facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Rewolucja w minutkę (foto)

Rewolucja w minutkę (foto)

O tym jak wiele może wydarzyć się dosłownie w trakcie jednej minuty boleśnie przekonali się dziś piłkarze Wisły Jankowice. W Kamieniu dokonała się istna rewolucja w najkrótszym możliwym czasie.
 

 

 

- To jest typowy mecz na remis, gra toczy się do pierwszego błędu - dzielił się swoimi spostrzeżeniami trener Wisły Marek Bajorek w przerwie meczu. I faktycznie można było tą opinię podzielać. Start i Wisła zaprezentowały bardzo zbliżony stylem gry futbol, a solidna defensywa z obu stron powodowała, że z utęsknieniem wyczekiwano na bramkowe okazje. Kilku z nich udało się doczekać ale na bramkowe efekty długo się nie zanosiło. W zasadzie tylko w pierwszych 5 minutach obejrzeliśmy małą wymianę ciosów, bo Pytka o włos spudłował celując w okienko z narożnika szesnastki, a chwilę później po znakomitej centrze M.Pierzchały, tuż nad poprzeczką główkował Niziołek. Później jednak oglądaliśmy pełno walki w środku pola i mniej lub bardziej udolne próby sforsowania defensywy rywala. Motorem napędowym Startu był tego dnia Tomasz Panek. Jego ogromna siła fizyczna i siła nóg, które nie pozwalają powalić tego zawodnika na ziemię dawały mu spory handicap w znoju walki o panowanie w środku pola. Podbramkową mizerię na szczęście kilka razy udało się przełamać. W 24 minucie po świetnym diagonalnym podaniu S.Kozioła, szarżował pod polem karnym Wojtoń i choć został ostatecznie powstrzymany, to całość zaskakującym tąpnięciem z 25 metrów wieńczył Paweł Panek uderzeniem tuż obok słupka. Groźnie było też chwilę później po wrzutce Celeja z autu ale po główce Czechowskiego z najbliższej odległości, jakimś cudem piłkę z linii bramkowej wybił Taborski. Była też dobitka Wołka po akcji Celeja co wobec jednostkowej ucieczki Niziołka przed obrońcami (fatalnie wykończył sytuację sam na sam z bramkarzem) dawało nieco więcej ofensywnych argumentów gospodarzom. Mimo to, żaden zespół nie wypracował sobie na tyle solidnej przewagi, by jednoznacznie zasłużyć na prowadzenie. 
 
Dopiero wspomniany w przerwie przez szkoleniowca gości pierwszy poważny błąd, rozkręcił to widowisko. Łyszcz rozegrał krótką akcję z Kucią i huknął z 25 metrów nie pozostawiając Dzierwie żadnych szans na interwencję. Zanosiło się na to, że brak doskoku do zawodnika Wisły będzie Start kosztować utratę kompletu punktów. Co prawda błyskawicznie po golu miejscowi sklecili koronkową akcję po której oko w oko z Tarborskim stanął Paweł Panek ale snajperowi gospodarzy zabrakło pomysłu na wykończenie akcji - to Wisła znakomicie ustawiała się w obronie i w zasadzie do 79 minuty nie pozwoliła na nic rywalom pod własnym polem karnym. Podopieczni Macieja Podsiadło długo bili głową w mur ale o dziwo, nagle, niespodziwanie i w niespotykanych rozmiarów skutkach ten mur skruszyli. Dosłownie 1 minuta meczu zaważyła o dramacie gości. W 79 minucie Celej po raz kolejny wrzucił daleką piłkę z autu w pole karne, a w ogromnym zagęszczeniu ludzkim na 8 metrze najlepiej odnalazł się Wołek i głową skierował piłkę do siatki. Goście podrażnieni takim obrotem sprawy natychmiast chcieli się odegrać ale los im nie sprzyjał. Drugi oddech złapali zarówno Paweł Panek jak i Tomasz Panek. Obaj ci zawodnicy rzucili się na rywala niczym rekin do krwawiącej ofiary i dosłownie 40 sekund po wznowieniu gry, M.Pierzchała spóźniony nieco do szalejącego w polu karnym Pawła Panka podciął go delikatnie i arbiter wskazał na jedenastkę. Rewolucja dokonała się zatem dosłownie w jedną minutkę. Tomasz Panek pewnie wykorzystał karnego i choć w 78 minicie Start przegrywał jeszcze 0:1, to w 80-tej prowadził 2:1. Tej zaliczki miejscowi już bronili zażarcie i uparcie co doprowadziło ich ciężką walkę o trzy punkty do szczęśliwego końca.

Klasa A (Chrzanów), 21.04.2018
Start Kamień - Wisła Jankowice 2:1 (0:0)
Wołek 79, T.Panek 80 (k) - Łyszcz 57
 
Sędziowali: Marcin Fila - Krzysztof Gworek, Florian Ficek (Wadowice)
Żółte kartki: Pytka, Wołek, Wojtoń 
Widzów: 100
Start: Dzierwa - Pytka, Gorliński, G.Panek, S.Kozioł (65 J.Kozioł) - Paweł Panek, T.Panek, Czechowski, Wojtoń (77 Stolarczyk) - Celej, Wołek.
Wisła: Taborski - Rząsa, Hudzik, Pająk, M.Pierzchała - Niziołek, Łyszcz, Wódz, Kucia (82 J.Pierzchała) - Dryja (66 Szala), Butora (89 Nowak).
FUTMAL MVP: Tomasz Panek (Wisła) - motor napędowy Startu w pierwszej połowie. W drugiej odsłonie nieco mniej widoczny ale w kluczowym momencie uaktywnił się na tyle, że zespół ruszył z nim na rywala ramię w ramię i to on właśnie dobił Wisłę skutecznie egzekwując jedenastkę dającą Startowi upragnione zwycięstwo.

Marek Bajorek (trener Wisły): - Bardzo bolesna to porażka. Uważam, że na nią z przebiegu gry nie zasłużyliśmy. Ale pretensje możemy mieć do siebie. Uczulałem chłopaków na to jak będzie ta druga odsłona wyglądać. Między innymi na to, że Start będzie coraz groźniejszy ze stałych fragmentów gry. I tak oto straciliśmy obie bramki i to w odstępie jednej minuty. O ile tego pierwszego gola po wrzucie z autu można by przeboleć - remis też byłby cenny - to ten drugi gol boli najbardziej. Mieliśmy piłkę przy nodze, zamiast ją wybić gdzie popadnie, to niepotrzebny drybling prokuruje karnego który niweczy cały nasz meczowy wysiłek. Mecz był naprawdę wyrównany, Start gra bardzo twardo i nasza taktyka poniekąd opiewała na rewanżowaniu się rywalowi tym samym. I pewnie gdyby nie ta feralna jedna minuta, udałoby się całą operację doprowadzić do szczęśliwego końca. Czemu solidarnie gubimy punkty i u siebie i na wyjazdach. Ciężko powiedzieć. W jakimś stopniu wynika to pewnie z zawirowań kadrowych. Niby wiosną ponieśliśmy dopiero pierwszą porażkę ale gramy teraz bez pięciu podstawowych graczy, którzy opuścili nas zimą, co zdecydowanie zmniejsza mi pole manewru.
 
Maciej Podsiadło (trener Startu): - To miał być ciężki rywal i taki był. Wisła nie przegrała jeszcze wiosną, a do tego zremisowała w Chrzanowie z liderującym tabeli Fablokiem. To wyraźny sygnał, że zespół ten jest poukładany i groźny. I nie będziemy się oszukiwać, że wygraliśmy dziś w pięknym stylu. Było ciężko, było trudno, było niewiele bramkowych okazji więc o losach meczu decydowała choćby skuteczność. Ta sama, której brakowało nam w Babicach gdzie mogliśmy śmiało ograć wicelidera tabeli. Wisłę od niejednej drużyny w tej lidze wyróżnia to, że umie grać defensywnie. To nie jest odkopywanie piłek, a solidna obrona i próba wyprowadzania akcji. Niespodziewanie tuż po przerwie straciliśmy gola i postanowiliśmy bardziej zaryzykować. Za obrońcę, wpuściłem pomocnika i trzeba było rzucić więcej na jedną szalę. Oczywiście ryzyko mogło się na nas zemścić ale tym razem nam się udało i scenariusz który sobie po stracie gola wymyśliłem - ziścił się w stu procentach. Po bramce na 0:1 kibice domagali się krwi, domagali się zmian i tak pół żartem pół serio można powiedzieć, że dostali to czego chcieli.


RELACJA WYKONANA W RAMACH USŁUGI:
WWW.FUTMAL.PL/PATRONAT

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2018-04-21 21:54:16


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa A (Chrzanów)

Start Kamień  Wisła Jankowice 

Komentarze


Ekstraliga Futsalu Kobiet (południe)

Wanda Słomniczanka Słomniki
4:3
ROW Rybnik
19.01.2019
18:00
AZS UJ Kraków
6:3
ISD-AJD Częstochowa
19.01.2019
18:30
Rolnik Głogówek
3:1
Rekord Bielsko Biała
19.01.2019
17:00
Wanda Słomniczanka Słomniki
:
Rolnik Głogówek
23.01.2019
20:00

I liga futsalu kobiet (południe)

Gwiazda Prószków
3:4
Unia Opole
20.01.2019
17:30
AZS UŚ Katowice
7:4
Plon Błotnica Strzelecka
20.01.2019
18:00

I liga futsalu (południe)

Odra Futsal Opole
:
Maxfarbex Busko Zdrój
19.01.2019
16:30
Futsal Team Brzeg
2:5
Heiro Rzeszów
19.01.2019
18:00
GST Gliwice
6:3
Gwiazda Ruda Śląska
20.01.2019
17:00
AZS UMCS Lublin
3:0
FC Pyskowice
20.01.2019
17:00
Berland OSiR Komprachcice
4:5
KS Polkowice
20.01.2019
17:00
GKS Futsal Tychy
8:4
Futsal Nowiny
20.01.2019
15:00

II liga futsalu (Małopolska)

BSF Bochnia
:
AZS UEK Kraków
21.01.2019
20:15