facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Poskrobko: Szatnię opuszczam jako ostatni

Poskrobko: Szatnię opuszczam jako ostatni

Zapraszam do lektury wywiadu z Robertem Poskrobko, osobą znaną i lubianą w małopolskim świecie piłkarskim. Zawodnikiem takich klubów jak choćby Kabel Kraków, LKS Niedźwiedź czy Okocimski Brzesko, które to w tamtym czasie wznosiły się na wyżyny sportowych możliwości.

 

 

Co dziś robi osoba o której piłkarski świat po części zapomniał, czy dalej zajmuje się sportem, jak wygląda życie codzienne popularnego "Skrobiego"...
 
- Cześć Robert co u Ciebie słychać, jak dziś wygląda u Ciebie życie codzienne i sportowe?

- Na dzień dzisiejszy hobbistycznie "kopię" w piłkę w Klubie Sportowym Partyzant Dojazdów. Chłopaki z drużyny mają duże umiejętności piłkarskie i z powodzeniem mogliby grać dużo wyżej niż tylko A-klasa. Trenerem tego zespołu jest Łukasz Stachurski – super osoba a jedncześnie trener drużyny. Po rundzie jesiennej zajmujemy drugie miejsce w rozgrywkach A-klasy grupy I, z realnymi szansami na awans do klasy okręgowej. Przed przyjściem do Partyzanta, grałem również "dla siebie", w drużynie Trątnowianka – Klub krakowskiej klasy B. Do występów w tym klubie namówił mnie mój serdeczny Kolega Waldek Zbroja, którego w tym miejscu chciałbym pozdrowić... i być może zareklamować tą osobę do wywiadu, gdyż w wieku pięćdziesięciu trzech lat nie każdy gra jeszcze w piłkę... Co do pracy... obecnie pracuję w barze "Janosik", znanym od dawna, znajdującym się na trasie Kraków – Igołomia. Podnoszę swoje kwalifikacje kulinarne wraz z pomocą wspaniałych ludzi pracujących w barze począwszy od kuchni a skończywszy na właścicielach Państwu Brosiach (co ciekawe to dzięki Grzegorzowi Brosiowi – trafiłem do Dojazdowa, by pograć jeszcze w piłkę – gdzie Grzesiek jest kierownikiem drużyny). Jeśli ktoś z czytających ma ochotę dobrze, zdrowo i ze smakiem zjeść, zapraszam do nas – można porozmawiać również ze mną, odnawiając stare znajomości oczywiście.

- Kojarzony jesteś jako osoba zawsze uśmiechnięta, która pierwsza pojawia się na przedmeczowych zbiórkach i jako ostatnia opuszczająca szatnię. Czy tak jest do dziś?

- Dzisiaj to wygląda trochę inaczej już niestety. Staram się być na każdym treningu i meczu, ale ze względu na podjętą pracę nie zawsze jest to możliwe. Na zbiórkach może i pojawiam się jako pierwszy, natomiast szatnie opuszczam jako ostatni już tylko ze względu na szybkość przebierania się, dojściu do siebie po rozegranym meczu (śmiech).

- Po udanych występach w dawnych zespołach trzecioligowych takich jak Kabel Kraków, LKS Niedźwiedź, czy też wyżej notowany Okocimski Brzesko, słuch o Tobie zaginął. Gdzie w tym czasie przebywałeś co robiłeś?

- Po występach ligowych, wyjechałem z Kolegą Piotrem Nazimkiem do Anglii. Tam pracowałem około pieć lat. Pracę łączyłem z grą w piłkę w amatorskim zespole z niższych lig, by prócz pracy robić coś co robiło się do tej pory na codzień, a więc grało w piłkę. Udało się to wszystko poskładać w całość, więc był czas na pracę i robienie czegoś również dla siebie. Po powrocie do Polski podjąłem pracę jako kierowca.

- Jak wspominasz pobyt w Brzesku, gdzie mieliście bardzo ciekawą drużynę w tamtym czasie. Rywalizowaliście w lidze między innymi z Cracovią, a wasze mecze pokazywane były na TVP3 Kraków? Byłeś wtedy siłą napędową zespołu, jako skrzydłowy potrafiłeś biegać od bramki do bramki przez cały mecz!

- Pobyt w Klubie Okocimski Brzesko wspominam bardzo dobrze. Trenowałem i grałem z profesjonalnymi zawodnikami takimi jak choćby: Tomek Szczepański, Mateusz Jelonek, Piotr Tarkiewicz czy Rafał Policht i Arkadiusz Zając. Jako piłkarz w Okocimskim podnosiłem swoje kwalifikacje, żeby być jeszcze lepszym zawodnikiem. Jeśli chodzi o moje zdrowie i wydolność w tamtym czasie, to rzeczywiście chyba tak było, bo słyszałem to od wielu osób (śmiech) było minęlo można powspominać przynajmniej.

- Czy masz kontakt z kolegami z którymi grałeś w w.w. klubach, czy też każdy ma swoje życie i pozostały tylko wspomnienia?

- Kontakty pozostały i są wspomnieniami nie tylko z Okocimskiego. Obecnie spotykam kolegów z którymi ganiało się za piłką i są to tylko miłe wspomnienia i przypomnienie tego co zdarzyło się kiedyś gdy byliśmy w jednej drużunie, bądź znaliśmy się razem a występowaliśmy w drużynach grających ze sobą. Wiadomo jednak, że czas płynie do przodu i każdy ma swoje życie, choć zawsze jest miło gdy ktoś zadzwoni, wyśle świąteczne życzenia, czy spotka się na żywo z moją skromną osobą, jest wtedy co powspominać.

- Patrząc z perspektywy czasu na to co osiągnąłeś, jesteś zadowolony? Co byś zmienił jeśli dało by radę cofnąć czas i zacząć wszystko raz jeszcze?

- Z perspektywy lat mogę powiedzieć, że to była przygoda z piłką. Na karierę piłkarską w tamtym czasie nie mogłem liczyć, brakowało menadżera (kogoś kto by pokierował mną, kogoś kto by polecił). Kto miał znajomości i uklady w tamtych czasach robił kariery, będąc patrząc z perspektywy boiska, słabszym piłkarzem ode mnie. Co bym zmienił, hmm, jeśli w tamtym czasie byłby internet, możliwość pokazania się szerszemu światu na boisku pewnie było by łatwiej. Kto grał w tamtych czasach w piłkę wie o czym mowię. Wielu się udało wypłynąć na szerokie wody, a jeszcze większej liczbie dobrych piłkarzy nie udała się ta sztuka! 

- Które mecze te zwycięskie, wspominasz do dziś? Podziel proszę się z czytającymi, być może jest coś czego ludzie nie wiedzą a zdarzyło się.

- Odpowiem tak: Nie miałem meczów ważnych i mniej ważnych, grałem w polskiej lidze i każdy mecz z perspektywy boiska był dla zawodnika ważnym, w każdym grało się o coś. Jestem i byłem tego typu zawodnikiem, że w każdym meczu dawałem z siebie maksimum, taki już jestem. Nie odstawiałem nogi, głowy, każdy mecz był dla mnie ostatnim i tak do tego podchodziłem. Dziś trochę inaczej wyglądają mecze jak człowiek ogląda przed telewizorem. Faule by się wykartkować przed ważnym meczem, nie wystawianie zawodnika bo ma lekką kontuzję itp. kiedyś tego nie było.

- A te przegrane? Siedzą w głowie do dziś, wracasz czasem myślami?

- Tak jak odpowiadałem w pytaniu powyżej. Nie było dla mne meczów które jakoś utkwiły w pamięci, nie osiągałem wielkich wyników, gdzie gazety moją osobę windowały by na pierwszy plan, wolałem skupić się na mozolnej pracy na boisku by cała drużyna zapracowała na sukces. Jedni lubią się lansować w dzisiejszych czasach, a są też tacy zawodnicy, którzy ciężką pracą harują na wynik końcowy drużyny. Są oni niewidoczni, tak było kiedyś i tak jest i teraz.

- Obecnie jesteś zawodnikiem A klasowego Partyzanta Dojazdów, jak się czujesz w tej drużynie? Czy swoim doświadczeniem pomagasz młodszym kolegom?

- Tak, zgadza się. Jak już wspominałem drużuna ta ma znakomitego trenera Łukasza Stachurskiego, który wie co w tej klasie rozgrywkowej można zrobić, jak wszystko poukładać w całość. Chłopaki z powodzeniem mogliby grać w wyższych ligach, gdzie jest wyższa kultura gry. Ale póki co są tutaj i cieszę się z tego, że takich ludzi poznałem na swojej drodze, przypominają moją osobę z czasów wchodzenia w piłkaski świat. Ambicja, zaangażowanie, chęć wygrywania w każdym meczu – to sie chwali!

- Ile jeszcze zamierzasz pograć w piłkę zanim zawiesisz buty na przysłowiowym "kołku"?

- Powiem krótko i na temat. Jeśli zdrowie pozwoli, chciałbym pograć w piłkę jak najdłużej się da – jest ona częścią mojego życia! Ten sport pozwala mi utrzymać kondycję i samopoczucie.

- Dziękuję za rozmowę, życząc zdrowia i wielu udanych meczów na boisku.

- Dziękuje również i zapraszam na mecze do Dojazdowa, jak również do baru "Janosik", gdzie można mnie spotkać w codziennych obowiązkach.
 

Źródło: Sebastian Gratkowski (Gradinho)

Dodano: 2019-02-15 22:21:51


Partyzant  wywiad  Poskrobko 

Komentarze


I Liga Futsalu, gr. południowa

AZS UMCS Lublin
3:3
FC Siemianowice Śląskie
25.01.2020
13:30
Marfarbex Busko Zdrój
6:0
Heiro Rzeszów
25.01.2020
18:00
Profisport Wrocław
:
BSF Bochnia
26.01.2020
15:30
Futsal Nowiny
:
GKS Futsal Tychy
26.01.2020
18:45
Sośnica Gliwice
:
GKS Komprachcice
26.01.2020
17:00

II Liga Futsalu, gr. małopolsko-świętokrzyska

UKS Pińczów
4:4
Futsal II Nowiny
24.01.2020
19:00
Sparta Spytkowice
:
Unia Tarnów
25.01.2020
 
AZS UEK Kraków
:
BSF Busko Zdrój
26.01.2020
17:00

I Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Strzelcy
5:7
Wieczysta Kraków
24.01.2020
19:30
Clepardia Kraków
1:8
Grębałowianka Kraków
24.01.2020
19:30
Prokocim Kraków
3:9
Orzeł Piaski Wielkie
24.01.2020
20:30
Wisła Kraków
9:4
Dąbski
24.01.2020
20:30
Hutnik Kraków
10:5
Garbarnia Kraków
24.01.2020
21:30
Opatkowianka Opatkowice
6:10
Cracovia Kraków
24.01.2020
21:30