facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Niedźwiedź wypunktował Czarnych (foto)

Niedźwiedź wypunktował Czarnych (foto)

W środowe popołudnie w Grzegorzowicach rozegrano zaległe spotkanie 23 kolejki krakowskiej A-klasy. Miejscowi Czarni zmierzyli swoje siły z LKS Niedźwiedź. Przed spotkaniem faworytem byli goście, którzy w trwającym sezonie nie doznali jeszcze porażki. Mimo kilku zmian w wyjściowym składzie Niedźwiedź udowodnił swoją wyższość nad rywalem aplikując im aż sześć bramek. Spotkanie zaczęło się od zdecydowanych ataków gości, którzy już w pierwszych minutach próbowali zdobyć bramkę. Najpierw w pierwszej minucie prostopadłą piłkę w stronę Cieślika zagrał Zagrodzki, jednak nie przyniosło to zamierzonego efektu w postaci gola. Chwilę później Zimnicki przy wykopie spod bramki nabił Cieślika i futbolówka trafiła pod nogi Marka. Strzał pomocnika gości nie znalazł jednak drogi do bramki a jedyna korzyść to rzut rożny. W siódmej minucie Bruno bardzo dobrym podaniem uruchomił z lewej strony Klęka, ten popędził z piłką w stronę bramki Czarnych i wyłożył ją do nabiegającego Cieślika, skuteczną interwencją wykazał się jednak Wilk i wyekspediował piłkę na rzut rożny. To, co nie udawało się gościom w pierwszych minutach gry udało się tuż przed upływem piętnastej minuty. Rzut wolny wykonywał Adrian Kolano, precyzyjne dośrodkowanie na głowę Marcina Burdackiego i piłka po ofiarnej interwencji Zimnickiego wylądowała w okienku bramki. Strzelona bramka dodała jeszcze większej pewności siebie przyjezdnym. Cztery minuty później Brazylijczyk Bruno zdecydował się na niesygnalizowany strzał z powietrza, ale minimalnie przestrzelił i piłka minęła bramkę Zimnickiego. Miejscowi próbowali się odgryzać gościom, jednak próba w wykonaniu Biernacika okazała się za słaba, aby zaskoczyć Nowaka. W trzydziestej minucie goście po składnej akcji podwyższyli swoje prowadzenie w meczu. Całą akcję zapoczątkował dobrym odbiorem Bruno, który wypatrzył na lewej flance Marka, zagrał do niego a młody pomocnik gości płaskim dośrodkowaniem dograł piłkę do Klęka, który dopełnił formalności kierując futbolówkę do siatki. Gospodarze jeszcze dobrze nie otrząsnęli się po stracie drugiej bramki a do odrobienia mieli już kolejną. Tym razem Burdacki dobrze uruchomił Marka a aktywny w tym meczu pomocnik Niedźwiedzia wykorzystał swoją szybkości i znalazł się przed bramkarzem Czarnych. Pierwsza próba
okazała się nieskuteczna, ale przy dobitce Marek nie miał już najmniejszych problemów ze skierowaniem jej do bramki. Lider z Niedźwiedzia wciąż dążył do kolejnych bramek, stwarzając sobie dogodne ku temu okazję, już w trzydziestej czwartej minucie przed taką szansą stanął Cieślik, ale jego próba po długim rogu padła łupem Zimnickiego. Wiele wskazywało na to, że w pierwszej połowie nie zobaczymy już bramek, ponieważ stoper wskazywał czterdziestą piątą minutę. Jednak dobre dośrodkowanie miejscowych z prawej strony boiska i brak zrozumienia między Kolano a Nowakiem, sprawił, że Czarni po samobójczym trafieniu tego pierwszego zmniejszyli straty do dwóch bramek.
 
Druga połowa zaczęła się podobnie jak i pierwsza od ataków gości, którzy dążyli do zdobycia kolejnej bramki. Taka okazja nadarzyła się w pięćdziesiątej piątej minucie, kiedy to Klęk powalczył o piłkę i wpadł z nią w pole karne, tam w całą akcję wmieszał się Cieślik i ładnym strzałem pokonał Zimnickiego. Goście jednak nie ciszyli się z bramki, ponieważ jak się później okazało Cieślik znajdował się na pozycji spalonej. Gdyby zostawił piłkę Klękowi, ten zapewne dopełniłby formalności. Czarni odpowiedzieli natychmiastowo po dwójkowej akcji Korfel-Wiech. Ten pierwszy dogrywał a drugi próbował zaskoczyć Nowaka. Efektu bramkowego jednak nie było. Goście mieli jeszcze kilka okazji na podwyższenie rezultatu. Swoją szansę miał m.in. Cieślik, który wywalczył piłkę na linii pola karnego wpadł z nią w szesnastkę, ale dobra parada Zimnickiego uchroniła Czarnych od straty czwartej bramki. Kilka minut później mogliśmy być świadkami naprawdę pięknej bramki. Na sprytny strzał z powietrza zdecydował się Burdacki, ale znowu na wysokości zadania stanął goalkeeper miejscowej drużyny. W siedemdziesiątej minucie futbolówka po raz kolejny przekroczyła linię bramkową, ale i tym razem sędzia boczny dopatrzył się pozycji spalonej. Strzelał Pietruszewski, Zimnicki odbił piłkę przed siebie a z prezentu chciał skorzystać Burdacki. Wytrwałość gości została nagrodzona pięć minut później. Z lewej strony pokazał się Joao Marcos, który dostał dobre podanie z prawej strony boiska i wycofał piłkę do Klęka. Napastnik Niedźwiedzia zrobił zwód, zgubił obrońcę i oddał strzał w kierunku bramki Zimnickiego. Na nieszczęście bramkarza Czarnych, futbolówka skozłowała tuż przed nim i mimo interwencji wpadła do siatki. Czarni próbowali zmniejszyć rozmiary porażki, lecz próba z rzutu wolnego w wykonaniu Damiana Madejskiego ostatecznie nie okazała się na tyle skuteczna. Również po wywalczonym rzucie rożnym piłka nie znalazła drogi do siatki Nowaka. W osiemdziesiątej ósmej minucie Wójcik zagrał piłkę do będącego na prawej stronie Burdackiego, który z pierwszej piłki dośrodkował w pole karne. Tam nabiegający na pełnej szybkości Zagrodzki nie trafił w piłkę, lecz na taki obrót spraw czekał Joao Marcos, który bez zastanowienia przymierzył po długim rogu i zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie w nowych barwach. Wynik spotkania ustalił ten, który rozpoczął strzelanie w Grzegorzowicach- Marcin Burdacki. Wszystko zaczęło się od dobrej próby Zagrodzkiego. Sprytne techniczne uderzenie pomocnika z trudem na rzut rożny sparował Zimnicki. Krótko rozegrany stały fragment gry między Gorzkowskim i Joao Marcosem, który odgrywa do Gorzkowskiego a ten posyła mocną centrę na czwarty metr, gdzie najwyżej wyskakuje Klęka i strzałem z głowy próbuje pokonać Zimnickiego.  Golkiper Czarnych odbija futbolówkę przed siebie gdzie czeka już wspomniany wyżej Burdacki i ustala wynik tego spotkania.

Podsumowując, Niedźwiedź mimo kilku zmian w składzie zagrał solidne spotkanie. Wykorzystując większość sytuacji, jakie sobie stworzył. Czarni nawet przez chwilę nie byli w stanie nawiązać wyrównanej gry z liderem i ponieśli sromotną porażkę na własnym boisku. Warto zauważyć jednak, że nie zagrali oni w optymalnym składzie, co również miało zapewne wpływ na wynik i przebieg pojedynku. Na zakończenie sezonu Czarni zmierzą się z drużyną Jastrzębca Książ Wielki natomiast LKS na własnym stadionie zakończy zmagania meczem z Wierzbowianką Wierzbno. Oba spotkania rozpoczną się w sobotę o godzinie 18.
 
Klasa A (Kraków I), 12.06.2019
Czarni Grzegorzowice - LKS Niedźwiedź 1:6 (1:3)
Kolano 45 (s) - Burdacki 14, 90+1, Klęk 30, 75, Marek 32, Joao Marcos 88

Żółte kartki: Franaszek, Klęk (Niedźwiedź)
Widzów: ok. 25
Czarni: Zimnicki - Madejski, Kik (40 Orzeł), Wilk, Biernacik, Korfel, Stanula, Wesołowski (46 Wolsza), Dudek (55 Jagiełło), Wiecha, Morek
Niedźwiedź: Nowak - Burdacki, Kolano, Chorąży, Franaszek - Bruno (65 Joao Marcos), Marek (57 Gorzkowski), Cieślik (57 Wójcik), Pietruszewski, Zagrodzki - Klęk
 

 

 

Źródło: Michał Natkaniec

Dodano: 2019-06-14 22:11:49


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa A (Kraków I)

Czarni Grzegorzowice  Niedźwiedź 

Komentarze