facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Maj w Koronie (foto)

Maj w Koronie (foto)

Walczący do nie dawna o najwyższe laury Start Kamień wpadł w mały kryzys. Porażka w Woli Filipowskiej mocno ograniczyła, a dzisiejszy remis z Koroną Lgota w zasadzie pozbawiła podopiecznych Macieja Podsiadło szans na wytrwanie w walce o awans do okręgówki. Start faworytem tej walki pewnie i tak nie był ale w sobotę stracił chyba ostatecznie kontakt z czołową dwójką drużyn w tabeli. I choć Koronie spadek specjalnie nie grozi, to zdobyty w Kamieniu punkt może bacznie przyczynić się do spokojnej końcówki sezonu dla ekipy Tomasza Ryby. 
 
I choć Korona całkiem obiecująco rozpoczęła mecz - bo kilka razy pogroził Babecki czy Maj - to szybko strzelone dwa gole przez Pawła Panka zwiastowały raczej spokojne zwycięstwo gospodarzy. Panek najpierw zaskoczył Stryczka uderzeniem w krótki róg po kornerze rozegranym z Wołkiem, a kwadrans potem znów przy współudziale Wołka (wygrany powietrzny pojedynek po wykopie Dzierwy) ze spokojem wykorzystał sytuację sam na sam. Start mógł zakończyć emocje jeszcze po fatalnym kiksie Zająca ale Celejowi zabrakło nieco precyzji w wybornej z tego tytułu okazji. A swoją okazję na podwyższenie wyniku miał i Tomasz Panek ale swój solowy rajd choć zakończył efektownym strzałem w kierunku okienka, to Stryczek był na posterunku. 
 
Problemy zaczęły się w 32 minucie gdy niezbyt fortunnie do tyłu zagrywał S.Kozioł, swoje trzy grosze niepewną interwencją dołożył G.Panek i Ł.Nowak skorzystał z okazji pokonując Dzierwę w pojedynku jeden na jeden. Gdy w 52 minucie z boiska za faul wyleciał Zając, wydawało się że miejscowi sprostają słabszej dyspozycji dnia i utrzymają prowadzenie - ale okazało się, że gra w liczebnej przewadze, w zasadzie tylko pogorszyła sprawę. Pewnie nie bez znaczenia było też to, że Korona niemal od razu po czerwonej kartce doprowadziła do remisu. Fenomenalnym uderzeniem z 30 metrów w samo okienko popisał się Maj i dość nieoczekiwanie - a może wreszcie, zrobiło się na boisku emocjonująco. Owszem, szaleńczy 30-metrowy rajd Tomasza Panka mógł dać Startowi upragnione zwycięstwo ale prawdę mówiąc, więcej z gry w drugiej połowie mieli grający w 10-tkę goście. To oni bowiem w 71 minucie po błędzie S.Kozioła mieli piłkę meczową. Babecki minął już nawet bramkarza i strzelił do pustej wydawałoby się bramki ale jak spod ziemi wyrósł nagle G.Panek i wybił ją sprzed inii bramkowej. A bliscy zdobycia bramki byli też przecież Ł.Nowak czy ponownie Babecki. Przyjedni w 74 minucie nawet pokonali Dzierwę ale stało się to w niemałym zamieszaniu, które konsultując z obydwoma asystentami - wyjaśniał dość długo arbiter. Gospodarze na połowie rywala sygnalizowali zagranie ręką. Goście w tym czasie korzystając z nieuwagi rywala wyprowadzili kontrę, a Babecki przelobował Dzierwę. Radość gości nie trwała zbyt długo bo rozjemca choć nie przyznał racji miejscowym (rzekome zagranie ręką), to i gola gości nie uznał bo asystent zasygnalizował ofsajd na Babeckim. Jakby na potwierdzenie tezy, że to Korona była bliższa wygranej, wystarczy wspomnieć kolejną akcję gości. W 79 minucie po strzale Ł.Nowaka, Babecki miał ponownie już tylko dobić piłkę do pustej bramki ale Dzierwa jakimś cudem jeszcze zagarnął ją ręką i Start jakoś dotrwał z wynikiem remisowym do końca pojedynku.
 
Start zagrał słabe zawody. Mimo to dzięki snajperskiemu nosowi Pawła Panka prowadził już 2:0 ale liczne błędy w grze obronnej sprowadziły na miejscowych masę problemów, a o słabości Startu tego dnia świadczy choćby to, że nawet z grającym w liczebnym osłabieniu przez 40 minut rywalem, byli bliscy poniesienia klęski. Korona miała dobry początek i mocny finisz meczu. Dla gości w perspektwie całego pojedynku remis jest i cenny i jednocześnie pozostawia niedosyt. Trudno też w tym pojedynku wskazać FUTMAL MVP. Dużo dobrego mógł na murawie zrobić Babecki ale choć piłka szukała go w polu karnym, to nie wykorzystał sprzyjających okoliczności. Groźny i skuteczny przede wszystkim przed przerwą był Paweł Panek. W obu przypadkach dobra gra była jednak przebłyskiem. Wybór padł ostatecznie na Tomasza Maja - autora najpiękniejszej bramki w meczu ale poza tym mowa tu o zawodniku, który od czasu do czasu "wyskoczył" z ciekawym rajdem, dynamiczną wymianą podań z kolegami czy choćby umiejętną grą bez piłki - choć często ten element był niedoceniany (niedostrzegany) przez partnerów w zespole.

Klasa A (Chrzanów), 05.05.2018
Start Kamień - Korona Lgota 2:2 (2:1)
Paweł Panek 9, 23 - Ł.Nowak 32, Maj 57
 
Sędziował: Tomasz Siemek (Chrzanów)
Żółte kartki: Bulanda, Pytka, Paweł Panek - Święszek, A.Nowak
Czerwona kartka: Zając 52 (faul)
Widzów: 50
Start: Dzierwa - Stolarczyk, Gorliński (46 Wojtoń), G.Panek, Bulanda - Paweł Panek, T.Panek, S.Kozioł, Wołek, Pytka - Celej.
Korona: Stryczek - Nowakowski, Zając, Pałka, Święszek - Maj, Babecki, Dziedzic, Ostrzywilk (53 Goliński), Ł.Nowak - A.Nowak.
FUTMAL MVP: Tomasz Maj (Korona)

Tomasz Ryba (trener Korony): - Cieszę się z tego punktu bo przed meczem wzięlibyśmy go w ciemno. A biorąc pod uwagę fakt, że graliśmy 40 minut w dziesiątkę, ten punkt wydaje się szczególnie cenny. Oczywiście pamiętam, że były okazje ku temu by nawet tu na ciężkim terenie wygrać ale nie można mieć wszystkiego. Szanujemy punkt, a żałujemy tego że kontuzja achillesa może wyklczuć na jakiś czas z gry Ostrzywilka. Wydaje się, że dziś lepiej znieśliśmy od rywala fizycznie trudy tego spotkania mimo niesprzyjających okoliczności. Na osłodę pozostaje nam życiowa bramka Tomka Maja, to był prawdziwy majstersztyk.
 
Maciej Podsiadło (trener Startu): - Jeden punkt w dwóch meczach na pewno nie predysponuje nas do pozostania w walce o najwyższe cele w lidze. Trudno tak na gorąco powiem szczerze powiedzieć co było przyczyną tak słabej dyspozycji w drugiej połowie dzisiejszego meczu. W pierwszej przecież graliśmy naprawdę nienajgorzej. Nic w zasadzie nie zwiastowało problemów, choć na pewno szkoda że w tak niefrasobliwy sposób straciliśmy gola kontaktowego. To mogło nieco podciąć skrzydła ale na pewno nie tłumaczy tak słabej gry po zmianie stron. Były co prawda ze dwie, trzy szanse by dobić rywala ale i on nie pozostawał dłużny noi zapracował na urwanie nam punktów. Czy mojej drużynie brakuje trochę sił? Może i takie to sprawia wrażenie oglądając z boku ale ci chłopcy trenują dwa razy w tygodniu. To naprawdę absolutne minimum by na poważnie podchodzić do amatorskiej gry w piłkę. Nie podejrzewam, by o brak siły tu chodziło. Swoje zapewne robi też posucha na ławce rezerwowych. Dziś na ławce miałem jednego gracza, w dodatku kontuzjowanego, który przebrał się tylko w razie jakiś losowych przypadków. Pole manewru skończyło mi się w zasadzie już po urazie Gorlińskiego. Kibice domagali się kolejnych zmian ale nie mam do nich pretensji bo zapewne nie wiedzieli że nasza ławka rezerowywych w dniu dzisiejszym to głównie pozory. Naturalnie szukałem sposobu by coś zmienić w naszej grze, może poprzestawiać zawodników na boisku ale wciąż wygrywała myśl, że aktualne ustawienie jest optymalne względem dyspozycji poszczególnych graczy. 


RELACJA WYKONANA W RAMACH USLUGI:
WWW.FUTMAL.PL/PATRONAT

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2018-05-05 23:44:43


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa A (Chrzanów)

Korona  Start Kamień 

Komentarze


Ekstraklasa

Śląsk Wrocław
:
Korona Kielce
15.12.2018
 
Jagiellonia Białystok
:
Zagłębie Lubin
15.12.2018
 
Miedź Legnica
:
Lechia Gdańsk
15.12.2018
 
Cracovia Kraków
:
Pogoń Szczecin
15.12.2018
 
Wisła Płock
:
Wisła Kraków
15.12.2018
 
Legia Warszawa
:
Piast Gliwice
15.12.2018
 
Zagłębie Sosnowiec
:
Lech Poznań
15.12.2018
 
Górnik Zabrze
:
Arka Gdynia
15.12.2018
 

Ekstraliga Futsalu Kobiet (południe)

Rolnik Głogówek
:
Wanda Słomniczanka Słomniki
15.12.2018
 
AZS UJ Kraków
:
ROW Rybnik
15.12.2018
18:00
Rekord Bielsko Biała
:
ISD-AJD Częstochowa
15.12.2018
 

I liga futsalu kobiet (południe)

Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Prokocim Kraków
:
Opatkowianka Opatkowice
14.12.2018
19:30
Grębałowianka Kraków
:
Orzeł Piaski Wielkie
14.12.2018
19:30
Wanda Kraków
:
Wisła Kraków
14.12.2018
20:30
Wieczysta Kraków
:
Cracovia Kraków
14.12.2018
20:30
Clepardia Kraków
:
Garbarnia Kraków
14.12.2018
21:30
Dąbski
:
Hutnik Kraków
14.12.2018
21:30