facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Wisła Pany! Carlitos bohaterem! (foto)

Wisła Pany! Carlitos bohaterem! (foto)

Pierwsze Wielkie Derby Krakowa w sezonie 2017/2018 były hitem piątej kolejki Lotto Ekstraklasy. Ponad 25 tysięcy krakowskich kibiców zgromadzonych na trybunach było w sobotni wieczór świadkami dramatycznego meczu, pełnego zwrotów akcji, łez szczęscia jednych i goryczy porażki drugich.



 

 

Spotkanie rozpoczęło się od przewagi Cracovii. Wisła grająca z dwoma defensywnymi pomocnikami - Llonchem i Velezem - przyjmowała gości na swojej połowie. W 10 minucie niepewnie interweniował Buchalik, jednak szczęśliwie piłka spadła pod nogi jednego z jego kolegów i niezbezpieczeństwo zostało zażegnane w zarodku. W 17 i 23 minucie przed szansą zdobycie gola stanął Covilo, ale obydwie próby kapitana Pasów okazały się nieskuteczne. Cracovia nie zniechęcała się dotychczasowymi niepowodzeniami i wytrwale dążyła do zmiany rezultatu. Determinacja przyniosła efekt w 25 minucie - Drewniak zagrał do Piątka, a napastnik zespołu trenera Probierza nie dał szans Buchalikowi. Wisła odpowiedziała niemrawo dopiero w 37 minucie, gdy Bartosz wykończył akcję Brleka, ale bez efektu bramkowego. Chorwat mógł doprowadzić do remisu tuż przed przerwą, ale jego uderzenie kapitalnie wybronił Sandomierski. Pierwsza połowa zakończyła się więc prowadzeniem gości, którzy mogli się cieszyć nie tylko z wyniku, ale także ze swojej postawy.

Wynik ten mógł zmienić się już w 47 minucie, gdy Szczepaniak mając przed sobą tylko Buchalika, przeniósł piłkę nad poprzeczką. Im dłużej trwało to spotkanie, tym częściej piłkarze Pasów odczuwali zmęczenie, kładąc się co kilka minut odpoczynek na murawie pod pretekstem rzekomych kontuzji. Zniecierpliwienie dało się także odczuć na trybunach, z których kilka razy kibice gromko krzyknęli: "Wisła grać, k.... mać". I wiślacy zaczęli grać. Przełomowym niejako momentem było wydarzenie z 75 minuty, gdy śedzia pokazał drugą zółtą kartkę Pestce i goście musieli radzić sobie w 10. Wisła dostała wiatr w żagle. Defensywnego pomocnika Veleza zmienił Halilović, a swój koncert rozpoczął Carlitos. W 81 minucie hiszpański snajper Białej Gwiazdy zatańczył między obrońcami Cracovii, minął jednego, drugiego i kolejnych i strzałem obok słupka doprowadził do wyrównania. Za chwilę fantastycznym uderzeniem popisał się wspomniany Halilović i tylko kapitalna interwencja Sandomierskiego podtrzymała szanse gości w tym meczu. Na niedługo. Najpierw bowiem gola strzelił Brożek, ale sędzia uznał, że był on na spalonym, a za chwilę, w 89 minucie Carlitos dziubnął delikatnie piłkę dośrodkowaną przez Sadloka i ta ocierając się o słupek, wpadła do siatki.

Wisła wygrywa więc po dramatycznej końcówce Wielkie Derby Krakowa i zostaje liderem Ekstraklasy. Cracovia zadomowiła się jak na razie w drugiej połowie tabeli, ale trener Probierz ma prawo z optymizmem patrzeć w przyszłość po tym, co zobaczył w pierwszej połowie. W następnej kolejce Cracovia podejmuje u siebie Górnika Zabrze, zaś Wisła jedzie na mecz do Lubina z tamtejszym Zagłębiem.

Lotto Ekstraklasa, 12.08.2017
Wisła Kraków - Cracovia Kraków 2:1 (0:1)
Carlitos 81' 89' - Piątek 25'

Sędziował: Daniel Stefański
Żółte kartki: Carlitos - Covilo, Pestka
Czerwona kartka: Pestka (za dwie żółte) 
Widzów: 25 523 
Wisła:
Buchalik - Cywka, Głowacki, Gonzalez, Sadlok - Velez (76 Halilović), Llonch (46 Brożek), Bartosz (61 Ze Manuel), Małecki, Brlek - Carlitos.
Cracovia: Sandomierski - Wójcicki, Malarczyk, Dytiatiev, Pestka – Covilo (53 Deja), Drewniak, Szczepaniak (76 Deleu), Zenjov (72 Wdowiak), Mihalik - Piątek.

 

Źródło: Grzegorz Saj (tekst); Jakub Pieprzyk (foto)

Dodano: 2017-08-13 10:31:31


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Ekstraklasa

Wisła Kraków  Cracovia 

Komentarze