facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Demolka przy Reymonta!

Demolka przy Reymonta!

Sobotni wieczór przyniósł prawdziwy hit polskiej ekstraklasy. Do Krakowa przyjechała liderująca Lechia Gdańsk, która dotychczas nie przegrała meczu, a w siedmiu spotkaniach straciła tylko trzy gole. Gospodarze wygrali trzy ostatnie mecze i tracili do lidera tylko trzy punkty. Gra toczyła się zatem o fotel lidera. 

Mecz lepiej rozpoczęli goście. W 7 minucie Patryk Lipski wykonywał rzut wolny, piłka odbiła się od Jesusa Imaza, zmieniając tor lotui wpadłą do siatki obok Mateusza Lisa. Krakowianie odpowiedzili po kilkunastu kinutach. Imaz zagrał do Zdenka Ondraszka, Czech odegrał do Hiszpana, ten upadając uderzył piłkę na bramkę Duszana Kuciaka, trafiła ona w jednego z obrońców, dopadł do niej Ondraszek i wpakował ją do siatki. W 26 minucie Wisłą strzeliła na 2:1, ale sędzia słusznie uznał, że Rafał Boguski w cvhwili dośrodkowania wygarnął piłkę zza linii końcowej. W 34 minucie Artur Sobiech został sfaulowany w polu karnym, sędzia upewnił się jeszcze korzystając z VAR - u i wskazał na wapno. Skutecznym egzekutorem jedenastki okazał się Flavio Paixao. Biała Gwiazda, niesiona dopingiem 23 tysięcy kibiców, nie zamierzała odpuszczać i w 45 minucie doprowadziłą do remisu. Rzut rożny wykonywał Rafał Pietrzak, a gola uderzeniem głową zdobył Jakub Bartkowski. 

Druga połowa to teatr jednego aktora, a w zasadzie jednej drużyny. Wisła nie pozostawiła Lechii najmniejszych złudzień, kto w sobotni wieczór jest lepszy. W 64 minucie akcję lewą stroną przeprowadzili Martins Kosztal i Pietrzak, piłka dośrodkowana w pole karne trafiła na głowę Dawida Korta, ten próbowałją zgywać do kolegów, ale uderzył przy okazji w jednego z obrońców Lechii i po tym rykoszecie futbolówka zatrzepotała w siatce. W 74 minucie na boisku zameldował się Kamil Wojtkowski. Nie upłynęło kilkadziesiąt sekund i w pierwszy dotknięciu piłki, skrzydłowy Wisły wpakował ją do siatki po podaniu Boguskiego. W 81 minucie sfaulowany w polu karnym został Imaz, rzut karny wykonywany przez Macieja Sadlowka obronił Kuciak. Piłka została wybita jednak na rzut rożny, z narożnika boiska dośrodkował ją Pietrzak, jej lot przedłużył Imaz, a do siatki po raz piąty tego wieczoru wpakował ją Boguski. 

Po końcowym gwizdku na Reymonta długo niosło się chóralne: Mamy lidera, Wisełko, mamy lidera! Krakowianie zasłużenie przewodzą ligowej stawxce, grając futbol atrakcyjny dla oka i skuteczny pod bramką rywali. O kolejne punkty powalczą za tydzień w Szczecinie z tamtejszą Pogonią.

Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 5:2 (2:2) 

0:1 Lipski 6 min
1:1 Ondrasek 18 min
1:2 Flavio Paixao 38′ (k.)
2:2 Bartkowski 45+2 min
3:2 Kort 64 min
4:2 Wojtkowski 75 min
5:2 Boguski 83 min

Żółte kartki: Boguski, Kostal - Lipski, Mladenović

Wisła Kraków: Lis – Bartkowski, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak, Jesus Imaz, Basha (87 Plewka), Boguski, Kort (82 Halilović), Kosťál (74 Wojtkowski), Ondrászek

Lechia Gdańsk: Kuciak – Fila, Nalepa, Vitoria, Mladenović, F. Paixao, Kubicki, Łukasik (72 Sopoćko), Lipski, Michał Mak (58 Haraslin), Sobiech (84 Arak).

sędzia: Paweł Gil (Lublin)

 

 

Źródło: Grzegorz Saj

Dodano: 2018-09-16 10:56:32


Zobacz też: Ekstraklasa

Wisła Kraków  Lechia Gdańsk 

Komentarze