facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

E: Zatrzaskiwane drzwi do Europy

E: Zatrzaskiwane drzwi do Europy

To miał być mecz o sześć punktów. Zwycięstwo gospodarzy pozwalało im podtrzymać wprawdzie małe - a po zdobyciu Pucharu Polski przez Arkę Gdynia jeszcze mniejsze - ale wciąż realne szanse na zajęcie miejsca premiowanego awansem do europejskich pucharów.

 

 

Wisła Kraków zajmowała przed meczem z Lechią Gdańsk piąte miejsce w ligowej tabeli tracąc do ligowego podium siedem punktów. Wiślacy od początku meczu próbowali stworzyć - głównie za sprawą Patryka Małeckiego - zagrożenie w ofensywie, ale niewiele z niego wychodziło. Groźniejsze za to były akcje gości. Najpierw Sławomir Peszko został sfaulowany przed polem karnym i Rafał Wolski strzelał z rzutu wolnego z 17 metrów, na szczęście trafił w mur. Po chwili przed szansą stanął Marco Paixão, ale strzelił tuż obok słupka. Wisła odpowiedziała jedynie akcją Petara Brleka z Pawłem Brożkiem, ale napastnik Wisły został powstrzymany przez obrońców rywala. 

Losy spotkania rozstrzygnęły się na początku jego drugiej części. W ciągu kilku minut dwie żółte kartki zarobił Tomasz Cywka i Wisła musiała grać w osłabieniu. Dodatkowo trener Kiko Ramirez zdecydował o wpuszczeniu rezerwowego obrońcy, debiutującego w wiślackich barwach, Jakuba Bartkowskiego za ofensywnego Rafała Boguskiego. Na niewiele się to zdało, bo w 58 minucie Lukas Haraslin posłał piłkę między nogami Łukasza Załuski i mimo ofiarnej interwencji Arkadiusza Głowackiego, futbolówka wtoczyła się do bramki. W wyniku kolejnych zmian na murawie zameldowali się Jakub Bartosz i Mateusz Zachara, ale doświadczony Duszan Kuciak wygrał dwa ważne pojedynki z każdym z nich. Strzał Zachary bramkarz Lechii sparował na rzut rożny, po jego rozegraniu w polu karnym sfaulowany został Ivan Gonzalez, ale sędzia Paweł Gil nie dopatrzył się przewinienia, czym naraził się na srogi gniew trybun. Mimo gry w osłabieniu wiślacy atakowali bramkę gdańszczan. Z dystansu uderzał Krzysztof Mączyński, kolejną szansę miał Zachara. Nie przełozyło się to jednak na efekt bramkowy. Jakby tego było mało, w końcówce doznali kolejnego osłabienia, gdy sędzia odesłał na trybuny trenera Ramireza. 

Porażka z Lechią sprawia, że szanse Wisły na zajęcie miejsca na podium i awans do europejskich pucharów zmalały niemal do zera. O kolejne ligowe punkty Wisła powalczy z Jagiellonią Białystok. W spotkaniu z liderem ekstraklasy Biała Gwiazda będzie musiała sobie poradzić bez swojego kapitana Głowackiego, który otrzymał ósmą żółtą kartkę w tym sezonie. Mecz zostanie rozegrany w Białymstoku, w sobotę o godzinie 15.30. 

Lotto Ekstraklasa, 06.05.2017
Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 0:1 (0:0)
Haraslin 58

Sędziował: Paweł Gil (Lublin)
Żółte kartki: Cywka, Głowacki, Sadlok, Bartosz - Janicki, Maloca, Sławczew
Czerwona kartka: Cywka (za dwie żółte)
Widzów: 16021 
Wisła: Załuska – Cywka, Głowacki, Gonzalez, Sadlok – Mączyński, Llonch – Boguski (52 min – Bartkowski), Brlek , Małecki (69 min – Bartosz)– Brożek (66 min – Zachara)
Lechia: Kuciak – Haraslin (76 min – Stolarski), Janicki, Maloca, Wawrzyniak – F. Paixao, Borysiuk, Sławczew (62 min – Kuświk), Wolski, Peszko - M. Paixao (69 min – Nunes)

 

Źródło: Grzegorz Saj

Dodano: 2017-05-07 08:50:41


Zobacz też: Ekstraklasa - grupa mistrzowska

Wisła Kraków  Lechia Gdańsk 

Komentarze