facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Partyzant z najlepszym wynikiem

Spotkanie Partyzanta Dojazdów z Orłem Bębło zapowiadało się ciekawie. Było o co grać. Zwycięzca gwarantował sobie drugą pozycję na zakończenie sezonu, która dla obu klubów była by najlepszą lokatą w ich piłkarskiej historii. Już wcześniej ligę zdecydowanie wygrał Lks Niedźwiedź, który był najlepszą drużyną i nie ma co do tego dwóch zdań. Druga lokata w tym sezonie rozgrywkowym, nie dawała niestety promocji do wyższej klasy rozgrywkowej. Szkoda,
gdyż zarówno Partyzant jak też Orzeł mięli ten sezon bardzo udany i powtórzyć taki będzie pewnie ciężko w najbliższym czasie. "Jesteś tak dobry, jak Twój ostatni mecz" – mobilizował przed spotkaniem trener gospodarzy Łukasz Stachurski. Zobaczmy jak wyglądał ten mecz.

Początek spotkania, to mało ciekawe widowisko. Doskwierający upał dawał się we znaki zawodnikom obu drużyn, a gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. W 15 minucie z robiło się ciekawiej. Wtedy też Linczowski dośrodkował z lewej strony w pole karne, wprost na głowę Przemysława Kalisza. Trudna piłka została odbita głową przez stopera miejscowych, jednak nie znalazła drogi do bramki, mijając ją o metr. W minucie 28, na rajd z połowy boiska zdecydował
się Biały, a jego strzał z szesnastego metra minął światło bramki o dwa metry. Co nie udało się Białemu, udało się Linczowskiemu trzy minuty później. Napastnik świetnie odnalazł się w polu karnym, i po dograniu z prawej strony końcem buta przerzucił piłkę nad interweniującym Zielonką. W 40 minucie do głosu doszli przyjezdni. Odważna akcja w polu karnym Wojciecha Szwajcowskiego, gdyby zdecydował się na uderzenie pewnie padła by bramka. Zawodnik szukał w
polu karnym jednak kolegi, a rozjemcą w całej akcji okazał się Chłoń, który ofiarnym wślizgiem zażegnał niebezpieczeństwa. Więcej już ciekawego nie działo się w tej połowie i arbiter odgwizdał przerwę w zawodach.

Druga część spotkania w pełni wynagrodziła, niemrawą pierwszą połowę, w której nie działo się wiele. Orzeł zagrał odważniej, pewniej, chcąc doprowadzić jak najszybciej do wyrównania. Taka postawa spowodowała, że chcąc coś ugrać w ofensywie, trzeba zaryzykować defensywą. Słuszne podejście, chcąc zapunktować dziś w Dojazdowie. Partyzant szybko jednak ugasił zapędy gości, strzelając bramkę numer dwa, w 50 minucie meczu. Waldemar Kalisz pograł z Białym, a ten dośrodkował w pole karne tak, że Habuda skierował piłkę do własnej bramki. Drużyna z Bębła nie mogła, lecz powinna strzelić bramkę kontaktową już w 55 minucie. Wtedy też Przemysław Kalisz faulował w polu karnym napastnika gości, a arbiter wskazał na "wapno". Do piłki podszedł Wojciech Szwajcowski, jednak uderzył tak, że Zabawa udaną interwencją uratował miejscowych od utraty gola. Po nieudanym wykonaniu jedenastki, z przyjezdnych jakby "zeszło powietrze". Mogła być bramka kontaktowa, powrót do meczu, a skończyło się fiaskiem. Orzeł na zryw zdecydował się jeszcze w 60 minucie meczu. Przemysław Kalisz asekurował piłkę, by wyszła bezpiecznie poza boisko na wysokości pola karnego... Robił to jednak tak, że nie wiele brakowało by Szwajcowski Wojciech, końcem buta zaskoczył Zabawę. Skończyło się na strachu i ostrej reprymendzie dla stopera Partyzanta.
 
Na tyle dziś było stać gości. Gospodarze w końcówce podkręcili jeszcze tempo, co zaowocowało zdobyciem kolejnych trzech goli. W 71 minucie, Linczowski potężnym strzałem lewą nogą z osiemnastego metra pokonał po raz trzeci w tym spotkaniu Zielonkę i zrobiło się 3:0. Ten sam zawodnik na dziesięć minut przed końcem, strzelił trzecią swoją bramkę w tym meczu, a czwartą dla swojej drużyny. Gdy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się ten mecz... W 85 minucie
przypomniał o sobie jeszcze Chłoń, który głową pokonał bramkarza gości. Zasłużone zwycięstwo Partyzanta. Goście przyjechali na to spotkanie bez kilku podstawowych zawodników. Nie było też trenera Dudka, który był w tym czasie na spotkaniu drugiej swojej drużyny – Spójni Osiek. Partyzant zajmuje na zakończenie sezonu drugie miejsce w ligowej tabeli – które jest najlepszym osiągnięciem tej drużyny w historii Klubu. Celem był awans, jednak drużyna Niedźwiedzia okazała się przeszkodą nie do przejścia. Co dalej z drużyną Partyzanta, zobaczymy, usłyszymy za kilka dni, kiedy zawodnicy, działacze usiądą do rozmów. Nie jest tajemnicą, że drużyna ma kilku zawodników, którzy tą ligę przewyższają i pyta o nich wiele klubów. Jaki będzie przyszły sezon w Dojazdowie, jakie będą cele, w jakim składzie przystąpi Partyzant do nowego sezonu.. Czas pokaże.

Klasa A (Kraków I) 15.06.2019 – Dojazdów
Partyzant Dojazdów – Orzeł Bębło 5:0 (1:0)
Linczowski 31, 71, 79, Habuda 50 (sam), Chłoń 85
Partyzant: Zabawa – Chłoń, Kalisz Waldemar, Kalisz Przemysław, Gruchała – Rutka, Kubacki, Biały (65 Rafałowski), Socha (75 Kwiecień) – Linczowski, Kalisz Patryk
Orzeł: Zielonka – Grzybowski, Kaczmarczyk, Habuda, Molik – Mirek, Łaśko, Bajołek, Cieśla (46 Zawadzki) – Szwajcowski Wojciech, Szwajcowski Łukasz (46 Synowski)

 

 

Źródło: Sebastian Gratkowski

Dodano: 2019-06-18 23:59:59


Zobacz też: Klasa A (Kraków I)

Orzeł Bębło  Partyzant Dojazdów 

Komentarze