facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Wełpa: Mamy najlepszy zespół w kraju

Wełpa: Mamy najlepszy zespół w kraju

Prezes AZS Uniwersytet Jagielloński Konrad Wełpa tuż po zakończeniu triumfalnego dla Jagiellonek Final Four Ekstraligi Futsalu Kobiet odpowiedział redaktorowi Futbol-Małopolska na trzy pytania. Będzie w tej krótkiej rozmowie mowa zarówno o realizacji celów, o samym Final Four oraz o planach krakowianek na najbliższe miesiące. Zapraszamy do lektury!


- Pana to chyba teraz duma rozpiera. Tydzień wcześniej wygraliście Akademickie Mistrzostwo Polski w futsalu, a dziś Mistrzostwo Polski w Ekstralidze Futsalu. To teraz jeszcze wystarczy wywalczyć awans do grupy mistrzowskiej w Ekstralidze na boisku i ten sezon będzie można uznać za... no właśnie - jaki? Udany? Rewelacyjny? Czy może wymarzony?
 
- Zgodny z planem - tak bym to określił. Rozpisaliśmy cały ten sezon na nuty. Nie ukrywam, że zaskoczył mnie mecz finałowy w Final Four z Rolnikiem. Naprawdę liczyłem, że będzie łatwiej. Z drugiej strony prezes Rolnika Pan Stanisław Dyja zazwyczaj jak zapowiadał, że ma na nas sposób, to zazwyczaj łatwo wygrywaliśmy. Tym razem twierdził, że nie ma na nas bata. Mogłem się domyśleć, że to może oznaczać kłopoty. Zespół z Głogówka świetnie grał skomasowaną obronę, znakomicie się ustawiał na boisku i zwyczajnie było w tym meczu o zwycięstwo naprawdę ciężko. Ale my spokojnie dążyliśmy do celu. Chcieliśmy przejść do historii, wiem że to duże słowo ale poza nami dubletu nigdy nie udało się nikomu zdobyć. A już dziś mogę powiedzieć, że powoli myślimy o budowie zespołu na lata 2019-2020 i zdradzę, że nasza drużyna pojedzie w 2020 roku na Akademickie Mistrzostwa Europy w Zagrzebiu i to z zamiarem walki o złoty medal choć oczywiście mam świadomość, że tam rywale będą ze znacznie wyższej półki i droga do celu będzie bardzo wyboista. Na dziś, niezmiernie cieszymy się ze zdobycia dubletu. Zespół znakomicie trafił z formą i dyspozycją dnia, wybiegał to zwycięstwo i kontynuuje wyśmienitą passę 15 meczów bez porażki. Powiedzmy sobie szczerze i nieskromnie. AZS UJ to obecnie najlepszy zespół fustalowy w tym kraju i trzon Reprezentacji Polski. 
 
- Trzeba jednak przyznać, że nie tylko dyspozycja Rolnika Głogówek zaskoczyła w turnieju Final Four.
 
- Zgadza się Panie redaktorze. AZS UAM Poznań roz..cza..ro..wał i to przez duże R. Poznanianki grały bez pomysłu, bez siły ognia co może być zaskoczeniem. Mając do dyspozycji tak silne zawodniczki jak Falborska czy Busza, można było się spodziewać naprawdę o wiele więcej. A już niedzielny pojedynek z rozbitą wydawałoby się psychnicznie Słomniczanką pokazał, że ta drużyna przyjechała do Krakowa bez formy. Można śmiało powiedzieć - nawiązując trochę do rozgrywek akademickich, że największym przegranym tegorocznego sezonu jest obok AZS UG Gdańsk, także AZS Uniwersytet Adama Mickiewicza z Poznania. Przegrał z nami finał AMP-ów i poległ w Final Four Ekstraligi Kobiet w Krakowie.
 
- Pojawiają się głosy, że Ekstraliga Futsalu Kobiet może ulec modyfikacji i stać się wzorem męskiego futsalu rozgrywkami półrocznymi. To wyraźny sygnał, że futsal od futbolu zostanie całkowicie rozdzielony. Gdyby tak się stało, co to oznacza dla AZS UJ?
 
- Otóż Panie redaktorze, gdyby do tego doszło, dla AZS Uniwersytetu Jagiellońskiego nie oznaczałoby to dosłownie niczego nowego, żadnego zagrożenia. Osobiście jednak uważam, że wzorowanie się na systemie duńskim, hiszpańskim czy rosyjskim - a więc rozgrywkach trwających ponad pół roku - spowoduje znaczne obniżenie poziomu futsalu w Polsce. I nie jest to tylko moje zdanie bo bazuję na opiniach fachowców, oficjeli noi samych zawodniczek. Same zawodniczki nie wyobrażają sobie gry w futsal bez regularnych występów na otwartych boiskach. Wysoki poziom futsalu kobiecego w Polsce utrzymywany jest w dużej mierze przez kluby grające na boiskach, a to AZS UJ Kraków, a to Olimpia Szczecin czy PWSZ Wałbrzych. Mogę powiedzieć po takim wstępnym researchu, że gdyby dziewczyny musiały wybierać, to w naszym zespole na 14 zawodniczek, 11 wybrałoby bez cienia wątpliwości występy na boiskach trawiastych. Taka tendencja w innych klubach także występuje. Łatwo sobie wyobrazić co to będzie oznaczało dla futsalu. Zawodniczki które stanowią np trzon Reprezentacji Polski w futsalu przestaną uprawiać tą odmianę piłki nożnej i możemy zapomnieć o silnej kadrze narodowej czy solidnych rozgrywkach ligowych. To jest naprawdę głęboki i złożony temat. Jeśli chcemy dokonać rozdzielenia futsalu od futbolu to nie można czynić tego sztucznymi podziałami. Trzeba wychować młodzież, trzeba pielęgnować rozwój futsalu bo choćby przykład młodych adeptek z Akademii Młodych Jagiellonek, które chcą zrobić sobie zdjęcie z taką Karoliną Klabis czy Natalią Sitarz pokazuje, że nie można nikomu zabronić gry z orzełkiem na piersi. Aby uprawiać i futbol i futsal bardzo ważne jest by siły zawodniczki rozsądnie były gospodarowane. Jeśli dojdzie do przesady, do nadmiernej eksploatacji zawodniczki, łatwo komuś zakończyć karierę piłkarską.

 

 

Źródło: Rozmawiał: Piotr Kwiecień

Dodano: 2019-03-07 16:58:49


AZS UJ Kraków  wywiad  Wełpa 

Komentarze