facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Błotko pomogło Szarotkom (foto)

Błotko pomogło Szarotkom (foto)

Pojedynek dwóch rozpędzonych ostatnio ekip zapowiadał się niezwykle ciekawie. Podhale to zespół, który od sierpnia nie zaznał goryczy porażki, plasuje się w czołówce ligi i do Wieliczki przyjechał zapewne podtrzymać znakomitą passę. Wieliczanie także ostatnio regularnie punktują więc zanosiło się na wielki bój o ligowe punkty. Smaczku rywalizacji dodała także aura. Rozgrywany na błotnistej murawie przy mżawce pojedynek okazał się kapitalnym dla kibica widowiskiem. W mecz lepiej weszli jednak goście. Nowotarżanie lepiej odnajdowali się na grząskiej murawie, a stojąca w polu karnym Górnika woda okazywała się w kilku sytuacjach sprzymierzeńcem Podhala. Goście mieli też sporo atutów w ofensywie. Bardzo niebezpieczny dla defensywy Górnika był w środku pola Otręba. To zawodnik z niesamowitym ciągiem na bramkę i do tego znakomicie uzupełniający Molisa w ataku. Tworzył się z tego duet, który odegrał kluczową dla wyniku meczu rolę. Solidna była też defensywa przyjezdnych, a filigranowy Uchroński na lewej stronie bywał i sporym wsparciem dla ofensywnych poczynań swojego zespołu. Podhalanie zrobili z tych atutów ogromny pożytek w pierwszej połowie meczu aplikując Górnikowy trzy gole co miało zapewnić spokojną drugą odsłonę. W 17 minucie Otręba ograł rywala w okolicy narożnika szesnastki i prostopadłe podanie z głębi pola zwieńczył precyzyjnym uderzeniem. Na tyle dokładnym że Górnik przegrywał 0:1. Miejscowi mogli szybko odpowiedzieć ale Kubik spóźnił się o ułamek sekundy do piłki i tym razem jeszcze Pieszek cieszył się z posiadania piłki. W 23 minucie podopieczni Piotra Pasternaka otrzymali drugi cios, z przebiegu gry zasłużony ale zadany kuriozalnie. Nieporozumienie na linii Świerczyńskiego z obrońcą wywołało błoto w polu karnym. Piłka niespodziewanie stanęła w miejscu i padła łupem Molisa. Ten wykorzystał pewnie dary losu i podwyższył na 0:2. Górnik znów miał okazję by odpowiedzieć niemal natychmiast ale znów swoje zrobił Pieszek. Tym razem błysnął nie lada kunsztem, blokując piłkę zmierzającą wprost w okienko po uderzeniu głową Hrabiego z 5 metrów! Jakim cudem golkiper gości wyciągnął tą piłkę? Trudno orzec. Fakty były takie, że Podhale prowadziło 2:0, a tuż przed przerwą nawet i 3:0. Otręba wysłał najpierw sygnał ostrzegawczy (soczysty, minimalnie niecelny strzał z dystansu w 43 minucie), a chwilę potem już wypalił z armaty prosto do celu. Ograł dwóch obrońców na linii pola karnego i precyzyjnym uderzeniem z lewej nogi w dalszy narożnik bramki Świerczyńskiego, dobił wydawałoby się miejscowych. Górnik miał w tym spotkaniu umiejętność kreowania wybornych okazji od razu po stracie gola. Przy pierwszych dwóch górą okazywał się Pieszek ale za trzecim razem, wieliczanie wreszcie dopięli swego. Tuż przed zejściem do szatni, kapitalną akcją na lewej flance błysnął Rembecki, świetną wrzutką wzdłuż bramki, a wszystko trąceniem piłki do bramki zwieńczył bardzo aktywny i efektywny Kubik. I ten gol był kulminacją tego spotkania.
 
Podhalanie bowiem nie mogli już "spać spokojnie". Górnicy nabuzowani golem na 1:3 pokazali po przerwie futbol wysokich lotów. Świetną zmianę dał na prawej obronie Morawski. Jego spokój w grze i opanowanie przy groźnych kontrach gości pozwoliło raz: zapobiec utracie kolejnych goli, a dwa: dać potężne wsparcie Kubikowi, co spowodowało że na prawym skrzydle górnicy mieli dużą siłę ognia. Ale i w środku dosłownie bezbłędnie grali Piątek z Kurzawińskim, szarżowali też Kłys z Rembeckim. Górnik rozpędził się i naprawdę zanosiło się na wielki pościg za wynikiem. Akcja z 64 minuty wydawała się potwierdzać tą tezę. Świetnie znów na prawym skrzydle poradził sobie Kubik. Wymanewrował rywali i dorzucił idealną piłkę na 7 metr, a tam błysnął z kolei Głowacki, który główkował na tyle precyzyjnie i szczęśliwie, że piłka odbiła się od poprzeczki i po plecach Pieszka wtoczyła się do siatki. Górnik złapał więc szybko bramkowy kontakt z rywalem i walka o remis nabrała realnych kształtów. Tyle że rosnący napór miejscowych, generował luki w obronie. Bohaterem pojedynku mógł zostać Molis, ale nie miał tego dnia "szczęśliwej nogi". W 67 minucie powinien wykorzystać kiks Hebdy na 16 metrze ale odpowiedział bramkarzowi Górnika tym samym, a w doliczonym czasie gry pognał osamotniony na bramkę Górnika ale dał się w ostatniej chwili dogonić Morawskiemu i Podhale musiało obejść się smakiem. W walce o punkty jednak, smakiem obeszli się wieliczanie. Druga połowa w ich wykonaniu była znakomita, wydawało się że zdołają odwrócić losy pojedynku. Goście jednak, którzy zapracowali na solidną zaliczkę w pierwszej połowie, przetrwali "najazd wroga" i wygrali ten mecz. Zaznaczyć jednak należy, że podhalanie wcale nie bronili się rozpaczliwie. Zespół Szarotek wynik utrzymał też mądrą grą w defensywie nie dopuszczając miejscowych (mimo dużej ich przewagi) do wielu okazji strzeleckich.
 
FUTMAL MVP wędruje do Mateusza Otręby z Podhala. I to nie tylko za dwie kluczowe dla losów pojedynku bramki. Owszem, przy ich zdobywaniu wykazał się umiejętnością gry jeden na jeden ale i poza tym znakomicie współpracował z Zubkiem i Molisem. Był groźny w rozgrywaniu akcji oraz w ich wykańczaniu. Po przerwie był mniej widoczny ale i tak pracował w defensywie. To miano mógł wywalczyć i Molis ale jego skuteczność... skutecznie mu to utrudniła. Górnik też miał swoich bohaterów, o których już wspominaliśmy. Znakomity występ zanotował Maksymilian Kubik, groźny na lewej flance był Rembecki, a i świetnie w defensywie pracował Morawski. O występie Piątka i Kurzawińskiego można napisać tyle, że ciągnęli grę Górnika, który po przerwie zdominował wyżej notowanego rywala.

Małopolska Liga Juniorów, 28.10.2018
Górnik Wieliczka - Podhale Nowy Targ 2:3 (1:3)
Kubik 45, Głowacki 64 - Otręba 17, 44, Molis 23
 
Sędziował: Mateusz Czerwień
Żółta kartka: Masłowski
Widzów: 30
Górnik: Świerczyński (46 Hebda) - Wiech (46 Morawski), Hrabia (78 Steinhoff), Ptak, Kłys - Rembecki (71 Wątor), Kurzawiński, Piątek, Jędras (46 Głowacki), Kubik - Sikora.
Podhale: Pieszek - Uchroński, Wybrańczyk, M.Topór, Derek - Głowa (60 Skróbel), Łukaszczyk, Zubek (75 Masłowski), Otręba (65 Lubelski), Mańko (54 A.Topór) - Molis.


RELACJA WYKONANA W RAMACH USŁUGI: FUTMAL.PL/PATRONAT

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień (tekst), Krzysztof Porębski (foto)

Dodano: 2018-10-28 19:35:11


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Małopolska Liga Juniorów

Górnik Wieliczka  Podhale Nowy Targ 

Komentarze


Ekstraliga Futsalu Kobiet (południe)

Wanda Słomniczanka Słomniki
:
ROW Rybnik
19.01.2019
18:00
AZS UJ Kraków
:
ISD-AJD Częstochowa
19.01.2019
18:30
Rolnik Głogówek
:
Rekord Bielsko Biała
19.01.2019
17:00

I liga futsalu kobiet (południe)

Gwiazda Prószków
:
Unia Opole
20.01.2019
17:30
AZS UŚ Katowice
:
Plon Błotnica Strzelecka
20.01.2019
18:00

I liga futsalu (południe)

Odra Futsal Opole
:
Maxfarbex Busko Zdrój
19.01.2019
16:30
Futsal Team Brzeg
:
Heiro Rzeszów
19.01.2019
18:00
GST Gliwice
:
Gwiazda Ruda Śląska
20.01.2019
17:00
AZS UMCS Lublin
:
FC Pyskowice
20.01.2019
17:00
Berland OSiR Komprachcice
:
KS Polkowice
20.01.2019
17:00
GKS Futsal Tychy
:
Futsal Nowiny
20.01.2019
15:00

II liga futsalu (Małopolska)

BSF Bochnia
:
AZS UEK Kraków
21.01.2019
20:15

Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Grębałowianka Kraków
3:3
Orzeł Piaski Wielkie
18.01.2019