facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Do Gdowa na zero siedem (foto)

Do Gdowa na zero siedem (foto)

Piknikowy charakter miał niedzielny pojedynek Gdovii z Górnikiem. To efekt przede wszystkim kiepskiej dyspozycji gospodarzy, którzy tak naprawdę nawet nie podjęli walki z liderem tabeli. Skończyło się na 0:7, a mogło śmiało i na dwucyfrowych rozmiarów pogromie. Szkoleniowiec gości mógł, a może i musiał (choćby wobec kontuzji Sikory już w 9 minucie, w wyniku której stadion odwiedziła karetka pogotowia) potestować różne warianty taktyczne na boisku. W efekcie oglądaliśmy tego dnia kilku zawodników na nietypowych pozycjach, a efekty tych testów są całkiem interesujące. I właśnie na analizie gry górników będzie opierała się relacja z tego pojedynku.

Już choćby występ Kłysa w środku pola (zszedł tam ze skrzydła po kontuzji Sikory) na pewno był warty uwagi. Filigranowy pomocnik był w tym rejonie boiska bardzo pracowity i świetnie współpracujący z Kurzawińskim i Głowackim czy Ptakiem. Swój występ, tuż przed zejściem z boiska zwieńczył golem w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Prawe skrzydło z kolei zaliczył środkowy obrońca Polus, który także w wyniku tasowań na boisku trafił najpierw na prawą obronę, a potem na prawą pomoc. I choć wiadomo, że zawodnik ten wszechstronnością grzeszy, to widywaliśmy go głównie w środkowej strefie boiska. Na skrzydle jednak poradził sobie równie znakomicie. Wiele akcji podtrzymywanych było dzięki jego przytomności umysłu i przeglądzie pola, a i kapitalny gol w 67 minucie na 0:5 był przedniej urody. Polus przymierzył z narożnika szesnastki w okolice okienka przy krótkim narożniku bramki Matuszyka. "Wędrował" także i Rembecki. Nominalny snajper gości, zaczął mecz na prawym skrzydle, gdzie odnajdował się także nieprzeciętnie. Walczył, biegał, uprzedzał rywali i nie bez kozery ustrzelił hattricka, a dwa z trzech goli zdobył w samej końcówce pierwszej odsłony. Rembecki potem widziany był głównie w roli playmakera i tu znów trudno znaleźć większe minusy jego poczynań. Dobrze odnajdował się w roli rozdającego piłki a i z tej lokacji zdołał ustrzelić gola. To on w 76 minucie trafił na 0:7 z 25 metrów! Warto słów kilka poświęcić Kubikowi, bo to jeden z kandydatów na FUTMAL MVP tego meczu. Był aktywny, był waleczny, ale widoczny na pierwszym planie falami. Zdobył dwa gole ale powinien przynajmniej pięć. Bardziej efektywna, jego gra była po zmianie stron. Zdecydowanie plus za walkę i współpracę z kolegami ale za skuteczność mimo dwóch goli - wyraźny minus. Historię tego pojedynku, która tym razem skupia się w zasadzie na analizie gry gości, zakończyć można na Kurzawińskim. To zawodnik, który pracę na boisku wykonał chyba najmniej jaskrawą dla oka ale to chyba jedyny gracz, który przez pełne 90 minut nie zatrzymał się na boisku ani na chwilę. Szukał gry bardzo aktywnie i był zawodnikiem, który prawdopodobnie miał kontakt z piłką najdłużej spośród wszystkich graczy na boisku. Zapamiętany zostanie na pewno za wzorowe rozdawnictwo piłek w pozytywnym tego słowa znaczeniu, kilka kluczowych odbiorów piłek przy kontrach przeciwnika i przede wszystkim za notoryczną i mrówczą pracę (szukanie piłki, przeszkadzanie rywalom, szybkie rozgrywanie krótkich piłek oraz kilka podań otwierających drogę do bramki). I właśnie tego zawodnika mianujemy FUTMAL MVP tego pojedynku. Trochę w formie post scriptum dodajmy także, że wejście na boisko Rutkiewicza mocno rozruszało poczynania gości. Jego solowe akcje i umiejętność rozpychania się łokciami, uniemożliwiły przerywanie akcji przez gdowian wielokrotnie.
 
To w zasadzie koniec tej średnio emocjonującej historii. Gdowianie nie byli w stanie tego dnia w ogóle podjąć walki, za co zresztą szkoleniowiec gospodarzy miał sporo pretensji do swoich podopiecznych w przerwie meczu. Górnik jednak dyktował warunki gry wręcz wzorowo i bez większego wysiłku wypracował to, co widniało na tablicy wyników po ostatnim gwizdku sędziego. 

I liga juniorów (Wieliczka-Myślenice), 13.05.2018
Gdovia Gdów - Górnik Wieliczka 0:7 (0:4)
Kubik 11, 61, Rembecki 42, 45+4, 76, Kłys 45+3, Polus 67
 
Sędziował: Jarosław Lizak (Wieliczka)
Gdovia: Matuszyk - Tuleja, Grzesiak, Tańcula, Marciniak (65 Ochoński) - M.Pilch (46 Jastrzębski), Zarywski, Małek (80 K.Pilch), Stasiak, Śliwiński (46 Tyrański) - Kaleta.
Górnik: Świerczyński (46 Hebda) - Płonka, Polus, Józefek, Kłys (46 Rutkiewicz) - Kubik, Sikora (9 Hrabia), Ptak (46 Urbańczyk), Kurzawiński, Rembecki - Głowacki.
FUTMAL MVP: Kamil Kurzawiński (Górnik).


RELACJA WYKONANA W RAMACH USŁUGI:
WWW.FUTMAL.PL/PATRONAT

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2018-05-13 23:20:39


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: I liga juniorów (Wieliczka-Myślenice)

Górnik Wieliczka  Gdovia 

Komentarze


I liga oldbojów (Kraków)

Grębałowianka Kraków
2:2
Garbarnia Kraków
18.06.2018
18:00
Clepardia Kraków
2:4
Cracovia Kraków
18.06.2018
18:00
Prokocim Kraków
1:1
Orzeł Piaski Wielkie
18.06.2018
18:00
Dąbski
4:1
Opatkowianka Opatkowice
18.06.2018
18:00

II liga oldbojów (Kraków)

Strzelcy
2:4
Prądniczanka Kraków
18.06.2018
18:00
Borek Kraków
0:0
Armatura Kraków
18.06.2018
18:30
Wieczysta Kraków
1:0
Krakus Swoszowice
18.06.2018
18:00
Tyniec Kraków
4:2
Victoria Kobierzyn
18.06.2018
18:00

Myślenicka Liga Firm

Pod Blachą
:
Petrus Travel
21.06.2018
20:00
Polplast
:
Tonix
21.06.2018
20:00
Talaga
:
Euforia
21.06.2018
21:00
K.B. Expansion
:
OL-Fliz
21.06.2018
21:00

Seniorzy

Młodzież

Inne

Patronat medialny