facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Champions Cup 2010 i 2012 (foto)

Champions Cup 2010 i 2012 (foto)

Maraton piłkarski w Miechowie wystartował. Cykl młodzieżowych turniejów Champions Cup zainaugurowany został w Miechowie-Charsznicy turniejami dla roczników 2010 i 2012. Szczególnie ten pierwszy pozostanie na długo w pamięci. 

 

 

I to nie tylko za sprawą znakomitej organizacji imprezy, czy wyrównanego niemal wszystkich drużyn poziomu piłkarskiego ale i atmosfery która panowała podczas całej imprezy. Niemniej trudno przejść obojętnie obok gry niektórych ekip czy konkretnych zawodników. 
 
Na pewno na pierwszy plan wysunęła się rywalizacja Kaszowianki, Gołczy i Pogoni Miechów. To drużyny, które prezentowały niesłychanie zbliżony poziom piłkarski i zwłaszcza pojedynki między tymi zespołami dostarczały nie lada wrażeń. Na pierwsze takie starcie czekaliśmy do drugiej kolejki. Tam Kaszowianka pokonała AP Gołcza 2:1 i utorowała sobie drogę do zwycięstwa. W czwartej serii gier ponownie potknęli się piłkarze z Gołczy, którzy 1:3 przegrali z Pogonią Miechów i odpadli z walki o mistrzostwo. Na koniec, w ostatniej serii Kaszowianka z kolei pokonała Pogoń 2:0 i przypiecztętowała triumf.
 
Piłkarsko najmilej dla oka prezentowali się chyba jednak piłkarze Bogusława Gawła. Kaszowianka miała też kilku wyróżniających się umiejętnościami piłkarzy. Ale już jako zespół prezentowała zalążek profesjonalnej gry. Podobały się próby powolnego rozgrywania piłki po ziemi od własnej bramki. Duża w tym zasługa mądrego poruszania się po boisku. Gracze z Kaszowa szukali sobie pozycji na boisku, a taka gra bez piłki pozwala na zespołową i bardziej poukładaną grę. To przyniosło kaszowianom sporo dobrego w poszczególnych meczach dlatego dotrzymali kroku Pogoni i Gołczy do ostatniej kolejki. A trzeba też wspomnieć o sile ognia zespołu trenera Gawła. Motorem napędowym "niebiesko-biało-czerwonej" był mający niesłychane parcie na gole Karol Jastrzębski. Jego instynkt strzelecki pozwalał raz po raz wchodzić w posiadanie piłki pod polem karnym rywala i każdy z nich musiał się przed nim mieć na baczności. Podobnie było zresztą z Rafałem Gawinem, który nastrzelał dla tego zespołu najwięcej goli. Zaskakiwał też filigranowy Michał Suchan. Z nogą na piłce bywał nie do zatrzymania. Potrafił wyrwać się z uścisku nawet trzech obrońców co może naprawdę nieźle wróżyć temu zawodnikowi na przyszłość. Nad siłą uderzenia z kolei konstruktywnie pracuje najwyraźniej Paweł Mlostek bo kilka jego uderzeń nadwyrężało siatkę z bramce rywali. 
 
Ciekawy zespół zaprezentowała także Akademia Piłkarska Gołcza. I to nie tylko piłkarsko ale i mentalnie. Drużyna Marka Machnika tworzyła kapitalny kolektyw nie tylko na boisku ale i poza nim. Łza w oku kręciła się gdy obserwowało się doping całej drużyny AP Gołcza dla pozostałych ekip, a gdy któryś z kolegów leżał na parkiecie, podbiegał zatroskany cały zespół. AP Gołcza to zespół przez duże "Z". A do tego i na boisku tworzył zgraną paczkę, która nastrzelała najwięcej goli w turnieju. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt niezłego wyszkolenia technicznego wszystkich graczy a... Bartłomieja Stachury i Mikołaja Zięby przede wszystkim. Ten pierwszy był bodaj najbardziej uniwersalnym graczem. Dysponuje bowiem niezwykłą zwrotnością, a przy tym nienaganną kreatywnością i dryblingiem. Nie brakuje mu szybkości i zdecydowania. Zięba z kolei pokazał się z dobrej strony zwłaszcza jeśli chodzi o panowanie nad piłką i dryblingiem, dryblingiem... obunożnym. Nie bez uwagi przeszły także jego umiejętności jako napastnika. Świetnie markuje strzały, co w tym wieku wymaga nietuzinkowej intuicji i najwyraźniej Ziębie jej póki co nie brakuje.
 
Dobrze prezentowała się też i Pogoń Miechów. Najlepsza defensywa turnieju, fruwający od słupka do słupka golkiper Bartosz Starościak, bardzo zespołowa gra oraz ciekawe umiejętności strzeleckie. Piłkarzom Marka Podymy nie brakowało siły i precyzji by bombardować bramkę rywali z dystansu. A piłki lądowały często w bramce i to w okolicach okienek. Ekipę Spartaka Charsznica charakteryzowała waleczność, nieustępliwość i... Wiktor Grela. W kwestii waleczności i nieustępliwości na czele całej ekipy stał bez wątpienia Kacper Maj, chłopak który pracował na boisku w pocie czoła. A Wiktor? To z kolei urodzony kapitan zespołu. Umiejętnie i odważnie ustawia kolegów na boisku zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. Rozprowadzając akcje od tyłu także wylewnie ujawnia swoją wizję ustawienia zespołu tak by jego akcje były jak najbardziej efektywne. Nie wszystko mu co prawda wychodziło ale wspomniane cechy pokazują jego ponadprzeciętny przegląd pola. Champions z Krakowa to ekipa która słabo punktowała na boisku ale mocno punktowała u swojego szkoleniowca. Podziw budziła świadomość budowania akcji wszerz boiska. Niejednokrotnie mankamentem gry najmłodszych roczników jest notoryczny i często pozbawiony wizji i pomysłu atak. Ekipa Rafała Gruchały budowała akcje rozszerzając maksymalnie pole gry. Zyskiwała tam przestrzeń do gry bez piłki, utrudniała rywalom ustawienie pressingu, a i dłuższymi wymianami podań zmuszała rywali do męczącego biegania. Podobny system gry prezentowała drużyna miechowska z tym, że dobre momenty gry przeplatała słabszymi co przełożyło się na wyniki meczów. Ale nie zapominajmy, że takie turnieje mają przede wszystkim cel szkoleniowy, a tu trener Kamil Dąbrowski miał szeroki obraz sytuacji. Jego ekipa chłonie wiedzę i potrafiła urwać punkty choćby Strażakowi czy napędzić stracha liderowi Kaszowiance.
 
Koniec końców, Champions Cup dla rocznika 2010 był kapitalną okazją dla tej sześciozespołowej stawki na starcia z drużynami o różnej charakterystyce, a dzieciaki przy okazji miały możliwość spędzenia połowy dnia na piłkarskiej arenie bawiąc się z piłką i z kolegami z sąsiednich miejscowości. 
 
Na koniec, wszyscy uczestnicy otrzymali z rąk trenerów AP Champions Kamila Dąbrowskiego i Dariusza Góraka efektowne puchary, medale, dyplomy i nagrody rzeczowe ufundowane przez partnerów i sponsorów cyklu Champions Cup: Centrum Finansowe – oddział Miechów, Firma „Edmar” – Mariusz Grzywnowicz, Skład Opału w Szczepanowicach, Tadeusz Studnicki, Galeria Miechowska, Kwiaciarnia „Bonzai”, Kawiarnia „KReMO Cafe”, Firma „IGLO – GRYF”, „Progres Judo” – Sebastian Cieślik, Firma „Alls Candle”, Fizjo-Stacja Magdalena Kossakowska, Agencja Reklamowa „strefareklam.pl”, Firma „TAURUS”, Firma – „Jan-Mar”, Centrum ubezpieczeń i opłat bankowych „Monetia”, Firma „Bartex” – Marcin Dróżdż, Pizzeria Oficyna Miechów. Wyróżniono także indywidualnie najbardziej wartościowego i grającego fair play zawodnika w każdym zespole.

Champions Cup 2010
 
I kolejka
Spartak - Kaszowianka 0:5
Champions Kraków - Pogoń 0:3
AP Gołcza - Champions Miechów 5:1
 
II kolejka
Spartak - Champions Kraków 3:0
Kaszowianka - AP Gołcza 2:1
Pogoń - Champions Miechów 2:0
 
III kolejka
Champions Kraków - AP Gołcza 0:3
Spartak - Pogoń 0:3
Kaszowianka - Champions Miechów 3:1
 
IV kolejka
AP Gołcza - Pogoń 1:3
Kaszowianka - Champions Kraków 3:1
Champions Miechów - Spartak 1:1
 
V kolejka
Pogoń - Kaszowianka 0:2
AP Gołcza - Spartak 4:0
Champions Miechów - Champions Kraków 1:2
 
1. Kaszowianka 5 15 15-3
2. Pogoń 5 12 11-3
3. AP Gołcza 5  9 14-6
4. Spartak 5  4  4-13
5. Champions K. 5  3  3-14
6. Champions M. 5  1  4-13
 
 
Liderzy:
- Bartosz Starośniak (Pogoń)
- Szymon Baran (AP Gołcza)
- Rafał Gawin (Kaszowianka)
- Piotr Tondyra (Champions Kraków)
- Kamil Korfel (Spartak)
- Mateusz Burzyński (Champions Miechów)
 
Fair Play:
- Krzysztof Dobroć (Pogoń)
- Oliwier Wierzbicki (AP Gołcza)
- Hubert Jarosz (Kaszowianka)
- Maksymilian Piśko (Champions Kraków)
- Piotr Peroń (Spartak)
- Wiktor Bała (Champions Miechów)
 
Kaszowianka Kaszów: 10.Rafał Gawin, 22.Dawid Gawin, 9.Hubert Jarosz, 7.Michał Suchan, 8.Karol Jastrzębski, 11.Paweł Mlostek, 6.Bartosz Lach. Trener: Bogusław Gaweł. 
AP Gołcza: 1.Szymon Baran, 14.Mikołaj Zięba, 21.Szymon Dadak, 15.Karol Dzióra-Włodarczyk, 7.Ksawery Machnik, 10.Bartłomiej Stachura, 29.Oliwier Wierzbicki, 6.Oliwier Jamroży, 58.Patryk Chaba. Trener: Marek Machnik.
Pogoń Miechów: 1.Bartosz Starościak, Kacper Adamski, Bartosz Glanowski, Adam Zębala, Aleksander Zięba, Krzysztof Dobroć, Mikołaj Kruszec, Szymon Suwera, Sebastian Janiszewski, Gabriel Włudzik. Trener: Marek Podyma.
Spartak Charsznica: 10.Piotr Paroń, 19.Dominik Kumina, 7.Kamil Korfel, 9.Kacper Maj, 22.Filip Nielniara, 44.Igor Bujak, 14.Szymon Micyk, 30.Przemysła Zdechlik, 5.Wiktor Grela, 11.Szymon Bijak. Trener: Karol Półtorak.
AP Champions Kraków: Oskar Wójcik, Jakub Spyrka, Paweł Celuch, Olivier Wnetkowski, Alan Pajka, Piotr Tondyra, Kacper Mrózek, Maksymilian Piśko. Trener: Rafał Gruchała.
AP Champions Miechów: 17.Mateusz Burzyński, 10.Mateusz Sepielak, 10.Piotr Klim, 4.Franciszek Paschek, 7.Igor Mucha, 10.Wiktor Bała, 10.Oskar Koper, 9.Daniel Wójcik, 10.Maciej Kubala, 7.Gabriel Hołota. Trener: Kamil Dąbrowski.
 

 
Bezpośrednio po zakończeniu zmagań w roczniku 2010, na parkiecie pojawili się chłopcy z rocznika 2012. Tym razem rywalizacja toczyła się na dwóch boiskach jednocześnie (wszerz boiska), a wynik i klasyfikacje odeszły na plan... ostatni. Dzięki temu na boisku oglądaliśmy fenomenalne zmagania, radość z gry i biegania po boisku. Ogromnym atutem imprezy były także zasady gry. Aby upłynnić maksymalnie grę oraz uprzyjemnić ją uczestnikom, linie boczne i końcowe były delikatnie mówiąc umowne. Gra nie była więc przerywana, a batalię o piłkę toczono także i niedaleko poza boiskiem. Udział sędziego także ograniczono do minimum, gdy piłka opuszczała plac gry, arbiter odgrywał ją z powrotem tak, by efektywny czas gry dla tych młodych chłopców zwiększyć do maksimum. Świetna inicjatywa i pomysł organizatorów spotkał się uznaniem nie tylko trenerów ale i rodziców, którzy chwalili zabawowy system rozgrywki. 
 
Co ważne, było też na czym zawiesić oko. Kilka osób pokazało się w tej zabawowej rywalizacji z bardzo dobrej strony. Prawdziwym twardzielem i dominatorem był tego dnia Dominik Książek z AP Champions Miechów. To zawodnik któremu strach i obawy są zupełnie obce. Gdy dochodził do sytuacji strzeleckiej, lepiej było odpuścić. Ci którzy przystawiali nogę do uderzanej przez niego piłki, lądowali w parterze. Zdarzyło się, że "Domino" położył tak trzech graczy rywala i oddając czwarty strzał, zdobył gola. Ale nie tylko siła była... siłą tego zawodnika. Książek dzięki swojej odwadze świetnie spisywał się też przy odbiorach piłki, potrafił ją też w razie potrzeby szybko podbić i przerzucić nad rywalem. Jego umiejętności doceniał widocznie szkoleniowiec Dariusz Górak, który momentami nie mógł wyjść z podziwu dla poczynań swojego podopiecznego. Warto wspomnieć i Julianie Uchto, w kilku meczach golkiper tej drużyny był zaporą nie do przejścia. 
 
Przyjemnie patrzyło się także na występy Champions Olkusz. Kilku graczy prezentowało wysoki poziom panowania nad piłką, umiejętność rozegrania jej nawet do tyłu, a prym w tym elemencie wiódł Kevin Ziarnik, który wykazywał się nie lada cierpliwością przy oczekiwaniu na sprzyjące okoliczności by dograć piłkę partnerowi. Zdarzały się też chwile uniesienia jak choćby Maciejowi Skusze, który w meczu z Champions II zapakował piłkę idealnie w okienko bramki i jego radość, a zwłaszcza przepięknej urody gol na długo zapadnie w pamięć jego i wszystkich kibiców. Kibicami byli także i przebywający akurat na ławce rezerwowi Champions Olkusz, którzy gromkimi przyśpiewkami dopingowali swój zespół. 
 
Piłkarsko najwięcej do powiedzenia miały ekipy Progresu Kraków i AP Gołcza. Krakowianie wykazywali bodaj największą umiejętność prowadzenia piłki, gry jeden na jeden i zespół Jana Rygla zasłużył sobie na miano jednej z najlepszych ekip tego turnieju. Na wyróżnienie zasługiwał zwłaszcza Miłosz Dymek, który poza klejem przy nodze, wykazywał się aktywnym zabieganiem o podania. Znakomicie szukał sobie wolnych przestrzeni i informował kolegów o jego dogodnej do strzału pozycji. Ciekawie wyglądała też gra Patryka Głowackiego, to gracz który także wiedział co robić z piłką gdy atakował go przeciwnik. W ekipie z Gołczy z kolei błyszczała gwiazda Aleksandra Dudzińskiego. Może brakowało mu nieco altruizmu w grze ale to co już potrafi daje podstawy do obserwacji tego gracza. Dudziński nie miewał problemów z opanowaniem piłki, z obserwowaniem kątem oka rywala prowadząc jednocześnie piłkę, a i z soczystym uderzeniem z dystansu prawą i lewą nogą. Gdy trzeba było jeździł pośladkami po parkiecie by zablokować akcję przeciwnika. Lider zespołu jak się patrzy. 
 
Kilka ciekawych postaci zaprezentował Spartak Charsznica. Bezdyskusyjnie na pierwszy plan wysunął się Kacper Maj, zdecydowanie najlepszy snajper zespołu, a i prawdopodobnie całego turnieju. Jego ciąg na bramkę i efektywność w polu karnym doprowadziła do rozbicia niejednej defensywy. Maj to typowy łowca bramek. Spartak między słupkami z kolei miał także nieprzeciętnego bramkarza - Leona Gajdę. Świetne i ofiarne interwencje ratowały zespół z opresji, a jak się ma solidną defensywę, znakomitego bramkarza i supersnajpera na szpicy, to ciekawy efekt murowany.
 
Całość, podobnie jak po imprezie rocznika 2010, zwieńczyła uroczystość wręczenia nagród. Wszyscy uczestnicy otrzymali z rąk trenerów AP Champions Kamila Dąbrowskiego i Dariusza Góraka efektowne puchary, medale, dyplomy i nagrody rzeczowe ufundowane przez partnerów i sponsorów cyklu Champions Cup: Centrum Finansowe – oddział Miechów, Firma „Edmar” – Mariusz Grzywnowicz, Skład Opału w Szczepanowicach, Tadeusz Studnicki, Galeria Miechowska, Kwiaciarnia „Bonzai”, Kawiarnia „KReMO Cafe”, Firma „IGLO – GRYF”, „Progres Judo” – Sebastian Cieślik, Firma „Alls Candle”, Fizjo-Stacja Magdalena Kossakowska, Agencja Reklamowa „strefareklam.pl”, Firma „TAURUS”, Firma – „Jan-Mar”, Centrum ubezpieczeń i opłat bankowych „Monetia”, Firma „Bartex” – Marcin Dróżdż, Pizzeria Oficyna Miechów. Wyróżniono także indywidualnie najbardziej wartościowego i grającego fair play zawodnika w każdym zespole.
 
Liderzy: 
- Gracjan Wójcik (Spartak)
- Aleksander Dudziński (AP Gołcza)
- Tymoteusz Gal (Progres)
- Maciej Skucha (Champions Olkusz)
- Julian Uchto (Champions I)
- Bartosz Krysa (Champions II)
 
Fair Play:
- Kacper Maj (Spartak)
- Patryk Nastarowski (AP Gołcza)
- Jan Furmański (Progres)
- Krystian Stawarz (Champions Olkusz)
- Jakub Sady (Champions I)
- Antoni Kalemba (Champions II)
  
AP Champions Olkusz: Miłosz Szmigielski, Jacek Kur, Krystian Stawarz, 11.Maciej Skucha, 9.Kevin Ziarnik, Michał Latkowski, Dawid Gamrot, Patryk Gapiński.
AP Champions II Miechów: Bartosz Derwisz, Kamil Kruczek, Filip Bijak, Adam Mahrouz, Antoni Kalemba, Bartosz Siuta, Bartosz Krysa, Filip Sikorski. Trener: Kamil Dąbrowski.
AP Champions I Miechów: 1.Patryk Wójcik, 11.Jakub Sady, 19.Jakub Grzyb, 7.Franciszek Nowaczek, 1.Julian Uchto, 3.Antoni Frukacz, 20.Szymon Tkaczewski, 10.Dominik Książek. Trener: Dariusz Górak.
AS Progres Kraków: Tymon Gac, Filip Jędrzejewski, Miłosz Dymek, Kacper Misiak, Jan Furmański, Patryk Głowacki. Trener: Jan Rygiel.
AP Gołcza: 12.Wojciech Kowalski, 7.Aleksander Dudziński, 18.Rafał Dróżdż, 3.Bartłomiej Mosór, 5.Fabian Krawiec, 9.Patryk Nasdarowski. Trener: Marek Machnik.
Spartak Charsznica: 9.Kacper Maj, Jakub Peroń, Oliwier Maj, Patryk Korpulski, Gracjan Wójcik, Cezary Micyk, Jan Banach, Bartłomiej Kunina, Leon Gajda, Jakub Kowalczyk. Trener: Karol Półtorak.


RELACJA WYKONANA W RAMACH USŁUGI FUTMAL PREMIUM:
WWW.FUTMAL.PL/PATRONAT

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2018-12-16 01:21:28


Galeria zdjęć

 

Champions Cup 

Komentarze


Ekstraliga Futsalu Kobiet (południe)

Wanda Słomniczanka Słomniki
4:3
ROW Rybnik
19.01.2019
18:00
AZS UJ Kraków
6:3
ISD-AJD Częstochowa
19.01.2019
18:30
Rolnik Głogówek
3:1
Rekord Bielsko Biała
19.01.2019
17:00
Wanda Słomniczanka Słomniki
:
Rolnik Głogówek
23.01.2019
20:00

I liga futsalu kobiet (południe)

Gwiazda Prószków
3:4
Unia Opole
20.01.2019
17:30
AZS UŚ Katowice
7:4
Plon Błotnica Strzelecka
20.01.2019
18:00

I liga futsalu (południe)

Odra Futsal Opole
:
Maxfarbex Busko Zdrój
19.01.2019
16:30
Futsal Team Brzeg
2:5
Heiro Rzeszów
19.01.2019
18:00
GST Gliwice
6:3
Gwiazda Ruda Śląska
20.01.2019
17:00
AZS UMCS Lublin
3:0
FC Pyskowice
20.01.2019
17:00
Berland OSiR Komprachcice
4:5
KS Polkowice
20.01.2019
17:00
GKS Futsal Tychy
8:4
Futsal Nowiny
20.01.2019
15:00

II liga futsalu (Małopolska)

BSF Bochnia
:
AZS UEK Kraków
21.01.2019
20:15