facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Michałowianka lepsza od Strażaka! (foto)

Michałowianka lepsza od Strażaka! (foto)

Wiosenna runda jest fatalna dla zespołu Strażaka Goszcza. Drużyna wciąż ma problem z odnoszeniem zwycięstw a i sytuacja w tabeli robi się coraz mniej komfortowa. Co prawda przewaga nad strefą spadkową jest kilkupunktowa, ale nie takie było założenia i cele na rundę wiosenną w Goszczy. W niedzielne popołudnie Strażak gościł na własnym obiekcie drużynę Michałowianki. Ewentualne  zwycięstwo gości gwarantowało im już praktycznie pozostanie w szeregach A-klasy na kolejny sezon. Mecz, więc zapowiadał się ciekawie. Z jednej strony zespół, który chciałby w końcu posmakować drugiego zwycięstwa w rundzie wiosennej a z drugiej drużyna walcząca o ligowy byt. 

Lepiej pojedynek rozpoczęli gracze Michałowianki, którzy już w pierwszej minucie stworzyli zagrożenie pod bramką Sowy po rzucie wolnym wykonywanym przez Boczkowskiego. Gospodarze zaskoczeni takim obrotem spraw nie potrafili odpowiednio wejść w mecz, nie pierwszy już raz w wiosennej batalii. Kolejna groźna akcja przyjezdnych zakończyła się faulem w polu karnym obrońcy Strażaka i przed szansą na otwarcie wyniku stanął Rafał Sobesto. Pewny strzał z jedenastu metrów i od siódmej minuty Michałowianka była bliżej swojego celu. 

Zawodnicy Strażaka jak już zdążyli przyzwyczaić swoich kibiców, że zaczynają grać dopiero jak tracą bramkę, więc może czas na to, aby każdy ich mecz zaczynał się od stanu 0:1. A tak już całkiem serio, to nie minęła minuta a w Goszczy mieliśmy wyrównanie. W pole karne dokładną centrę lewą nogą posłał Kuźma a tam w zamieszaniu pod bramką Szewczyka najprzytomniej zachował się, Pierwoła i skierował piłkę do siatki. Napastnik gospodarzy boleśnie odczuł starcie z obrońcą gości, jednak opatrzony za linią końcową boiska mógł kontynuować grę.

Kilka chwil później Boczkowski dograł futbolówkę do Grochalskiego, lecz jedyna korzyść dla gości to rzut rożny, z którego nie wynikło jednak żadne zagrożenie pod bramką Sowy. Miejscowa ekipa próbowała się odgryzać i tak w dziewiętnastej minucie szansę na drugiego swojego gola miał Pierwoła. Próba snajpera z Goszczy nie znalazła jednak drogi do bramki Szewczyka. W pierwszych dwudziestu minutach mecz mógł się podobać. Mimo mocnego słońca, które doskwierało przede wszystkim bramkarzom obie ekipy prezentowały ofensywny i pełen polotu styl gry. Jednak z biegiem czasu na murawie zaczęli rządzić gracze Michałowianki, którzy w swoich poczynaniach byli bardziej konkretni i częściej dochodzili do sytuacji wykorzystując nieporozumienia w szeregach gospodarzy.

Tak też się stało w dwudziestej trzeciej minucie. Aktywny w tym spotkaniu Rafał Sobesto dobrze wypatrzył Boczkowskiego, który na pełnej szybkości wpadł w pole karne w asyście obrońców Strażaka. Piłka odbijała się raz od obrońcy raz od zawodnika gości w taki sposób, że żadna ze stron nie mogła się zdecydować czy wyekspediować futbolówkę z dala od własnej bramki czy spróbować oddać strzał w kierunku bramki. W końcu konkretniejszy okazał się Grochalski, który mocny strzałem zaskoczył zdezorientowanego Sowę. Piłka jeszcze odbiła się od słupka i ugrzęzła w siatce miejscowych po raz drugi w tym meczu.
 
Taki scenariusz już dziś przerabialiśmy, więc można było zakładać, że zaraz miejscowi odpowiedzą swoim trafieniem i będziemy mieli remis. Sytuacja jednak się już nie powtórzyła a Michałowianka konsekwentnie dążyła do kolejnej bramki. Taka okazja nadarzyła się dla przyjezdnych na piętnaście minut przed zakończeniem pierwszej odsłony meczu. Na prawej stronie dobrze pokazał się również aktywny Domagała i dokładnie zacentrował w pole karne wprost na głowę nadbiegającego Sobesto. Napastnik gości mimo asysty obrońcy ładnym kontrującym strzałem z głowy zdobył swoją drugą bramkę w meczu podwyższając tym samym prowadzenie Michałowianki na 3:1.

W pierwszej połowie nie oglądaliśmy już więcej bramek. Wynik w stu procentach obrazował to, co działo się na boisku w pierwszych czterdziestu pięciu minutach. Wysokie prowadzenie Michałowianki wynikało przede wszystkim z lepszej gry w ofensywie i różnorodności zagrań, które co chwila nękały obronę miejscowych. Niestety Strażak mimo usilnych starań nie potrafił postawić przysłowiowej kropki nad "i" i wciąż musiał gonić wynik. Tym raz do odrobienia była dwubramkowa strata. Jednak mając w swoim zespole takich zawodników jak Kuźma, Pierwoła czy Kachorenko powinno się lepiej wykorzystywać ich atuty.

Zmobilizowani gospodarze na początku drugiej polowy ruszyli szturmem na zespół z Michałowic. Już w pierwszej akcji powinni zmniejszyć rozmiary porażki i tu akurat mogą mówić o dużym pechu. Piłka po dośrodkowaniu w pole karne trafiła do jednego z zawodników miejscowych, który w ekwibilistryczny sposób próbował umieścić piłkę w siatce. Ta jednak odbiła się od poprzeczki i linii bramkowej wracając na plac gry. Tam w zamieszaniu miejscowi próbowali jeszcze głową wepchnąć piłkę do bramki, ale i ta próba okazała się nieudana.

Gospodarze nadal jednak próbowali zdobyć bramkę, która dodałaby temu spotkaniu jeszcze większych emocji. Chwilę później Kachorenko pokusił się o mocny strzał, ale na posterunku był Szewczyk i jedyną korzyścią dla Strażaka był rzut rożny. Jednak każda sytuacja, która pozwalała stworzyć zagrożenie pod bramką Szewczyka była na wagę złota. W pięćdziesiątej szóstej minucie rzut wolny sprzed pola karnego wykonywał Przemysław Godyń, który potrafi ładnie przymierzyć ze stałego fragmentu gry, co udowodnił nie tak dawno w starciu z Galicją. Tym razem próba zawodnika z Goszczy zatrzymała się na rękach goalkeepera. Po upływie godziny gry przypomniał o sobie Ciszewski, który z prawej flanki posłał płaskie dośrodkowanie tuż przed linią końcową boiska. Futbolówka podskoczyła tuż przed bramkarzem odbiła się od słupka i znalazła się w okolicach piątego metra. Na nieszczęście dla gospodarzy byli tam tylko zawodnicy Michałowianki, którzy wybili ją na rzut rożny. Okazje, które stworzyli miejscowi a nie zamienili na bramkę wg piłkarskiego porzekadła musiały się na nich zemścić. I tak o to w siedemdziesiątej pierwszej minucie po prawej stronie Domagała zagrał piłkę wzdłuż bramki a tam minął się z nią Boczkowski. Kiedy wydawało się, że cała akcja została zakończona niepowodzeniem, goście z lewej strony znowu wrzucili piłkę w pole karne. Przy próbie wybicia piłki Mojecki skiksowała a ta trafiła pod nogi dobrze dysponowanego dziś Grochalskiego. Pomocnik z Michałowic wykorzystał fakt, że Sowa jest zasłonięty przez jednego z obrońców i lekkim strzałem w dalszy róg bramki odebrał miejscowym nadzieję, na korzystny wynik w tym spotkaniu a swojej drużynie zapewnił praktycznie trzy punkty i utrzymanie w A-klasie. Do końca pozostało dziewiętnaście minut i trzy bramki do odrobienia. Wydawać by się mogło, że to
cel nie do osiągnięcia tego dnia przez zawodników Strażaka. Co prawda w osiemdziesiątej minucie spotkania Kachorenko obsłużył dokładnym podaniem Pierwołę, który najpierw trafił w słupek lecz poszedł do końca za piłkę i przy dobitce skierował piłkę do bramki ale to wszystko na co tego dnia było stać miejscowy zespół. Na trzy minuty przed końcem Kachorenko umieścił futbolówkę w bramce Szewczyka, lecz arbiter boczny dopatrzył się pozycji spalonej Ukraińca i bramki nie uznał.

Michałowianka zasłużenie zdobyła trzy oczka i oddaliła się na bezpieczną odległość od strefy spadkowej. Z przebiegu meczu goście zaprezentowali się o klasę lepiej i mieli więcej zimnej krwi w sytuacjach podbramkowych. Wykorzystali w pełni swoje atuty w postaci Domagały, Grochalskiego czy Sobesto, którzy rozegrali bardzo dobre zawody dość często niepokojąc defensywę Strażaka. Miejscowi nadal borykają się z plagą kontuzji, mimo tego, że przed rundą wiosenną ich kadra liczyła przeszło dwudziestu zawodników. 

Strażak już w najbliższą środę będzie miał szansę na pełną rehabilitację. W zaległym meczu zmierzy swoje siły z Eklerem Baranówka, który już dawno pogodził się ze spadkiem z A-klasy. Jeżeli w tym meczu zawodnicy z Goszczy się nie przełamią, to ciężko szukać już lepszej szansy w zbliżającej się ku końcowi rundzie.

Klasa A (Kraków), 02.06.2019
Strażak Goszcza - Michałowianka Michałowice 2:4 (1:3)
Andrzej Pierwoła 8, 80 - Rafał Sobesto 7 (k), 31, Krystian Grochalski 23, 71

Żółte kartki: Ciszewski, Mojecki - Oszczypała, Domagała, Paluch, Sarancha Boczkowski
Widzów: ok. 80
Strażak: Sowa - Skrzypek, Kleczkiewicz, Jędrychowski, Mojecki - Godyń (Kamusiński), Kuźma (Wolski), Kachorenko, Ciszewski(Kiełtyka), Markowski - Pierwoła.
Michałowianka: Szewczyk - Paluch, Oszczypała, Świder, Tarnopolski- Socha, Sarancha, Domagała (Gajoch), Grochalski- Sobesto (Mazur), Boczkowski.
 

 

 

Źródło: Michał Natkaniec

Dodano: 2019-06-03 10:39:05


Galeria zdjęć

 

Strażak Goszcza  Michałowianka Michałowice 

Komentarze


Klasa Okręgowa (Tarnów I)

LKS Gnojnik
:
Jadowniczanka Jadowniki
20.06.2019
18:00

Klasa Okręgowa (Nowy Sącz)

Gród Podegrodzie
:
Laskovia
19.06.2019
18:00
Kolejarz Stróże
:
Sokół Stary Sącz
19.06.2019
17:00
Skalnik Kamionka Wielka
:
LKS Łużna
19.06.2019
18:00
LKS Rupniów
:
Jarmuta
19.06.2019
18:00
KS Tymbark
:
Wierchy Rabka Zdrój
19.06.2019
18:00
Orzeł Wojnarowa
:
Sokół Słopnice
20.06.2019
17:00
Zalesianka
:
Huragan Waksmund
20.06.2019
17:00
Ogniwo Piwniczna Zdrój
:
Poprad Rytro
20.06.2019
16:00

Klasa A (Myślenice)

Iskra Głogoczów
:
Topór Tenczyn
19.06.2019
18:00
Jordan Sum Zakliczyn
:
Skalnik Trzemeśnia
19.06.2019
18:00
Clavia Świątniki Górne
:
Beskid Tokarnia
19.06.2019
18:00
Iskra Brzączowice
:
Zielonka Wrząsowice
19.06.2019
18:00
Górki Myślenice
:
LKS Rudnik
19.06.2019
18:00
LKS Trzebunia
:
Rokita Kornatka
19.06.2019
18:00
Lubomir Wiśniowa
:
Orzeł Nowa Wieś
19.06.2019
18:00

I liga oldbojów (Kraków)

Wanda Kraków
3:1
Prądniczanka Kraków
17.06.2019
18:00
Dąbski
0:0
Orzeł Piaski Wielkie
17.06.2019
18:00
Grębałowianka Kraków
2:4
Wisła Kraków
17.06.2019
18:00
Opatkowianka Opatkowice
2:0
Garbarnia Kraków
17.06.2019
18:00
Cracovia Kraków
2:2
Hutnik Kraków
17.06.2019
18:00

II liga oldbojów (Kraków)

Krakus Swoszowice
2:1
Victoria Kobierzyn
17.06.2019
18:00
Tyniec Kraków
3:0
Borek Kraków
17.06.2019
18:00
Prokocim Kraków
5:0
Armatura Kraków
17.06.2019
18:00
Zwierzyniecki Kraków
4:4
Wieczysta Kraków
17.06.2019
18:00
Clepardia Kraków
2:0
Strzelcy
17.06.2019
18:00