facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Gol Rysia na wagę zwycięstwa (video)

Gol Rysia na wagę zwycięstwa (video)

Dzięki trafieniu Marcina Rysia, AP Kmita pokonał u siebie Liszczankę Liszki 1-0. To już siódma wygrana w obecnym sezonie w tym piąta z rzędu. Komplet punktów pozwolił AP Kmicie umocnić się na pozycji wicelidera. Już przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że dla gospodarzy nie będzie to mecz z gatunku najłatwiejszych. AP Kmita od początku przejął inicjatywę i zdecydowanie wygrał walkę o środek pola. Już pierwsza dogodna sytuacja zakończyła się zdobyciem bramki. Po oskrzydlającej akcji Ramuta ze Skotnickim, ten ostatni dorzucił piłkę w pole karne, z którą minął się Terebieniec, jednak ostatecznie przejął ją Ryś i przytomnym zachowaniem w polu karnym otworzył sobie drogę do zdobycia gola. Niedługo później mogło być 2-0, lecz strzał Markowskiego z rzutu wolnego zatrzymał się na słupku, a dobitkę Tyrały zblokowali defensorzy Liszczanki. Poza tym w pierwszej połowie oba zespoły nie stworzyły już dogodnych okazji. 


W przerwie konieczne było przemeblowanie strefy obronnej AP Kmity, po tym jak kontuzji barku nabawił się Szafran. Odtąd duet stoperów tworzył Śliwiński z Mlostkiem, a środkiem pola zarządzał Tyrała z wprowadzonym Nadoptą. Tuż po wznowieniu gry po świetnym zagraniu Rysia na wolne pole wyprowadzony został Terebieniec, jednak młody napastnik źle zastawiał się w polu karnym i zamiast oddać strzał, dał sobie dość łatwo odebrać piłkę. Aktywny pomocnik gospodarzy, chwilę później kolejnym świetnym zagraniem obsłużył Skotnickiego, a ten z prawej strony dogrywał w kierunku Terebieńca, lecz podanie przeciął jeden z obrońców gości. Następnie po sprytnie rozegranym rzucie wolnym znów dogrywał wzdłuż bramki Skotnicki, ale piłkę na rzut rożny wybił Marek. Choć przewaga AP Kmity rosła z każdą minutą, to wynik wciąż pozostawał stykowy. Nie zmienił go także Marcin Ryś, który po dokładnym zagraniu od Markowskiego uderzył tylko w boczną siatkę. Warto odnotować, że w 60 minucie po raz pierwszy w tym sezonie po kontuzji na placu gry pojawił się Woźniak. Pomocnik AP Kmity zaraz po wejściu znalazł się w dogodnej sytuacji, ale został uprzedzony wślizgiem przez obrońcę z Liszek. Goście odpowiedzieli jedynie niecelnymi strzałami Kopcia oraz Koczwary, zaś uderzenie Karpija bez problemów wychwycił Mucha. W końcowej fazie meczu spokoju zabrakło Kwiatkowskiemu, który powinien dogrywać do zupełnie niepilnowanych Tyrały lub Olkuskiego. 

 
Klasa A (Kraków II), 06.10.2018
Kmita Zabierzów - Liszczanka Liszki 1:0 (1:0)
Ryś 17

AP Kmita: Mucha - Ramut, Szafran (46' Nadopta), Śliwiński, Kawałek - Skotnicki (80' Kwiatkowski), Mlostek, Tyrała (90' Kukiełka), Markowski (80' Olkuski), M. Ryś - Terebieniec (60' Woźniak) 
Liszczanka: Cholewa - Machnik, Marek, Sieniawski, Koczwara - Czubaj - Ptak, Moszumanski (Haber), Sobesto (Turek), Kopeć - Karpij.

- Było to bardzo słabe spotkanie w naszym wykonaniu. Niestety nie mogliśmy się odnaleźć na bardzo dużym boisku. Mieliśmy problemy z czytaniem gry, kontrolą odległości, a także popełniliśmy zbyt dużo błędów czysto technicznych. Brakowało dokładności i cierpliwości, zbyt szybko podejmowalismy decyzje, które finalnie okazywały się złe. Jesteśmy na etapie budowy nowej drużyny, więc trzeba nadal pracować, aby w każdym kolejnym tygodniu prezentować się lepiej - tyle do powiedzenia po spotkaniu miał Jakub Sieniawski trener Liszczanki.


 

 

Źródło: kmita/liszczanka

Dodano: 2018-10-09 23:28:09


Zobacz też: Klasa A (Kraków II)

Kmita  Liszczanka 

Komentarze