facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Wet za wet w Myślenicach (foto)

Wet za wet w Myślenicach (foto)

Na majowy długi weekend czekali wszyscy. Ci, którym rywalizacja w I lidze juniorów wielicko-myślenickiej nie jest obojętna, czekali na ten właśnie pojedynek. Wciąż ścigający wieliczan Orzeł Myślenice podejmował po raz trzeci w tym sezonie ekipę Piotra Pasternaka. Ewentualne zwycięstwo myśleniczan zaogniłoby batalię o mistrzostwo tej ligi i prawo walki o awans do ligi wojewódzkiej.

 

 

Mający nieco większą presję wyniku miejscowi, mieli w tym spotkaniu od początku do końca pod górkę. Dali się bowiem zdominować przyjezdnym już od pierwszego gwizdka, a żelazna konsekwencja w grze Górnika oraz wysoka skuteczność doprowadziła wieliczan do wysokiego prowadzenia po pierwszej połowie. Prowadzenia jednak w pełni zasłużonego. W zasadzie już pierwsza akcja meczu mogła przynieść liderowi zdobycz bramkową. Szalejący na lewej flance przed przerwą Krusinowski urwał się obrońcy i stanął oko w oko z Kurmazenko. Jego strzał pozostawiał jednak wiele do życzenia i na sygnale ostrzegawczym dla miejscowych się skończyło. Niczego do życzenia nie pozostawiał jednak strzał Sikory z 3 minuty. Po przechwycie piłki na 30 metrze, uderzył niesamowicie precyzyjnie lobem i piłka po słupku wpadła do siatki. Górnik prowadził błyskawicznie 1:0, a chwilę później podwoił stan posiadania. Sporo w tym było pecha miejscowych. Po wrzutce Krusinowskiego z autu, a chwilę potem po jego dośrodkowaniu z końcowej linii boiska, Serafin tak niefortunnie przeciął lot piłki po główce Rutkiewicza, że skierował futbolówkę do własnej bramki. Orłowcom trudno było się podnieść po tak ciężkich ciosach już w pierwszych fragmentach gry. I przed przerwą absolutnie się to miejscowym nie udało. Koncertowo, zwłaszcza taktycznie grali przyjezdni. Groźny i niezwykle twardy na prawym skrzydle był Rutkiewicz, ogrom pracy w środku pola oraz jednocześnie na szpicy wykonywał Rembecki. Znakomitym posunięciem szkoleniowca gości okazało się postawienie na filigranowych i niezwykle dynamicznych bocznych obrońców. Zarówno Krusinowski jak i Kłys mieli olbrzymi wpływ na wiele akcji ofensywnych swojego zespołu. Świetną partię - między innymi dzięki Kurzawińskiemu - w środku pola rozgrywał Sikora. Jego nietuzinkowe dryblingi i ofensywne podania także znacząco wsparły Górnika w osiągnięciu sporej przewagi nad rywalem. Sikora poza efektywną pracą w środku pola, miał tego dnia nieźle ustawiony celownik. Jego pierwszy gol z 3 minuty oraz ten w doliczonym czasie gry pierwszej odsłony, powinny zasilić serię bramek sezonu w tej klasie rozgrywkowej. Sikora mógł skompletować przed pauzą nawet hattricka ale jego kolejna próba była o włos za wysoka. Sikora świetny występ swojego zespołu w pierwszej połowie zwieńczył kapitalnym uderzeniem z 30 metrów - tym razem od poprzeczki (w 45+3 minucie) i Orzeł wydawał się znokautowany.
 
Myślenickie Orły nie bez kozery jednak biją się jako jedyni z Górnikiem o mistrzostwo I ligi i udowodnili to w drugiej odsłonie. Rewanż za ciosy z pierwszej połowy, okazał się niemal idealny. Pierwsza akcja po przerwie, zagapienie się obrońcy, szybkość Bartosza, wygrany pojedynek ze Świerczyńskim - potem druga akcja drugiej części gry, zagranie ręką Polusa po strzale Nosala - karny i mamy już tylko 2:3! I pewnie szturm orłowców trwałby w najlepsze, co doprowadziłoby kibiców do prawdziwego szaleństwa, gdyby nie ostry faul Serafina w 65 minuucie, który wyeliminował go z dalszej gry, a zespół Orła osłabił liczebnie na ostatnie 25 minut. Podopieczni Marka Pajki pokazali wreszcie swój poziom gry i górnicy wpadli w poważne tarapaty. Przesunięty na szpicę Bartosz, oraz wspierający go świetnie w drugiej linii Juszczak tworzyli duet, który miał miejscowych doprowadzić do urwania punktów liderowi. Gdy dołożyć do tego świetną zmianę jaką dał Grochal (skuteczny, szybki, waleczny, zaskakujacy rywali), gospodarze mieli masę argumentów by odwrócić losy meczu. W 54 minucie było tego celu już naprawdę blisko bo po dośrodkowaniu Sragi z kornera, w poprzeczkę główkował Juszczak. Myśleniczanie jednak znów utrudnili sobie zadanie osłabiając się liczebnie. Co prawda górnicy nie odzyskali inicjatywy na boisku ale wyraźnie czerwona kartka osłabiła siłę ognia miejscowych. To nieco uspokoiło wydarzenia na boisku, choć przyznać trzeba, że grający w osłabieniu orłowcy byli w stanie jeszcze poważnie potraszyć. Wystarczyło choćby w 80 minucie celnie główkować z 5 metrów po nienajlepszej interwencji Świerczyńskiego. Bartosz nie skompletował jednak hattricka i zapewne tą główkę będzie jeszcze długo rozpamiętywał. Podobnie zresztą jak "Główkę" grającego w Górniku, który dosłownie chwilę później pogrążył wicelidera tabeli wieńcząc akcję Rembeckiego i Płonki.
 
Scenariusz hitu wiosny był klarowny. Górnik rządził w pierwszej połowie i nastrzelał trzy gole. Przez 20 minut po przerwie rządzili orłowcy i zdobyli dwa gole. Grając jednak 25 minut w osłabieniu, nie byli w stanie kontynuować szturmu i choć były dwie okazje do skarcenia wieliczan, to ostatecznie Górnicy wykorzystali grę w przewadze i dobili rywala w końcówce. Górnik odskoczył zatem ponownie na 4 punkty Orłowi i na ostatnie 8 kolejek wypracował sobie punktowy handicap. Przed obiema ekipami jednak jeszcze kolejne starcie, na początku czerwca. Jak dotąd Orzeł Górnika raz pokonał, raz przegrał i raz zremisował. Co będzie w czwartym, decydującym pojedynku?
 
Futmal MVP wędruje do Jakuba Sikory. Solidna i skuteczna gra w środku pola przez całe spotkanie, waleczność, nieustępliwość a także i trochę potrzebnej pracy w defensywie wykonanej przez tego gracza, stawiało go na równi z występem choćby Krusinowskiego czy Rembeckiego. Dwa przepięknej urody gole, a może przede wszystkim świetne decyzje o strzelaniu z tak dużej odległości przechyliły szalę MVP na korzyść tego właśnie zawodnika.

I liga juniorów (Wieliczka-Myślenice), 01.05.2018
Orzeł Myślenice - Górnik Wieliczka 2:4 (0:3)
Bartosz 46, 53 (k) - Sikora 3, 45+3, Serafin 10 (s), Głowacki 85
 
Sędziował: Bartosz Pawlik (Myślenice)
Żółte kartki: Serafin - Kurzawiński
Czerwona kartka: Serafin 65 (druga żółta)
Widzów: 50
Orzeł: Kurmazenko - Mróz (46 Topa), Bodzioch, Serafin, Pilch - Olesek (68 Zlezarczyk), Nosal, Bartosz, Juszczak, Święch (37 Sraga) - Matejczyk (55 Grochal).
Górnik: Świerczyński - Krusinowski, Polus, Józefek, Kłys (86 Urbańczyk) - Kubik (76 Płonka), Ptak, Kurzawiński, Sikora (82 Suder), Rutkiewicz (69 Głowacki) - Rembecki.
FUTMAL MVP: Jakub Sikora (Górnik).


RELACJA WYKONANA W RAMACH USŁUGI:
WWW.FUTMAL.PL/PATRONAT

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2018-05-01 21:14:19


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: I liga juniorów (Wieliczka-Myślenice)

Orzeł Myślenice  Górnik Wieliczka 

Komentarze


Ekstraklasa

Śląsk Wrocław
:
Korona Kielce
15.12.2018
 
Jagiellonia Białystok
:
Zagłębie Lubin
15.12.2018
 
Miedź Legnica
:
Lechia Gdańsk
15.12.2018
 
Cracovia Kraków
:
Pogoń Szczecin
15.12.2018
 
Wisła Płock
:
Wisła Kraków
15.12.2018
 
Legia Warszawa
:
Piast Gliwice
15.12.2018
 
Zagłębie Sosnowiec
:
Lech Poznań
15.12.2018
 
Górnik Zabrze
:
Arka Gdynia
15.12.2018
 

Ekstraliga Futsalu Kobiet (południe)

Rolnik Głogówek
:
Wanda Słomniczanka Słomniki
15.12.2018
 
AZS UJ Kraków
:
ROW Rybnik
15.12.2018
18:00
Rekord Bielsko Biała
:
ISD-AJD Częstochowa
15.12.2018
 

I liga futsalu kobiet (południe)

Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Prokocim Kraków
:
Opatkowianka Opatkowice
14.12.2018
19:30
Grębałowianka Kraków
:
Orzeł Piaski Wielkie
14.12.2018
19:30
Wanda Kraków
:
Wisła Kraków
14.12.2018
20:30
Wieczysta Kraków
:
Cracovia Kraków
14.12.2018
20:30
Clepardia Kraków
:
Garbarnia Kraków
14.12.2018
21:30
Dąbski
:
Hutnik Kraków
14.12.2018
21:30