facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

A: Uroczysty finisz Śledziejowic (foto/video)

A: Uroczysty finisz Śledziejowic (foto/video)

11 listopada to ważna data dla każdego obywatela naszego kraju. Jednak z pewnością ten dzień jeszcze bardziej utkwi w pamięci Krzysztofowi Michalczykowi, który po ponad dwudziestu latach pożegnał się z drużyną LKS-u Śledziejowice. Swój ostatni mecz zagrał przeciwko Wieliczance Wieliczka. 

 

 

Przed rozpoczęciem spotkania, gdy obie ekipy wyszły na plac gry, byliśmy świadkami ceremoni pożegnania Krzysztofa Michalczyka. Legenda klubu - bo tak można śmiało powiedzieć - kończy przygodę z futbolem, z klubem ze Śledziejowic po 21 latach gry dla tego zespołu! Trzeba przyznać, że w obecnych czasach ciężko znaleźć zawodnika, który miałby dłuższy staż w jednym klubie. Jak udało nam się dowiedzieć zawodnik w przeszłości miał sporo ofert transferów do innych drużyn, ale pozostał wierny swojemu macierzystemu klubowi. Przed spotkaniem został obdarowany różnymi prezentami m.in. koszulką Śledziejowic, na której widniał napisał "You'll never walk alone". Były już gracz LKS-u jest wiernym kibicem FC Liverpool i właśnie do miasta Beatles'ów wyjeżdża. Główny bohater rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Początkowo była obawa, że kibice nie zobaczą go w ogóle na murawie, ale ostatecznie pojawił się na końcowe minuty spotkania. Tuż po końcowym gwizdku z głośników rozbrzmiał hymn, a jakże, The Reds. Tym samym Michalczyk zakończył swoją wieloletnią przygodę ze Śledziejowicami, ale jak sam podkreśla nadal będzie uważnie śledził poczynania swoich kolegów. 
 
Sam mecz rozpoczął się dla gospodarzy źle. W dziewiątej minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, miało miejsce zamieszanie w polu karnym, w którym najlepiej odnalazł się Łukasz Gawęda i pokonał bezradnego Wolskiego. Odpowiedź lidera wielickiej A klasy była niemal natychmiastowa, a fantastycznym uderzeniem z osiemnastu metrów popisał się Thiam, pakując futbolówkę tuż pod poprzeczkę za kołnierz golkipera. Przewaga klubu ze Śledziejowic z minuty na minutę była coraz bardziej wyraźna i tylko kwestią czasu było, kiedy wyjdzie na prowadzenie. Bardzo dobre spotkanie w środku pola rozgrywał Sebastian Sobótka. Pomocnik LKS-u raz po raz posyłał dobre podania do swoich kolegów, otwierając im tym samym szansę na zdobycie gola. W 30. minucie właśnie po zagraniu Sobótki sam na sam z golkiperem znalazł się Kamil Kłoda i ze stoickim spokojem wyprowadził swój zespół na jednobramkowe prowadzenie. Osiem minut później przewracany w polu karnym był Sobótka i sędzia Grzegorz Jabłoński bez zastanowienia wskazał na jedenasty metr. Pewnym egzekutorem rzutu karnego był Przemysław Migacz i gospodarze do szatni schodzili z zaliczką dwóch goli. 
 
Sprawy Wieliczanki jeszcze bardziej skomplikowały się w przerwie. Z powodu kontuzji plac gry musiał opuścić golkiper gości, Artur Morydz i z konieczności do bramki musiał wejść gracz z pola. Śledziejowice czwarty cios zadały w 54. minucie. Cyganek dostał dalekie podanie w pole karne i zagrał do niepilnowanego na dalszym słupku Bartosza Wędzicha, a ten mocnym uderzeniem wpakował piłkę do bramki. Od tego momentu tempo spotkania nieco spadło, gospodarze obniżyli loty, dzięki czemu szanse wyczuła Wieliczanka. W 65. minucie w wyrzucie z autu obrońcy miejscowych nie zareagowali w porę, z czego skorzystał Juras i z najbliższej odległości pokonał Wolskiego. 
 
Wieliczanka i miejscowi mieli jeszcze kilka szans, żeby zmienić rezultat meczu. Jednak zawodnikom obu drużyn w decydujących momentach brakowało przysłowiowej chłodnej głowy. Mecz zakończył się zwycięstwem lidera 4:2 i tym samym Krzysztof Michalczyk zostawił drużynę na fotelu lidera wielickiej A klasy. 
 
Krzysztof Mastalerz (trener LKS-u Śledziejowice): - Straciliśmy bramkę ze stałego fragmentu gry. Jednak później przejęliśmy inicjatywę, budowaliśmy grę. Widać było na boisku, że drużyna Wieliczanki była skupiona na defensywie. Staraliśmy się wyprowadzać ciekawe akcje. Fajnie to wyglądało w pierwszej połowie, w której udało się strzelić trzy gole. Natomiast druga odsłona to całkowite przeciwieństwo pierwszej. W szatni uczulałem chłopaków, żeby utrzymali odpowiednią koncentrację i wyszli jeszcze bardziej zmobilizowani na plac gry. Jednak w momencie, gdy padła bramka na 4:1, wszystko się rozsypało. Gra z naszej strony wyglądała słabo. Wieliczanka momentami nawet przejmowała inicjatywę. Ostatecznie udało się zgarnąć komplet punktów. Pogratulowałem chłopakom dobrej pierwszej odsłony, ale o drugiej chcielibyśmy szybko zapomnień. Krzysiek Michalczyk jest to taka osoba, z którą ja nawet miałem okazję grać w Śledziejowicach, ponieważ sam grałem w tym zespole 12 lat temu. Krzysiek ma to do siebie, że cały czas był wierny jednemu klubowi. Od początku w tym klubie, znają go tutaj wszyscy i go szanują. I to dzisiejsze pożegnanie było z szacunku do niego, ponieważ jest wielką ikoną tego klubu. 
 
Krzysztof Michalczyk (gracz i legenda LKS-u Śledziejowice): - Dziś zostałem bardzo mile zaskoczony przez trenera, kolegów i działaczy klubu. Fajnie było wejść na boisko nawet na te dwie minuty. Nie chciałem też ryzykować kontuzji. Jestem po trzech artroskopiach kolana i za kilka dni wylatuję za granicę do pracy. Cieszę się, że wyjeżdżam w momencie, kiedy drużyna jest bardzo dobrze poukładana. Znajdujemy się na wysokim miejscu - jesteśmy liderem. Spędziłem w tym klubie 22 lata...żal odjeżdżać, ale chłopaków nie zostawiam, cały czas będę z nimi duchem!
 
Na pozostałą część rozmowy z Krzysztofem Michalczykiem zapraszamy już za kilka dni!
 
A klasa (Wieliczka): 11.11.2017 r. - Śledziejowice
LKS Śledziejowice - Wieliczanka Wieliczka 4:2 (3:1)
Kohlanty Thiam 13, Kamil Kłoda 32, Przemysław Migacz 40 (k), Bartosz Wędzicha 54 - Łukasz Gawęda 8, Jarosław Juras 65
 
Sędziowali: Grzegorz Jabłoński - Wojciech Potańczyk, Paweł Sikora.
Żółte kartki: Kubik - Ciężarek. 
Widzów: 100.
Śledziejowice: Wolski - Makieła, Chrząszcz, Migacz, Windak, Cyganek (60 Tupta), Moskal (20 Kubik), Kłoda, Wędzicha (55 Wąs), Thiam (90 Michalczyk), Sobótka (73 Duda). 
Wieliczanka: Morydz (46 Żurek) - Kowal, Korzeniowski, Rudek (75 Gawęda), Łęcki, Janus, Juras (81 Maruszewski), Pawlikowski, Gawęda, Ciężarek, Dudek (80 Heród). 





Relacja wykonana w ramach usługi: 
Patronat Medialny Futbol-Małopolska (www.futmal.pl/patronat)

Źródło: Jakub Dybał (tekst, foto); Piotr Kwiecień (video)

Dodano: 2017-11-12 21:14:33


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa A (Wieliczka)

Wieliczanka  Śledziejowice  Michalczyk 

Komentarze


Ekstraklasa

Śląsk Wrocław
3:1
Cracovia Kraków
21.07.2018
15:30
Wisła Kraków
0:0
Arka Gdynia
21.07.2018
18:00
Legia Warszawa
1:3
Zagłębie Lubin
21.07.2018
20:30
Górnik Zabrze
1:1
Korona Kielce
22.07.2018
15:30
Wisła Płock
1:2
Lech Poznań
22.07.2018
18:00
Zagłębie Sosnowiec
:
Piast Gliwice
23.07.2018
18:00

I liga

Bruk-Bet Termalica Nieciecza
1:2
Bytovia Bytów
21.07.2018
17:00
Odra Opole
2:1
GKS Tychy
21.07.2018
17:45
GKS Katowice
0:1
Podbeskidzie Bielsko Biała
21.07.2018
18:00
Raków Częstochowa
3:0
Puszcza Niepołomice
21.07.2018
20:00
GKS Jastrzębie
1:2
Wigry Suwałki
21.07.2018
20:30

II liga

Błękitni Stargard
1:2
Olimpia Grudziądz
21.07.2018
16:00
Siarka Tarnobrzeg
1:0
Ruch Chorzów
21.07.2018
17:00
Gryf Wejherowo
2:2
Górnik Łęczna
21.07.2018
17:00
Pogoń Siedlce
0:0
GKS Bełchatów
21.07.2018
17:00
Resovia Rzeszów
1:3
Znicz Pruszków
21.07.2018
17:30
Widzew Łódź
1:0
Olimpia Elbląg
21.07.2018
19:10
Elana Toruń
2:2
Rozwój Katowice
22.07.2018
15:00