facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Z pamiętnika groundhoppera (45) - Rzeszotary

Z pamiętnika groundhoppera (45) - Rzeszotary

By wybrać się do Rzeszotar potrzebowałem dwóch podejść. Pierwsze z nich miało miejsce 16 sierpnia. Miałem się wtedy pojawić w Rzeszotarach na rozpoczęciu sezonu. Okazja była specjalna, bo Tempo wywalczyło w tym roku awans do okręgówki. Do redakcji dotarł mail z zaproszeniem a ja dostałem delegację na ten mecz. Bateria w aparacie naładowana, plecak spakowany, można ruszać w drogę.

 

 

Z pamiętnika groundhoppera (45)- Rzeszotary 
Klasa Okręgowa (Kraków III), 30.08.2015
Tempo Rzeszotary – Orzeł Myślenice 3:4 (2:0)
 
 
Wychodząc z domu, widziałem zbierające się czarne chmury, które nie zwiastowały nic dobrego. Padać będzie na bank – pomyślałem, ale to co mi się tego dnia przydarzyło, przeszło najśmielsze oczekiwania. Gdy tylko tramwaj ruszył, wyjmuję aparat, wystawiam obiektyw przez uchylone okno i łapę pioruny. Dzieci nie próbujcie tego robić w domu! – tylko pan redaktor ma tak nie po kolei w głowie, że ryzykuje życiem dla dobrej fotki. Tuż przed rondem Mogilskim tramwaj nie wiedzieć czemu staje. Mija 5-10-15 minut i nic, jak staliśmy tak stoimy. Dochodzą słuchy, że rondo jest zalane. No to w drogę, na fotograficzne łowy. W międzyczasie informuję naczelnego, że z wyjazdu nici, bo cały zapas czasowy jaki miałem, poszedł a raczej popłynął ze strugami deszczu. Rondo faktycznie okazało się zalane i udało się zrobić tylko parę dobrych zdjęć. Pozostało jeszcze tylko zadzwonić do Mamy (która mieszka w okolicy Rzeszotar), że niestety dziś nie wpadnę, a następnie wrócić do domu.

Działacze Tempa nie dali jednak za wygraną, bo o ile mnie pamięć nie myli, chyba jeszcze tego samego dnia dostałem informację, że koniecznie muszę pojawić się na ich stadionie! Wręcz nalegali na mój przyjazd i tak też się stało. To co nie udało się w pierwszej kolejce udało się dwa tygodnie później. Tym razem pogoda dopisała, problemów z dojazdem nie było, choć droga z Nowej Huty do Rzeszotar do najkrótszych nie należy. Pod stadion Tempa można dojechać autobusem linii 225 z Borku Fałęckiego. Godzina przyjazdu przed meczem była w miarę ok, trochę gorzej z powrotem, ale od czego redaktor ma swój urok osobisty. 

Stadion Tempa położony jest w zagłębieniu(?), czy jak nazwać inaczej ten spadek terenu. W każdym razie po dotarciu do Rzeszotar i wysiadce na przystanku o nazwie Tempo, trzeba zejść uliczką w dół, stadion widać bardzo ładnie już na dzień dobry. 

Ilość informacji jakie na temat Rzeszotar możemy znaleźć w internetowej encyklopedii budzi mój podziw! Ktoś zadał sobie trud, by bardzo dokładnie opisać historię tego miejsca. Nie będę zatem bezmyślnie kopiował słów autora a podam jednie, że Rzeszotary na kartach historii pojawiły się w XIII wieku (udokumentowana wzmianka) a wieś istnieje może i 1000 lat! Warto zatem poświęcić chwilę na zapoznanie się z tym, co zawiera encyklopedia. Nie brakuje tam nawet mocno kryminalnych wątków…

W miarę powolnego schodzenia w dół drogą prowadzącą do stadionu, obiekt zdaje się rosnąć w oczach. Co jakiś czas przystaję by robić coraz to nowe ujęcia. Po podejściu pod sam budynek klubowy orientuję się, że część budynku zajmuje miejscowe przedszkole. Melduję się na stadionie i zaczynam zwiedzanie. Budynek nowy, jest wszystko co potrzeba (szatnie, toalety, kuchnia itd. itp.). W jednym z pomieszczeń prezes klubu wypełnia akurat meczowy protokół, a ja podziwiając puchary wraz z oprowadzającym mnie działaczem trafiam na interesujący eksponat. Pan pokazuje mi ciekawą figurkę piłkarza wyrzeźbioną w drewnie. Na moje pytanie, kto i kiedy ją wykonał nikt nie umiał odpowiedzieć, bo jest tu „od zawsze”. Okazało się, że znalazł się na spodzie podpis autora i rok wykonania: 1987. Unikatowy artefakt. Niewiele klubów może poszczyć się czymś takim. Zwiedzanie skończone, można brać się za pracę. Czekam na sędziów, którzy rozpoznają mnie pierwsi. Chyba robię się zbyt charakterystyczny, musze chyba kupić nową czapkę. Chwila rozmowy z „panami gwizdkami”, pstryk aparatem w protokół i za bramkę.

Trafił mi się nie lada mecz. W ogóle ten sezon jest dla mnie bardzo udany. Masa ciekawych wyjazdów, w tym także tych poza Małopolskę, dużo ciekawych spotkań no i co ważne, prawie co tydzień „wypad na pamiętniki” (sami widzicie jakie mam opóźnienia w publikacji). 

O ile coś mnie martwiło podczas tego meczu, to to - jak wrócę do domu. Co prawda z powrotu do domu zrezygnowałem na rzecz wizyty i noclegu u Mamy, ale i tak by się tam dostać "z buta" było za daleko. Problem po meczu rozwiązał się sam, bo wystarczyło, że wspomniałem o tym kierownikowi drużyny, a ten zorganizował mi transport. I to nie w byle jakim towarzystwie, ale z trenerem drużyny Marcinem Pasionkiem, którego pamiętam jeszcze z czasów jego wstępów na Suchych Stawach.  Zwłaszcza, że drużyna Hutnika z lat 2002/2005 to był mój ukochany zespół. To był właśnie ten okres, kiedy zaczynała się moja przygoda z piłką. Wtedy nie marzyłem nawet o tym, że kiedyś będę opisywał mecze w największym Małopolskim portalu o piłce. 
 
Wyjazd byłby nieważny gdyby nie udało się zjeść na nim czegoś dobrego. Tym razem grill nie dymił, ale redaktor nie wrócił do domu z pustym brzuchem. Kiełbaskę zastąpiła pizza zjedzona w towarzystwie piłkarzy, którym mimo porażki nie brakowało dobrego humoru. 

Uff, kolejny wyjazd za mną, relacja pisana ze trzy tygodnie po meczu, ukaże się pewnie jeszcze później. Za mną już kilka ciekawych wyjazdów i kilka w planach! Do zobaczenia więc na szlaku! 

Tradycyjne pomeczowe PKB:
 
Piwo: brak.
Kiełbaski: brak, choć dla redaktora poczęstunek po meczu się znalazł.
Bilety: mecz był biletowany, bilety dostałem po meczu na pamiątkę.

Przygotował: Dariusz Grochal (Futbol-Małopolska)
 
Chcesz aby Twój klub znalazł się w Pamiętniku Groundhoppera?
Pisz na adres grochal@futmal.pl

A gdybyś chciał, żeby autor pamiętników zrobił Ci zdjęcia na ślubie, to też nie ma problemu! 
www.krakowfoto.pl 
 

Źródło: dariusz grochal

Dodano: 2015-12-03 22:47:03


Galeria zdjęć

 

Z pamiętnika groundhoppera  Tempo 

Komentarze


I Liga Futsalu, gr. południowa

AZS UMCS Lublin
3:3
FC Siemianowice Śląskie
25.01.2020
13:30
Marfarbex Busko Zdrój
6:0
Heiro Rzeszów
25.01.2020
18:00
Profisport Wrocław
:
BSF Bochnia
26.01.2020
15:30
Futsal Nowiny
:
GKS Futsal Tychy
26.01.2020
18:45
Sośnica Gliwice
:
GKS Komprachcice
26.01.2020
17:00

II Liga Futsalu, gr. małopolsko-świętokrzyska

UKS Pińczów
4:4
Futsal II Nowiny
24.01.2020
19:00
Sparta Spytkowice
:
Unia Tarnów
25.01.2020
 
AZS UEK Kraków
:
BSF Busko Zdrój
26.01.2020
17:00

I Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Strzelcy
5:7
Wieczysta Kraków
24.01.2020
19:30
Clepardia Kraków
1:8
Grębałowianka Kraków
24.01.2020
19:30
Prokocim Kraków
3:9
Orzeł Piaski Wielkie
24.01.2020
20:30
Wisła Kraków
9:4
Dąbski
24.01.2020
20:30
Hutnik Kraków
10:5
Garbarnia Kraków
24.01.2020
21:30
Opatkowianka Opatkowice
6:10
Cracovia Kraków
24.01.2020
21:30