facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

1LJM: Górniczy dublet z Jadwigą (foto)

1LJM: Górniczy dublet z Jadwigą (foto)

Tak się złożyło, że w odstępie trzech dni Górnik Wieliczka podejmował dwukrotnie tego samego rywala, Jadwigę Kraków. Po łatwym zwycięstwie 6-0 w czwartek Górnicy byli zdecydowanym faworytem dzisiejszej potyczki, ale przeciwnik chyba odrobił lekcje i tanio swej skóry nie sprzedał, a nawet w pierwszej połowie był w miarę równorzędnym partnerem dla wyżej notowanego rywala. Pierwszy groźny strzał na bramkę Jadwigi oddał w 12 minucie Piątek, ale Barwiński był na posterunku. Minutę później, po rożnym wykonywanym przez Kłysa, głową ładnie uderzał Góralczyk, ale i tym razem bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. W 19 minucie Sikora zagrał prostopadłą piłkę do Morawskiego, który strzelając po długim rogu minimalnie się pomylił. W 25 minucie w końcu dali o sobie znać przyjezdni, po rożnym tuż obok słupka główkował Łatacha. W odpowiedzi Piątek zagrał łądną piłkę do Sikory, który jednak został zablokowany. Dwie minuty później ponownie Sikora ładnie uderzył przewrotką, ale futbolówka zmierzała w sam środek bramki i Barwiński nie miał najmniejszych problemów z jej złapaniem. Do trzech razy sztuka, w 29 minucie kapitalnym podaniem Piątek uruchomił Sikorę, który objechał bramkarza i zdobył prowadzenie dla gospodarzy. Miejscowi nie cieszyli się nim zbyt długo, bo tylko dwie minuty. Niespodziewanie goście przeprowadzili naprawdę składną akcję, Łatacha zagrał piłkę po linii do Skałki, ten ze skrzydła na piąty metr do niepilnowanego Bieleckiego, który nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce. Do przerwy, dość nieoczekiwanie było więc 1-1. 

W drugiej odsłonie Górnik wyraźnie podkręcił tempo, w 44 minucie kapitalnym strzałem z 28 metrów popisał sie Piątek i było 2-1. Cztery minuty później gospodarze przeprowadzili koronkową akcję, którą rozpoczął Kurzawiński podaniem do Kłysa, ten zagrał do Urbańczyka, który przytomnie wyłożył piłkę na 7 metr do Sikory, a ten podwyższył wynik na 3-1. Druga połowa przebiegała już pod dyktando wieliczan, którzy płynnie operowali piłką i wymieniali dużą liczbę celnych podań. W 52 minucie Piątek podał prostopadłą pilkę do Sikory, który podcinką starał sie zaskoczyć Barwińskiego, bezskutecznie. W 54 minucie po indywidualnej akcji Morawski huknął nad bramką, w 65 minucie kolejne prostopadłe podanie Piątka dochodzi do Sikory, który wykłada piłkę na 4 metr do Kubika, lecz ten w idealnej sytuacji fatalnie kiksuje. W 73 minucie kapitalną okazję miał Janas, który wybitą przez bramkarza piłkę po strzale Sikory posłał obok słupka. W tej części spotkania Jadwiga w zasadzie dwa razy poważniej zagroziła bramce Górnika. W 74 minucie obok bramki uderzył Przybek, a wcześniej gościom udało się umieścić piłkę w siatce, ale ze spalonego. Wyższość Górników nie podlegała dyskusji i 3-1 to chyba najmniejszy wymiar kary dla Jadwigi, która pomimo porażki pozostawiła po sobie dobre wrażenie w dzisiejszym meczu.

Wśród gospodarzy najlepszą partię rozegrali Sikora i Piątek i temu ostatniemu przyznaję MVP, w głównej mierze za przegląd pola, umiejętne rozciąganie gry do boku, a także za granie penetrujących prostopadłych piłek między obrońców, zwłaszcza do świetnie rozumiejącego jego intencje wymienionego wcześniej Sikory. Miłe wrażenie pozostawił po sobie również Janas, który pojawił się na boisku w drugiej połowie.

I liga juniorów młodszych (Kraków), 11.06.2017
Górnik Wieliczka - Jadwiga Kraków 3:1 (1:1)
Sikora 29, 48, Piątek 44 - Bielecki 31

Sędziowali: Tomasz Okólski - Piotr Turcza, Michał Fraś.
Górnik: Świerczyński - Góralczyk, Polus, Urbańczyk - Kurzawiński - Sikora, Piątek, Ptak (41 Janas), Kłys, M.Kubik - Morawski.
Jadwiga: Barwiński - Półtorak, Jelonek, Wiązowski, Rewilak - Skałka, Przybek, Jałocha (66 Stępski), Łatacha - Maziarz, Bielecki.
FUTMAL MVP: Marcin Piątek (Górnik)

Jakub Sikora (pomocnik Górnika): - Dzisiejszy mecz z Jadwigą był trudniejszy niż ten z czwartku, który wygraliśmy 6-0, może też przez brak Przemka Głowackiego, który dużo piłek zgrywa i gra staje się łatwiejsza. Daliśmy dziś z siebie wszystko, myślę, że ciężko było też przez pogodę, która nie sprzyjała. Przeciwnik niczym specjalnym nas nie zaskoczył, mieliśmy cały czas mecz pod kontrolą, wprawdzie zdarzyły się dwa błędy, ale wydaje mi się, że byliśmy lepsi. Został nam jeszcze mecz  z Prądniczanką, z którą już raz wygraliśmy, ale nie lekceważymy przeciwnika, bo mecz meczowi nie jest równy, zobaczymy jak będzie, to już ostatnia prosta w drodze po awans.

Szymon Janas (pomocnik Górnika): - Wszedłem na boisko w drugiej połowie, myślę, że rywal nie był specjalnie wymagający, na początku mieliśmy kilka sytuacji, niestety ich nie wykorzystaliśmy. Ja sam też nie trafiłem w bramkę mając dogodną okazję, zabrakło chyba zimnej krwi i koncentracji, gdybym uderzył z prostego podbicia to myślę, że zdobyłbym bramkę, cóż - trudno. Uważam, że dzisiejszym zwycięstwem praktycznie zapewniliśmy sobie awans do baraży o ligę małopolską, a czy uda się do niej awansować to niebawem się okaże. Ja osobiście jestem zadowolony z mojego występu, gdy wchodziłem na boisko było 1-1, skończyło się 3-1, więc myślę, że było dobrze.


Relacja wykonana w ramach usługi:
Patronat Medialny Futbol-Małopolska (futmal.pl/patronat)

 

 

Źródło: Piotr Prochownik

Dodano: 2017-06-12 12:47:43


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: I liga juniorów młodszych (Kraków - mistrzowska)

Jadwiga  Górnik 

Komentarze


Klasa A (Chrzanów)

Orzeł Balin
:
Fablok Chrzanów
24.06.2017
17:00

Seniorzy

Młodzież

Inne

Patronat medialny