facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Wielki come back Górnika! (foto)

Wielki come back Górnika! (foto)

W pierwszej połowie nadmiarem bramkowych okazji oczu nie dało się nacieszyć ale rekompensowała to niesłychanie zacięta walka obu ekip w środku pola. Rywalizacja tam odbywająca się przypominała walkę o życie. Gdy w szranki stawali Ptak z K.Rakiem można było oczekiwać tylko iskier. Męskie i twarde pojedynki nakręcały resztę zawodników, w efekcie mimo niewielkiej ilości okazji strzeleckich, walka w środku pola kibicom mogła zwyczajnie wystarczyć. Ten mecz miał generalnie dwóch liderów. Ważne było to że obaj grali na tej samej pozycji. To potęgowało smak walki w tym spotkaniu. Zarówno Marcin Piątek z Górnika jak i Karol Rak z Dalinu grali wręcz koncertowo. Solowe akcje, świetne pass'y kreujące ofensywny styl gry obu ekip, a do tego umiejętność utrzymania się przy piłce w tak gęstej atmosferze panującej wokół linii środkowej, wykreowało obu piłkarzy na liderów pojedynku. 
 
W pierwszym kwadransie więcej inicjatywy w grze ofensywnej wykazywali miejscowi. Od pierwszej minuty w gazie był Karol Rak, świetnie wspierany przez Grzesika oraz włączającego się do gry ofensywnej Stasiaka. Konkretów było niewiele ale do pewnego momentu więcej działo się pod bramką Górnika. Wkrótce jednak rytm gry złapali i goście. Ich gra nabierała rumieńców. Rozkręcał się z minuty na minutę Piątek, gdzieś w odwodzie wciąż był Kurzawiński, Ptak wojował z Rakiem, a i Kubik na prawym skrzydle prezentował miłą dla oka świeżość umysłu. Im dalej w mecz, tym temperatura meczu rosła, zabrakło jedynie goli. 
 
A okazji było naprawdę niewiele. Dwukrotnie po wrzutkach Piątka z wolnego, bliski szczęścia był główkujący Polus, a Hebdzie zagroził Karol Rak groźną wrzutką z wolnego po której zakotłowało się na linii bramkowej oraz Grzesik, który tuż przed przerwą po dośrodkowaniu Łukasika główkował w poprzeczkę.
 
Po zmianie stron zanosiło się powoli na to, że górą z tej piłkarskiej wojny wyjdą myśleniczanie. W 55 minucie znów we znaki dał się Karol Rak. To po jego uderzeniu z 20 metrów, piłka odbiła się od poprzeczki, a ze skuteczną dobitką pospieszył Kowalcze. Ten, jakże potrzebny w tym pojedynku gol rozładował napięcie. Zażartość walki nieco spadła, spadło też tempo tego pojedynku. Dalin nieco uspokoił grę, Górnicy zaś przeszli do ataku pozycyjnego. Wieliczanie jednak byli mało produktywni i do 80 minuty nie wypracowali w zasadzie ani jednej bramkowej okazji z gry. Nieco lepiej na tej płaszczyźnie wyglądali podopieczni Jakuba Burtana. To oni w 79 minucie po błyskotliwej kontrze Ruska i dośrodkowaniu na 18 metr podwyższyli prowadzenie za sprawą Karola Raka. Kapitan miejscowych kapitalnie przymierzył z lewej nogi w samo okienko i zanosiło się na spokojną końcówkę zawodów.

Nic jednak z tego. Górnicy zanotowali bowiem wielki come back. Strzałem w dziesiątkę okazały się też zmiany przeprowadzone przez Piotra Pasternaka. Kluczem do odwrócenia losów pojedynku okazał się Jędras, który notując dwie asysty poprowadził zespół ku zwycięstwu. W 81 minucie przytomnie zagrał z głębi pola do Ptaka, który miał na tyle dużo czasu, że w pojedynku oko w oko z Murzynem spokojnie znalazł na nieco receptę. Gol kontaktowy zupełnie zaburzył koncepcję gry miejscowych. Kilka chwil później, kapitalnie z wolnego z 30 metrów huknął Piątek. Piłka trafiła w poprzeczkę, a czujny Kurzawiński wepchnął ją do siatki. Rozpędzonym Górnikom było wciąż mało i w 89 minucie dokonali niemożliwego. Znów świetnie z głębi pola zagrywał Jędras, a szczęśliwym adresatem okazał się kolejny rezerwowy Sikora. Nie zadrżała mu noga i subtelnym lobem doprowadził całą ławkę rezerwowych i zespół do szaleństwa. 
 
Górnik przez cały mecz był w grze. Cały czas nękał miejscowych, cały czas wierzył w końcowy sukces. Mimo, że Dalin był w tym meczu bardziej konkretny w ofensywie, a jeszcze w 80 minucie miał dosłownie wszystkie argumenty w nogach by ograć przyjezdnych, to ogromny charakter pokazali piłkarze Górnika. Wola walki, wiara i odrobina szczęścia to elementy które pozwoliły gościom odnieść tak długo wyczekiwane zwycięstwo, pierwsze w tym sezonie osiągnięte na wyjeździe.
 
Niezwykle trudny okazuje się wybór FUTMAL MVP. Bez wątpienia wybór pomiędzy dwoma środkowymi pomocnikami, zawodnikami bez których siła ognia zespołu byłaby znacznie słabsza. Mowa o piłkarzach którzy w środku pola wykonywali tego dnia nieocenioną robotę. Walczyli twardo, bezpardonowo, świetnie utrzymywali się przy piłce i co ciekawe, oboje zaliczyli niemal identyczne asysty (strzał w poprzeczkę, po którym z dobitki padał gol). Ostatecznie jednak miano to przyznajemy Marcinowi Piątkowi z Górnika Wieliczka. Jego strzał z wolnego był kluczem do zdobycia bramki wyrównującej, która z kolei dodała skrzydeł ekipie Górnika, co w konsekwencji doprowadziło do wielkiego przewrotu w tym spotkaniu. Ta być może jedyna subtelna różnica zaważyła na tym, że to wyróżnienie powędrowało do playmakera gości. Koniecznie trzeba jednak zaznaczyć, że równorzędnym kandydatem na to miano był Karol Rak z Dalinu. Obaj piłkarze byli poniekąd swoim lustrzanym odbiciem jeśli chodzi o styl i charakterystykę gry. 

Małopolska Liga Juniorów, 15.09.2018
Dalin Myślenice - Górnik Wieliczka 2:3 (0:0)
Kowalcze 55, K.Rak 76 - Ptak 79, Kurzawiński 81, Sikora 89
 
Sędziował: Mateusz Jurgała (Kraków)
Żółte kartki: J.Rak, K.Rak - Hrabia
Widzów: 30
Dalin: Murzyn - Rusek, Jasek, Stasiak, Bochnia - Łukasik (73 Żarski), J.Rak (84 Ostafin), K.Rak, Grzesik, Kowalcze (68 Wójcik) - Moskal (88 Mrowczyk).
Górnik: Hebda - Płonka (68 Sikora), Hrabia, Polus, Morawski (81 Wątor) - Rembecki (63 Kłys), Piątek, Ptak, Kurzawiński, Kubik - Głowacki (74 Jędras).


RELACJA WYKONANA W RAMACH USŁUGI: WWW.FUTMAL.PL/PATRONAT

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2018-09-15 18:23:53


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Małopolska Liga Juniorów

Dalin  Górnik Wieliczka 

Komentarze