facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

E: Z mistrzem jak równi z równym

E: Z mistrzem jak równi z równym

Meczem z Legią Warszawa zainaugurowali rozgrywki w grupie mistrzowskiej piłkarze Wisły Kraków. Biała Gwiazda musiała radzić sobie bez swojego kapitana Arkadiusza Głowackiego, który doznał kontuzji. W zespole gospodarzy nieobecny był - również z powodu kontuzji – Michał Kucharczyk. 

 

 

Pierwsze minuty spotkania nie przyniosły klarownych sytuacji dla którejś z drużyn. W 21 minucie zrobiło się groźnie pod bramką Wisły. Najpierw strzał Miroslava Radovicia został zablokowany, a dobijający piłkę Tomas Necid posłał ją obok słupka. Na kolejną, godną odnotowania sytuację, trzeba było czekać do 38 minuty. Wówczas to z dystansu uderzył Thibault Moulin, ale Łukasz Załuska był na posterunku. Wiślacy odpowiedzieli dopiero w 41 minucie. Paweł Brożek, strzelając z trudnej pozycji, trafił jednak jedynie w boczną siatkę bramki Legii.

Dużo ciekawsza okazała się druga odsłona meczu. Wiślacy rozpoczęli ją od oskrzydlających akcji Rafała Boguskiego i Tomasza Cywki, jednak nie przyniosły one zmiany rezultatu. Gospodarze odpowiedzieli mocnym, ale niecelnym uderzeniem Vadisa Odjidjii – Ofoe. Po kolejnej akcji wiślacy wywalczyli rzut rożny. Do dośrodkowanej piłki wyskoczył Alan Uryga i strzelił tuż nad poprzeczką. Gospodarze zrewanżowali się strzałem Moulina, jednak piłka o kilkadziesiąt centymetrów minęła słupek bramki Załuski. W 56 minucie Petar Brlek zagrał długą piłkę do wbiegającego w pole karne Pawła Brożka, napastnik Wisły trącił ją delikatnie, a następnie został ścięty równo z murawą przez Macieja Dąbrowskiego. Arbiter nie wahał się ani przez sekundę i podyktował rzut karny. Pewnym wykonawcą jedenastki okazał się Brlek i goście objęli prowadzenie. Jacek Magiera zareagował zmianami, wprowadzając na boisko Kaspera Hamalainena i Guilherme. I to Fin i Brazylijczyk stworzyli kilka minut po wejściu na plac gry sytuacje bramkowe, ale zabrakło odrobinę szczęścia i precyzji. W 71 minucie mogło być 0:2. Brlek popisał się kapitalnym uderzeniem z dystansu, które zostało w równie fantastyczny sposób wybronione przez Arkadiusza Malarza. W 75 minucie w pole karne Wisły zawędrował Arkadiusz Jędrzejczyk, trafiło do niego dośrodkowanie od jednego z kolegów i obrońca Legii strzałem głową wyrównał stan meczu. Po chwili koszmarną stratę przed polem karnym zaliczył Krzysztof Mączyński. Hamalainen mając przed sobą tylko Załuskę uderzył jednak w poprzeczkę i piłka opuściła plac gry. Wisła nie zamierzała cieszyć się z jednego punktu i w 85 minucie przeprowadziła kontratak: Jakub Bartosz zagrał do Brożka, a napastnik Białej Gwiazdy strzelił w światło bramki, jednak piłka trafiła w ręce Malarza.

Remis na wyjeździe z wciąż aktualnym mistrzem Polski i jednym z głównych aspirantów do tego tytułu jest sukcesem Wisły. Wprawdzie po tej kolejce strata do czwartego miejsca zwiększyła się do siedmiu punktów, jednak w przypadku zwycięstwa Legii nad Lechią okazać się może, że niedzielny remis był odrobieniem jednego punktu. Kluczowym dla wiślaków będzie sobotnie spotkanie, które rozegrają przy Reymonta 22. Ich przeciwnikiem będzie sąsiad z ligowej tabeli – Lechia Gdańsk.

Lotto Ekstraklasa, 30.04.2017
Legia Warszawa – Wisła Kraków 1:1 (0:0)
Jędrzejczyk 75 - Brlek 58 (k)

Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Żółta kartka: Moulin.
Legia: Arkadiusz Malarz – Artur Jędrzejczyk, Maciej Dąbrowski, Michał Pazdan, Adam Hlousek – Dominik Nagy (73 Sebastian Szymański), Michał Kopczyński (61 Guilherme), Thibault Moulin, Vadis Odjidja-Ofoe, Miroslav Radović – Tomas Necid (61 Kasper Hämäläinen).
Wisła: Łukasz Załuska – Tomasz Cywka, Alan Uryga, Ivan Gonzalez, Maciej Sadlok – Patryk Małecki (90 Zdenek Ondrasek), Petar Brlek, Krzysztof Mączyński, Pol Llonch, Rafał Boguski (66 Jakub Bartosz) – Paweł Brożek (86 Mateusz Zachara).

Źródło: Grzegorz Saj

Dodano: 2017-05-01 17:44:10


Zobacz też: Ekstraklasa - grupa mistrzowska

Wisła Kraków  Legia Warszawa  Brlek 

Komentarze