facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

1L: Błąd i zwycięstwo Zagłębia

1L: Błąd i zwycięstwo Zagłębia

Przed meczem z liderującym Zagłębiem Lubin nawet wśród największych optymistów w szeregach kibiców Sandecji ciężko było odnaleźć kogoś kto dawałby realne szanse podopiecznym trenera Ryszarda Wójtowicza na urwanie punktów faworyzowanemu przeciwnikowi. Zagłębie „zgodnie z planem” wygrało i wywiozło z Nowego Sącza bardzo ważne w kontekście walki o Ekstraklasę punkty. W świetle wyników innych spotkań Sandecja jest „już” na 14 miejscu w tabeli – ostatnim dającym pewność utrzymania. Tyle samo punktów ma będąca na 15 – barażowej lokacie drużyna Chrobrego Głogów. I właśnie z Chrobrym w Głogowie zmierzy się w następnej kolejce Sandecja – w meczu o tzw. „sześć punktów” – w przypadku nieciekawej sytuacji obu ekip pula faktycznie wynosi sześć punktów – co najmniej.

 

Sandecja w meczu z faworyzowanym, zmierzającym do Ekstraklasy liderem pokazała się naprawdę z niezłej strony, co przed meczem w Głogowie nie jest bez znaczenia. Choć gospodarze mieli problem ze stwarzaniem sytuacji to przez długi czas byli dla lubinian równorzędnym rywalem. O końcowym zwycięstwie ekipy Piotra Stokowca zadecydowała sytuacja z 28’, a była to akcja na miarę najwyższej klasy rozgrywkowej. Rewelacyjne prostopadłe, infiltrujące podanie z głębi posłał Woźniak, do piłki jako pierwszy doszedł Błąd, który już przy pierwszym kontakcie momentalnie posłał futbolówkę rogalem w kierunku dalszego słupka. Kozioł miał piłkę na rękawicy, ale nie udało mu się jej wybić poza obręb bramki. W grze Zagłębie było widać piłkarską jakość i dojrzałość – piłkarsko ekipa z Lubina na pewno była lepszym zespołem i wygrała zasłużenie. Mimo to miejscowi po starciu z liderem nie mają się czego wstydzić - walczyli z dużą ambicją i zaangażowaniem, ale nie udało im się doprowadzić do remisu, którego osiągnięcie nie było z kategorii „mission impossible”. Przez kilka sekund gracze Sandecji nawet remisowali. W 72’ żaden z rywali nie był w stanie zatrzymać rozpędzonego Dudzica, który w końcowej fazie akcji wyłożył futbolówkę Fałowskiemu – odrobinę za późno i choć piłka znalazła się w bramce to radość kibiców trwała krótko (albo w ogóle jeśli sprawnie śledzili reakcję bocznego sędziego) – spalony. Do ostatniego gwizdka sędziego żadna z drużyn nie znalazła już drogi do bramki przeciwnika – Sandecja przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1.

 

I liga polska, 09.05.2015
Sandecja Nowy Sącz – Zagłębie Lubin 0:1 (0:1)
Adrian Błąd 28

Żółte kartki: Szarek, Szczepański, Niane – Janoszka, Cotra, Bonecki, Tosik, Guldan
Sandecja: Kozioł – Makuch, Szufryn, Szarek, Szczepański, Sobotka, Nather, Urban (65’ Fałowski), Kuźma (58’ Niane), Bębenek, Dudzic
Zagłębie: Forenc – Cotra, Dąbrowski, Todorovski, Piątek Ł., Tosik, Błąd (86’ Stolarski), Woźniak (66’ Bonecki), Janoszka, Guldan, Piątek K. (76’ Papadopulos)

STATYSTYKI:
Strzały celne: 2-6
Strzały niecelne: 3-7
Strzały zablokowane: 4-3
Faule: 14-19
Spalone: 1-6
Rzuty rożne: 1-5

 

Piotr Stokowiec, trener Zagłębia: - Nie da się ukryć, że przyjechaliśmy tutaj przede wszystkim by wygrać i zdobyć trzy punkty, które są potrzebne by dalej liczyć się w walce o awans. I cel osiągnęliśmy. Myślę, że w nienajgorszym stylu. Próbowaliśmy grać, stworzyliśmy sobie parę sytuacji, ale wynik był cały czas otwarty. Tak grająca Sandecja nie powinna mieć żadnych problemów z takim tematem jak utrzymanie. Myślę, że dzisiaj dzięki obu drużynom zobaczyliśmy bardzo dobre spotkanie. Nie postawiliśmy wcześniej kropki nad „i”, stąd też była nerwówka do końca. Natomiast na pewno zagraliśmy kolejny mecz na bardzo dobrym poziomie – trochę nieskutecznie, ale dzisiaj ważne były trzy punkty. Brawa też się należą Sandecji, bo postawiła naprawdę trudne warunki – grała w piłkę, stworzyła z nami bardzo dobre widowisko. Porażka zawsze boli, ale myślę że nie ma co rozrywać szat, bo przegraliście z liderem, a nasz bilans z rundy wiosennej naprawdę jest dobry. Dziękuję za to spotkanie i już szykujemy się do następnego.

 

Dariusz Wójtowicz, trener Sandecji: Gratuluję Piotrkowi, gratuluję Zagłębiu – życzę oczywiście spełnienia marzeń i awansu do Ekstraklasy. Najważniejsze w piłce nożnej są trzy punkty – Zagłębiu się to udało, nam nie i jesteśmy z tego powodu smutni. Natomiast z przebiegu meczu myślę, że zadecydowała jedna bramka. Należą się słowa uznania zawodnikom, których mogłem wystawić do gry. Śmiem twierdzić, że momentami zagrali jak równy z równym – oczywiście czasami widać było różnicę w umiejętnościach piłkarskich, ale nadrabialiśmy to zaangażowaniem, dyscypliną taktyczną i walką. Mieliśmy swoje momenty, może nie jakieś wyborne sytuacje, ale takie momenty, w których można było pokusić się o szybsze decyzje – oddanie strzału, lepsze podanie – i mogłoby być pięknie. Jest jak jest. Ja po tym spotkaniu mogę być z zawodników dumny. Oczywiście nie jestem zadowolony, bo przegraliśmy, ale jeżeli w kolejnych meczach będziemy pokazywać takie serce i zaangażowanie, taką grę, która z meczu na mecz jest lepsza to myślę, że ten cel, który mamy przed sobą jesteśmy w stanie zrealizować.

 

 

Źródło: michał bielecki/3d-sport.pl

Dodano: 2015-05-12 12:45:47


Zobacz też: I liga polska

Sandecja  Zagłębie 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Piast Gliwice
2:3
Raków Częstochowa
25.07.2021
15:00
Śląsk Wrocław
2:2
Warta Poznań
25.07.2021
17:30
Pogoń Szczecin
2:0
Górnik Zabrze
25.07.2021
20:00
Wisła Kraków
3:0
Zagłębie Lubin
26.07.2021
18:00

Seniorzy

Młodzież

Inne

Patronat medialny