facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

E: Pogoń lepsza od Cracovii

E: Pogoń lepsza od Cracovii

Od pierwszej sekundy spotkania większą ochotę do gry przejawiali goście, którzy energicznie zareagowali na sygnał arbitra. Cracovii dopiero w 4 minucie udało się dłużej utrzymać przy piłce. Spokój w grze zaowocował pierwszą całkiem dobrą sytuacją bramkową, ale zblokowany strzał Budzińskiego powędrował na rożny. W 14’ ten sam zawodnik finalizował akcję gospodarzy, ale płaskie uderzenie było zbyt…płaskie i lekkie by sprawić choćby najmniejsze problemy Janukiewiczowi. Była to jedn z nielicznych sytuacji gdy Pasom udało się wyjść z własnej połówki. Obie okazje poprzedził panujący w krakowskich szeregach czas chaosu, jednak rywale nie byli w stanie wykorzystać tej niemocy. Pierwszą i od razu 100% okazję Portowcy stworzyli sobie dopiero w 17 minucie meczu. Niefrasobliwość krakowskich defensorów pozwoliła gościom na rozgrywanie piłki w polu karnym Cracovii, piłka trafiła na prawą nogę jednego z nich, ale niemrawe uderzenie zatrzymał kilka metrów dalej obrońca Cracovii, a dobitka choć już bardziej konkretna to nie zmierzała w światło bramki. Mimo to mogła sprawić krakowskim kibicom wiele bólu i cierpienia, bowiem futbolówka po drodze otarła się o jednego z miejscowych i choć ostatecnie wyszła na róg, to przy odrobinie nieszczęścia mogła znaleźć się w bramce Pilarza. Następne minuty upłynęły pod kątem rosnącej inicjatywy podopiecznych trenera Podolińskiego. Okres lepszej gry przyniósł gospodarzom dwie obiecujące sytucje. W 25’ zahaczany (może nawet faulowany przed szesnastką) oddał mimo niesprzyjających okoliczności strzał - tuż nad poprzeczką. Dwie minuty później kolejna zablokowana próba Pasów (strzelał Mateusz Wdowiak) wylądowała na głowie Jendriska, ale futbolówka znów nie znalazła drogi do bramki (dobrze, instynktownie interweniował Janukiewicz). W 35’ grę na dłużej pod przeciwległe pole karne udało się w końcu przenieść podopiecznym trenera Czesława Michniewicza. Najpierw Zwoliński ograł na lewym skrzydle kryjącego go defensora, zakładając mu siatkę (na jego szczęście nie jestem w stanie stwierdzić, który z gospodarzy dał się tak oszukać), po czym zdecydował się na strzał z ostrego kąta. Zablokowany i futbolówka wylądowała za linią końcową. Z rogu piłkę posłał Nunes, a nogę przyłożył bohater ostatniej akcji – Łukasz Zwoliński, który umieścił piłkę przy słupku tak precyzyjnie, że Pilarz nawet nie drgnął. Drugi mecz z rzędu i trzeci gol szczecińskiego napastnika, który właśnie przed tygodniem przejął z „nóg” kontuzjowanego Marcina Robaka odpowiedzialność za strzelanie goli (do tego czasu Pogoń strzeliła na wiosnę 7 bramek – wszystkie autorstwa Robaka). Co ciekawe Pogoni lepiej wiedzie się pod nieobecność swojego asa, o czym niech świadczy fakt, że gdy w wiosennym składzie zabrakło najlepszego strzelca Pogoń wygrała oba mecze – z Jagiellonią Białystok (po dwóch bramkach wspomnianego Zwolińskiego) oraz uprzedzając fakty – z Cracovią (znów po bramce Zwolińskiego).

Druga połowa przyniosła kilka godnych sytuacji odnotowania, ale w przekroju całej połówki była wyjątkowo słaba, nudna i na swój sposób męcząca. Być może z tego też powodu kibice obu drużyn postanowili zająć się wspólną przeszłością – kulminacyjnym momentem wzajemnych „przepychanek” okazało się być przerwanie przez sędziego spotkania, po tym jak przyjezdni storpedowali racami jeden z sektorów zajmowanych przez miejscowych kibiców. Po kilku minutach arbiter mógł wznowić grę. Choć to wydarzenie zdominowało przebieg drugiej odsłony wczorajszego spotkania to na boisku nieco się działo – przed, oraz już po tym incydencie. Po kolei. W 48’ po szarży prawą flanką Dominika Kuna i lekkiej wrzutce w środek szesnastki głowę do piłki przyłożył Frączczak, ale jego próba z sześciu metrów zatrzymała się na poprzeczce. Na równie dobrą sytuację pod którąkolwiek z bramek przyszło nam czekać aż do…79 minuty spotkania [!]. Kontrę gospodarzy wyprowadził Rakels, podanie na prawą stronę do Kapustki, który wrzucił piłkę do wybiegającego Ortegi. Piłka, choć po głowie Rogalskiego (de facto jeszcze lepiej wyłożył ją rywalowi) trafiła pod nogi Hiszpana, który mając przed sobą tylko Janukiewicza wpadł w pole karne – bramkarz Portowców skrócił mu znacznie kąt, ale to i tak nie usprawiedliwia rezerwowego krakowian – niecelny strzał minął nawet linię wyznaczają boczny sektor „piątki”. Po uwzględnienie nieplanowanej przerwy sędzia doliczył do regulaminowego czasu gry aż 10 minut. W ósmej z doliczonych minut, futbolówkę z okolic 45 metra od bramki Janukiewicza wrzucał długim crossem Nykiel, w polu karnym główkowy pojedynek o nią wygrał Covilo, który momentalnie zgrał ją nadbiegającemu Rakelsowi. Łotysz wypuścił ją sobie klatką piersiową (nieco za daleko) i już na wślizgu starał się zagrozić Janukiewiczowi. Piłka przeszła obok golkipera gości i niechybnie zmierzała do bramki. Z linii wybił ją jednak Sebastian Rudol, co wcale nie było tak proste i oczywiste. Skuteczny szpagat i choć do siatki wpadł interweniujący obrońca to piłka już nie. Cracovia – Pogoń 0:1 i krakowianie są tuż nad strefą spadkową, mając dwa punkty przewagi nad ostatnim w tabeli Zawiszą, jeden nad GKSem Bełchatów. Rywale rozegrali jednak o jeden mecz mniej, co oznacza, że po rozegraniu wszystkich spotkań tej kolejki Pasy mogą znaleźć się w strefie spadkowej. Rezultat okazał się znacznie korzystniejszy dla Pogoni, która dzięki trzem punktom awansowała do TOP8 (7. miejsce) i niezależnie od wyników innych spotkań w tym tygodniu z ósemki już nie wypadnie. Co nie mniej istotne Portowcy już w drugim meczu pokazali, że istnieje dla nich życie bez Marcina Robaka, którego w dwóch ostatnich spotkaniach na szpicy zastąpił Łukasz Zwoliński. Z dobrym skutkiem – trzy strzelone bramki, które przełożyły się na 6 punktów.

Ekstraklasa
Cracovia – Pogoń Szczecin 0:1 (0:1)
Łukasz Zwoliński 35’

Żółte kartki: Krzysztof Nykiel – Karol Danielak
Sędziował: Krzysztof Jakubik – Marcin Borkowski, Tomasz Niemirowski
Cracovia: Krzysztof Pilarz – Krzysztof Nykiel, Sreten Sretenović, Piotr Polczak, Adam Marciniak – Miroslav Covilo, Damian Dąbrowski (74’ Bartosz Kapustka), Mateusz Wdowiak (77’ Armiche Ortega), Marcin Budziński – Deniss Rakels, Erik Jendrisek (55’ Boubacar Dialiba)
Pogoń: Radosław Janukiewicz – Sebastian Rudol, Wojciech Golla, Mateusz Matras, Hubert Matynia – Maksymilian Rogalski, Rafał Murawski, Dominik Kun, Adam Frączczak, Ricardo Nuno Dos Santos (58’ Karol Danielak) – Łukasz Zwoliński


STATYSTYKI:
Strzały celne: 7-2
Strzały niecelne: 4-3
Strzały zablokowane: 2-3
Strzały w słupek/poprzeczkę: 0-1
Faule: 14-16
Rzuty rożne: 1-5

 

 

Źródło: michał bielecki/3d-sport.pl

Dodano: 2015-04-21 10:36:22


Zobacz też: Ekstraklasa

Cracovia  Pogoń 

Komentarze