facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

1LJM: Głowacki dał wygraną Górnikowi (foto)

1LJM: Głowacki dał wygraną Górnikowi (foto)

Mecz w Staniątkach, gdzie swoje spotkania w roli gospodarza rozgrywają juniorzy młodsi Puszczy Niepołomice, miał tylko jednego faworyta. Goście z Wieliczki ostatecznie wywieźli komplet punktów, ale zdobycz opłacili koszmarną kontuzją Przemysława Głowackiego, który na boisku doznał złamania nogi. 
 

 

 

Od pierwszych minut na placu gry warunki dyktowali goście z Wieliczki. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bowiem już w ósmej minucie przyjezdni wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i małym zamieszaniu w polu karnym, największym sprytem wykazał się Głowacki, który głową pokonał Casiorowskiego. Gospodarze z początku mieli ogromne problemy, żeby wymienić kilka podań w środku pola. W tej strefie boiska piłki rozdzielał najmniejszy na boisku zawodnik Górnika Jakub Sikora, a po jego zagraniach często robiło się ciekawie pod bramką niepołomiczan. 
 
Podopieczni Piotra Pasternaka rezultat podwyższyli w 16. minucie. Maksymilian Kubik popisał się dobrym podaniem na szesnasty metr do Głowackiego. Napastnik Górnika uderzył bez zastanowienia i futbolówka zatrzepotała w siatce. Jednak wtedy dopiero rozpoczął się prawdziwy dramat najlepszego strzelca gości. W momencie strzału Głowacki starł się z obrońcą miejscowych, Marcinem Dydkiem. Po chwili obaj gracze leżeli na murawie, ale wszystkie oczy zwrócone były na Głowackiego, który jak się okazało doznał złamania nogi. Jako, że na obiekcie nie było karetki trzeba było czekać na pomoc, a gra została wznowiona dopiero po około czterdziestu minutach. Przed młodym snajperem teraz długa przerwa w grze w piłkę, a nam pozostaje życzyć mu szybkiego powrotu do zdrowia.
 
Po ponownym rozpoczęciu spotkania, na boisku nadal dominowali przyjezdni. Górnik skutecznie przerywał wszystkie ataki Puszczy, a na czele obrony stał Kamil Polus. Kapitan goście nie dość, że dobrze spisywał się w obronie, to również często brał na siebie odpowiedzialność przy wyprowadzaniu futbolówki i dogrywaniu jej do partnerów. W 34. minucie sam na sam z bramkarzem z Niepołomic znalazł się Kubik, jednak minimalnie się pomylił. Kilka minut później ten sam gracz znów mógł zdobyć bramkę, lecz w dogodnej sytuacji nie trafił dobrze w piłkę. Niewykorzystane okazje zemściły się na Górniku, a nadzieję gospodarzom przywrócił tuż przed przerwą Filip Bielecki. 16-letni napastnik zdecydował się na strzał po dalszym słupku i pokonał Świerczyńskiego.
 
W druga odsłonę Puszcza weszła już trochę odważniej. Spotkanie było bardziej otwarte i obie drużyny mogły powiększyć swój bramkowy dorobek. Miejscowi o remis walczyli do ostatniej minuty i mimo kilku dogodnych okazji nie udało im się zdobyć wyrównującego gola. Swoje szanse mieli Leon Manaseryan oraz Daniel Raszpunda, ale za każdym razem świetnymi interwencjami popisał się Hubert Świerczyński. Po uderzeniu tego drugiego, golkiperowi pomógł również Jakub Płonka, który wybił piłkę z linii bramkowej.
 
Ostatecznie Górnik Wieliczka odniósł kolejne zwycięstwo w lidze i utrzymał pozycję lidera. Pomimo, że Puszcza mogła zdobyć punkt, to zwycięstwo graczy Piotra Pasternaka jest jak najbardziej zasłużone. 


Artur Błoński (trener Puszczy): - Górnik był zdecydowanie lepszym zespołem. Wygrała lepsza drużyna. Szkoda Głowackiego, który najprawdopodobniej złamał nogę. W drugiej połowie mogliśmy pokusić się o remis. Zabrakło nam wykończenia i odczuwamy mały niedosyt. Jednak rozsądnie patrząc, Górnik również miał kilka okazji i w moim miemaniu wygrał w pełni zasłużenie. 


Kamil Polus (kapitan Górnika): - Kontuzja Przemka strasznie nas zdruzgotała. Chłopak był w bardzo dobrej formie. Strzelał najwięcej bramek z drużyny, dzięki niemu wygrywaliśmy mecze. Dziś również strzelił dwa gole, jak się okazało zwycięskie. Ciężko nam się bez niego grało, ale wiedzieliśmy, że musimy utrzymać to zwycięstwo. Chcieliśmy to zrobić dla Przemka. Po całym zdarzeniu zabrakło nam odpowiedniej koncentracji, dążenia do celu i tuż przed przerwą straciliśmy bramkę. W szatni powiedzieliśmy sobie, że nie możemy stracić tego zwycięstwa, a także musimy utrzymać pozycję lidera. Zrobiliśmy to dla Przemka, bo dzięki niemu wygraliśmy ten mecz. 

Hubert Świerczyński (bramkarz Górnika): - Przez pierwsze piętnaście minut dyktowaliśmy warunki na boisku. Później straciliśmy Przemka Głowackiego i ciężko nam było wrócić do gry. Nie mogliśmy odzyskać odpowiedniej koncentracji. Cały czas z tyłu głowy mieliśmy to, że nasz kolega doznał fatalnej kontuzji. Ja osobiście jestem dobrym kolegą Przemka i przeżywam to podwójnie. W drugiej odsłonie Puszcza na nas trochę siadła. Musieliśmy wziąć się w garść i chcieliśmy zagrać najlepiej jak potrafimy. Rywale mieli kilka dobrych okazji, ale bramkarz jest po to, żeby partnerom na boisku pomagać. Oni mi też kilkukrotnie pomogli, przez co zgarnęliśmy komplet punktów.   


I liga juniorów młodszych: 25.09.2016 r. - Staniątki
Puszcza Niepołomice - Górnik Wieliczka 1:2 (1:2)
Filip Bielecki 40 - Przemysław Głowacki 8, 16
 
Sędziował: Kacper Bułat (Kraków).
Widzów: 30.
 
Puszcza: Casiorowski - Wiszowicz, Dawid Ksiązek I, Dydyk (17 Adamczyk), Szarek, Dawid Książek II, Ostrowski (54 Taborski), Miedziński (75 Cabaj), Manaseryan, Bielecki, Jasiński (54 Raszpunda). 
Górnik: Świerczyński - Urbańczyk, Polus, Góralczyk, Ptak, Kurzawiński (80 Adamski), Piątek, Kubik, Hrabia (59 Płonka), Sikora (41 Wiech) - Głowacki (22 Rembecki).
 

Źródło: Jakub Dybał

Dodano: 2016-09-25 20:04:31


Galeria zdjęć

 

Puszcza Niepołomice  Górnik Wieliczka  Juniorzy Młodsi 

Komentarze


I liga futsalu (południe)

Górnik Polkowice
:
GKS Tychy
16.01.2021
 
Unia Tarnów
:
BSF Bochnia
16.01.2021
 
Stal Mielec
:
Futsal Nowiny
16.01.2021
 
Gwiazda Ruda Śląska
:
Kamionka Mikołów
16.01.2021
 
Heiro Rzeszów
:
Profisport Wrocław
17.01.2021
17:00
Sośnica Gliwice
:
AZS UMCS Lublin
17.01.2021
17:00

Ekstraliga Futsalu Kobiet, gr.południowa

AZS UEK Słomniczanka Słomniki
:
Wierzbowianka Wierzbno
16.01.2021
 
Rekord Bielsko Biała
:
Rolnik Głogówek
16.01.2021
 
AZS UJ Kraków
:
AZS UP Wanda Kraków
16.01.2021