facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

MLT: Pasy pokonane przy Wielickiej! (foto)

MLT: Pasy pokonane przy Wielickiej! (foto)

Do małej, ale jakże istotnej niespodzianki doszło w poniedziałek przy Wielickiej. Walcząca zaciekle z Wisłą i Sandecją o triumf w Małopolskiej Lidze Trampkarzy Cracovia przegrała na własnym stadionie z AP 21 Kraków - drużyną środka tabeli. Porażka niezwykle ważna dla układu tabeli bo daje ogromny handicap Białej Gwieździe i nowosądeczanom na końcówkę trwającego sezonu.
 
Goście, decydujący cios zadali poniekąd przypadkowo. Gol padł bowiem po bardzo niefortunnym, aczkowiek ewidentnym faulu Frączka na bardzo aktywnym w tym pojedunku Surówce. Karnego na gola zamienił Ferenc i niespodzianka stała się faktem. Niespodzianką ten wynik można nazwać także i z przebiegu gry. Nie było to może porywające widowisko ale piłkarze obu ekip odwdzięczali się naprawdę dojrzałym futbolem. Cracovia angażowała do gry każdego z graczy. Każda akcja zaczynała się pod własnym polem karnym, niejednokrotnie także z udziałem golkipera Sikory. Pasy kreowały grę i robiły to naprawdę wręcz książkowo. Schody zaczynały się jednak pod polem karnym "Akademików". Ci także solidnie pracowali w defensywie, wyprowadzali również ciekawe akcje ale w ich grze było znacznie mniej konsekwencji i o wiele rzadziej docierali pod bramkę Sikory.
 
Pasy tradycyjnie ciężar gry często przesuwały na prawą flankę, gdzie urzędował Wojewoda. Niesłychanie waleczny był na szpicy Janusik i z takiego układu należało spodziewać się sporych korzyści dla miejscowych. Ale te nie nadchodziły. Z solidnej gry zrodziły się bodaj tylko trzy bramkowe okazje. W 10 minucie Michura dośrodkował idealnie do Janusika, ten przytomnie przyjął piłkę i błyskawicznie strzelił tyle tylko, że mało precyzyjnie. W 24 minucie znów dał się rywalom we znaki Janusik. Wywalczył kluczową dla akcji piłkę w środkowej strefie boiska i uruchomił Frączka. Ten ostatni strzelał w dogodnych okolicznościach z 20 metrów ale na szczęście dla rywali - wprost w ręce Zalewskiego. Najlepszą, ale wciąż nie idealną akcję Pasy skleciły w 32 minucie gdy Wojewoda dorzucił piłkę na głowę Janusika. Snajper miejscowych nie do końca dobrze obliczył lot piłki i choć miał klarowną pozycję to uderzył obok bramki. 
 
Przyjezdni Sikorę straszyli także rzadko, bo tylko dwukrotnie i to po stałych fragmentach gry. W 5 minucie Ferenc zmusił go do sparowania piłki na kornera, a w 28 minucie podniósł mu poziom adrenaliny groźnym dośrodkowaniem z wolnego na głowę Surówki. Ten ostatni minął się minimalnie z piłką i na strachu miejscowych się skończyło.
 
Pasy na drugą połowę wyszły w nieco odmienionym składzie. Zabrakło dwóch najsilniejszych ogniw: Wojewody i Janusika. Zszedł z boiska także groźny Strózik. Zmiennicy jednak wydaje się, że dawali radę bo i Zdziarski na lewej flance i Przybyło na prawej (przed przerwą grał po lewej stronie) czy Włoch w środku, a przede wszystkim Bociek na szpicy wciąż nękali defensywę AP 21. I w sumie Bociek właśnie mógł zostać królem polowania. W 40 minucie po idealnej centrze Przybyło, Bociek główkował wprost do rąk bramkarza, a w 59 minucie po dośrodkowaniu Zdziarskiego, przytrafił mu się kiks na 10 metrze od bramki. Bliski szczęścia był też w końcówce Pandyra, który przedzierał się ofiarnie w pole karne aż do starcia z Zalewskim ale ostatecznie gol nie padł. Na tym w zasadzie koniec eskapad podopiecznych Piotra Pasternaka. No, może warto jeszcze nadmienić centrostrzał Zdziarskiego z 48 minuty, gdy piłka wylądowała na poprzeczce. 
 
Cracovia, choć na nadmiar tych sytuacji narzekać nie mogła, to miała argumenty by wygrać to spotkanie. Nieco mniej mieli ich goście ale to oni okazali się bardziej efektywni. Trochę było w tym przypadku, bo Frączek o włos spóźnił się z interwencją i podciął w polu karnym Surówkę stąd "Akademicy" dostali karnego i jedyny gol w meczu padł po skutecznej egzekucji Ferenca. 
 
Trudno jednoznacznie wskazać najbardziej wartościowego gracza tego pojedynku. Bardzo dobrą pierwszą połowę zantowali Janusik i Wojewoda. Można gdybać, że jeśli dotrwaliby do końca meczu, pomiędzy nimi wybierano by MVP meczu. W ekipie gości nieźle prezentował się Surówka. To filigranowy zawodnik, który był chyba najtrudniejszym rywalem w środku pola, najtruniejszym do zatrzymania. Przekonali się o tym rozgrywający Pasów i to kilkakrotnie, a i w końcowym efekcie także Frączek, który sprokuował na tym graczu właśnie jedenastkę, decydującą o losach meczu. I wobec tych okoliczności, to właśnie Adrian Surówka został mianowany na FUTMAL MVP.

Małopolska Liga Trampkarzy, 15.05.2017
Cracovia Kraków - AP 21 Kraków 0:1 (0:0)
Ferenc 50 (k)
 
Sędziował: Tomasz Tatarzyński (Kraków)
Kary 3-minutowe: 0-1 (Surma)
Widzów: 30
Cracovia: Sikora - Nawrot, Barański, Wohlman, Michura - Przybyło, Strózik, Frączek, Pałkowski, Wojewoda - Janusik oraz Wąsiewski, Włoch, Dziób, Czerniawski, Bociek, Pandyra, Zdziarski.
AP 21: Zalewski - Lesak, Chromy, Orłoś, SUrma - Gałka, Surówka, Zgierski, Ferenc, Madej - Zabagło oraz Wróblewski Szuba, Leżański, Doroz, Rybak, Kubas.
FUTMAL MVP: Adrian Surówka (AP 21)
 
Wiktor Przybyło (pomocnik Cracovii): - Bardzo bolena to porażka. Nie pokazaliśmy wszystkiego co najlepsze w tym meczu. Mieliśmy kilka okazji, które powinniśmy wykorzystać. Tak się nie stało i jeden dosłownie błąd, głupio zarobiony rzut karny zadecydował o tym, że niesłychanie ważne trzy punkty nam dziś uciekły w komplecie. Zgadzam się z Panem, że tych sytuacji bramkowych faktycznie nie było jakoś specjalnie dużo ale były dogodne i śmiało można było myśleć o wygranej. Czemu po przerwie zmieniłem skrzydło z lewego na prawe? Generalnie czuje się dobrze na obu stronach ale założenie było takie, że Oskar Zdziarski w drugiej połowie pojawi się na lewej flance i ja swoje zadania miałem kontynuować po drugiej stronie boiska. 

Krzysztof Bociek (napastnik Cracovii): - Co powiedział nam trener tuż po meczu? Podtrzymywał nas na duchu. Dał do zrozumienia, że choć nasze szanse na wygranie ligi wyraźnie zmalały, to nie ma nic do stracenia i walczyć trzeba do końca zwłaszcza, że Wisła czy Sandecja jeszcze może gdzieś się potkną, a przecież i my sami możemy obu ekipom jeszcze odebrać punkty. Nie składamy broni bo i nie ma po co. Trzeba walczyć o wygraną w każdym kolejnym meczu i bacznie obserwować co robią przeciwnicy. Czy ta liga bywa nieobliczalna? To jest futbol, tu każdy może każdego zaskoczyć. Niemniej faktycznie najciężej zaskoczyć jest chyba Wisłę czy Sandecję. Ale obie te ekipy potraciły już punkty i to z rywalami niżej notowanymi, podobnie zresztą my dzisiaj więc choć zadanie mamy naprawdę ciężkie, to wcale nie jest niemożliwe do wykonania. Czy trener planował przed meczem występ Janusika tylko w pierwszej połowie? Nie, przynajmniej trener tak tego nie przedstawiał. O tym, że mam w miejsce Janusika wejść na boisko dowiedziałem się dopiero w przerwie meczu. Czy rywalizujemy ze sobą o miejsce na szpicy? Pewnie tak, ale w tej drużynie rywalizacja w żaden sposób nie odbija się na relacjach między zawodnikami. Uważam, że to zdrowa rywalizacja, a i szans oboje dostajemy wydaje mi się po równo.
 


Relacja wykonana w ramach usługi:
Patronat Medialny Futbol-Małopolska (futmal.pl/patronat)

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2017-05-15 21:59:03


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Małopolska Liga Trampkarzy (I)

Cracovia  AP 21 Kraków 

Komentarze


I liga oldbojów (Kraków)

Wisła Kraków
6:4
Hutnik Kraków
26.06.2017
18:00
Prokocim Kraków
2:3
Cracovia Kraków
26.06.2017
18:00
Clepardia Kraków
3:0
Borek Kraków
26.06.2017
18:00
Prądniczanka Kraków
2:2
Orzeł Piaski Wielkie
26.06.2017
18:00
Grębałowianka Kraków
2:0
Garbarnia Kraków
26.06.2017
18:00

II liga oldbojów (Kraków)

Krakus Swoszowice
1:3
Opatkowianka Opatkowice
26.06.2017
18:00
Tyniec Kraków
3:4
Zwierzyniecki Kraków
26.06.2017
18:00
Victoria Kobierzyn
2:0
Armatura Kraków
26.06.2017
18:00
Strzelcy
2:6
Wieczysta Kraków
26.06.2017
18:00
Wanda Kraków
1:6
Dąbski
26.06.2017
18:00

Seniorzy

Młodzież

Inne

Patronat medialny