facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Grad bramek na Reymonta!

Grad bramek na Reymonta!

Mecz Wisła Kraków z Miedzią Legnica był ostatnim akordem sezonu 2018/2019. Wisła przystępowała do niego, aby obronić 9 miejsce w tabeli. Miedź miała nadzieję, że rzutem na taśmę uratuje ekstraklasowy byt.

W 26 minucie Miedź stanęła przed szansą na objęcie prowadzenia. Klemenz zagrał piłkę ręką w polu karnym, sędzia Kwiatkowski wskazał na wapno, do piłki podszedł Forsell, uderzył w prawy róg bramki Lisa i ... nie zdobył gola, gdyż bramkarz Wisły popisał się świetną interwencją. Niewiele później, bo w 32 minucie Basha podał piłkę do Kolara, ten odwrócił się w stronę bramki i huknął jak z armaty z około 30 metrów. Gol! Fantastycznym uderzeniem Chorwat zapewnił prowadzenie gospodarzom. W 36 minucie znowu Basha znalazł się w centrum uwagi. Tym razem jednak Albańczyk sfaulował jednego z rywali w polu karnym i Miedź dostała kolejna jedenastkę. Tym razem do piłki podszedł Roman i pokonał Lisa. 1:1 do przerwy.

Od mocnego uderzenia rozpoczęła drugą połowę Wisła. Wojtkowski szarpnął na prawym skrzydle, zagrał piłkę w pole karne do Drzazgi, ten podał do Bashy, ten z kolei delikatnie musnął futbolówkę, wykładając ją jak na tacy Savicieviciowi, a ten uderzył w samo okienko, dając ponownie swojej drużynie prowadzenie. Niebywałe rzeczy rozegrały się między 62 a 68 minutą. Dwie minuty po godzinie zmagań, Camara doprowadził do remisu. Minęło kilkadziesiąt sekund, obrona Wisły myślami jakby była na wakacjach i po strzale Romana zrobiło się 2:3. Minęły kolejne dwie minuty i Camara ponownie pokonał Lisa. 2:4. Konsternacja na trybunach i w szeregach Wisły. W 78 minucie na indywidualną akcję w polu karnym zdecydował się Brożek. Napastnik Wisły został sfaulowany w polu karnym, sedzia podyktował jedenastkę, a jej skutecznym egzekutorem był sam poszkodowany. W 89 minucie gospodarze mieli rzut wolny tuż za linią pola karnego. Uderzenie Wojtkowskiego trafiło w mur, piłka dotarła jednak rykoszetem do Burligi, a ten trafił w poprzeczkę. To była idealna szansa na wyrównanie. Kolejna akcja Wisły przynosi jej rzut karny. Egzekutorem czwartej jedenastki w dzisiejszym meczu został Kolar. Podbiegł do piłki, uderzył pewnie w górny róg i zrobiło się 4:4. Wielka radość na trybunach, ale jak się okazało nie był to koniec emocji. W doliczonym czasie gry wiślacy wyszli z kontrą, mieli przewagę liczebną, ale legniczanie skutecznie sie wybronili. Nie wybronili się za to gospodarze, którzy w ostatniej akcji meczu pozwolili Zielińskiemu oddać strzał na bramke Lisa, a że uderzenie było celne, tym samym zmieniło wynik na 4:5. Iście hokejowe rozstrzygnięcie. 

Ostatni mecz sezonu był swego rodzaj odzwierciedleniem tego, co Wisła w tym sezonie przechodziła - tak na boisku, jak i poza nim. Wzloty i upadki, chwile radości i momenty goryczy, efektowne wygrane i niespodziewane porażki. Wiślacy grali futbol otwarty - i z przodu, i z tyłu. Strzelili aż 67 bramek, stracili tylko 4 mniej. Biorąc pod uwagę całokoształt tego, co Biała Gwiazda przechodziła w ostatnich miesiącach, 9 miejsce na koniec rozgrywek należy uznać za dobrą pozycję. A teraz pozostaje wyczekiwać na nowy sezon, 2019/2020. 

Wisła Kraków - Miedź Legnica 4:5 (1:1) 


Kolar 32; 90(k), Savićiević 55, Brożek 78 (k) - Roman 36 (k); 66, Camara 62, 68; Zieliński 90+9 

Żółte kartki: Wasilewski, Klemenz, Wojtkowski, Burliga - Dżanajew, Pikk

Wisła: Lis – Wojtkowski, Klemenz, Wasilewski, Pietrzak, M. Kolar, Basha, Drzazga (63 Kumah), Savicevič (74 Buksa), Boguski (71 Burliga), Paweł Brożek

Miedź: Dżanajew – Pikk, Bozic, Żyro, Zieliński, Augustyniak, Purzycki, Camara, Forsell (90 Garguła), Roman, M. Szczepaniak (73 Piasecki).

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)

 

 

Źródło: Grzegorz Saj (tekst), Jakub Pieprzyk (foto)

Dodano: 2019-05-19 09:36:14


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Ekstraklasa

Wisła Kraków  Miedź 

Komentarze