facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Halowy Puchar Wójta Gminy Liszki 2018 (video/foto)

Halowy Puchar Wójta Gminy Liszki 2018 (video/foto)

Halowy Puchar Wójta Gminy Liszki nabiera rozmachu. Jubileuszowa, dwudziesta już edycja tego turnieju tym razem trwała aż przez trzy dni! 

 

 

Już w piątek bowiem odbył się Charytatywny Mityng Futsalowy na rzecz niepełnosprawnego Kamila Kapusty podczas którego zebrano ponad 5 tysięcy złotych. Odbyły się także futsalowe mecze towarzyskie z udziałem Sokoła Kielce, drużyny Fundacji Brata Albera Schronisko Radwanowice, Reprezentacji Polski 35+, ekipy Małopolskich Samorządowców pod wodzą Wójta Gminy Pawła Misia, Kaszowianki oraz zespołów Piasta Wołowice i Dąbskiego Kraków. Obejrzeliśmy także artystyczne występy Zespołu Pieśni i Tańca "Ziemia Lisiecka" oraz zespołu "Tanecznice". 
 
Prawdziwa futsalowa rywalizacja ruszyła drugiego dnia, w sobotę. Wówczas osiem najlepszych ekip z Gminy Liszki (w miejsce wycofanej z turnieju Iskry Czułów, dokooptowano oldbojów Kaszowianki), podzielonych na dwie grupy, stoczyły gry eliminacyjne, których celem było zajęcie pierwszych dwóch miejsc w grupie, dających awans do strefy medalowej. Naturalnym faworytem wydawał się najwyżej obecnie notowany w Gminie zespół Kaszowianki. Ekipa Roberta Stanuli w ostatnich latach dominuje w gminnej rywalizacji i nie inaczej było tym razem. Kaszowianie przez eliminacje przebrnęli jak burza aplikując w grupie A swoim rywalom 20 goli w 3 meczach! Kaszowianie bezlitośnie rozprawili się zarówno z Liszczanką, Strażakiem jak i oldbojami. O tym, jak zacięte są boje w tym turnieju świadczy zdarzenie z pierwszego już meczu turnieju, w którym jeden z liderów Kaszowianki - Tomasz Armatys starł się z golkiperem i grającym trenerem Liszczanki Krzysztofem Dukałą. Obaj panowie nie odpuścili i w wyniku nieszczęśliwego zderzenia, obaj nie byli w stanie kontynuować rywalizacji. Co gorsza, Tomasz Armatys musiał zostać odwieziony karetką do szpitala. Dukała także musiał być opatrywany i z poważnym urazem głowy, nie było mowy o dalaszej grze. Lisiecka ekipa pozostała więc (nie po raz pierwszy w historii występów w Pucharze Wójta) bez bramkarza, a między słupkami stanął Łukasz Szewczyk. Nie sprawiło to jednak drużynie ze stolicy gminy żadnych kłopotów z pokonaniem oldbojów Kaszowianki oraz Strażaka, co dało Liszczance pewny awans do półfinałów z drugiego miejsca. 
 
Kluczowy dla walki o miejsce trzecie i awans do boju o piąte miejsce w całym turnieju, był pojedynek Kaszowianki Old ze Strażakiem. Mimo, że był to inauguracyjny występ obu zespołów, można było podejrzewać, że zwycięzca tego spotkania uniknie ostatniej lokaty w tabeli. Niezwykle zacięty bój zakończył się remisem 4:4 i jak się później okazało, dopiero rozmiary porażek w kolejnych meczach miały decydujący wpływ na końcową pozycję w tabeli. Kaszowianie przegrywali nieco niżej i to oni ostatecznie dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu, wywalczyli grę o piąte miejsce w niedzielnej fazie finałowej. 

 
W grupie B zgodnie z przewidywaniami, walka była o wiele bardziej zacięta. Nieco poza zasięgiem była może jedynie najmłodsza w całym turnieju ekipa Lotnika Kryspinów, która wsparta doświadczonymi Krzysztofem Sadko i Danielem Bukalskim, ograła wszystkich, w tym Tęczę Piekary w ostatnim meczu, decydującym o pierwszym miejscu w tabeli. Ciekawa była droga do strefy medalowej drużyny Tęczy właśnie. Podopieczni Michała Tylki na inaugurację odnieśli niezwykle cenne zwycięstwo z Gwiazdą, ale kolejne dwa boje już przegrali (z Wisłą i Lotnikiem). Co ciekawe, miejsce dla Tęczy w strefie medalowej ostatecznie się znalazło, bo przez niedopatrzenie ekipy z Jeziorzan, w jej barwach wystąpił zawodnik nie mieszczący się już w protokole meczowym, co zgodnie z regulaminem i wobec protestu Tęczy, oznaczało weryfikację boiskowego rezultatu. Z 1:4 nagle zrobiło się 3:0 dla Tęczy i team z Piekar rzutem na taśmę wyprzedził Wisłę awansując jej kosztem do półfinałów. 
 
Losy Wisły są już zatem znane, z dziennikarskiego obowiązku dodać należy, że uznawana za jednego z faworytów turnieju Wisła uległa Lotnikowi 1:4 i rozgromiła Gwiazdę 5:1. Wysoka wygrana z Tęczą miała dać awans do półfinałów ale los okazał się mało łaskawy.

Grupa A
Kaszowianka - Liszczanka 5:0
Strażak - Kaszowianka Old 4:4
Kaszowianka - Strażak 7:1
Liszczanka - Kaszowianka Old 4:0
Kaszowianka - Kaszowianka Old 8:1
Liszczanka - Strażak 9:1

1. Kaszowianka 3 9 20-2
2. Liszczanka 3 6 13-6
3. Kaszowianka Old 3 1  5-16
4. Strażak 3 1  6-20

 
Grupa B
Gwiazda - Tęcza 3:6
Lotnik - Wisła 4:1
Gwiazda - Lotnik 0:6
Tęcza - Wisła 3:0 v.o (na boisku 1:4)
Gwiazda - Wisła 1:5
Tęcza - Lotnik 2:3

1. Lotnik 3 9 13-3
2. Tęcza 3 6 11-6
3. Wisła 3 3  6-8
4. Gwiazda 3 0  4-17

 




Niedzielna odsłona turnieju to już apogeum emocji oraz atrakcji związanych z jubileuszową XX edycją Halowego Pucharu Wójta Gminy Liszki. Dwukrotnie na parkiecie oglądaliśmy nieziemskie triki aktualnego Mistrza Świata w Football Freestyle Adriana Duszaka z Poznania, moc artystycznych wrażeń zapewniły grupy taneczne ze Szkoły Podstawowej nr. 1 w Kaszowie. Szczególnie te ostatnie wprawiały w egzaltację wypełniających po brzegi lisiecką halę kibiców. Obejrzeliśmy efektowne występy nawiązujące i do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej i do hitu filmowego "Piraci z Karaibów" (ciekawy był motyw odnalezienia wśród skarbów Pucharu Wójta Gminy Liszki), czy wreszcie przypominającą ceremonię otwarcia Igrzysk Olimpijskich - prezentację wszystkich uczestników Pucharu Wójta. A wszystko z wielką i odblaskową liczbą "20" symbolizującą taki właśnie jubileusz halowych zmagań w Gminie Liszki. Liczba 20 okazała się także podkładem kolejnej niespodzianki, jaką przygotowali organizatorzy. Z okazji 20-tej rocznicy ślubu, uroczyście nagrodzeni zostali także Państwo Katarzyna i Mariusz Klimasowie, dla których to wyróżnienie było wręcz szokiem. Nagród wokół-sportowych było zresztą bez liku. Wyróżnione zostały także dwie współautorki wszystkich artystycznych występów dzieci z SP1, Pani Dyrektor Jolanta Karcz oraz prowadząca taneczne grupy Pani Renata Mądry. Podczas całej imprezy prowadzono także zbiórkę na rzecz chorego na białaczkę Alana z Kaszowa. Za sprawny przebieg imprezy, liczne ciekawostki, luźną atmosferę na trybunach dbał nietuzinkowy jak zawsze, znany od lat w całej Gminie spiker Mariusz Kruk. Nie można pominąć także pokazowego meczu młodzików z udziałem Kaszowianki i Piasta Skawina. 



O efektach wysiłków organizatorów można by się jeszcze rozwodzić dość długo ale nie o tym w głównej mierze jest ten materiał. Niedzielna obecność całej masy kibiców spowodowana była piłkarskimi emocjami. Już od rana w lisieckiej hali toczyły się boje o poszczególne miejsca w końcowej klasyfikacji. Na pierwszy ogień poszły zespoły, które w grupach eliminacyjnych zajęły ostatnie miejsce. Zdziesiątkowany w niedzielę zespół Strażaka Rączna dość nieoczekiwanie, choć dzięki fenomenalnej dyspozycji snajperskiej Łukasza Sotwina pokonał Gwiazdę 4:2 i uplasował się na siódmym miejscu w turnieju. Piłkarze Gwiazdy, za sprawą Dawida Paca i Adriana Żaka nawet dwukrotnie w tym pojedynku prowadzili ale za każdym razem do akcji wkraczał Sotwin i ekipa ze Ściejowic miała pozamiatane. 

Mecz o piąte miejsce, mimo wyniku - był naprawdę bardzo wyrównany. Oldboje Kaszowianki, choć grali odrobinę wolniej, nieco mniej dynamicznie, to byli równorzędnym rywalem dla podrażnionej sobotnią wpadką Wisły Jeziorzany. Bliscy otworzenia wyniku byli m.in Rafał Bugajski, Daniel Goczał czy Jan Trojan po efektownej akcji Daniela Goczała z Bogusławem Moniakiem ale to wiślacy mieli okazji nieco więcej. Swoją drogą znakomicie w bramce spisywał się Mirosław Kromka i to też dzięki niemu właśnie, kaszowianie wciąż pozostawali w grze o zwycięstwo. Problemy zaczęły się tuż po przerwie gdy zupełnie niepozorny strzał Szymona Stawowskiego z dystansu, zaskoczył Kromkę i Kaszowianka musiała się otworzyć. Co prawda, szybciutko kaszowianie zdołali odpowiedzieć dzięki Janowi Trojanowi, który wykorzystał błąd Konrada Korcela ale później luźniejsze szyki obronne oldbojów w pełni rozpracowali wiślacy i wygrali pewnie 4:1.

Przyszedł wreszcie czas na boje półfinałowe. Starły się ze sobą Kaszowianka i Tęcza oraz Liszczanka z Lotnikiem. Akurat takie zestawienie zapowiadało kapitalne emocje. Lotnik i Liszczanka to zespoły bazujące przede wszystkim na ambitnej grze zespołowej, Kaszowianka i Tęcza natomiast mają w swoich szeregach po kilka indywidualności które są w stanie rozstrzygać losy meczów. 

Najpierw na parkiecie obejrzeliśmy ekipę gospodarzy Kaszowiankę oraz Tęczę Piekary. Choć na papierze, faworytem mimo wszystko była Kaszowianka i to ten zespół dominował na parkiecie, to w pierwszej połowie grał zbyt wolno, zbyt przewidywalnie i piekarzanie czytając grę rywala, szukali swoich szans na zaskoczenie wyżej notowanego przeciwnika. I udało się! W 4 minucie po wrzutce Mariusza Królika z autu, piłkę do siatki z bliska wepchnął Przemysław Jasiołek. Tęcza kilkakrotnie groźnie jeszcze kontrowała, groźny jak zwykle był na szpicy Krzysztof Żyła. Po utracie gola powolutku jednak rozpędzała się drużyna Kaszowianki. Obrońcy tytułu coraz częściej szukali luk w obronie za pomocą strzałów. Próbowali i jak zwykle trudny do zatrzymania, bramkostrzelny Tomasz Grzesiak, strzelali też Pachacz czy Pamuła. I dopiero w samej końcówce pierwszej odsłony, Sebastianowi Pamule wyszedł strzał, który śmiało można mianować golem turnieju. Efektowny strzał z woleja, z obrotu zakończył się trafieniem idealnie w okienko i do przerwy mieliśmy 1:1 oraz smaka na drugą odsłonę tego coraz ciekawszego widowiska. Emocji faktycznie nie zabrakło, choć piekarzanie rozpoczęli drugą połowę dość niefortunnie. Po akcji świetnie współpracującego ze sobą duetu Grzesiak - Pamuła, piłkę pechowo do własnej bramki skierował Piotr Pyla i kaszowianie wyszli na prowadzenie. Chwilę później mogło być i 3:1 ale Grzesiak lobując bramkarza trafił tylko w poprzeczkę. Zemściło się to w 22 minucie gdy niezawodny Żyła zaskoczył Beretę skutecznym uderzeniem z 15 metrów. I choć remis utrzymywał się aż do 27 minuty (mecze trwały 2x15 minut), to napór kaszowian rósł z minuty na minutę i zwycięski gol trochę wisiał w powietrzu. I stało się, w końcówce gole Pamuły i Zawory przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść podopiecznych trenera Roberta Stanuli.

Drugi półfinał dla odmiany był mniej atrakcyjny, choć równie emocjonujący. Szczególnie w pierwszej połowie oglądaliśmy trochę piłkarskich szachów, w których jakby nieco lepiej sprawowali się liszczanie. Lotnik, pozbawiony swoich dwóch filarów (Sadko i Bukalski) śmiało stawiał czoła o wiele bardziej doświadczonym graczom Liszczanki. Miłe dla oka był poziom zaawansowania taktycznego młodziutkich graczy Lotnika. Kryspinowianie, niby wycofani, momentami umiejętnie i rzetelnie uruchamiali zespołowy pressing, co bez wątpienia było dla lisieckiej ekipy jakimś zaskoczeniem. Kryspinowianie trzymali się dzielnie do 19 minuty gdy huknął z połowy występujący w bramce Łukasz Szewczyk i zrobiło się 1:0. Niedługo potem prowadzenie liszczan mogło być wyższe choćby za sprawą Łukasza i Krzysztofa Koczwary, ale dopiero na 5 minut przed końcem ten ostatni właśnie skutecznie dobijał strzał Pawła Kopecia i podwyższył na 2:0. Emocje skończyły się tylko pozornie. Liszczanka miała sporą zaliczkę ale też nadmiar przewinień. Wobec braku pola manewru w tej kwestii, musiała grać nieco asekuracyjnie i na 40 sekund przed końcem meczu, po dośrodkowaniu Mateusza Banaka, efektownie - piętą gola kontaktowego zdobył Paweł Hady. Emocji dodawał także zapis regulaminu, który przy "stykowym" wyniku wymuszał zatrzymywany czas gry, więc ostatnie sekundy trzymały w napięciu. Liszczanie wytrwali do końca z prowadzeniem i przywitali się z Kaszowianką w wielkim finale. 




Zanim jednak doszło do tego wielkiego pojedynku. Na parkiecie trwała walka o brązowe medale. Tęcza, która wraz z Lotnikiem wyszła z grupy A, miała okazję na rewanż za wysoką porażkę w eliminacjach. Przed meczem odbyła się kolejna już uroczystość. Wyróżniony został bowiem Sławomir Steczko, jedyny gracz Tęczy Piekary który brał udział we wszystkich dwudziestu edycjach halowego Pucharu Wójta Gminy Liszki. Sam mecz był wysokich lotów. Tęcza szybko, za sprawą czujnego Piotra Pyli wyszła na prowadzenie. Lotnik grał jednak bardzo dynamicznie i konkretnie. Dużo kreatywności kryspinowanie zawdzięczali zwłaszcza Andrzejowi Lorkowi, który swoimi akcjami sprawiał rywalom najwięcej problemów. W 11 minucie lotnicy wyrównali, co było efektem konsekwentnego naporu na rywala Pawła Hadego i Pawła Jaskowskiego. Odgryzali się wkrótce i Żyła i Adrian Ludwikowski ale bez efektów. Powoli zanosiło się więc na remis i konkurs rzutów karnych. Wtedy jednak w głowie golkipera Lotnika zrodziła się żyłka napastnika i ryzykowna szarża w kierunku bramki rywala skończyła się stratą piłki i golem Jakuba Pitry. Tęcza więc w końcówce wyszła na prowadzenie ale i tak prawdziwe emocje nadeszły w ostatnich 30 sekundach. Wtedy to kryspinowianie zmarnowali dwie piłki meczowe, które na dobrą sprawę mogły odwrócić losy meczu o 180 stopni. Niesłychane pudło zarówno Pawła Hadego jak i Mateusza Banaka (tego ostatniego ofiarnym wślizgiem powstrzymał jakimś cudem Mariusz Królik na linii bramkowej) zatrzęsło całą widownią i odpowiednio nastroiło ją na bój o złoty medal.

Wielki mecz rozpoczął się tuż przed godziną 14. Zadbano o uropczysty wymiar tego wydarzenia. W związku z obchodzonym w tym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, przed meczem odegrano Hymn Polski. Potem już na boisku oglądaliśmy zażartą walkę. Faworyt i obrońca tytułu - Kaszowianka oraz trochę nieoczekiwany finalista, w dodatku grający bez nominalnego bramkarza - Liszczanka. Finałowy bój znów nieco przypominał półfinałową przeprawę Kaszowianki. Obrońcy tytułu dość długo się rozkręcali, dość długo nabierali tempa i długo dzięki temu trwała wyrównana walka. Liszczanie, którzy zaskoczyli ogromną wolą walki, szybkością, podwajaniem oraz szybkimi akcjami -trzymali Kaszowiankę w ryzach niemal do końca pierwszej połowy meczu. Na dwie minuty przed przerwą, mocny strzał Pamuły obił słupek, a dobitka Grzesiaka dała prowadzenie Kaszowiance i była to jedna z pierwszych tak naprawdę groźnych akcji drużyny Roberta Stanuli. To jednak momentalnie rozbiło ekipę z Liszek. Okazało się, że naprawdę niewiele brakowało do tego by obrońcy tytułu wyrwali się z uścisku rywala i rozpoczęli swój koncert. Mimo ledwie kilkudziesięciu sekund dzielących ich od przerwy, zdołali jeszcze zdobyć dwa gole (Grzesiak i kapitalne widły Pamuły), która zakończyły emocje w tym pojedynku. I choć w połowie drugiej części, po błędzie Grzesiaka na 3:1 trafił Przemysław Czubaj, to w końcówce z Liszczanką rozprawili się ostatecznie Zawora z Pamułą.

Po meczu niezwykle liczne nagrody ufundowane m.in przez Kraksport, MG-Sport czy Gminę Liszki wręczali Paweł Miś (Wójt Gminy Liszki), prezes Kaszowianki Andrzej Urbaniec oraz kierownik zespołu Andrzej Mądry. Ostatnie pięć zespołów uhonorowano pucharami oraz upominkami, a pierwsze trzy okazałymi pucharami i medalami. Nagród także nie brakowało. Na koniec, Wójt wręczył dodatkowo ogromnych rozmiarów Puchar Przechodni Wójta Gminy Liszki. 

Mecz o VII miejsce
Strażak - Gwiazda 4:2

Mecz o V miejsce
Kaszowianka Old - Wisła 1:4

Półfinały
Kaszowianka - Tęcza 4:2
Liszczanka - Lotnik 2:1

Mecz o III miejsce
Tęcza - Lotnik 2:1

Mecz o I miejsce
Kaszowianka - Liszczanka 5:1

Król strzelców: Tomasz Grzesiak (11 goli - Kaszowianka)

MVP Turnieju: Przemysław Czubaj (Liszczanka)

Najlepszy bramkarz: Patryk Bojda (Tęcza)

 

Paweł Miś (Wójt Gminy Liszki): - Ten rok był ciekawy pod względem wyników piłkarskich osiąganych przez drużyny z naszej gminy. Taka Liszczanka, która dotarła dziś aż do finału, osiągnęła bardzo dobry wynik jesienią na boisku. Ich wyniki na jesień pokazały, że ten zespół ma potencjał i nie można już tej ekipy przekreślać jako drużyny będącej w rozsypce i chylącej się ku spadkowi. Kaszowianka muszę jednak przyznać, trochę zdominowała ten turniej. Niemniej, mecz finałowy z Liszczanką do momentu zdobycia trochę przypadkowej bramki dającej prowadzenie czy cały półfinał z Tęczą Piekary miały bardzo wyrównany przebieg. To oznacza, że rywliazacja w gminie jest i ma się dobrze. Ale nie tylko emocjami sportowymi żyliśmy podczas tego turnieju. Obejrzeliśmy przecież kilka wyśmienitych występów grup tanecznych ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Kaszowie, które pod wodzą Pani Renaty Mądry oraz Pani Dyrektor Jolanty Karcz przygotowały naprawdę wielkie widowisko i te dzieci oraz wszyscy ludzie z Kaszowa którzy przyczynili się do tak wysokiego poziomu organizacyjnego turnieju pokazały, że w tej gminie drzemie potencjał. Wszystkim tym, a w szczególności dzieciom, które mimo ferii i panującej w okolicy grypie, wykazały ogrom poświęcenia i determinacji, prezentując szereg artystycznych atrakcji. Wielkie podziękowania raz jeszcze, a chciałbym na koniec dodać także to, że to co dzieje się wokół naszego turnieju powoduje, że Gmina Liszki jest atrakcyjna nie tylko sportowo ale i budzi zainteresowanie drużyn spoza gminy. Efektem choćby wizyta drużyny Piasta Skawina, która towarzysko grała podczas turnieju z Kaszowianką w kategorii młodzików. 

KOŃCOWA KLASYFIKACJA:

1. Kaszowianka Kaszów: 12.Bereta Jakub, 1.Kozłowski Jakub - 8.Fijak Dorian, 3.Klima Piotr, 9.Armatys Tomasz, 22.Arynin Igor, 15.Tyrpuła Konrad, 10.Zawora Krzysztof, 18.Grzesiak Tomasz, 19.Koczwara Paweł, 17.Pachacz Krzysztof, 11.Pamuła Sebastian. Trener: Stanula Robert.

2. Liszczanka Liszki: 1. Dukała Krzysztof, 14.Szewczyk Łukasz - 10.Sobesto Adam, 9.Kopeć Paweł, 11.Koczwara Łukasz, 15.Koczwara Krzysztof, 7.Czubaj Przemysław, 6.Kędzierski Konrad. Trener: Dukała Krzysztof.

3. Tęcza Piekary: 22.Bojda Patryk - 8.Królik Mariusz, 9.Pyla Piotr, 10.Żyła Krzysztof, 19.Steczko Sławomir, 20.Ludwikowski Adrian, 11.Pitra Jakub, 14.Karcz Dawid, 77.Soból Dawid, 18.Jasiołek Przemysław. Trener: Tylka Michał.

4. Lotnik Kryspinów: 1.Iżyk Mariusz - 11.Hady Paweł, 14.Bukalski Daniel, 6.Skóra Łukasz, 4.Jaskowski Paweł, 5.Lorek Andrzej, 8.Sadko Krzysztof, 10.Gędłek Mateusz, 3.Mądry Kacper, 1. Olszewski Krzysztof, 9.Banak Mateusz, 5.Nogieć Damian. Trener: Krzysztof Sadko.

5. Wisła Jeziorzany: 93.Gruca Mateusz - 7.Królik Tomasz, 10.Cygan Krzysztof, 19.Korcel Konrad, 17.Galos Mateusz, 16. Rytel Karol, 5.Stawowski Szymon, 20.Musiał Mariusz, 4.Korcel Piotr, 11.Mlostek Daniel. Trener: Nowak Maciej.

6. Kaszowianka Kaszów Oldboje: 1.Kromka Mirosław - 6.Goczał Daniel, 8. Para Piotr, 19.Trojan Jan, 11.Skowronek Marek, 13.Bugajski Rafał, 16.Miś Stanisław, 9.Moniak Bogusław, 20.Stenzel Grzegorz, 5.Kucharski Grzegorz, 10.Buczek Krzysztof. Trener: Sieradzki Paweł.

7. Gwiazda Ściejowice: 1.Kowalik Adrian - 6.Gruca Gabriel, 7.Ugorek Michał, 11.Kumerski Jacek, 3.Taborski Adam, 8.Grzesiak Szymon, 10.Żak Adrian, 5.Żak Dawid, 4.Sotwin Kamil, 9.Pac Dawid. Trener: Drewniak Ryszard.

8. Strażak Rączna: 1.Kozłowski Sławomir - 10.Stolarski Damian, 5.Wsołek Wojciech, 9.Bujak Karol, 4.Wsołek Mateusz, 11.Wąsiołek Dominik, 7.Michałek Damian, 11.Sotwin Łukasz, 8.Sroka Adrian. Trener: Steczko Michał. 


Relacja zrealizowana w ramach usługi:
www.futmal.pl/patronat

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2018-02-12 00:27:20


Galeria zdjęć

 

Tęcza  Lotnik  Kaszowianka  Gwiazda Ściejowice  Liszczanka  Strażak Rączna  Puchar Wójta 

Komentarze


Ekstraklasa

Wisła Kraków
3:2
Arka Gdynia
17.02.2018
20:30
Wisła Płock
2:0
Zagłębie Lubin
17.02.2018
15:30
Jagiellonia Białystok
1:0
Cracovia Kraków
17.02.2018
18:00
Lech Poznań
2:0
Pogoń Szczecin
18.02.2018
18:00
Lechia Gdańsk
0:2
Piast Gliwice
18.02.2018
15:30
Górnik Zabrze
:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
19.02.2018
18:00

Futsal Ekstraklasa

Red Dragons Pniewy
0:4
Rekord Bielsko Biała
17.02.2018
18:00
AZS UŚ Katowice
5:0
Lex Kancelaria Słomniki
17.02.2018
18:00
Gatta Zduńska Wola
5:0
MKF Sole Miasto Wieliczka
17.02.2018
18:00
Piast Gliwice
2:5
FC Toruń
18.02.2018
16:00
Słoneczny Stok Białystok
:
Clearex Chorzów
19.02.2018
20:00

II Liga Futsalu (Małopolsko-Świętokrzyska)

AZS UEK Kraków
:
BSF Bochnia
17.02.2018