facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

4L: Iskra z patentem na lidera (foto)

4L: Iskra z patentem na lidera (foto)

Podopieczni Filipa Niewidoka za nic mają pozycję Jutrzenki Giebułtów. Na cztery dotąd rozegrane mecze przeciwko giebułtowianom, Iskra Klecza Dolna nie straciła nawet gola, a dzisiejszy remis, może kleczanom zapewnić IV-ligowy byt.

 

 

IV liga (Kraków-Wadowice), 30.04.2014
Jutrzenka Giebułtów - Iskra Klecza Dolna 0:0

Sędziował: Tomasz Pilarski (Tarnów)
Żółte kartki: Kupiec - Czaicki, Niewidok
Czerwona kartka: Niewidok 90+1 (druga żółta)
Widzów: 150
Jutrzenka: Czarnecki - Nocoń, Kowalczyk, Michalec, Kupiec - Litewka, Krzywda (46 Domagalski), Kaczor, Szaroń, Targosz (75 Popek) - Papież.
Iskra: Kudłacik - Czaicki, Drechny, Wasilewski, Marek - Orłowski (55 Galos), Sobala, Smagło (81 Niewidok), Frączek (78 Stopa), Kozioł - Kukieła.


Iskra najwyraźniej ma patent na ekipę Jutrzenki, bieżacego lidera IV ligi. Podopieczni Filipa Niewidoka po raz czwarty z rzędu nie dali się ekipie z Giebułtowa. I o ile lider w drugiej połowie osiągnął optyczną przewagę i kilkakrotnie siał zamęt pod bramką Kudłacika, to ten remis wcale nie jest wielką niespodzianką z przebiegu gry. Goście choć Czarneckiego ani razu nie zmusili do poważnego wysiłku, na remis zapracowali twardą i skuteczną obroną.

Jak twarda była to rywalizacja pokazywały pojedynki walczącego za dwóch Papieża z doświadczonymi i równie rosłymi Wasilewskim i Drechnym. Nie brakowało ostrych spięć zarówno fizycznych jak i słownych. Co ciekawe, arbiter zawodów mimo ogromnej ilości drobnych fauli, tonował nadmierną waleczność słownie i w sumie przez cały mecz wychodziło mu to znakomicie. Znakomity nie był na pewno występ grającego szkoleniowca gości Filipa Niewidoka, który mimo zaledwie 10-minutowego występu, zdążył wylecieć z boiska za dwie żółte kartki. Pierwszą obejrzał za faul, a w zasadzie za przerwanie groźnie zapowiadającej się akcji w 89 minucie, drugą zaś za dyskusję z arbitrem... dwie minuty później!

Sam mecz ciekawy szczególnie nie był ale zdecydowanie więcej walki oglądaliśmy przed przerwą, gdy jeszcze Iskra odważnie walczyła o... zwycięstwo. Faktem jest, że przyjezdni w całym meczu poza anemicznymi strzałami Czaickiego i Kukieły, tylko raz poważniej zagrozili bramce ale były w pierwszej połowie momenty, w których Jutrzenka zepchnięta była do defensywy. A jedyną akcją, po której kleczanie mogli realnie myśleć o golu było dośrodkowanie Galosa w 77 minucie, po którym 'nakładką' strzelał Kukieła z dosłownie 5 metrów.

O wiele więcej pod bramką rywala zrobili gospodarze choć i oni nie wypracowali sobie wielu a już na pewno groźnych okazji strzeleckich. Niebezpiecznie dla Kudłacika już w 7 minucie środkiem boiska urwał się Litewka ale w znakomitej sytuacji strzeleckiej skiksował i posłał futbolówkę obok bramki z 16 metrów. Chwilę później z tej samej odległości próbował zwycięski z jednego z twardych pojedynków z Wasilewskim Papież, a ten ostatni gola 'ukłuć' mógł i w 24 minucie po dośrodkowaniu Targosza ale przyjęcie piłki na 13 metrze poprzedzające strzał, okazało się niewłaściwym wyborem.

Od mocnego akcentu miejscowi rozpoczęli i drugą odsłonę ale po podaniu Litewki o włos spudłował z narożnika szesnastki Targosz. Potem goście coraz mocniej doceniali wyjazdowy remis na boisku lidera i z minuty na minutę nakłady ludzkie na strefę obronną sukcesywnie rosły. W efekcie, miejscowi mimo coraz większej przewagi, stworzyli zaledwie dwie okazje bramkowe. W 64 minucie groźnie z narożnika pola karnego przymierzył Kaczor, a w 70 minucie po dośrodkowaniu Targosza, niewiele do szczęścia zabrakło główkującemu Domagalskiemu.

Iskra od trzech spotkań nie straciła gola i punkt w Giebułtowie stanowi dla podopiecznych Filipa Niewidoka prawdopodobnie jeden z końcowych kroków do mety, którą stanowi utrzymanie się w IV lidze. Lider osłabiony brakiem trzech kluczowych i kreujących całą grę ofensywną graczy (Tabak, Wtorek, Wojdała) wywalczył tylko i aż punkt, bo wobec niespodziewanej porażki Pasów w Wieliczce oraz remisowi Trzebinii, jego przewaga nad duetem pościgowym wzrosła o kolejny punkt.


- Bardzo dużo było twardej walki w tym meczu ale na szczęście wszystko odbywało się w duchu sportowej rywalizacji. To normalne w meczu na styku. Zarówno my jak i goście nie unikali walki o każdy centymetr na boisku. Najważniejsze, że obyło się bez kontuzji - mówił Maciej Papież, napastnik Jutrzenki. - Wiem oczywiście, że uciekły nam bardzo ważne dwa punkty przed meczem na szczycie z Cracovią ale wiosną zawsze o punkty trudniej niż jesienią, wydaje mi się dodatkowo, że jesienią mieliśmy też nieco więcej szczęścia zwłaszcza w ofensywie. Teraz nie zawsze nam dopisuje i pozostaje nam tylko robić wszystko, by te punkty nam nie uciekały. Trzeba się na pewno cieszyć z tego, że z Cracovią zagramy w bardziej optymalnym składzie. Dziś brakowało Wojdały, Tabaka i Wtorka co na pewno miało wpływ na kreatywność naszej gry w ataku. Co do mojej skuteczności to owszem, mam świadomość że gdzieś tam tego szczęścia brakuje ale robię wszystko by to co wypracuje mi cała drużyna, wykorzystać. Jak już wcześniej wspomniałem, wiosną ciężej o punkty i ciężej też strzelić bramkę. Liczę jednak że nadejdą wkrótce lepsze czasy i znów zaczne trafiać do siatki.

5- Nie da się ukryć, że ten punkt zdobyty tu w Giebułtowie jest dla nas bardzo ważny. Cieszy też to, że mamy chyba jakiś patent na zespół Jutrzenki bo jak dotąd, na cztery rozegrane z tym zespołem mecze raz wygraliśmy i trzykrotnie remisowaliśmy i to nie tracąc ani jednej bramki! Mamy obecnie 36 punktów i myślę że powolutku możemy już myśleć o spokojnym utrzymaniu się w lidze - wyliczał Filip Niewidok, grający trener Iskry. - To nasz trzeci mecz z rzędu bez straty gola i ciesze się z tego tym bardziej, że gra nam się lepiej odkąd postawiłem w bramce na doświadczonego Kudłacika oraz przestawiłem doświadczonego Wasilewskiego na środek obrony. To wyraźnie poprawiło jakość naszej gry w defensywie. Czy dziś w końcówce zabrakło nam sił? Trudno ocenić choć nie można tego wykluczyć. Mamy trochę kontuzji w drużynie i jest mała rotacja w składzie więc niektórzy mogą czuć się zmęczeni. Faktem jest jednak także to, że dużo sił kosztowała nas pierwsza połowa, w której Jutrzenka grała bardzo szybko i wymieniała mnóstwo podań. Piłkarsko to zespół najlepszy z jakim nam przyszło dotąd rywalizować. Powiedzmy szczerze, Jutrzenka gra typowo krakowski futbol. Podsumowując z remisu i z gry mojego zespołu jestem naprawdę zadowolony. Jak oceniam swój jakże krótki występ? Na pewno był tragiczny choć nie zgodzę się z decyzją sędziego przy tej drugiej żółtej. Podejrzewam, że obejrzałem ją jeszcze za dyskusję przy pierwszej żółtej kartce, przed którą gdzieś tam faktycznie faulowałem przeciwnika. No cóż, puściły mi nerwy i choć wiem że trenerowi to nie przystoi to proszę zrozumieć że ogrom emocji i nerwów czasami powoduje takie reakcje.

Źródło: piotr kwiecień

Dodano: 2014-04-30 22:31:45


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: IV liga (Kraków-Wadowice)

Jutrzenka  Iskra 

Komentarze


I liga futsalu, gr. południowa

FC Siemianowice Śląskie
6:0
Futsal Nowiny
15.01.2022
18:00
AZS UŚ Katowice
6:4
Gwiazda Ruda Śląska
15.01.2022
16:00
BSF Bochnia
6:3
AZS UEK Kraków
15.01.2022
18:00
Sośnica Gliwice
11:1
GSF Gliwice
16.01.2022
17:00
GKS Futsal Tychy
7:4
Unia Tarnów
16.01.2022
16:00
AZS UMCS Lublin
8:4
Heiro Rzeszów
16.01.2022
19:00

Ekstraliga Futsalu Kobiet, gr. południowa

Rolnik Głogówek
5:1
Respekt Myślenice
15.01.2022
17:00
AZS UEK Słomniczanka Słomniki
7:5
Tarnovia Tarnów
16.01.2022
16:00
Rekord Bielsko Biała
5:3
AZS UJ Kraków
16.01.2022
18:00

I Liga Futsalu Kobiet, gr. południowa

ISD-AJD Częstochowa
5:4
Wierzbowianka Wierzbno
15.01.2022
11:00
UKS SAP Brzeg
5:9
AZS UP Wanda Kraków
15.01.2022
18:00
AZS UŚ Katowice
0:2
Unia Opole
16.01.2022
16:00

II Liga Futsalu Kobiet, gr. małopolska

Wawel Kraków
:
Tyniec Kraków
16.01.2022
14:30