facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

1LJM: Z hattrickami na Jadwigę (foto)

1LJM: Z hattrickami na Jadwigę (foto)

Podopieczni Piotra Pasternaka w czwartowe popołudnie zameldowali się w Parku Krowoderskim. Rywalem juniorów młodszych Górnika Wieliczka był zespół Jadwigi Kraków. Wygrana gości mogła sprawić, że znaleźliby się oni na szerokiej autostradzie do wygrania grupy mistrzowskiej. 

 

 

Górnicy do tego meczu podeszli pewni swego i tą pewność było widać na boisku od pierwszych minut. Przyjezdni większość akcji starali się przeprowadzać prawą flanką, gdzie brylował Maksymilian Kubik, który raz po raz wprawiał w zakłopotanie obrońców Jadwigi. Pierwszy strzał na bramkę oddał w ósmej minucie Marcin Piątek, ale jego próba nie sprawiła większych problemów interweniującemu Barwińskiemu. Golkiper gospodarzy tyle szczęścia nie miał dwie minuty później. Z prawej strony futbolówkę w pole karne dośrodkował Maciej Kłys, a całą akcję zamknął skutecznym wślizgiem na dalszym słupku Przemysław Głowacki i otworzył tym samym wynik spotkania. W 15. minucie w rolę asystenta znów wcielił się Kłys. Pomocnik Górnika ponownie posłał świetną piłkę na głowę popularnego Pejsona, lecz tym razm snajper gości okazał się gorszy od bramkarza. Gracze Jadwigi swoje szyki skupiali w defensywie i jedynie od czasu do czasu stać ich było na przeprowadzenie jakiegoś kontrataku. Na indywidualny rajd z okolic środka placu gry zdecydował się Karol Przybek. Po drodze minął dwóch rywali i znalazł się sam przed Hubertem Świerczyńskim. Praktycznie bezrobotny do tej pory bramkarz Górnika utrzymał jednak odpowiedni poziom koncentracji i stanął na wysokości zadania, oddalając zagrożenie spod własnej bramki. W 25. minucie bardzo aktywny tego dnia Kłys zagrał do Manaseryana, a ten będąc blisko bramki oddał kąśliwy strzał, ale Barwiński z trudem wyłapał futbolówkę. Jednak kilka sekund później golkiper miejscowych drugi raz tego dnia był zmuszony do kapitulacji. Po podaniu ze środka pola, sam z piłką w polu karnym znalazł się Maksymilian Kubik i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę podwyższył rezultat.
 
Po kolejnych 180 sekundach podopieczni Piotra Pasternaka znów mieli powody do radości. W tym przypadku wielką wolą walki i ambicją popisał się Kłys, który wygarnął piłkę z linii końcowej i idealnie zagrał do Głowackiego, a ten bez żadnych problemów trafił do siatki. Górnik cały czas grał swoje, nie pozwalał przeciwnikom na zbyt wiele. W dalszym ciągu większość akcji była przeprowadzana prawą flanką i gołym okiem było widać, że Jadwiga to właśnie w tej strefie boiska ma największe mankamenty. Od czasu do czasu goście szukali szczęścia w strzałach z dystansu. Na jedną z takich prób zdecydował się Kamil Kurzawiński, ale minimalnie się pomylił. Przed przerwą Jadwiga mogła zdobyć bramkę dającą jeszcze jakieś nadzieje. Filip Skałka znalazł się na szesnastym metrze, a piłka po jego strzale odbiła się od Kurzawińskiego i nieznacznie przeszła koło słupka i zdezorientowanego całą sytuacją Świerczyńskiego. 
 
Na drugą odsłonę goście wyszli na murawę z jedną zmianą. Grającego na lewym skrzydle Leona Manaseryana zmienił Jakub Sikora i ta roszada ewidentnie ożywiła tą strefę boiska. Filigranowy pomocnik bardzo dobrze zameldował się  na placu gry, przeprowadzając kilka szybkich akcji. Jednak początek drugiej połowy nie był w wykonaniu Górnika zbyt udany. Być może pewny wynik i zdecydowana przewaga sprawiła, że u faworyta całej ligi pojawiło się małe rozluźnienie, przez co ofensywne akcje przestały się zazębiać. Receptą na niemoc w ataku miał być strzał Piątka zza pola karnego - prosto w bramkarza. Gospodarze nie wykorzystali chwili słabości Górników i stracili kolejną bramkę. W 59. minucie Głowacki dostał piłkę na piętnasty metr, następnie ze stoickim spokojem rozejrzał się i uderzył nie do obrony, pod samą poprzeczkę. Kwadrans później swoje drugie trafienie zaliczył Kubik, który głową pokonał Barwińskiego. Prawy pomocnik gości hat-tricka skompletował w doliczonym czasie gry i tym samym ustalił wynik meczu na 6:0.
 
Górnik kolejny raz w tym sezonie odniósł bardzo przekonujące zwycięstwo. Szczególnie w pierwszej połowie gra zawodników Piotra Pasternaka mogła się podobać, w drugiej odsłonie młodzi gracze już trochę spuścili z tonu, ale w dalszym ciągu kontrolowali przebieg meczu i aplikowali kolejne gole. Warto pochwalić formację defensywną przyjezdnych. Dyrygowana przez Kamila Polusa obrona znów nie dała sobie wbić gola, zachowując czyste konto. Środek pola był opanowany przez Ptaka i Piątka, którzy rozdzielali piłki na skrzydła. Wybór MVP może być dla niektórych dość zaskakujący. Tytuł najlepszego gracza meczu wędruje do Macieja Kłysa. Pomocnik Górnika co prawda nie zdobył żadnej bramki, ale jego świetne asysty otworzyły w pierwszej połowie drogę do bramki Jadwigi, dzięki czemu gościom z Wieliczki grało się później dużo łatwiej i swobodniej. 
 
I liga juniorów młodszych (Kraków - mistrzowska): 08.06.2017 r. - Kraków
Jadwiga Kraków - Górnik Wieliczka 0:6 (0:3)
Przemysław Głowacki 10, 28, 59, Maksymilian Kubik 26, 73, 80
 
Sędziował: Tomasz Chajdecki (Kraków).
Widzów: 50.
Jadwiga: Barwiński - Wiązowski, Półtorak, Jelonek, Maziarz, Bielecki, Przybek (67 Kukułka), Skałka, Kołodziej (48 Stępski), Jałocha (64 Krzymiński), Łatacha. 
Górnik: Świerczyński - Urbańczyk, Polus, Góralczyk, Kurzawiński - Kubik, Ptak, Piątek, Kłys, Manaseryan (41 Sikora) - Głowacki (64 Janas).
FUTMAL MVP: Maciej Kłys (Górnik).

 
kłys_maciej_maleMaciej Kłys (pomocnik Górnika): - Nie mamy takich założeń taktycznych, żeby większość naszych akcji odbywała się po prawej stronie boiska. Tak po prostu to dzisiaj wyglądało, że znaczna część naszych ofensywnych zapędów miała miejsce po tamtej stronie placu gry. Zazwyczaj staramy się równomiernie rozrzucać ciężar gry. Dziś akurat akcje wychodziły prawą stroną i przyniosło to bardzo dobre skutki. Rzeczywiście początek drugiej połowy nie był najlepszy w naszym wykonaniu. Nie mam pojęcia z czego wynikała nasza słabsza postawa. Mieliśmy pewny wynik i może to był powód naszej dyspozycji, ale w końcowym rozrachunku zdobyliśmy jeszcze trzy bramki i nie najgorzej to wyglądało. Jeszcze nie myślimy o awansie. Przed nami są jeszcze dwa ciężkie mecze, w których obowiązkowo musimy zdobyć komplet punktów. Nie chcemy patrzyć się na rywali, musimy grać swoje i wygrywać.
 
kurzawinski_kamilKamil Kurzawiński (obrońca Górnika): - Bardzo cieszymy się, że udało nam się zachować czyste konto z tyłu. W ostatnich meczach niestety traciliśmy sporo bramek. Ciężko pracowaliśmy na treningach, żeby to poprawić i mamy nadzieję że z meczu na mecz nasza gra w obronie będzie wyglądała coraz lepiej. To prawda, że większość naszych akcji była przeprowadzana prawą stroną boiska. Nie wynikało to z naszych założeń taktycznych. Zawsze staramy się grać obiema stronami, a dziś akurat tak wyszło, że większość akcji szła prawą flanką. W żadnym wypadku nie jesteśmy myślami przy awansie. Do końca rozgrywek pozostały nam dwa spotkania i mówiąc krótko musimy je wygrać.  


Relacja wykonana w ramach usługi:
Patronat Medialny Futbol-Małopolska

Źródło: Jakub Dybał

Dodano: 2017-06-09 09:36:16


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: I liga juniorów młodszych (Kraków - mistrzowska)

Górnik Wieliczka  Jadwiga Kraków 

Komentarze


Ekstraklasa

Sandecja Nowy Sącz
2:2
Lechia Gdańsk
16.12.2017
18:00
Pogoń Szczecin
1:0
Arka Gdynia
16.12.2017
15:30
Legia Warszawa
0:2
Wisła Płock
16.12.2017
20:30
Lech Poznań
3:1
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
17.12.2017
15:30
Wisła Kraków
1:2
Zagłębie Lubin
17.12.2017
18:00
Górnik Zabrze
:
Cracovia Kraków
18.12.2017
18:00

Futsal Ekstraklasa

Słoneczny Stok Białystok
:
FC Toruń
20.12.2017
20:00

Futsal Ekstraliga Kobiet

AZS UJ Kraków
1:1
Wanda Słomniczanka Słomniki
16.12.2017
19:00
ROW Rybnik
11:2
AZS UŚ Katowice
17.12.2017
17:00
ISD-AJD Częstochowa
2:1
Rolnik Głogówek
17.12.2017
17:00
Rolnik Głogówek
:
ROW Rybnik
20.12.2017
18:00

I Liga Futsalu Kobiet (gr. południowa)

Naprzód Sobolów AZS UEK
6:2
Wierzbowianka Wierzbno
16.12.2017
16:00