facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

1LJ: Górnik miażdży konkurencję! (foto)

1LJ: Górnik miażdży konkurencję! (foto)

Górnik miażdży konkurencję! Wieliczanie po rozbiciu w pył outsidera tabeli z Sułkowa, tym razem rozgromili jedną z czołowych drużyn ligi. Sygneczów to jednak najniżej notowany spośród bezpośrednich rywali Górnika w walce o pierwsze miejsce i środową porażką być może stracił już realne szanse na to by nawiązać jeszcze walkę z czołową trójką tabeli. Podopieczni Piotra Pasternaka szybciutko napoczęli rywala ustawiając sobie mecz pod swoje dyktando. Już w 3 minucie szybką kontrę zainicjował Kurzawiński. Świetnie przy jej kontynuacji zachował się Sikora, który nieco wstrzymał się z podaniem w pole karne, dzięki czemu obsłużył nim idealnie w tempo wbiegającego tam Kubika, co ostatecznie doprowadziło do otworzenia wyniku. W 12 minucie fatalny błąd obrońcy wykorzystał Rembecki, a po kolejnych kilku gdy Krusinowski po koronkowej akcji Zajadlik - Sikora - Rembecki podwyższył na 3:0, można było spodziewać się pogromu. I choć przez kolejne pół godziny, następnych goli dla Górnika nie było - ba, to goście z karnego zdobyli bramkę honorową (po zagraniu ręką Zajadlika) - to mecz miał bezdyskusyjnie jednostronny przebieg. Górnicy imponowali szybkością, siłą fizyczną, dynamiką i błyskawicznym odzyskiwaniem piłki. Miejscowi nie tyle osiągnęli olbrzymią przewagę w posiadaniu piłki, co szybkim jej operowaniem intensywnie fatygowali sygneczowian. Na efekty takiego stanu rzeczy nie trzeba było długo czekać. W zasadzie po godzinie gry goście mieli już problemy z nadążaniem za akcjami Górnika i kwestią czasu były kolejne ciosy. 
 
W pierwszej połowie Górnik świetnie radził sobie zwłaszcza na lewym skrzydle. Wysoka produktywność duetu Sikora - Zajadlik powodowała, że zespół większość akcji generował tym właśnie skrzydłem. Z tej flanki w pole karne frunęło najwięcej dośrodkowań, które kończyły się niebezpieczeństwem pod bramką Nowaka. Prawej flanki miejscowi też nie oszczędzali ale akcje przeprowadzane tamtą stroną często były przerywane, dośrodkowania blokowane bądź niecelne. Podopiecznym Piotra Pasternaka przytrafiły się w całym meczu na dobrą sprawę dwa poważne błędy. W 24 minucie zimnej krwi zabrakło Józefkowi, który w obawie o losy wyścigu Świerczyńskiego z Nalepą o piłkę, trącił ją w ostatniej chwili powodując nie tyle stratę piłki na rzecz Nalepy, co jeszcze zderzenie z bramkarzem. Nalepa świetnej okazji ostateczne i tak jednak nie wykorzystał. Drugi błąd przytrafił się Zajadlikowi, którego błąd techniczny kosztował zagranie ręką, a zespół utratę gola na 3:1. 
 
Górnicy po przerwie zmienili nieco front. Zajadlika rozdzielono z Sikorą (Zajadlik powędrował na prawe skrzydło), a Piątka w środku pola zastąpił Rutkiewicz. Wieliczanie znacznie więcej zaczęli atakować środkiem pola, co przez pierwszy kwadrans drugiej odsłony przyczyniło się do wzrostu skuteczności gry defensywnej Sygneczowa. Gdy jednak kiks dopadł Więcłaza, a arbiter za przypadkowe zagranie ręką podyktował jedenastkę dla Górnika, Kurzawiński wznowił strzelecki festiwal ekipy z solnego miasta. Kolejne bramki wisiały w powietrzu. Szybka i kombinacyjna gra przeciwko wyczerpanemu już rywalowi przynosiły same korzyści Górnikowi. W 67 minucie hattricka na swoim koncie miał już Kubik. W odstępie dwóch minut zdobył bowiem dwie kolejne bramki, wieńcząc efektowne akcje kolegów. Na 5:1 trafił po akcji Ptaka z Rembeckim, a chwilę później na 6:1 dzięki kolejnemu rajdowi i wrzutce Zajadlika. Po kolejnych 10 minutach hattrick zawitał na koncie także Rembeckiego i na tym egzekucja Sygneczowa się zakończyła. 
 
Zespół Dawida Góry szybko stracił dwa gole i tego zapewne goście w planach nie mieli. Szybko musieli mierzyć się z brutalną rzeczywistością bo i pogoń za dominującym w lidze Górnikiem nie mogła być łatwa. Przyjezdni dopóki mieli siły biegać w pogoni za piłką, stawiali miejscowym opór. Nadzieją dla sygneczowian był gol z rzutu karnego ale gdy po godzinie gry przewaga wieliczan znów zaczęła rosnąć, pojedyńcze próby Więcłaza czy Stefanika ustały i Górnik napędzany akcjami Sikory, Rutkiewicza czy Kurzawińskiego, rozprawił się z rywalem na dobre. 
 
Sygneczów porażką w Wieliczce prawdopodobnie skazał się na oglądanie jedynie pleców czołowej trójki tabeli. Górnik zaś kontynuuje passę meczów, w których dominuje nad rywalem siłą fizyczną, kondycją i szybkością. Wysoką formę prezentuje od kilku pojedynków skrzydłowy Sikora, który i tym razem umiejętnie efektowność i finezję uzupełniał efektywnością. Był bez wątpienia motorem napędowym drużyny, wygrywał pojedynki jeden na jeden, imponował przeglądem pola, a i niezwykle groźnym strzałem potrafił zaskoczyć. Zasłużył na miano FUTMAL MVP tego pojedynku. Błysk Sikory w znacznym stopniu generowali Zajadlik i Kurzawiński, którzy wielokrotnie wspierali akcje filigranowego pomocnika. Bardzo dobrą partię w grze defensywnej zanotował Ptak, którego zarówno te mniej jak i bardziej istotne dla meczu przechwyty pozwalały ekipie Piotra Pasternaka wciąż kontrolować losy pojedynku. Nie można pominąć także rosnącej formy snajpera Rembeckiego. Kolejny hattrick i kilka rajdów, która obrońców Sygneczowa przyprawiły o zawrót głowy - obrazują rosnącą pewność siebie tego zawodnika.

I liga juniorów (Wieliczka-Myślenice), 25.10.2017
Górnik Wieliczka - UKS Sygneczów 8:1 (3:1)
Kubik 3, 65, 67, Rembecki 12, 68, 78, Krusinowski 20, Kurzawiński 54 (k) - Stefanik 27 (k)
 
Sędziował: Janusz Chmielewski (Wieliczka)
Żółte kartki: Piątek - Stefanik
Widzów: 30
Górnik: Świerczyński (46 Hebda) - Zajadlik, Józefek, Morawski (46 Miękina) - Sikora, Ptak, Piątek (46 Rutkiewicz), Kurzawiński, Krusinowski, Kubik - Rembecki.
Sygneczów: Nowak - Tyrpuła (73 Michalik), Kubowicz, Figiel, Iskra - Stefanik, Kaczor, Więcłaz, Nalepa, Pycia - Kacprzak (77 Czyrwa).
FUTMAL MVP: Jakub Sikora (Górnik)
 
Jakub Sikora (pomocnik Górnika): - To kolejny mecz, w którym udało nam się całkowicie zdominować przeciwnika. Nasz bilans bramkowy robi się naprawdę imponujący. Przed nami dwa ciężkie mecze z Orłem Myślenice i Pcimianką. Mam nadzieję, że nasza wysoka skuteczność strzelecka pozwoli nam ograć obie te drużyny i wypracować sobie nad nimi poważniejszą przewagę w tabeli. Co było kluczem do tak wysokiej wygranej? Myślę że bardzo dobra gra piłką szczególnie w pierwszej połowie. Graliśmy bardzo szybko, co kosztowało sporo sił zarówno nas jak i przeciwnika. W drugiej połowie już na tak pełnych obrotach nie graliśmy ale dzięki wysokiej skuteczności pod bramką przeciwnika i wyraźnym ubytkiem jego sił, byliśmy w stanie doprowadzić do tak wysokiego zwycięstwa. Mamy ostatnio bardzo dużo treningów motorycznych, dzięki czemu prezentujemy ostatnio naprawdę dużo dynamicznej gry ale w drugiej połowie zdarza się że odczuwamy jeszcze trudy tej pracy na treningach. Dziś tak naprawdę zabiegaliśmy rywala i w zasadzie o to nam chodziło. Czemu zagraliśmy dziś trójką obrońców? Ano brakowało nam dziś Filipa Hrabiego, jeszcze nie w pełni sił po kontuzji jest Kamil Polus. Z tego też powodu wyjątkowo wróciliśmy do ustawienia z trójką obrońców. Dziś akurat na takie ustawienie można było sobie bezpiecznie pozwolić. Na pojedynki z Orłem czy Pcimianką, na pewno będziemy grali już w pełnym czterosobowym składzie w obronie. Czy zaskoczyła mnie zmiana Marcina Piątka w przerwie? Nie do końca. Marcin wystąpił dziś trochę przeziębiony dlatego tej zmiany poniekąd można było się nawet spodziewać tym bardziej, że trener miał dziś na ławce świetną alternatywę w postaci Rutkosia (Andrzeja Rutkiewicza - przyp.red.). Generalnie lepiej mi się współpracuje z Piątkiem ale Andrzej też znakomicie gra prostopadłe piłki noi jest graczem uniwersalnym, zagra w zasadzie na każdej pozycji. Czy odczułem po przerwie rozbrat z Zajadlikiem, z którym owocnie współpracowałem przed przerwą? Trochę tak, bo nie ukrywam że z Zajadlikiem współpracuje mi się w ogóle najlepiej. Świetnie się uzupełniamy na boisku i to było chyba widać w pierwszej połowie, gdy graliśmy oboje na lewej stronie.


Relacja wykonana w ramach usługi:
Patronat Medialny Futbol-Małopolska (www.futmal.pl/patronat)

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2017-10-26 00:29:29


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: I liga juniorów (Wieliczka-Myślenice)

Górnik Wieliczka  Sygneczów 

Komentarze


Ekstraklasa

Śląsk Wrocław
3:1
Cracovia Kraków
21.07.2018
15:30
Wisła Kraków
0:0
Arka Gdynia
21.07.2018
18:00
Legia Warszawa
1:3
Zagłębie Lubin
21.07.2018
20:30
Górnik Zabrze
1:1
Korona Kielce
22.07.2018
15:30
Wisła Płock
1:2
Lech Poznań
22.07.2018
18:00
Zagłębie Sosnowiec
:
Piast Gliwice
23.07.2018
18:00

I liga

Bruk-Bet Termalica Nieciecza
1:2
Bytovia Bytów
21.07.2018
17:00
Odra Opole
2:1
GKS Tychy
21.07.2018
17:45
GKS Katowice
0:1
Podbeskidzie Bielsko Biała
21.07.2018
18:00
Raków Częstochowa
3:0
Puszcza Niepołomice
21.07.2018
20:00
GKS Jastrzębie
1:2
Wigry Suwałki
21.07.2018
20:30

II liga

Błękitni Stargard
1:2
Olimpia Grudziądz
21.07.2018
16:00
Siarka Tarnobrzeg
1:0
Ruch Chorzów
21.07.2018
17:00
Gryf Wejherowo
2:2
Górnik Łęczna
21.07.2018
17:00
Pogoń Siedlce
0:0
GKS Bełchatów
21.07.2018
17:00
Resovia Rzeszów
1:3
Znicz Pruszków
21.07.2018
17:30
Widzew Łódź
1:0
Olimpia Elbląg
21.07.2018
19:10
Elana Toruń
2:2
Rozwój Katowice
22.07.2018
15:00