facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Wygrali prawie przegrany mecz!

Wygrali prawie przegrany mecz!

Po wygranych z Lechem Poznań i Górnikiem Zabrze, drużyna Wisły Kraków pojechała po trzecie kolejne zwycięstwo do Wrocławia. Gospodarze, zespół Śląska Wrocław również liczył na trzy punkty, co mogło zapowiadać ciekawą i emocjonującą potyczkę. W wyjściowym składzie Białej Gwiazdy zabrakło wypożyczonego do Spartaka Trnava Patryka Małeckiego, pojawił się zaś powołany do reprezentacji Polski Rafał Pietrzak.


Jako pierwsi celny strzał oddali wiślacy – jego autorem był Rafał Boguski w 7 minucie, jednak uderzenie nie zaskoczyło bramkarza Śląska. Po kilkunastu minutach przewagi Wisły do głosu doszli gospodarze i przyznać trzeba, że pod bramką Mateusza Lisa niejednokrotnie zrobiło się gorąco, jednak młodemu golkiperowi Wisły albo pomagała nieporadność napastników z Wrocławia, albo wykazywał się on dobrymi interwencjami. W 26 minucie o gola mógł pokusić się Marcin Robak, ale jego uderzenie zablokował Maciej Sadlok. Otworzyć wyniku nie udało się także Mateuszowi Cholewiakowi, którego strzał w 41 minucie wybronił bramkarz Wisły.

 

Drugą połowę z animuszem rozpoczęli gospodarze. Uderzał Robak, uderzał Cholewiak – bez efektu bramkowego. W 51 minucie bramkarz Wisły interweniował na pograniczu pola karnego, zablokował uderzenie Roberta Picha, Słowak dopadł do odbitej piłki i skierował ją w stronę pustej bramki, gdzie jednak ofiarną interwencją popisał się Marcin Wasilewski. W 85. minucie dośrodkowanie Farshada Ahmadzadeha próbował sfinalizować Mateusz Radecki, ale jego uderzenie piłki głową obiło słupek wiślackiej bramki. Gdy wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że spotkanie zakończy się remisem, sfaulowany przed polem karnym został Rafał Boguski. Do rzutu wolnego podeszli Rafał Pietrzak i Kamil Wojtkowski. Uderzył ten pierwszy, jednak prosto w mur. Sędzia główny nakazał jednak powtórkę stałego fragmentu gry, gdyż powinien być on egzekwowany po gwizdku, a ten nie zabrzmiał. Powtórkę wykonał Wojtkowski. Piłka trafiła w mur, następnie pod nogi Damiana Gąski, ten odruchowo kopnął ją wzdłuż linii bramkowej, gdzie już czyhał Zdenek Ondraszek i wykorzystując prezent zawodnika Śląska wpakował piłkę do siatki. Chwilę później gospodarze mogli wyrównać, ale Farshad trafił w poprzeczkę.


Wisła wygrywa mecz, który w najlepszym przypadku powinna zremisować. Po rozegraniu wszystkich meczów siódmej kolejki krakowianie zajmują drugie miejsce w tabeli ze stratą trzech punktów do liderującej Lechii Gdańsk. W rozgrywkach Lotto Ekstraklasy nastąpi teraz przerwa związana z meczami reprezentacji, a po nich Wisła rozegra mecz na szczycie. Przeciwnikiem Białej Gwiazdy będzie bowiem zespół z Gdańska, a spotkanie to zaplanowano na sobotę, 15 września 2018 roku, na godzinę 20.30 na stadionie przy ul. Reymonta 22. Nie może Was na nim zabraknąć!

Śląsk Wrocław – Wisła Kraków 0:1 (0:0)

Bramka: Ondraszek 89′

Śląsk: Słowik – Dankowski, Celeban, Golla, Cholewiak – Pich (85 Gąska), Chrapek (75 Pałaszewski), Łabojko (73 Radecki), Ahmadzadeh – Piech, Robak

Wisła: Lis – Bartkowski, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak – Boguski, Basha, Kort (64 Halilović), Imaz (90 Arsenić), Kostal (71 Wojtkowski) – Ondrasek

żółte kartki: Cholewiak, Chrapek, Łabojko, Piech – Kort, Wojtkowski, Boguski.

Sędziował: Zbigniew Dobrynin

 

 

 

Źródło: własne

Dodano: 2018-09-02 22:04:26


Wisła Kraków  Śląsk Wrocław 

Komentarze