezultatu. Z Marcinem rywalizujemy o miejsce w składzie ale na dzień dzisiejszy trzeba mu oddać to, że dysponuje świetną intuicją jeśli chodzi o podania prostopadłe. Rywalizacja z nim nie jest łatwa ale w związku z tym, że gra także w drużynie juniorów młodszych, jest czasami oszczędzany tak jak dziś i jest to dla mnie okazja by zaprezentować się trenerowi.
 
Nikodem Morawski (obrońca Górnika): - Czy rola rezerwowego zarówno w juniorach młodszych jak i starszych mi odpowiada? Na pewno nie, ale na dzień dzisiejszy taki stan rzeczy rozumiem i akceptuję. Tak naprawdę wciąż jestem na etapie powrotu do gry po skręceniu stawu skokowego prawej, mojej lepszej nogi więc budowanie formy, która pozwoli mi wskoczyć do wyjściowej jedenastki zapewne jeszcze chwilę potrwa. Na chwilę obecną wiem i widzę, że moja forma odbiega jeszcze od wielu pozostałych graczy więc zdaję sobie sprawę z tego, że najpierw muszę nabrać pewności siebie, złapać formę i wtedy będziemy myśleć o wyjściowym składzie. Czy jestem uniwersalnym żołnierzem? Ehh, oczywiście że nie. Owszem pojawiam się na boisku na różnych pozycjach ale moje miejsce jest na skrzydle, tam czuje się najlepiej. Tam mogę wdawać się w pojedynki jeden na jeden z przeciwnikiem, w których dobrze się odnajduję. Co do dzisiejszego rywala to na pewno warte uwagi jest to, że do samego końca ambitnie walczył, stawiał wysoki presing nawet na naszej obronie i taki stan rzeczy utrzymywał się w zasadzie do ostatniej minuty. My na szczęście też rozegraliśmy bardzo dobre zawody i co ważne na wysokim poziomie już od pierwszej minuty. Uważam, że znakomicie graliśmy zwłaszcza w środku pola, gdzie rozegraliśmy kilka akcji, które są moim zdaniem wręcz godne podziwu. 


Relacja wykonana w ramach usługi:
Patronat Medialny Futbol-Małopolska (futmal.pl/patronat)

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2017-04-30 23:50:52


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: I liga juniorów (Kraków - mistrzowska)

Górnik  Borek 

Komentarze


I liga oldbojów (Kraków)

Hutnik Kraków
2:4
Wisła Kraków
16.10.2017
18:00
Cracovia Kraków
6:2
Prokocim Kraków
16.10.2017
18:30
Borek Kraków
1:1
Clepardia Kraków
16.10.2017
16:15
Orzeł Piaski Wielkie
5:1
Prądniczanka Kraków
16.10.2017
16:15
Garbarnia Kraków
2:0
Grębałowianka Kraków
16.10.2017
19:00

II liga oldbojów (Kraków)

Opatkowianka Opatkowice
5:2
Krakus Swoszowice
16.10.2017
16:15
Zwierzyniecki Kraków
1:3
Tyniec Kraków
16.10.2017
16:15
Armatura Kraków
5:0
Victoria Kobierzyn
16.10.2017
16:15
Wieczysta Kraków
2:3
Strzelcy
16.10.2017
16:15
Dąbski
4:2
Wanda Kraków
16.10.2017
16:15

Ekstraklasa

Cracovia Kraków
3:0
Pogoń Szczecin
16.10.2017
18:00

I liga polska

Puszcza Niepołomice
2:1
Ruch Chorzów
18.10.2017
15:00
Raków Częstochowa
1:1
Podbeskidzie Bielsko Biała
18.10.2017
15:00
Pogoń Siedlce
:
Olimpia Grudziądz
18.10.2017
19:00
Zagłębie Sosnowiec
:
Chrobry Głogów
18.10.2017
19:00
GKS Katowice
:
Stomil Olsztyn
18.10.2017
20:00

II liga polska

Gryf Wejherowo
1:1
Legionovia Legionowo
18.10.2017
15:00
GKS Bełchatów
2:2
Gwardia Koszalin
18.10.2017
18:00

IV liga (Kraków-Wadowice)

Pcimianka Pcim
1:2
Wiślanka Grabie
18.10.2017
15:30
Dalin Myślenice
0:1
Hutnik Kraków
18.10.2017
15:00

Klasa Okręgowa (Kraków I)

Słomniczanka Lex Słomniki
3:0
Przebój Wolbrom
18.10.2017
15:30

Centralna Liga Juniorów (Wschód)

AS Progres Kraków
3:0
Wisła Płock
18.10.2017
11:00

Małopolska Liga Trampkarzy

Sokół Stary Sącz
2:1
Beskid A.
17.10.2017
16:00
Karol Wadowice
1:2
Puszcza
18.10.2017
15:30

I liga juniorów (Wieliczka-Myślenice)

Contra Sułków
:
Górnik Wieliczka
18.10.2017
18:00

Futsal Ekstraklasa

Red Dragons Pniewy
1:2
FC Toruń
16.10.2017
20:00