facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

MLJM: Derbowa przemiana Cracovii (foto)

MLJM: Derbowa przemiana Cracovii (foto)

O ile wygraną Cracovii na obiekcie Wisły można na pierwszy rzut oka nazwać niespodzianką, to w przekroju całego spotkania oraz wyników osiąganych przez obie ekipy w pierwszych dwóch kolejkach, porażka Wisły w derbach nie jest wcale sensacyjna. Wynik tego meczu układał się dokładnie tak, jak układ sił na boisku.

 

 

Małopolska Liga Juniorów Młodszych (II), 30.08.2014
Wisła Kraków - Cracovia Kraków 1:3 (1:0)
Świętek 36 - Gawle 47, Malinowski 65, Żaba 80+1
 
Sędziował: Wojciech Curyło (Kraków)
Żółta kartka: Żak
Widzów: 60
Wisła: Chorążka - Martuszewski, Kowalski (20 Żak), Mielecki, Kura (70 Wilczyński) - Świętek (41 Łyczak), Skrzypczak, Jaworski, Purcha, Rogóż - Kuczek (53 Mul).
Cracovia: Smoleń - Mik, Łabuński, Pestka (55 Banaś), Dukała (41 Pieprzyca) - Tymoszuk, Żaba, Wiśniewski (41 Gawle), Sroka (41 Szklarz), Czarnecki (80 Juraczek) - Słomka (62 Malinowski).
 
O ile wygraną Cracovii na obiekcie Wisły można na pierwszy rzut oka nazwać niespodzianką, to w przekroju całego spotkania oraz wyników osiąganych przez obie ekipy w pierwszych dwóch kolejkach, porażka Wisły w derbach nie jest wcale sensacyjna. Wynik tego meczu układał się dokładnie tak, jak układ sił na boisku. W pierwszej połowie nieco więcej do powiedzenia mieli wiślacy, którzy wyrównaną walkę przerywali okresami ataku pozycyjnego spychając Cracovię do obrony. Grę wiślaków napędzał duet filigranowych graczy Jaworski - Kura, a i Purcha w środku pola pracował należycie. 
 
Lekką przewagę, Biała Gwiazda dokumentowała kilkoma sytuacjami strzeleckimi. Jeszcze w 10 minucie po dośrodkowaniu Rogóża, z najbliższej odległości wprost w bramkarza strzelał Kuczek, a osiem minut potem, z wolnego w poprzeczkę wycelował Kura, ale za trzecim podejściem, pokonać Smolenia się już udało. W 36 minucie kapitalnie z wolnego przymierzył w okienko Jaworski. Piłka odbiła się jednak od wewnętrznej części słupka i zatańczyła na linii bramkowej. Znalazł się tam jednak Świętek i wpakował ją do siatki. 
 
Cracovia, która tylko w pierwszych minutach rzuciła się na rywala, traciła mnóstwo piłek przy wyprowadzanych akcjach, a gdy już udało się dwukrotnie przedostać pod bramkę Chorążki, brakowało Pasom precyzji. Tak było w 26 minucie po szybkiej kontrze wyprowadzonej przez Żabę, a po dośrodkowaniu Tymoszuka, z niewielkiej odległości spudłował Czarnecki oraz w 38 miuncie gdy po dośrodkowaniu Słomki z wolnego na długi słupek, główkujący Żaba nie zdołał pokonać bramkarza z najbliższej odległości. 
 
Cracovia, która gromi rywali w pierwszych kolejkach sezonu, zupełnie inne oblicze pokazała po przerwie. Trener Krzysztof Krok wymienił w przerwie kilku ludzi (w tym dobrze spisującego się Wiśniewskiego) ale ci którzy dostali swoją szansę, rozkręcili drużynę Pasów na tyle, że rozbiły Wisłę w drugiej odsłonie. Już od pierwszych minut po zmianie stron, lewą flanką szaleć zaczął Gawle, o wiele więcej wychodziło też Czarneckiemu i Tymoszukowi. Cały ten tercet rozbujął grę gości i od początku do końca drugiej połowy zdecydowanie dominowali na boisku. Swoją przewagę, wzorem Wisły w pierwszej połowie, dokumentowali i piłkarze Cracovii. W 47 minucie rezerwowy Gawle dobijał skutecznie piłkę z 16 metrów po zamieszaniu na przedpolu bramkowym Chorążki i zrobiło się szybko 1:1. 
 
Wkrótce, bo 8 minut potem mogło być już 1:2 po wrzutce na długi słupek i główce Czarneckiego ale piłkę z linii bramkowej wybił Purcha. W 60 minucie Chorążka znów był w opałach bo z niewielkiej odległości główkował niepilnowany o dziwo Pieprzyca ale w 65 minucie litości dla wiślaków już nie było. Lewą flanką, akcję poprowadził nie kto inny a Gawle, huknął z ostrego kąta lewą nogą zmuszając bramkarza do parowania piłki, którą do siatki dobił głową ostatecznie kolejny rezerwowy: Malinowski. Biało-czerwoni śmiało mogli powiększyć swój dorobek w 67 i 74 minucie ale pojedynki sam na sam z Chorążką przegrywali kolejno Tymoszuk i Czarnecki.

Przyjezdni dopięli jednak swego i wygraną przepieczętowali w doliczonym czasie gry. Po wrzutce rezerwowego Malinowskiego z kornera, kapitalnie w polu karnym odnalazł się także zasługujący w tym meczu na pochwałę Żaba i głową ustalił wynik meczu.
 
Cracovia wygrała zupełnie zasłużenie. O ile w pierwszej połowie podopieczni trenera Kroka nie zachwycali, to w drugiej nie było już wątpliwości komu te trzy punkty się należą. Siłą gości w tym pojedynku byli bez wątpienia rezerwowi. Malinowski z Gewle zniszczyli pewność siebie wiślaków i z impetem nakręcali grę ofensywną swojej drużyny. 

Źródło: piotr kwiecień

Dodano: 2014-08-30 14:10:35


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Małopolska Liga Juniorów Młodszych (II)

Cracovia  Wisła 

Komentarze