facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

1LJ: Górnicy w Tokarni byli bezkarni (foto)

1LJ: Górnicy w Tokarni byli bezkarni (foto)

Dwa oblicza Górnika Wieliczka obejrzeliśmy w niedzielne południe w Tokarni. Mimo, że wieliczanie na mecz z Beskidem przyjechali jako murowany faworyt, przed przerwą w żaden sposób tego nie zaprezentowali na boisku. Podopieczni Piotra Pasternaka przystąpili do meczu bez swoich czołowych playmakerów. Zarówno Kurzawiński jak i Piątek ze względu na występ w pierwszej drużynie, w Tokarni na boisku pojawić mieli się dopiero po przerwie. I właśnie trochę takie oczekiwanie na wejście tych zawodników przypominała gra gości w pierwszych 45 minutach. Waleczni i szybcy zawodnicy Beskidu walczyli w środku pola jak równy z równym, a kilkoma prostopadłymi podaniami nawet postraszyli lidera tabeli. Ba, można pokusić się o stwierdzenie, że to gospodarze przed przerwą byli bliżsi zdobycia bramki. W 15 minucie po kontrze Mirka, Proszek wygrał pościg z obrońcą i Hebda ratował swój zespół udaną interwencją nogami. Groźnie zrobiło się też w 36 minucie gdy goście nie zdołali okiełznać błota na 30 metrze od swojej bramki i po stracie, Mirek z Pająkiem sklecili akcję, która także mogła zmusić lidera do pogoni za wynikiem. Przyjezdni mocno przetasowani (Sikora w środku pola, a nie na skrzydle, Miękina w pomocy, a nie w obronie, Kubik w ataku, a nie na skrzydle) nie byli specjalnie groźni w ofensywie. Incydenty pod bramką Filipka to minimalnie niecelna główka Ptaka w 12 minucie czy efektowny strzał Wątora z 30 metrów w kierunku okienka bramki (Filipek sparował piłkę na kornera). Piłkarze Beskidu, wyraźnie niesieni równą walką z liderem oraz faktem wystąpienia we względnie optymalnym wreszcie składzie, dostali jednak cios który mocno podciął im skrzydła. Podciął nie tylko ze względu na gola do szatni ale i ze względu na solidne wsparcie z ławki jakie w Górniku nastąpiło po pauzie. A gola na wagę prowadzenia do przerwy, w 45 minucie zdobył Wątor, który zachował najwięcej zimnej krwi po wrzutce Sikory z kornera i główce Miękiny. Wepchnął z 8 metrów futbolówkę do siatki i arbiter kilkanaście sekund później obie jedenastki posłał do szatni.
 
Losy meczu rozstrzygnęły się tuż po przerwie. Górnik, z wymienionym całym środkiem pola - natychmiast zdobył dwa kolejne gole i stało się jasne, że niespodzianki w Tokarni nie będzie. Przyjezdni od razu zdominowali środek pola, o wiele szybciej pozbawiali rywala piłki, rośli Kurzawiński i Piątek wygrywali o wiele więcej górnych piłek. A gdy dodać do tego powrót Kubika czy Sikory na swoje pozycje, momentalnie zrobił nam się mecz lidera z dołującym w tabeli rywalem. Tokarzanie, nie dość że stracili gola do szatni, to tego po przerwie stracili w kuriozalny sposób. Piątek przeprowadził solową akcję środkiem boiska i strzelił raczej nieudanie, słabo, po ziemi ale grząskie i podmokłe boisko spłatało figla Filipkowi i ten nieoczekiwanie przepuścił piłkę pod pachą. Zrobiło się zatem w odstępie 5 minut 0:2 i trzeci gol chwilę potem zakończył obawy lidera o końcowy wynik. Zresztą już styl gry wieliczan w drugiej połowie wyraźnie uspokoił nastroje w ekipie Górnika. W 54 minucie Sikora uniknął ofsajdu po krótkim do niego podaniu w polu karnym, i mimo kałuży zdołał dziubnąć futbolówkę nad wybiegającym z bramki Filipkiem ustalając wynik pojedynku. Miejscowi, których ogrom pracy w pierwszej odsłonie kosztował sporo sił, w drugiej części gry głównie biegali za piłką. W efekcie, choćby Jamrozik boisko opuścił z powodu notorycznie łapiących go skurczów mięśni. Górnicy dużo kreowali, często atakowali ale nie byli zbyt konkretni. Ledwie kilka kolejnych okazji bramkowych ze słąbnącym wyraźnie rywalem pokazuje, że brak etatowego snajpera (Rembeckiego) trochę daje się wieliczanom we znaki. A realne szanse na kolejne bramki mieli w zasadzie tylko Kłys w 67 i 75 minucie (najpierw strzał tuż obok, a potem uderzenie w słupek) noi Sikora, który dobijał strzał Kłysa (o zgrozo niecelnie do pustej bramki z 3 metrów, Sikora ostatecznie był na spalonym).
 
Górnicy wygrali pewnie 3:0 ale po mało efektownej grze. Bez wątpienia gwoździem do trumny miejscowych okazało się wejście powracającego po 4-miesięcznej kontuzji Polusa oraz etatowego playmakera Kurzawińskiego. Ten ostatni wykazywał na murawie największy głód piłki. W zasadzie nie zatrzymywał się na boisku będąc do dyspozycji kolegów w niemal każdej budowanej akcji. I właśnie za pracowitość i mrówczą pracę wszerz boiska Kurzawińskiemu należy się FUTMAL MVP. Mniej widoczny był za to Piątek, który domykał tercet liderów zespołu, który pojawił się na boisku po zmianie stron.

I liga juniorów (Wieliczka-Myślenice), 12.11.2017
Beskid Tokarnia - Górnik Wieliczka 0:3 (0:1)
Wątor 45, Piątek 50, Sikora 54

Sędziował: Marek Szlachetka (Myślenice)
Żółte kartki: Gierat, Jamrozik, Dziubras
Widzów: 10
Beskid: Filipek - Durek, Jamrozik (82 Kluska), Majerek, Tobolak - Bierówka, Pająk, Proszek, Gierat, Mirek - Dziubras (76 Hucisko).
Górnik: Hebda - Zajadlik, Józefek, Hrabia, Urbańczyk - Kłys, Wątor (46 Kurzawiński), Ptak (46 Polus), Sikora, Miękina (46 Piątek) - Kubik.
FUTMAL MVP: Kamil Kurzawiński (Górnik)

Kamil Polus (obrońca Górnika): - To był mój powrót po czteromiesięcznym rozbracie z futbolem spowodowanym kontuzją nogi. Szczrze mówiąc powrót na boisko wyszedł lepiej niż się spodziewałem. Miałem mimo wszystko w głowie pewne obawy czy nie poczuję jeszcze jakiegoś bólu tym bardziej, że tu w Tokarni zastaliśmy dość grząskie boisko ale okazało się, że nie było żadnych kompleksów, nie odstawiałem nogi i można chyba pokusić się stwierdzenie że w psychice o tej kontuzji już nie ma śladu. Czy Górnik czekał dziś na wejście Kurzawińskiego i Piątka po przerwie? Poniekąd tak. Ze względu na to że obaj ci zawodnicy grali wczoraj w pierwszej drużynie, wyjściowy skład prezentował się dość defensywnie. Wystarczy wspomnieć, że Konrad Wątor - nominalny obrońca grał dziś w środku pola. Na pewno brakowało nam zgrania duetu Piątek - Kurzawiński i tych prostopadłych piłek, których ci zawodnicy posyłają w meczu naprawdę sporo. Nam dziś na pewno pomogła też bramka do szatni autorstwa Wątora. To młody zawodnik, bo z rocznika 2002. Wprowadza się powoli do naszej drużyny i mam nadzieję, że z meczu na mecz będzie prezentował się coraz lepiej.
 
Maciej Kłys (pomocnik Górnika): - W pierwszej połowie gra nam się troszeczkę nie kleiła. Dopiero wejście na boisko Kurzawińskiego i Piątka wyraźnie poukładało nam ten mecz. To zawodnicy którzy jak trzeba to wprowadzają duży spokój w naszej grze ale i potrafią odpowiednio ją przyspieszyć. Na pewno dzięki ich wejściu, po przerwie udało nam się wreszcie zdominować rywala. Czy brakuje nam Rembeckiego w ataku i czy tymczasowo go zastępujący gracze wypełniają lukę po nim? No bez wątpienia idealnie to nie wygląda. Zarówno ja czy Kubik najlepiej czujemy się na skrzydłach - nie jesteśmy nominalnymi napastnikami ale trzeba sobie jakoś radzić i rotujemy się z Maksem na "dziewiątce". Gdy jednak Kamil wyzdrowieje, na pewno od razu wskoczy na swoją pozycję. Czy długa jesień, której koniec dla nas nastąpi dopiero pod koniec listopada nie generuje zmęczenia, znużenia futbolem? W żadnym wypadku. Nie patrzymy na ilość meczów czy terminy. Dla nas każdy mecz to duża frajda więc nie ma mowy o tym, by czekać na zakończenie rundy i odpoczynek. 
 

Relacja wykonana w ramach usługi:
Patronat Medialny Futbol-Małopolska (www.futmal.pl/patronat)

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2017-11-12 23:31:26


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: I liga juniorów (Wieliczka-Myślenice)

Górnik Wieliczka  Beskid Tokarnia 

Komentarze


Ekstraklasa

Śląsk Wrocław
3:1
Cracovia Kraków
21.07.2018
15:30
Wisła Kraków
0:0
Arka Gdynia
21.07.2018
18:00
Legia Warszawa
1:3
Zagłębie Lubin
21.07.2018
20:30
Górnik Zabrze
1:1
Korona Kielce
22.07.2018
15:30
Wisła Płock
1:2
Lech Poznań
22.07.2018
18:00
Zagłębie Sosnowiec
:
Piast Gliwice
23.07.2018
18:00

I liga

Bruk-Bet Termalica Nieciecza
1:2
Bytovia Bytów
21.07.2018
17:00
Odra Opole
2:1
GKS Tychy
21.07.2018
17:45
GKS Katowice
0:1
Podbeskidzie Bielsko Biała
21.07.2018
18:00
Raków Częstochowa
3:0
Puszcza Niepołomice
21.07.2018
20:00
GKS Jastrzębie
1:2
Wigry Suwałki
21.07.2018
20:30

II liga

Błękitni Stargard
1:2
Olimpia Grudziądz
21.07.2018
16:00
Siarka Tarnobrzeg
1:0
Ruch Chorzów
21.07.2018
17:00
Gryf Wejherowo
2:2
Górnik Łęczna
21.07.2018
17:00
Pogoń Siedlce
0:0
GKS Bełchatów
21.07.2018
17:00
Resovia Rzeszów
1:3
Znicz Pruszków
21.07.2018
17:30
Widzew Łódź
1:0
Olimpia Elbląg
21.07.2018
19:10
Elana Toruń
2:2
Rozwój Katowice
22.07.2018
15:00