facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

1LJ: Prostopadle do zwycięstwa (foto)

1LJ: Prostopadle do zwycięstwa (foto)

Borek wysoko postawił poprzeczkę rywalowi i przez pierwsze 25 minut nie pozwolił mu w ofensywie w zasadzie na nic. Szczelna obrona całego zespołu oraz dynamika Rykały pozwoliły krakowianom nawet pogrozić wieliczanom palcem. Kilka groźnych kontr nie sprowadziły jednak poważnego zagrożenia i w efekcie ta pierwsza połowa powoli miała się ku bezbramkowemu remisowi. Podopieczni Piotra Pasternaka bazować musieli zatem na poczynaniach Rutkiewicza, jedynego gracza który podjął się uderzeń z dystansu i dzięki niemu na konto Górnika zapisano jakiekolwiek strzały. Gospodarzom składna akcja wyszła dopiero w 26 minucie i od razu przyniosła gola. Szybka kontra środkiem boiska skierowana przez Rembeckiego została na skrzydło, tam z końcowej linii dośrodkowywał Zajadlik, a Frydecki uprzedził golkipera i dziubnął mu sprzed nosa piłkę do siatki. Co ciekawe, Górnik tą jedną, jedyną składną i zakończoną celnym strzałem akcją wywalczył zaliczkę na drugą odsłonę. Górnicy oczywiście po kwadransie problemów z dotarciem w ogóle pod pole karne rywala, zaczęli "klepać" coraz składniejsze i ładne dla oka akcje, ale wszystkie kończyły się przed wkroczeniem w decydującą fazę. Borek odgryzał się w pierwszej połowie dwukrotnie. Raz z wolnego Hebdę zatrudnił Darczuk, a tuż przed przerwą goście przeprowadzili jedyną składną akcję (Zięba - Żurek), którą groźnym ale chyba zbyt lekkim strzałem wieńczył ponownie Darczuk.
 
Darczuk zresztą dał o sobie znać także i na starcie drugiej odsłony bo w 47 minucie pogroził Hebdzie niebezpiecznym strzałem tuż obok słupka, a chwilę później trącił delikatnie piłkę z rzutu wolnego do Mosio, który huknął między graczami stojącymi w murze nie dając Hebdzie żadnych szans na interwencję. Krakowianie wyrównali i nieco uwierzyli w siebie. Chwilę później mogli pokusić się nawet o prowadzenie bo kąśliwy strzał Warchoła z dystansu zmusił Hebdę do wysiłku. Ale wkrótce odpowiedzieli Górnicy, którzy do rozstrzygnięcia losów pojedynku "zatrudnili" Rutkiewicza. Ten w odstępie dwóch minut posłał dwie kapitalne asysty, które dzięki skutecznym snajperom pozwoliły gościom zgranąć pełną pulę. Najpierw, w 54 minucie Rutkiewicz posłał niesamowite 50-metrowe prostopadłe podanie za plecy obrońców i Rembecki ruszył do piłki wraz z Latałą. Obaj się nieco zawahali, w efekcie Latała nie wybił piłki, a Rembecki nie lobował bramkarza. Bardziej zdecydowany okazał się ostatecznie Rembecki, który musiał zmienić nieco scenariusz, minął bramkarza i ulokował piłkę w pustej bramce. Niemal od razu po wznowieniu gry, Rutkiewicz posłał tym razem płaską prostopadłą piłkę do Manaseryana, ten na 16 metrze przytomnie odwrócił się przodem do bramki i ze spokojem wykończył okazję jeden na jeden z Latałą. Górnicy wkroczyli na swoje tory i otwierali kolejne furtki do jeszcze wyższego prowadzenia. Rutkiewicz obsłużył kapitalnym podaniem Manaseryana, ten minimalnie spudłował, Kubik huknął z dystansu, a Rembeckiemu obrońca przeszkodził na tyle, że z 8 metrów nie zdołał skutecznie dobić, wreszcie po znakomitym podaniu (między nogami obrońcy) Rembeckiego, Manaseryan trafił do siatki ale ze spalonego. Temu ostatniemu nie było pisane zdobyć drugiego gola bo i w kolejnej sytuacji się nie udało. Zagrywał fenomenalnie w uliczkę Płonka, a Manaseryan kiepsko podcinał nad bramkarzem i skończyło się na bocznej siatce. 
 
Krakowianie, którzy także zaliczają się do czołówki tej ligi, także potrafili się odgryzać. Robił to przede wszystkim bardzo szybki Darczuk. W 63 minucie przegrał co prawda pojedynek sam na sam z Hebdą, ale w 79 minucie jego piękny rajd z dryblingami w tle zakończył już precyzyjnym uderzeniem tuż przy słupku i w końcówce mieliśmy jeszcze nieco emocji. Kontaktowy gol dodał jej kolorytu ale gola w niej zdobyć mogli jeszcze miejscowi. W 82 minucie w zamieszaniu podbramkowym, z bliska uderzał Zajadlik ale Latała błysnął refleksem i zdołał sparować piłkę nad poprzeczkę. 
 
Ten mecz zobrazował miejsce obu ekip w tabeli. Wieliczanie pokazali, że nad Borkiem mają sporą przewagę ale krakowianie udowodnili z kolei, że jako jedni z nielicznych, potrafią poważniej zagrozić ekipie z Wieliczki. Przyjezdni na pewno sporo zawdzięczają szybkiemu Derczukowi, w pierwszej fazie meczu też trochę i Rykale, a poza tym zaprezentowali przez około 50 minut naprawdę solidną i szczelną defensywę.
 
Górnicy zaś, musieli przetrwać kilkanaście minut agresywnej i ambitnej walki rywala ale potem powolutku, bo powolutku - ale wypracowywali sobie przewagę, która pozwoliła im zrobić różnicę na boisku. Tą różnicę robili tego dnia przede wszystkim Rembecki i Rutkiewicz. Ten pierwszy na pewno włożył w ten pojedynek najwięcej pracy. Zdobył gola i zaliczył asystę drugiego stopnia. Niemniej jeszcze bardziej efektywna, choć z momentami przestoju była gra Rutkiewicza. To on jako jedyny zwalczał strzałami z dystansu marazm w grze ofensywnej Górnika w pierwszych 30 minutach i to on w odstępie 120 sekund zadał dwa zabójcze ciosy w drugiej połowie, po których nokauty wykonali Rembecki i Manaseryan. 

I liga juniorów (Kraków), 11.06.2017 - Kokotów
Górnik Wieliczka - Borek Kraków 3:2 (1:0)
Frydecki 26, Rembecki 54, Manaseryan 56 - Mosio 50, Darczuk 79
 
Sędziował: Artur Daniel (Kraków)
Widzów: 20
Górnik: Hebda - Płonka, Józefek, Miękina - Manaseryan, Rutkiewicz, Sz.Kubik, Przybyłek, Zajadlik - Frydecki (64 Wiech), Rembecki.
Borek: Latała - Sabat, Zapała, Hrones, Held (73 Ładowski) - Rykała (55 Ziębura), Zięba (72 Piórecki), Mosio, Warchoł, Żurek - Darczuk.
FUTMAL MVP: Andrzej Rutkiewicz (Górnik)
 
Szymon Kubik (pomocnik Górnika): - Czy było dziś lekko, łatwo i przyjemnie? Skądże znowu! Już sam wynik pokazuje, że w żadnym wypadku tak nie było. Rywal postawił nam dziś poprzeczkę naprawdę wysoko, a już na pewno uczynił to bramkarz Borku który zaprezentował kilka niesamowitych interwencji. Oczywiście my też się do tych goli dla Borku dokładaliśmy. Najpierw głupi faul, który sprokurował gola wyrównującego noi ten w końcówce gdy rywal minął trzech naszych graczy w defensywie i w zasadzie zrobił w tej akcji co tylko chciał. Na szczęście my też odpowiadaliśmy golami, graliśmy naprawdę mądrze w ofensywie i choćby dzięki temu, że wypracowaliśmy sporo bramkowych okazji, udało się to spotkanie wygrać. Myślę, że generalnie było to dobre widowisko w naszym wykonaniu. Czy Borek można uznać za trzecią siłę w tej lidze? Chyba tak, jako jedyni poza Prądniczanką i Prokocimiem oczywiście, stworzyli nam naprawdę trudne warunki do gry. Co Szymon Kubik robił w środku pola? No, szczerze ja też byłem zaskoczony, że trener postawił mnie na pozycji numer 6, no ale człowiek uczy się całe życie, a i tak umiera głup :-) Ale to w sumie ciekawe doświadczenie, wydaje mi się że całkiem nienajgorzej to wyszło, pewnie mogłem się w kilku sytuacjach zachować lepiej ale z drugiej strony kilka piłek zagrałem po swojej myśli. Szkoda, że przy jednej z sytuacji, w której naprawdę dobrze przymierzyłem, znakomicie zachował się bramkarz, bo swój występ mógłbym zwieńczyć jeszcze golem.
 
Andrzej Rutkiewicz (pomocnik Górnika): - Trudno tak na gorąco stwierdzić czemu na prostopadłe i skuteczne podania musimy często czekać na drugą połowę. Dziś pewnie trochę też potrzebowaliśmy czasu żeby poczuć piłkę, zaaklimatyzować się do gry w dość wyskiej temperaturze. Ponadto, w drugiej połowie Borek na pewno też nieco opadł z sił, wolniej do nas doskakiwał i było po prostu więcej przestrzeni w środku pola. Poza tym wydaje mi się też, że nie zawsze wynika to z tego, że my długo wchodzimy w mecz, a często polega to właśnie na tym, że rywal próbuje szybko i w pierwszej połowie zrobić co w jego mocy by wyjść na prowadzenie, zaskoczyć nas i wypracować jakąś zaliczkę. Gdy się to nie udaje, my powoli dochodzimy do głosu. Jak mi się grało z Szymonem Kubikiem u boku, w środku pola? Przyznam, że to faktycznie nowe doświadczenie ale wydaje mi się, że wykonał dziś swoje zadania należycie i zdecydowanie zagrał tak jak można było tego od niego oczekiwać.


Relacja wykonana w ramach usługi:
Patronat Medialny Futbol-Małopolska (futmal.pl/patronat)
 

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2017-06-11 22:09:14


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: I liga juniorów (Kraków - mistrzowska)

Górnik Wieliczka  Borek 

Komentarze


Ekstraklasa

Sandecja Nowy Sącz
2:2
Lechia Gdańsk
16.12.2017
18:00
Pogoń Szczecin
1:0
Arka Gdynia
16.12.2017
15:30
Legia Warszawa
0:2
Wisła Płock
16.12.2017
20:30
Lech Poznań
3:1
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
17.12.2017
15:30
Wisła Kraków
1:2
Zagłębie Lubin
17.12.2017
18:00
Górnik Zabrze
:
Cracovia Kraków
18.12.2017
18:00

Futsal Ekstraklasa

Słoneczny Stok Białystok
:
FC Toruń
20.12.2017
20:00

Futsal Ekstraliga Kobiet

AZS UJ Kraków
1:1
Wanda Słomniczanka Słomniki
16.12.2017
19:00
ROW Rybnik
11:2
AZS UŚ Katowice
17.12.2017
17:00
ISD-AJD Częstochowa
2:1
Rolnik Głogówek
17.12.2017
17:00
Rolnik Głogówek
:
ROW Rybnik
20.12.2017
18:00

I Liga Futsalu Kobiet (gr. południowa)

Naprzód Sobolów AZS UEK
6:2
Wierzbowianka Wierzbno
16.12.2017
16:00