facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Top Cars Winter Cup dla rocznika 2010 (foto)

Top Cars Winter Cup dla rocznika 2010 (foto)

W Proszowicach trwa kolejna edycja Top Cars Winter Cup. W tegorocznym cyklu rozgrywane są cztery turnieje dla roczników 2009-2013. W sobotę 8.grudnia na parkiecie hali Proszowianki rywalizowali zawodnicy z rocznika 2010 i młodsi. 

 

 

Tegoroczny cykl to jednocześnie jubileusz 5-lecia istnienia Akademii Piłkarskiej Proszowianka, której założycielem jest trener Kamil Mach, będący jednocześnie piłkarzem seniorskiej drużyny Proszowianki. 
 
Turniej miał dość wyrazisty podział jeśli chodzi o układ końcowej klasyfickacji, niemniej jednocześnie miał względnie wyrównany poziom. Na pierwszy plan wysunęła się ekipa KS Zakopane, triumfator zawodów i to z kompletem zwycięstw. Taki stan rzeczy jednak nie dziwi bo zespół Adama Gubały prezentował się najdojrzalej w całej stawce, dysponował najbardziej wyrównaną piłkarsko kadrą zawodników, a i z wyszkoleniem technicznym oraz świadmością piłkarską było z tą drużyną zdecydowanie najlepiej. Nie da się przejść obojętnie obok umiejętności piłkarskich zakopiańczyków. Poukładana gra, szybkie i dość długie wymiany podań, mądre doskakiwanie do rywali w odpowiednim (a nie w każdym) momencie noi indywidualności. KS Zakopane to była idealna mieszanka gry zespołowej z wkomponowanymi w tą strukturę indywidualnościami. Młodzi adepci KSZ znakomicie panowali nad piłką, umiejętnie korzystali z dryblingów, już sam fakt obserwacji zachowania przeciwnika przed przyjęciem piłki oraz kontrola wzrokowa wydarzeń boiskowych z piłką przy nodze, przynosiła tej drużynie masę korzyści niemal w każdym pojedynku. Bez wątpienia całość spinał najlepszy w szeregach Górali Adrian Kuźma, który nie dość że fenomenalnie szukał gry pod bramką rywali, to i piłka miała się ku niemu wręcz notorycznie. Owszem, Kuźma większość swojego 16-bramkowego dorobku uzbierał w pojedynku z Victorią Skalbmierz (bodaj 7 goli) ale i tak te 16 goli to najniższy wymiar kary dla rywali. Faktem niepodważalnym było także znakomite wsparcie dla Kuźmy od choćby Alana Ziółkowskiego, z którym ten zawodnik rozumiał się niemalże na pamięć czy Krystiana Bukowskiego, lidera środka pola ekipy Adama Gubały. Zakopiańczycy zaliczyli najtrudniejsze wyzwania już na starcie (pokonali 3:1 Proszowiankę oraz 3:2 najgroźniejszego rywala - Bronowiankę) i potem wystarczyło tylko nie zaliczyć wpadki z ekipami bijącymi się o brązowe medale. Triumfatorzy turnieju wygrywali do końca bardzo pewnie ale wcale nie wysoko, co pokazuje że pięciu kolejnych rywali było wymagających. Na koniec przyszedł jeszcze pogrom z Victorią Skalbmierz, ale ten ostatni zespół przyjechał do Proszowic głównie zbierać doświadczenie i tak na dobrą sprawę nie postawił się żadnej z ekip. 
 
Najgroźniejszymi rywalami chłopców z Tatr były ekipy Bronowianki i Proszowianki. Obie jednak szybko musiały zmierzyć się w bezpośrednich pojedynkach z Zakopanem oraz ze sobą i w efekcie już po 4.kolejce można było wstępnie szacować komu przypadnie które miejsce na podium. Proszowianie szybciej znaleźli się pod ścianą, bo po łatwym zwycięstwie z Victorią, już w 2.kolejce musieli uznać wyższość Górali. Bronowiankę ten los spotkał w kolejce numer 3 więc bezpośredni bój Proszowianki z Bronowianką w czwartej serii gier nabrał dużego ciężaru gatunkowego. Druga porażka w turnieju oznaczała koniec walki o mistrza, a i pewnie także o wicemistrzostwo. Po niezwykle zaciętym pojedynku, to Bronowianka okazała się ciut lepsza (3:2) i na ostanie pojedynki wypracowała sobie zaliczkę, która wystarczyła by na szyjach zawodników zawisły srebrne medale. A bronowianie mieli także uzasadnione, wysokie aspiracje. Naprawdę solidne wyszkolenie techniczne wszystkich graczy oraz intuicja w grze zwłaszcza ofensywnej pozwalała drużynie Rafała Tomasiaka osiągnąć naprawdę dużo w tym turnieju. Podobała się przede wszystkim inteligencja w wykańczaniu akcji. Jak na tak młodych zawodników, unikanie "pustych" strzałów, utrzymywanie się przy piłce doputy, dopóki nie pojawi się luka w formacji obronnej rywala, to naprawdę budzi respekt. Oczywiście poza siłą zespołową, Bronowianie dysponowali prawdziwą armatą. Mowa o Janie Kamińskim, którego umiejętności znacznie przewyższały konkurencję. Kamiński to piłkarz z innej bajki. Owszem, możnaby oczekiwać od tego gracza więcej hojności w grze z partnerami z drużyny ale wydaje się, że na pracę nad tymi cechami czasu mu nie zabraknie. A przecież snajper, choć bardziej pasowałoby określenie super-napastnik musi być trochę egoistą zwłaszcza, gdy na tle rywali potrafi zrobić różnicę proporcjonalną do Messiego czy Ronaldo na tle ligowych rywali. Dla Kamińskiego zdobycie całego boiska z piłką przy nodze nie wymagało wielkiego wysiłku, ale przede wszystkim docenić należy sposób prowadzenia piłki, pewność każdego ruchu, balansu ciała noi obunożność czy ponadprzeciętną dynamikę i szybkość. To bez cienia wątpliwości mega-talent piłkarski tyle, że bardzo młody. Nie lada wyzwaniem dla sztabu trenerskiego Bronowianki (i pewnie w przyszłości trenerów wyżej notowanych klubów) będzie zapewne praca nad charakterem tego zawodnika bo na tak obdarowanego piłkarsko jegomościa czeka w przygodzie z piłką wiele mentalnych przeszkód. 
 
Trzecia w tabeli ostatecznie była Proszowianka. Minimalne porażki z Zakopanem i Bronowianką już w pierwszej połowie turnieju zepchnęły drużynę Kamila Łacha na pogranicze podium. Punkty gubiła ekipa z Bukowna, a bezpośrednie starcie tych dwóch drużyn w zasadzie zapewniło proszowianom trzecie miejsce w tabeli. Proszowianie mieli może nieco mniej atutów w ofensywie ale za to w środku pola i w defensywie działo się sporo. A to za sprawą choćby Antoniego Głąbickiego, lewonożnego środkowego obrońcy, który strzelał w tym turnieju z dystansu... jak z automatu. Podanie do tyłu na połowę boiska do Głąbickiego, a ten lewą nogą, z pierwszej piłki pakował piłki do siatki. Ten scenariusz powtarzał się tak często, że stał się w pewnym momencie wręcz przewidywalny. Głąbicki to chłopak wyraźnie obdarzony kapitalną piłkarsko lewą nogą, znakomicie ułożoną, twardą i precyzyjną. - "Ten chłopak jest niesamowity" - ta fraza pojawiała się na ustach nie tylko postronnych widzów, ale i samego trenera Proszowianki niejednokrotnie! Indywidualnie na wyróżnienie zasługuje i Kacper Michalski i nie koniecznie za dorobek bramkowy. Na wysokie noty pracował niesamowitą walecznością na boisku, a przy tym wysoką skutecznością swoich poczynań. Potrafił w jednej akcji zmarnować sytuację strzelecką, dogonić rywala, przerwać kontrę, zanotować przechwyt i wywalczyć np. rzut wolny, ponadto pracował za dwóch w defensywie i tak zwyczajnie tą pracowitością, ten chłopak rzucał się obserwatorom w oczy. Klasyfikacja generalna nie kłamie. Proszowianka to zespół piłkarsko nie odbiegający od Bronowianki i Zakopanego, ale nieco mniejsza siła ognia spowodowała, że trzeba było uznać nieznaczną wyższość dwóch ekip. 
 
Drużyna z Bukowna wygrała tylko dwukrotnie i świata w tych zawodach nie zawojowała, niemniej zostanie zapamiętana jako bardzo solidny team, nie pozbywający się piłki, tylko próbujący budować atak pozycyjny (dotyczy także bramkarza!) i widać było wyraźnie, że chłopcy trenera Szczypciaka są na etapie pracy nad tymi właśnie elementami. Na grę bukowian patrzyło się z radością i nadzieją, że zachowując wysokie tempo rozwoju, ci chłopcy będą taką kulturę gry prezentować w także w przyszłości. Bolesław walkę o czwarte miejsce wygrał z ekipami Okocimskiego i Skalanki, drużynami bardzo zrównoważonymi i przy mniejszej ilości błędów indywidualnych mogącymi mocniej napsuć krwi ekipom z podium. Okocimski przegrał minimalnie bezpośredni bój z Bolesławiem, a Skalanka była o włos od urwania punktów KS Zakopane.
 
Na koniec piłkarskich zmagań, dokonano uroczystej prezentacji króla strzelców turnieju, najlepszego bramkarza i MVP całego turnieju. Pod specjalnie przygotowaną ścianką efektowne i designerskie puchary oraz medale wręczali Prezes Akademii Piłkarskiej Proszowianka Kamil Mach oraz Przemysław Patoła - właściciel renomowanej firmy TOP CARS, nowego sponsora piłkarskiej AP Proszowianka i turnieju Winter Cup.
 
I kolejka
Proszowianka - Victoria 8:0
Bolesław - Skalanka 1:1
Bronowianka - Okocimski 8:1
 
II kolejka
Zakopane - Proszowianka 3:1
Victoria - Bronowianka 0:10
Okocimski - Bolesław 1:2
 
III kolejka
Bronowianka - Zakopane 2:3
Bolesław - Victoria 7:0
Skalanka - Okocimski 0:4
 
IV kolejka
Zakopane - Bolesław 6:3
Victoria - Skalanka 0:7
Proszowianka - Bronowianka 2:3
 
V kolejka
Skalanka - Zakopane 1:2
Bolesław - Proszowianka 0:3
Okocimski - Victoria 10:0
 
VI kolejka
Proszowianka - Skalanka 2:0
Zakopane - Okocimski 3:0
Bronowianka - Bolesław 4:1
 
VII kolejka
Victoria - Zakopane 0:10
Skalanka - Bronowianka 1:7
Okocimski - Proszowianka 1:3
 
1. Zakopane 6 18 27-7
2. Bronowianka 6 15 34-8
3. Proszowianka 6 12 19-7
4. Bukowno 6  7 14-15
5. Okocimski 6  6 17-16
6. Skalanka 6  4 10-16
7. Victoria 6  0  0-52
 
Król strzelców: Adrian Kuźma (16 goli - KS Zakopane)
MVP Turnieju: Jan Kamiński (Bronowianka)
Najlepszy bramkarz: Rafał Żuwała (Proszowianka)
 
KS Zakopane: 1.Tymoteusz Tywoniuk (1 gol), 33.Piotr Pacyga (5), 29.Adam Sokołowski (1), 32.Adrian Kuźma (16), 19.Jakub Haber (2), 21.Alan Ziółkowski (2), Wojciech Palider, 99.Krystian Bukowski. Trener: Adam Gubała.
 
Bronowianka Kraków: 16.Maksymilian Gregorski, 11.Olaf Czwartek (1 gol), 5.Maciej Socha (3), 19.Robert Kopiec (3), 20.Igor Zaszczudłowicz (4), 8.Jan Kamiński (10), 2.Marceli Kawa (2), 21.Witold Biernat (7), 9.Adam Chruściel (1), 10.Kacper Lubomirski (1). Trener: Rafał Tomasiak.
 
AP Proszowianka: 1.Rafał Żuwała, 14.Filip Lorens (3 gole), 4.Kacper Michalski (5), 10.Sebastian Florek (2), 11.Michał Stęplowski (1), 2.Antoni Głąbicki (8), 3.Karol Korż, 15.Filip Broziński, 6.Bartłomiej Rychlik, 5.Natan Rak, 13.Mateusz Mak. Trener: Kamil Łach.
 
AP MGHKS Bukowno: 7.Maciej Skowron, 8.Adam Kowalewski (6 goli), 99.Filip Walczyński, 21.Michał Skoczyliński, 16.Dawid Szczypciak (5), 30.Borys Ryszka (3). Trener: Artur Szczypciak.
 
Skalanka Skała: Maciej Suchanek, 9.Franciszek Żak (1 gol), 3.Arkadiusz Madej, 7.Aleksander Michalik (1), 16.Paweł Zaprzelski (1), 13.Jakub Zgoda (3), 18.Filip Gądek (1), 11.Gabriel Dziedzina (2), Hubert Mularczyk. Trener: Maciej Paluszkiewicz.
 
AP Okocimski Brzesko: 62.Szymon Gałat, 33.Filip Jacek, 39.Kamil Kościółek (2 gole), 22.Filip Mucha (1), 58.Aleksander Małysa (4), 45.Franciszek Szpil (4), 49.Beniamin Pabian (5), 64.Jakub Rydz. Trener: Michał Kulig.
 
Victoria Skalbmierz: 1.Mikołaj Grzyb, 7.Wiktor Buda, 15.Kamil Kądziela, 10.Ksawery Łakota, 21.Michał Labiś, 8.Szymon Stępień, 2.Aleksander Kowalski, Filip Pluta, 16.Dominik Konofelski, 6.Kacper Majślal. Trener: Łukasz Łakota.


RELACJA WYKONANA W RAMACH USŁUGI FUTMAL PREMIUM:
WWW.FUTMAL.PL/PATRONAT
 
 
 
 
 
 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2018-12-09 10:19:04


Galeria zdjęć

 

Proszowianka Cup  Winter Cup 

Komentarze


Ekstraliga Futsalu Kobiet (południe)

Wanda Słomniczanka Słomniki
4:3
ROW Rybnik
19.01.2019
18:00
AZS UJ Kraków
6:3
ISD-AJD Częstochowa
19.01.2019
18:30
Rolnik Głogówek
3:1
Rekord Bielsko Biała
19.01.2019
17:00
Wanda Słomniczanka Słomniki
:
Rolnik Głogówek
23.01.2019
20:00

I liga futsalu kobiet (południe)

Gwiazda Prószków
3:4
Unia Opole
20.01.2019
17:30
AZS UŚ Katowice
7:4
Plon Błotnica Strzelecka
20.01.2019
18:00

I liga futsalu (południe)

Odra Futsal Opole
:
Maxfarbex Busko Zdrój
19.01.2019
16:30
Futsal Team Brzeg
2:5
Heiro Rzeszów
19.01.2019
18:00
GST Gliwice
6:3
Gwiazda Ruda Śląska
20.01.2019
17:00
AZS UMCS Lublin
3:0
FC Pyskowice
20.01.2019
17:00
Berland OSiR Komprachcice
4:5
KS Polkowice
20.01.2019
17:00
GKS Futsal Tychy
8:4
Futsal Nowiny
20.01.2019
15:00

II liga futsalu (Małopolska)

BSF Bochnia
:
AZS UEK Kraków
21.01.2019
20:15