facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Kowalik: Piłce nożnej w Trzebini trzeba pomóc

Kowalik: Piłce nożnej w Trzebini trzeba pomóc

Rozmowa z trenerem Jerzym Kowalikiem czyli podsumowanie sezonu w trzeciej lidze, słów kilka o bazach sportowych i meczu wspomnień.

 

 

 
- Na wstępie chciałem bardzo podziękować, że dotrzymałeś danego słowa i znalazłeś czas na rozmowę. Ostatnim razem w grudniu 2017 roku obiecywaliśmy sobie że porozmawiamy o Jurku Kowaliku jako zawodniku, jednak tym razem skupimy się na innych bieżących tematach, mając nadzieję, że spotkamy się kolejnym razem i wrócimy do obiecanej wcześniej rozmowy.

- Ja również dziękuję za zaproszenie do rozmowy i deklaruję, że postaram się znaleźć czas na zaległe tematy.
 
- Jak to się stało, że po serii bardzo dobrych wyników w Pcimiance, przeniosłeś się do Trzebini ?

- Do przenosin skłoniło mnie kilka powodów. Sponsorem klubu była Firma EPS System a jej właściciel, zachęcał mnie do przenosin właśnie w tym kierunku. Kolejnym elementem były też sprawy organizacyjne w Pcimiance, które spowodowały, że chciałem przenieść się do klubu z III ligi gdzie sporo obiecywałem sobie po wyższym poziomie sportowym. 
 
- Jak wyglądały początki pracy w Trzebini?

- Jak chodzi o sprawy organizacyjne to byłem zorientowany jak wygląda sytuacja kadrowa w Trzebini. Wiedziałem, że nie mogę liczyć na wzmocnienia tylko raczej na uzupełnienia, ale obserwując zespół w rundzie jesiennej byłem przekonany, że spokojnie poradzimy sobie w III lidze. Byłem spokojny o grę w defensywie, ale miałem spore obawy o skuteczność w grze ofensywnej. Po okresie przygotowawczym okazało się jednak, że jest odwrotnie. Z drużyny odeszło kilku zawodników. Największą stratą było odejście Macieja Mizi (do Podhala Nowy Targ), który był motorem napędowym i jednym z nielicznych zawodników, który wygrywał pojedynki "1 na 1". Z powodów osobistych i zdrowotnych buty na kołku zawiesił Witold Cichy, z którym wcześniej współpracowałem już w Kolejarzu Stróże i uważam, że była to dla drużyny kolejna bardzo duża strata, a na końcu fakt, że od stycznia nie trenował z drużyną Marcin Kalinowski. Jak się później okazało, że dla tej młodej drużyny były to bardzo znaczące ubytki. 
 
- Co Twoim zdaniem przyczyniło się do tego że w Trzebini brakło wyników?

- Złożyło się na to kilka elementów. Pierwszym z nich były kontuzje, szczególnie w bloku defensywnym, kontuzja Michała Kowalika i niefortunny start w pierwszych dwóch meczach. Po udanym okresie przygotowawczym odwlekało się rozpoczęcie rundy wiosennej, a przy zaśnieżonych boiskach nie było również gdzie trenować. Zabolała mnie przede wszystkim pucharowa przegrana w pierwszym meczu o stawkę z Sołą Oświęcim. Przestrzegałem drużynę przed lekceważeniem niezwykle młodej drużyny z Oświęcimia, ale niestety gdzieś drużyna w podświadomości zbagatelizowała ten pojedynek co niestety zakończyło się dla nas pierwszą porażką, pomimo tego że pierwszej połowie meczu mieliśmy kilka okazji żeby rozstrzygnąć ten mecz na naszą korzyść. Potem pojechaliśmy na mecz do Wólki Pekińskiej, gdzie mecz nie powinien był się odbyć (zaśnieżone boisko i niskie temperatury), ale jednak zagraliśmy i prowadziliśmy do przerwy 2-0. Niestety jak pewnie wszyscy pamiętają daliśmy sobie strzelić cztery bramki, równocześnie nie wykorzystując swoich sytuacji. Dodatkowo po tym meczu z przyczyn dyscyplinarnych odszedł z drużyny Paweł Sawczuk. 
 
- Przygotowania w klubie były jednak optymistyczne. Niezależni obserwatorzy twierdzili nawet, że Trzebinia może być rewelacją rundy wiosennej. 

- Faktycznie pierwsze sparingi napawały optymizmem i pokazywały, że idziemy w dobrym kierunku. Starałem się przekonać zawodników do swoich metod treningowych. Starałem się robić dużo treningów z piłką, dużo treningów techniczno-taktycznych. Potem przyszedł taki dołek, z którego nie mogliśmy wyjść zarówno jakościowo jak i ilościowo. W pewnym momencie doświadczeni zawodnicy nie mogli grać, a młodzież nie była w stanie tego sama uciągnąć, chociaż bardzo chciała. Apogeum tej sytuacji był mecz z Resovią gdzie a ławce rezerwowych siedział zawodnik z pola przebrany za bramkarza. Nie wszyscy się sprawdzili w 100%, do niektórych zawodników też swoje pretensje mam, ale niech to zostanie w szatni.
 
- Patrząc z perspektywy czasu, nie pomogła również zmiana trenera.

- Nie pomogła, chociaż z tego co wiem to trener Mariusz Wójcik robił wszystko co w jego mocy by zmotywować zespół.
 
- Na początku rundy z Trzebini dobiegały jednak również głosy mówiące również o zaległościach finansowych wobec drużyny?

Z perspektywy czasu uważam, że na tym szczeblu rozgrywkowym niektóre rzeczy nie powinny mieć miejsca. Brakowało trochę szerszego sztabu, przede wszystkim II trenera i trenera bramkarzy, Krzysiek Wajda bardzo się starał, ale trudno mu było pogodzić funkcję trenera bramkarzy z funkcją mojego asystenta. W sztabie szkoleniowym powinien znaleźć się również masażysta, którego u nas bardzo brakowało szczególnie w okresie przygotowawczym. Dopiero pod koniec mojej pracy udało się podpisać umowę o opiekę zdrowotną. Nie mam pełnej orientacji w sprawach finansowych, ale wiem że problemy finansowe były związane ze śmiercią Burmistrza Trzebini.
 
- A jak wygląda aktualna baza klubu? Poprzednio pomimo sukcesów narzekałeś na nią w Pcimiu.

Prezesi klubu starali się nam wynajmować boisko w Chełmku do którego musieliśmy dojeżdżać, ale oprócz tego mieliśmy niewielkie pole manewru. Niestety żadna z płyt w Trzebini nie jest oświetlona, co sprawiało, że zawodnicy musieli przyjeżdżać na treningi zaraz po pracy. Dla zawodników, których aż 14 na 22 mieszka w Krakowie dojazdy do Chełmka cztery raz w tygodniu były bardzo kłopotliwe. Piłce nożnej w Trzebini i nie tylko trzeba bardziej pomóc. Dotyczy to przede wszystkim zaplecza, boiska treningowego. W najlepszym okresie pracy w Wiśle gdzie jeździliśmy z Wisłą Kraków po boiskach francuskich drużyn niższych klas rozgrywkowych, my musieliśmy mieć zgodę nie prezesów klubów tylko mera miasta, bo tam było wiadomo że wszystkie obiekty buduje miasto, kluby natomiast były odpowiedzialne za to żeby zakupić sprzęt i utrzymać zawodników. Wiadomo, że sponsor nie będzie budował infrastruktury bo to nie są jego grunty.
Dam też inny nasz lokalny przykład Gminy Zabierzów gdzie jest 11 klubów piłkarskich i nawet klub B-klasowy taki jak Orlęta Rudawa ma nawadnianą płytę boiska, oświetlenie i piękne budynki klubowe. Podobnie zresztą wygląda sytuacja innych klubów w Gminie nie wspominając już o szkolnych orlikach. Mając taką bazę można szkolić. W Trzebini powinno powstać podobne jak w Chełmku duże sztuczne pełnowymiarowe boisko z którego powinny szczególnie w okresie zimowym korzystać wszystkie kluby. Do tej pory w Trzebini nikt nie wywiązał się z obietnic budowy takiego boiska, ale może w kolejnej kadencji się uda.
 
- A jak wyglądało zaplecze drużyny seniorów w klubie ? Może można było zaryzykować i dać szansę najzdolniejszym juniorom?
 
- Przychodząc do klubu chciałem aby praca w klubie była długofalowa, rozpisana na kilka lat. Żeby zrezygnować z zawodników z zewnątrz trzeba mieć gotowe zaplecze, a takiego nie było i żeby utrzymać III ligę trzeba było bazować na zawodnikach z zewnątrz. Lubię stawiać na młodych zawodników i mieliśmy plan żeby od czerwca zrobić drugi zespół, który miał występować w A klasie. Niestety sprawa szkolenia juniorów była moim zdaniem zaniedbana. Były treningi gdzie przyszło dwóch juniorów, ale nie byli jeszcze gotowi na podjęcie rywalizacji w III lidze. Miałem sygnały, że Zarząd był podzielony w kwestii tego czy utrzymać się w III lidze  czy też grać spokojnie wychowankami na poziomie IV lub V ligi.
 
- Czy w trudnych chwilach czułeś wsparcie Prezesa?
 
- Właśnie nie wiem co o tym sądzić. Zaskoczyła mnie ostatnio wypowiedź Prezesa o tym, że zmiana trenera była potrzebna, bo trener miał chyba zbyt długą przerwę w pracy. Prezes powinien wiedzieć, że jak się człowiek  nauczył się pływać, jeździć na rowerze czy na nartach to się tego nie zapomina.  Tak samo jest z piłką. Oczywiście trzeba się cały czas szkolić, bo cały czas pojawiają się jakieś nowinki. Prezes nie wiedział prawdopodobnie, że mając licencję UEFA PRO trener jest zobligowany przez PZPN do dokształcania się na organizowanych w tym celu  szkoleniach. Jestem bardzo zawiedziony tą sytuacją ponieważ Prezes był często obecny na naszych treningach, obserwował pracę zespołu i cały czas miałem przekonanie, że mam jego wsparcie. Odbijając natomiast piłeczkę do Prezesa można byłoby się zapytać czy klub był organizacyjnie i sportowo przygotowany na III ligę.
 
- Znamy już większość rozstrzygnięć w III lidze. Co było Twoim zdaniem największym pozytywnym zaskoczeniem, a co największym rozczarowaniem?
 
- Liczyłem na więcej ze strony Motoru Lublin i Stali Rzeszów. Mając taką bazę i podobno dużo lepsze finanse powinny były coś więcej zdziałać. Na pewno Wiślanie Jaśkowice pod wodzą Wojtka Ankowskiego zrobili niespodziankę jesienią, chociaż wiosna nie była już tak efektowna w ich wykonaniu. Wiosną na pewno Avia Świdnik grająca bardzo ładną i efektowną piłkę. Przy okazji chciałem wspomnieć, że wizytując obiekty w Świdniku byłem pod wrażeniem ich bazy sportowej. Resovia, która nie miała moim zdaniem zespołu na awans, ale mimo tego odniosła olbrzymi sukces. KSZO Ostrowiec trenera Przemysława Cecherza obudziło się na wiosnę i w pewnym momencie liczyło się w walce o awans. Podhale ma fantastyczną bazę i miało niezłe wyniki, chociaż liczyłem ostatecznie na wyższą pozycję. Na koniec trzeba pochwalić również Sołę Oświęcim, która pomimo kłopotów i najmłodszym w lidze składem zapewniła sobie utrzymanie.
 
- Ostatnio brałeś udział w jubileuszowym meczu na Suchych Stawach, gdzie świętowali swoją rocznicę zawodnicy, którzy awansowali kiedyś z Hutkiem do I Ligi (wtedy był to najwyższy poziom rozgrywkowy - 1990) i Mistrzowie Polski Juniorów z 1993 roku. Na poprzednim jubileuszu zabrakło kapitana Hutników, dlaczego?
 
- Tak faktycznie. Poprzednim razem miałem kolizję z meczem charytatywnym w Zembrzycach, byłem tam na plakatach i nie mogłem się wycofać, a obie imprezy odbywały się w tym samym terminie. W Hutniku spędziłem 10 lat będąc kapitanem drużyny, świętowałem również  awans jako trener do II ligi. Miło się było spotkać z chłopakami. Z Kaziem Węgrzynem spotykam się bardzo często. Z Romuzgą, Ziębą, Waligórą rzadziej. Z Markiem Koźmińskim gramy czasem w Oldbojach Wisły.  Był bardzo miły klimat, spotkaliśmy się na kolacji, na której oglądaliśmy specjalnie przygotowane fragmenty meczów, wszystko było bardzo dobrze zorganizowane. Bardzo się cieszę również, że Hutnik pielęgnuje takie tradycje, że ma drużynę Oldbojów, której kiedyś nie było. Przy okazji meczu wróciły wspomnienia tamtej drużyny i sukcesów. Poza awansem, potrafiliśmy wygrać w lidze z każdym i byliśmy bardzo dobrym zgranym zespołem. Pamiętam wygrane mecze z Legią, Lechem, Górnikiem Zabrze. Wtedy fundamentem klubu było szkolenie młodzieży, które zaprocentowało między innymi w 1993 roku. Nawiązując w tym miejscu do wcześniejszych wątków, chciałem dodać, że wtedy była na Suchych Stawach najlepsza baza szkoleniowa. Dziś zresztą również jest bardzo okazała. W tym miejscu jako były kapitan klubu chciałem podziękować klubowi i wszystkim ludziom, którzy przyczynili się do zorganizowania tej imprezy ! 
Hutnikowi trzeba koniecznie pomóc, aby na Suchych Stawach była w najbliższej przyszłości co najmniej druga liga i tego właśnie Hutnikowi życzę! 

Źródło: Rozmawiał: Wojciech Tracz

Dodano: 2018-06-24 12:32:54


Trzebinia  wywiad  Kowalik 

Komentarze


Ekstraklasa

Jagiellonia Białystok
:
Lechia Gdańsk
20.07.2018
20:30
Miedź Legnica
:
Pogoń Szczecin
20.07.2018
18:00
Legia Warszawa
:
Zagłębie Lubin
21.07.2018
20:30
Śląsk Wrocław
:
Cracovia Kraków
21.07.2018
15:30
Wisła Kraków
:
Arka Gdynia
21.07.2018
18:00
Górnik Zabrze
:
Korona Kielce
22.07.2018
15:30
Wisła Płock
:
Lech Poznań
22.07.2018
18:00
Zagłębie Sosnowiec
:
Piast Gliwice
23.07.2018
18:00

I liga

Chojniczanka Chojnice
3:3
Sandecja Nowy Sącz
20.07.2018
20:00
Garbarnia Kraków
0:2
Stal Mielec
20.07.2018
17:45
Raków Częstochowa
:
Puszcza Niepołomice
21.07.2018
20:00
GKS Jastrzębie
:
Wigry Suwałki
21.07.2018
20:30
Odra Opole
:
GKS Tychy
21.07.2018
18:00
Chrobry Głogów
:
ŁKS Łódź
21.07.2018
17:45
GKS Katowice
:
Podbeskidzie Bielsko Biała
21.07.2018
18:00
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
:
Bytovia Bytów
21.07.2018
17:00

II liga

ROW Rybnik
:
Stal Stalowa Wola
20.07.2018
18:00
Gryf Wejherowo
:
Górnik Łęczna
21.07.2018
17:00
Resovia Rzeszów
:
Znicz Pruszków
21.07.2018
17:30
Widzew Łódź
:
Olimpia Elbląg
21.07.2018
19:10
Błękitni Stargard
:
Olimpia Grudziądz
21.07.2018
16:00
Pogoń Siedlce
:
GKS Bełchatów
21.07.2018
17:00
Siarka Tarnobrzeg
:
Ruch Chorzów
21.07.2018
17:00
Radomiak Radom
:
Skra Bełchatów
21.07.2018
18:00
Elana Toruń
:
Rozwój Katowice
22.07.2018
15:00