facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

W meczu na szczycię górą ekipa Moskala

W najciekawiej zapowiadającym się starciu 29. kolejki Fortuna 1 Ligi, Łódzki Klub Sportowy okazał się lepszy od "Biało-czarnych". Na listę strzelców wpisali się Łukasz Sekulski (z rzutu karnego) oraz Dani Ramírez.

Długo przed rozpoczęciem spotkania wiadomo było, jaki ciężar gatunkowy ono ma. W końcu był to bój zespołów walczących bezpośrednio ze sobą o awans do LOTTO Ekstraklasy. Stąd też nikogo nie może dziwić, że pierwszy kwadrans upłynął głównie na wzajemnym badaniu się ŁKS-u i Sandecji. Choć trzeba przyznać, że to gospodarze byli częściej przy piłce.

Dopiero w 25. minucie kibice zebrani na stadionie przy Alei Unii Lubelskiej 2 zobaczyli pierwszy celny strzał. Oddał go Łukasz Piątek, ale Marek Kozioł nie miał najmniejszych problemów z interwencją. Odpowiedź podopiecznych trenera Tomasza Kafarskiego była natychmiastowa. Damian Chmiel złamał akcję do środka i uderzył z okolic linii pola karnego. Naszemu pomocnikowi na drodze do pełni szczęścia stanęła poprzeczka.

W 41. minucie Marcin Flis we własnym polu karnym faulował Łukasza Sekulskiego i sędzia Sebastian Jarzębak postanowił użyć gwizdka. Do piłki ustawionej na "wapnie" podszedł sam "poszkodowany" i pewnym strzałem w prawy dolny róg bramki pokonał golkipera Sandecji. 180 sekund później ŁKS wyprowadził niemal wzorową kontrę. Niemal, ponieważ Bartłomiej Kalinkowski nie przypilnował linii spalonego; tym samym zaprzepaścił starania kolegów z zespołu.

Premierowe piętnaście minut drugiej połowy wyglądało mniej więcej tak samo jak w pierwszej części spotkania. Różnica była taka, że pierwsze zagrożenie nadeszło ciut wcześniej. Strzał na naszą bramkę oddał Patryk Bryła, piłka zmierzała już do siatki, ale w ostatniej chwili wybił ją Marcin Flis. W 61. minucie było już 2:0. Marek Kozioł, będąc we własnym polu karnym, był naciskany przez jednego z zawodników ŁKS-u. Intuicyjnie jak najszybciej chciał pozbyć się piłki. Niestety kopnął ją tak, że ta spadła pod nogi Dani'ego Ramíreza, a Hiszpan bezlitośnie wykorzystał ten prezent. 

Od tego momentu gra zdecydowanie się uspokoiła. Nowosądeczanie na wszelkie sposoby próbowali odwrócić losy spotkania, ale "Rycerze Wiosny" bardzo mądrze się bronili. To powodowało, że zapędy gości były skutecznie studzone. Tym samym mecz zakończył się wygraną podopiecznych Kazimierza Moskala, dzięki czemu zbliżyli się do Ekstraklasy.

Łódzki Klub Sportowy - Sandecja Nowy Sącz 2-0 (1-0)

Sekulski 43 (k), Ramírez 61.

ŁKS: Michał Kołba - Jan Grzesik, Jan Sobociński, Kamil Juraszek, Adrian Klimczak - Dani Ramírez (88' Piotr Pyrdoł), Lukáš Bielák, Bartłomiej Kalinkowski, Łukasz Piątek, Patryk Bryła (65' Wojciech Łuczak) - Łukasz Sekulski (81' Rafał Kujawa). 

Sandecja: Marek Kozioł - Michal Piter-Bučko, Dawid Szufryn, Marcin Flis - Damian Chmiel, Radosław Kanach, Grzegorz Baran, Maciej Małkowski (80' Bartłomiej Dudzic), Dominik Kun - Kamil Ogorzały (63' Mariusz Gabrych), Mateusz Klichowicz (74' Dawid Flaszka).

 



 

 

 

 

 

Źródło: Sandecja

Dodano: 2019-04-20 09:40:10


Zobacz też: I liga

Sandecja  Garbarnia 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Piast Gliwice
2:3
Raków Częstochowa
25.07.2021
15:00
Śląsk Wrocław
2:2
Warta Poznań
25.07.2021
17:30
Pogoń Szczecin
2:0
Górnik Zabrze
25.07.2021
20:00
Wisła Kraków
3:0
Zagłębie Lubin
26.07.2021
18:00

Seniorzy

Młodzież

Inne

Patronat medialny