facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

PP: Mecz walki w Kocmyrzowie (foto)

PP: Mecz walki w Kocmyrzowie (foto)

Mecz walki zobaczyli wczoraj kibice zgromadzeni na stadionie Sokoła Kocmyrzów. Zacięta rywalizacja trwała od pierwszej do ostatniej minuty.

 

 

Puchar Polski (V runda – Kraków), 28.09.2016
Sokół Kocmyrzów – Michałowianka Michałowice 0:1 (0:1)
Kępa 17

Sędziowali: Kamil Sikora – Tomasz Chajdecki, Mariusz Aleksa
Żółta kartka: Rojek (Michałowianka)
Widzów: 50

Sokół: Zawartka – Zimny, Kopyść, Kukla, Jagła – Białkowski, Pischevskyi, Murzyn, Hałat, Mielecki – Zawrzykraj (72 Skalski)
Michałowianka: Przybyś – Kupiec, Kępa (46 Siudek), Łuc (46 Karamo), Wilk, Chlebda (46 Jędyras), Cygnarowicz, Bartosz, Cyganek, Mouhamadou (35 Gładysz), Rojek 

Spotkania Pucharu Polski na szczeblu okręgowym, często traktowane są jak sparingi lub jak „zło konieczne”. Nie brakuje drużyn, które wycofują się z rozgrywek lub występują w rezerwowych składach. Nic z tych rzeczy nie można zarzucić zawodnikom Sokoła i Michałowianki. Obie drużyny zawzięcie walczyły o awans do następnej rundy a walka ta trwała całe 90 minut.

Wynik spotkania w 7 minucie mógł otworzyć Zawrzykraj, ale piłka po jego strzale odbiła się od poprzeczki. W 15 minucie fenomenalnym uderzeniem z dystansu popisał się Murzyn. Uderzoną przez pomocnika Sokoła piłkę, która w efektowny sposób zmierzała w okienko bramki, na rzut rożny końcami palców, zdołał wybić Przybyś. Po tym strzale Murzyna, gospodarze wykonywali rzut rożny i wtedy stało się coś czego raczej nikt się nie spodziewał. Piłkę przejęli goście. Przez niemal całe boisko na bramkę Sokoła popędził z nią Chlebda, który następnie dograł futbolówkę w pole karne, tam Cygnarowicz zgrał ją jeszcze do Kępy a ten pewnym mocnym strzałem zdobył, jak się później okazało, jedyną bramkę w tym meczu. Gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Dwa razy groźnie na bramkę Michałowianki uderzał Zawrzykraj. Pierwsze jego uderzenie zdołał obronić Przybyś, przy drugim strzale napastnikowi Sokoła zabrakło szczęście bo zaliczył drugą poprzeczkę w tym meczu. W odpowiedzi znakomitej okazji na podwyższenie wyniku nie wykorzystał Chlebda, który przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Golkiper Sokoła refleksem wykazał się też w 43 minucie, kiedy to obronił atomowe uderzenie Łuca.

Po zmianie stron, ostro do ataku ruszyli zawodnicy Sokoła. Mimo sporej przewagi w pierwszych minutach drugiej części spotkania, długo nie udawało im się stworzyć poważnego zagrożenia. Groźnie natomiast kontrowała Michałowianka. W 72 minucie powinno być 2:0 dla gości, ale nie wiedzieć jakim cudem sytuacji sam na sam z Zawartką nie wykorzystał Cygnarowicz. Mówi się, że niewykorzystane sytuację się mszczą. I tak jak trudno było zrozumieć jak swojej okazji nie wykorzystał Cygnarowicz, to wprost nie do wiary jest to, że w 80 minucie Sokół nie wyrównał. Z piłką w pole karne gości wpadł Jagła, oddał mocny strzał, po którym do odbitej futbolówki wystartowali Mielecki i Skalski. Obaj zamiast uderzać na bramkę, tylko sobie przeszkadzali w konsekwencji czego piłka trafiła pod nogi Pishchevsyiego, który uderzył zbyt słabo aby pokonać bramkarza gości. Była to najlepsza okazja na zdobycie wyrównującej bramki. Później jeszcze dwukrotnie przed szansą na gola dla gospodarzy stanął Cygnarowicz. Sokół walczył do samego końca. W ostatnich sekundach meczu, gdy gospodarze wykonywali rzut rożny, do ataku udał się nawet stojący między słupkami drużyny z Kocmyrzowa, Zawartka, ale nawet jemu nie udało się doprowadzić do wyrównania.

Michałowianka dowiozła jednobramkowe prowadzenie do końca i tym samym wywalczył awans do ćwierćfinału. Jej rywalem w walce o półfinał będą TS Węgrzce. Mecz odbędzie się 12 października na boisku w Michałowicach.



Fotografia ślubna Kraków

Źródło: Dariusz Grochal

Dodano: 2016-09-29 14:18:25


Galeria zdjęć

 

Sokół Kocmyrzów  Michałowianka Michałowice 

Komentarze