facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Puchar zostaje w domu! (foto)

Puchar zostaje w domu! (foto)

Przez dwie niedziele trwały zmagania w kolejnej już letniej edycji Pucharu Wójta Gminy Liszki. Po raz kolejny puchar wzniosła ekipa z Kaszowa, miejscowości która od lat kilku jest domem dla obiektu pożądania wszystkich ekip z gminy.

 

 

Tydzień wcześniej, rozegrano komplet meczów ćwierćfinałowych. Przez to sito przebrnęły cztery zespoły, które najczęściej tu docierają. Wisłę Jeziorzany oraz Kaszowiankę uznawano za faworytów, Lotnika Kryspinów i Liszczankę za ekipy, które przy odrobinie szczęścia mogły zmienić układ sił w gminie. Tradycyjnie też turniej miał przesłanie charytatywne, prowadzono zbiórkę funduszy na leczenie chorego Alana z Kaszowa, którego spotkało po wielkim finale wielkie wyróżnienie w postaci wręczania największego z trofeów - Pucharu Przechodniego Wójta Gminy Liszki Pawła Misia.  
 
ĆWIERĆFINAŁY, 21.07.2019:
 
Iskra Czułów - Liszczanka Liszki 1:2 (0:1)
Cygan 71 - Turek 32, Kowalik 87
Iskra: Nęcek - K.Dukała, Baster, Lewczuk, Sz.Dukała, Sobczyk, Korczek, Faron, D.Dukała, Haber, Steczko oraz Lipiarz, Wiecheć, Petrenko, Maciusik, Cygan, Bennohad.
Liszczanka: Cieślik - Sieniawski, Turek, Machnik, Bąk, Sobesto, Ł.Szewczyk, Czubaj, Marek, M.Szewczyk, Karpij oraz Gołębiowski, Kowalik, Kosycarz, M.Koczwara.
 
Lotnik Kryspinów - Gwiazda Ściejowice 4:0 (1:0)
Przebinda 40, Grzesiak 53, Michalczyk 72, Brzeźniak 87
Lotnik: Zjawiński - Skura, Zygmunt, Kuchasz, J.Grzesiak, Sadko, Brzeźniak, Malinevskyi, Mądry, Michalczyk, Przebinda oraz Olszewski, Musiał, Zosiuk, Meus.
Gwiazda: S.Nowak - Kapusta, Taborski, Królik, Kowalik, Sz.Grzesiak, Wiernowolski, Gruca, Kumerski, Ł.Nowak, P.Kapusta oraz Makowski, M.Nowak, Ugorek. 
 
Wisła Jeziorzany - Tęcza Piekary 3:0 (3:0)
Galos 10, Mlostek 23, Guzik 25
Wisła: Pernal - Musiał. P.Korcel, K.Korcel, D.Korcel, Kapusta, Mlostek, Galos, J.Tyrała, Romaniuk, Guzik oraz Stopa, Przebinda, Rytel, Sotwin.
Tęcza: Bojda - Kina, Królik, Warzecha, Pitra, Steczko, Ludwikowski, Suski, Soból, Kozioł, Żyła oraz Sroka, Wyroba.
 
Strażak Rączna - Kaszowianka Kaszów 3:7 (2:7)
M.Twaróg 25, Grzesiak 37, Michałek 85 - Arynin 1, 31, Kołodziejczyk 17, Sotwin 19, 33, samob. 24, Pamuła 45
Strażak: S.Kozłowski - Wsołek, Wąsiołek, Twaróg, Jachymczyk, Steczko, Michałek, Stolarski, Grzesiak, Twaróg, Hajto oraz Wlazło, Kowalik, Kuć.
Kaszowianka: J.Kozłowski - Pabiś, Klima, Zawora, Soból, Kołodziejczyk, Pachacz, Sotwin, Pamuła, Kiełbus, Arynin oraz Wiewióra, Gala, P.Koczwara, Trojan, Grzesiak.


Tydzień później, w niedzielę 28 lipca nadszedł czas na końcowe rozstrzygnięcia. Los zetknął w półfinałach Liszczankę z Kaszowianką, a Lotnika z Wisłą Jeziorzany. O tym, co z tej rywalizacji wynikło, przeczytacie poniżej...
 
Półfinał, 28.07.2019
Liszczanka Liszki - Kaszowianka Kaszów 0:4 (0:2)
Kiełbus 7, Pabiś 40, Zawora 64, Soból 87
 
Sędziował: Wojciech Curyło (Kraków)
Żółta kartka: Koczwara
Widzów: 100
Liszczanka: Cholewa - M.Szewczyk (46 Bąk), Sieniawski, Turek (75 Gołębiowski), Machnik (81 Kowalik) - Marek, Ł.Szewczyk, Sobesto (46 Ł.Koczwara), Czubaj (46 Ptak), Kania - Karpij.
Kaszowianka: Kozłowski - Soból, Klima (79 Grzesiak), Zawora (70 Pachacz), P.Koczwara - Sotwin, Pabiś, Gala (75 Trojan), Kołodziejczyk - Arynin, Kiełbus.
 
Pierwszy półfinał nie przyniósł zbyt wielu emocji. Kaszowianie skupili się na wypracowaniu zaliczki szczególnie w pierwszej połowie. Upalna aura nie sprzyjała szastaniu siłami, a konieczność rozegrania drugiego tego dnia meczu powodowała, że każda minuta luzu na boisku była na wagę złota. Miejscowi rozpoczęli mecz wręcz idealnie. Już w 7 minucie Kiełbus zaskakująco przymierzył z 20 metrów i piłka zatrzepotała niemal w samym okienku bramki Cholewy. Zresztą te uderzenia z dystansu, były tego przedpołudnia zmorą lisieckiej ekipy. Przed pauzą, gospodarze ukłuli raz jeszcze. W 40 minucie kapitalnie z 25 metrów huknął Pabiś i choć Cholewa wydawało się, że opanuje piłkę, to zdołał ją jedynie sparować. Nie zapobiegło to jednak utracie gola. Tych goli mogło przed zejściem do szatni być więcej ale ze znakomitej współpracy Sotwina z Kiełbusem nie zrodził się już żaden gol. Sotwin brylował przed przerwą. Grał na dużym luzie, na granicy wręcz nonszalancji. Wychodziło wiele, wyglądało okazale więc trudno mieć pretensje. Sotwin kapitalnie dogrywał Kiełbusowi w 29 minucie podcinką (Kiełbus trafił w bramkarza z ostrego kąta) oraz 5 minut później z kornera ale główkę napastnika Kaszowianki instynktownie powstrzymał Cholewa.
 
Po zmianie stron kaszowianie wyraźli oszczędzali siły. Nie forsowali tempa i rozkręciła się nieco Liszczanka. I trzeba przyznać, że szczególnie wyprowadzenie kilku akcji spod własnego pola karnego prokurowało oklaski na trybunach. Zespół Jakuba Sieniawskiego pokazał, że pod mniejszą presją wyżej notowanego rywala, potrafi zaskoczyć, potrafi mądrze zbudować akcję i dotrzeć pod pole karne przeciwnika. Tam brakowało już nieco więcej stąd nie udało się nawiązać pościgu za wynikiem. Była co prawda iskierka nadziei w 82 minucie po faulu Machnika na Kiełbusie ale Ł.Koczwara zmarnował jedenastkę. O tyle pechowo, że najpierw trafił w bramkarza ale miał w zasadzie dobitkę na wyciągnięcie... głowy. W sukurs Kozłowskiemu przyszła rotacja piłki. Ta na tyle szczęśliwie odbiła się od ziemi, że uciekła spod kontroli Koczwary i Kozłowski ostatecznie zapobiegł utracie gola.
 
A miejscowi, choć z dużo mniejszym animuszem, wciąż byli groźni. Uaktywnił się po zmianie stron Arynin. Jego akcje na lewym skrzydle siały postrach ale i wykończenie ich pozostawiało sporo do życzenia. Niemniej kaszowianie mieli tego dnia atut w postaci uderzeń z dystansu. W 64 minucie wybornie z 25 metrów przymierzył Zawora i piłka do siatki trafiła idealnie przy słupku. Ten gol o tyle obciąża grę defensywną Liszczanki, że do uderzenia z dystansu dopuszczono środkowego obrońcę Kaszowianki. Wynik w 87 minucie ustalił Soból. Cholewa tym razem pokonany został w sytuacji sam na sam po świetnym podaniu Kołodziejczyka z głębi pola.
 
FUTMAL MVP tego pojedynku trafia do Dawida Sotwina z Kaszowianki. Jego luz w grze i kreatywność okazała się kluczowa dla zaliczki która po pierwszej połowie pozwoliła miejscowym oszczędzać nieco siły na wieczorny bój finałowy.  


Półfinał, 28.07.2019
Lotnik Kryspinów - Wisła Jeziorzany 1:1 (1:1), k.8-9
Michalczyk 5, 84 - P.Korcel 6, Mlostek 69
Karne: Nowak, Galos, K.Korcel, Mlostek, Sotwin, P.Korcel, T.Królik, Pernal - Michalczyk, Kuchasz, Wilczyński, Sadko, Malnevskyi, Zygmunt, Zosiuk, Jaskowski
 
Sędziował: Sławomir Steczko (Kraków)
Żółte kartki: Musiał, Nowak
Widzów: 100
Lotnik: Zjawiński - J.Grzesiak, Kuchasz, Zygmunt, Gędłek (46 Wilczyński) - Michalczyk, Sadko, Brzeźniak (79 Jaskowski), Jurek (71 Malnevsyi), Meus (66 Zosiuk) - Nogieć (66 Mądry).
Wisła: Pernal - P.Korcel, K.Korcel, Musiał (65 T.Królik), Steczko (86 K.Rytel) - Sotwin, Galos, Kapusta (46 Nowak), D.Korcel, J.Tyrała (46 K.Tyrała) - Mlostek.

Drugi półfinał, choć rozgrywany w znacznie wolniejszym tempie, w napięciu trzymał znacznie dłużej niż pierwszy. A to zasługa zabójczego początku i końcówki spotkania. Zaczęło się niesamowicie, bo już w 5 minucie obejrzeliśmy dwie bramki. Wynik otworzył Michalczyk, który po dość niefortunnym rykoszecie od obrońcy Wisły (po niezbyt udanym strzale Sadko) doszedł do piłki i zwieńczył tą dość kuriozalną akcję. Kryspinowianie nie skończyli się jeszcze cieszyć ze zdobyczy, a już musieli przełknąć gola wyrównującego. Środkiem boiska składną akcją wiślacy spenetrowali defensywę Lotnika i P.Korcel precyzyjnie, płaskim strzałem pokonał Zjawińskiego.
 
Potem wydawało się, że nieco lepiej z trudami spotkania radzą się Lotnicy. To oni zachowywali większy spokój przy rozgrywaniu piłki, nieco dłużej nią operowali z tym, że niewiele z tego jednak wynikało. Tak naprawdę groźnie zrobiło się dopiero w 38 minucie gdy najaktywniejszy w szeregach "gospodarzy" Michalczyk dorzucił idealną piłkę na głowę Nogiecia ale temu zabrakło precyzji przy główkowaniu i kapitalna okazja spaliła na panewce.
 
Piorunujący mógł być i początek drugiej odsłony. Dość proste błędy przytrafiły się obu ekipom i już w 48 minucie powinny zdobyć po kolejnym golu. Najpierw po kolejnym świetnym podaniu Michalczyka, Brzeźniak nie zdołał z ostrego kąta pokonać Pernala, a chwilę później po koronkowej akcji Nowaka z K.Tyrałą, ten pierwszy co prawda kapitalnie zamarkował strzał i znalazł się dzięki temu oko w oko ze Zjawińskim ale uderzył wręcz anemicznie.
 
Tempo meczu z minuty na minutę spadało. Upał dawał się we znaki. W 69 minucie jednak wiślacy zadali zaskakujący cios. D.Korcel precyzyjnie dorzucił piłkę z rzutu wolnego, a Mlostek przytomnie przeciął głową lot piłki i Wisła objęła prowadzenie. To był moment, w którym podopieczni Marcina Królika przejęli zdecydowanie inicjatywę na boisku. Długo rozgrywali piłkę i atakiem pozycyjnym bronili cennej zaliczki na ostatnie 20 minut meczu. W 84 minucie mogło być i 1:3 bo po podaniu Tomasza Królika, w sytuacji sam na sam do siatki trafił Galos ale pomógł sobie przy tym ręką i gol nie został uznany. Cios końcowy nadszedł w 84 minucie. Zadał go najlepszy w ekipie Lotnika Krzysztof Michalczyk. Z 40 metrów posłał w pole karne typowy centro-strzał i piłka odrobinę popchnięta przez podmuch wiatru, wpadła nieoczekiwanie do siatki, odbijając się efektownie od poprzeczki i tuż za linią bramkową. Gol stadiony świata i gwarancja dodatkowych emocji. Te, zapewnił konkurs rzutów karnych, rozstrzygnięty dopiero w... 11-tej serii! Strzelali więc obaj bramkarze, strzelali wszyscy zawodnicy z pola. Jako ostatni uderzał młodziutki Kacper Mądry ale bohaterską serię miał Pernal. Golkiper Wisły świeżo po skutecznym wykonaniu jedenastki stanął między słupkami, wyczuł intencję Mądrego i zakończył mecz zapewniając Wiśle awans do finału, finału który był  powtórką z rozrywki. Rok temu, w wielkim finale obejrzeliśmy bowiem starcie tych samych ekip: Kaszowianki i Wisły Jeziorzany.
 
FUTMAL MVP należy się Krzysztofowi Michalczykowi. Zachował najwięcej sił i wykazał się największą aktywnością przez pełne 90 minut, co w tym upale nie było sprawą prostą. Był czujny i skuteczny, a jego dwa gole pozwoliły Lotnikowi walczyć o finał jeszcze po regulaminowym czasie gry. Warto wyróżnić także Pernala, który w jedenastej serii rzutów karnych, najpierw efektownie pokonał Zjawińskiego, a chwilę potem wybronił jedenastkę kluczową dla losów awansu.
Mecz o III miejsce (2x30 minut), 28.07.2019
Liszczanka Liszki - Lotnik Kryspinów 1:1 (0:1), karne: 4-3
Ł.Koczwara 60+2 - Michalczyk 7
Karne: M.Szewczyk, Ptak, Machnik, Czubaj - Zygmunt, Wilczyński, Gędłek
 
Sędziował: Tomasz Chajdecki (Kraków)
Widzów: 150
Liszczanka: Cholewa - Marek (31 Sobesto), Sieniawski, Turek (57 Kowalik), Bąk (31 M.Koczwara) - Ł.Koczwara, Czubaj, Gołębiowski (31 M.Szewczyk), Machnik, Ptak - Karpij (57 Kosycarz).
Lotnik: Zjawiński - Wilczyński, Gędłek, Kuchasz, Jurek - Meus, Sadko, Brzeźniak, Jaskowski (38 Skura), Michalczyk (37 Malinevskyi) - Nogieć (48 Grzesiak).
 
Mecz o trzecie miejsce to było bodaj największe wyzwanie tego turnieju. Spotkały się w nim dwie drużyny, które między dwoma meczami miały najkrótszą przerwę. W szczególności dotyczyło to Lotnika, który do małego finału przystąpić musiał pół godziny po przegranym półfinale. Dlatego też niezwykle cenna miała być szybko zdobyta bramka. Nie zawiódł ponownie najlepszy snajper zespołu Krzysztof Michalczyk, który z zimną krwią wykorzystał prostopadłe podanie z głębi pola i już w 7 minucie otworzył wynik meczu. Potem obie drużyny grały już raczej o przetrwanie, borykały się ze skurczami i stworzenie okazji bramkowej było zadaniem momentami ponad siły. Mimo to, dłuższymi momentami to drużyna Lotnika starała się kontrolować mecz, dawkować konieczność biegania po boisku według własnego scenariusza.
 
Lotnik miał także zryw i na początku drugiej odsłony gdy najpierw Michalczyk posłał kąśliwy strzał z 20 metrów po solowej akcji, a chwilę później Sadko z wolnego omal nie trafił w okienko bramki Cholewy.
 
Na bramkowe okazje lisieckiej jedenastki czekaliśmy niemal do samego końca skróconego do 60 minut pojedynku. Na cztery minuty przed końcem po dośrodkowaniu Karpija, w dogodnej sytuacji znalazł się Turek ale przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczkę. Wszystko wskazywało na to, że Lotnik zgarnie brązowy medal, arbiter ogłosił aż 5 doliczonych minut gry. To pozwoliło lisieckiej ekipie złapać drugi oddech i doliczony czas gry wykorzystali perfekcyjnie. W 60+2 minucie z kornera idealnie na głowę Ł.Koczwary na długi słupek dośrodkował Ptak i adresat podania, precyzyjnie przymierzył w dalszy narożnik doprowadzając do kolejnego (dla Lotnika) konkursu rzutów karnych.
 
W nich początkowo nie szło obu ekipom najlepiej bo pierwszego gola obejrzeliśmy na koniec drugiej serii. Trafił wówczas na 2-1 M.Szewczyk i lisiecka ekipa tego prowadzenia nie oddała już do końca konkursu. Ostateczny cios w piątej serii zadał Czubaj i Liszczanka po kiepskich osiągach w zeszłym roku, wskoczyła na podium tego jakże prestiżowego w gminie turnieju.
 
FUTMAL MVP trudno w takim pojedynku wybrać. Mecz był dla obu ekip ogromnym wyzwaniem i trudno było oczekiwać, że drugi tego dnia mecz w ich wykonaniu wzniesie pojedynek na szczyt emocji i wysokiego tempa. Za zimną krew w ostatnich sekundach meczu i gola który odwrócił w ostatniej chwili losy całego małego finału, MVP przyznaliśmy ostatecznie Łukaszowi Koczwarze.
 

Finał, 28.07.2019
Kaszowianka Kaszów - Wisła Jeziorzany 6:0 (2:0)
Kiełbus 29, 35, 63, 74, Zawora 49, Arynin 53
 
Sędziował: Sławomir Steczko (Kraków)
Żółta kartka: T.Królik
Widzów: 300
Kaszowianka: Kozłowski - Pabiś, Zawora, Klima, P.Koczwara - Soból, Gala (54 Kołodziejczyk), Pamuła, D.Sotwin (81 Trojan) - Arynin (65 Pachacz), Kiełbus (78 Grzesiak).
Wisła: Pernal - P.Korcel, D.Korcel, K.Korcel, Mlostek (81 Stopa) - K.Tyrała, Galos, Musiał (46 Kapusta), Nowak (70 Przebinda), Ł.Sotwin (69 Guzik) - T.Królik (75 J.Tyrała).
 
Wielki finał okazał się dość zdradliwy. Świetnie bowiem rozpoczęli go wiślacy, którzy po kwadransie powinni prowadzić 2:0 i miało zanosić się na detronizację mistrza. Podopieczni Marcina Królika zmarnowali jednak dwie wyborne okazje i to zemściło się na nich ze zdwojoną siłą. 
 
A okazje były naprawdę świetne. W 11 minucie K.Tyrała posłał szytą na miarę piłkę za plecy obrońców i T.Królik stanął oko w oko z Kozłowskim. Zaplątał się jednak nieco w piłkę i w dość pokracznym stylu zmarnował tą szansę. Setkę miał i Galos, który miał przed sobą już tylko Kozłowskiego i to stojącego bezradnie na linii bramkowej! Tylko cudu bądź niechęci do zdobycia gola potrzeba było, aby ta akcja nie zakończyła się klapą dla kaszowian. Ale właśnie do tego doszło. Kozłowski machnął ręką i cudem trafił nią w piłkę mimo uderzenia z 3 metrów. Bohaterski refleks Kozłowskiego pozwolił mu zdobyć statuetkę na najlepszego bramkarza turnieju oraz odwrócić Kaszowiance losy pojedynku. Szybko bowiem okazało się, że walczący o koronę króla strzelców Kiełbus (potrzebował w finale trzech goli) wykaże się taką determinacją, że jeszcze przed przerwą rozstrzygnie w zasadzie losy meczu i powróci do gry o snajperską koronę.
 
W 29 minucie świetnie tego dnia spisujący się Arynin dorzucił wzdłuż końcowej linii piłkę do nadbiegającego Kiełbusa i snajper miejscowych umiejętnie trącił ją i otworzył wynik meczu. Kilka chwil później było już 2:0, a do bramki znów trafił Kiełbus. Tym razem był to powrót do najmocniejszego atutu Kaszowianki - strzałów z dystansu. Kiełbus huknął z 35 metrów w zasadzie nie do obrony. Niby była to półgórna piłka ale piekielnie precyzyjnie posłana między słupkiem, a zasięgiem rękawic Pernala. 
 
Z Wiślaków uchodziło powoli powietrze. Walczył co prawda i zagrzewał kolegów najlepszy w ekipie Wisły D.Korcel ale dwa kolejne ciosy wyprowadzone przez miejscowych tuż po przerwie, odebrały ostatecznie wiślakom chęć do gry. W 49 minucie po wrzutce Gali na długi słupek, świetnie zgrał piłkę głową Klima, a całość także głową dopełnił kończący przygodę z futbolem Krzysztof Zawora. Pięć minut potem było już po zawodach. Mający pociski w nogach kaszowianie znów użyli bowiem swojej tajnej broni. Arynin huknął przy słupku z 25 metrów i Pernal znów bezradnie wzruszał tylko ramionami. Potem mecz toczył się już raczej pod dyktando Kiełbusa, któremu drużyna chciała zapewnić koronę króla strzelców. Aby wyprzedzić współprowadzącego na tą chwilę w klasyfikacji Krzysztofa Michalczyka z Lotnika, trzeba było jeszcze jednego gola. Padł w 63 minucie gdy Arynin ponownie zachwycił świetnym podaniem z końcowej linii boiska, a rosły Kiełbus wykorzystał swoje wzrostowe atuty i trafił na 5:0. Aby pieczęć na strzeleckiej koronie była wyrazista, Kiełbus dołożył jeszcze jedno trafienie. Na kwadrans przed końcem snajper gospodarzy skrupulatnie wykorzystał koszmarne nieporozumienie Pernala z obrońcą. 
 
Kaszowianie wrócili co prawda z dalekiej podróży ale zrobili to w niezwykle efektowny sposób. Zamiast przegrywać 0:2, szybko zrobili to samo z przeciwnikiem, a  po pauzie błyskawicznie powtórzyli manewr i zgarnęli z boiska wszystko co można było. Skończyło się na efektownym 6:0, kapitalna interwencja Kozłowskiego z początku meczu pozwoliła mu wygrać klasyfikację na bramkarza turnieju, koronę króla strzelców zapewnił sobie Kiełbus, a Zawora miano MVP całej imprezy. Sukces kaszowian pełną parą!

FUTMAL MVP wielkiego finału wędruje do Bartosza Kiełbusa. Cztery gole w meczu, w którym po pięciu minutach jego zespół mógł przegrywać 0:2 to klasa sama w sobie. Kiełbus błyszczał w walce powietrznej, był pazerny na błędy rywali, umiejętnie korzystał z asyst, a i huknąć z dystansu potrafił doskonale. MVP także i za to, że mimo konieczności zdobycia trzech goli w finale... zdobył cztery i z rozmachem sięgnął po koronę króla strzelców zapewniając jednocześnie końcowy triumf Kaszowiance - gospodarzowi i obrońcy trofeum.


-[ PUCHAR WÓJTA GMINY LISZKI - GALERIA ZDJĘĆ




PODSUMOWANIE

 
Kaszowianka miała dużo atutów w tym turnieju. Pierwszym z nich była 6-godzinna przerwa między pojedynkiem półfinałowym, a meczem o mistrzostwo. To bez wątpienia w ten upalny dzień odbiło się echem na Wiśle Jeziorzany. Kaszowianie mieli jednak także dużo argumentów czysto sportowych. Królowie gminy prezentowali różnorodny styl gry. Potrafili rozegrać atak szybkimi, krótkimi podaniami ale i piekielnie precyzyjnymi krosami z linii obronnej. Świetnie w tej roli sprawdzali się Zawora i Klima. Ale i w ofensywie miejscowi bombardowali w imponującym stylu. Większość goli, podopieczni Marka Bojko zdobyli kapitalnymi uderzeniami z 20-30 metrów, co jak na polskie warunki, a już w szczególności na okręgowym podwórku, stanowi ewenement. Miejscowi mieli też świetnie dysponowanych zawodników. W defensywie Zawora z Klimą robili co trzeba. W ofensywie polegać można było na wybitnie panującym nad piłką D.Sotwinie, czy świetnie rozdającym piłki Aryninie. Noi Kiełbus oczywiście, zawodnik od zamykania wszystkiego co… otwarte. 
 
Wisła Jeziorzany powtórzyła sukces sprzed roku. Znów dotarła do ścisłego finału i znów przegrała w nim z Kaszowianką. To pokazuje, że właśnie wiślakom aktualnie najmniej brakuje do “niedetronizowalnej” ostatnio Kaszowianki. Na pewno to zespół bardzo waleczny, silny fizycznie i potrafiący umiejętnie wyprowadzać akcje. Na pewno mocnym ogniwem jest D.Korcel na środku obrony. To piłkarz uniwersalny, potrafiący brać ciężar gry na własne barki i próbować wspierać zespół w ofensywie. To taki, ofensywnie usposobiony… środkowy obrońca.
 
Duży progres poczyniły ekipy Liszczanki i Lotnika. Lisiecka ekipa przeżywała ostatnio kryzys, ale z wolna budowała zespół, który wiosną był rewelacją A-klasowych boisk. Odbiło się to na wynikach w Pucharze Wójta i zespół Jakuba Sieniawskiego stanął na podium turnieju. W Kryspinowie także szat rozdzierać nie będą. To najmłodsza ekipa w turnieju i przede wszystkim zbudowana na wychowankach, młodych wychowankach. Doświadczenia na pewno trochę zabrakło ale obraz gry kreuje ten zespół na potencjalnie silny piłkarsko i mądry taktycznie. Może… za rok uda się wywalczyć miejsce na podium?
 
Turniej jak zwykle okazał się organizacyjnie i sportowo wielkim wydarzeniem. Gmina Liszki futbolem stoi i ponownie było to widać. Lokalna społeczność żyje rywalizacją wszystkich klubów z Gminy Liszki, a i osoba Wójta Pawła Misia rokrocznie jest aktywnym obserwatorem wydarzeń organizowanego w ostatnich latach tylko przez Kaszowiankę turnieju. 
 
Upalna pogoda sprzyjała wizytom w suto wyposażonym grill-barze, gdzie można było spożyć ciepły posiłek i co najważniejsze zimne napoje czy lody. 
 
O okazałą oprawę, wartościowe nagrody, statuetki i ogromne puchary zadbali sponsorzy: Wójt Gminy Liszki Paweł Miś, LKS Kaszowianka, Piekarnia Łysa Góra, Wyrób Wędlin Tradycyjnych “Wolarek” oraz “Specjały Lisieckie” Janusz Kromka. Nagrody i medale dla ekip z podium oraz puchary i dyplomy dla pozostałych uczestników wręczali Andrzej Mądry - kierownik Kaszowianki i spiker zawodów oraz Andrzej Urbaniec - prezes Kaszowianki. O walory artystyczne jak zwykle zadbały dziewczęta ze Szkoły Podstawowej nr. 1 w Kaszowie pod przewodnictwem Pani Renaty Mądry. Dzięki tej grupie, mieliśmy przed wielkim finałem wyprowadzenie drużyn i oprawę rodem z PKO Ekstraklasy, a w przerwie efektowne występy taneczne. 
 
Przed finałowym pojedynkiem znalazł się czas na dwie małe uroczystości. Za 5-lecie pracy w roli kierownika Kaszowianki, uhonorowany został Andrzej Mądry, a oficjalne pożegnanie zgotowano kapitanowi Kaszowianki Krzysztofowi Zaworze. O przyczynach jego odejścia dowiecie się w najbliższych dniach z krótkiej rozmowy, którą z samym zainteresowanym przeprowadził reporter Futbol-Małopolska. Warto poczekać na krótki wywiad także z samym Wójtem Pawłem Misiem. Śledźcie Futbol-Małopolska na bieżąco!

NAJLEPSZY BRAMKARZ TURNIEJU: Jakub Kozłowski (Kaszowianka)
KRÓL STRZELCÓW TURNIEJU: Bartosz Kiełbus (Kaszowianka - 5 goli)
MVP TURNIEJU: Krzysztof Zawora (Kaszowianka).

Najlepszym bramkarzem turnieju zgodnie z regulaminem wybrano golkipera, który w trakcie niedzielnych finałów puści najmniej goli, król strzelców wybierał się sam (zdobywając najwięcej goli), a MVP turnieu wybierali organizatorzy.


ZOBACZ TAKŻE:

-[ZAWORA: TO BYŁY WSPANIAŁE TRZY LATA


-[MIŚ: MNIEJ SMARTFONÓW, WIĘCEJ SPORTU!


RELACJA ZREALIZOWANA W RAMACH USŁUGI: FUTMAL PREMIUM
 
ZAMÓW RELACJĘ Z TWOJEGO MECZU/TURNIEJU: WWW.FUTMAL.PL/PREMIUM 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2019-07-30 16:58:21


Kaszowianka  Puchar Wójta Gminy Liszki 

Komentarze


I liga oldbojów (Kraków)

Hutnik Kraków
4:1
Opatkowianka Opatkowice
19.08.2019
18:00
Garbarnia Kraków
4:2
Grębałowianka Kraków
19.08.2019
19:30
Orzeł Piaski Wielkie
0:4
Wisła Kraków
19.08.2019
18:00
Dąbski
3:3
Wanda Kraków
19.08.2019
18:00
Prądniczanka Kraków
6:1
Cracovia Kraków
19.08.2019
18:00

II liga oldbojów (Kraków)

Prokocim Kraków
5:1
Wieczysta Kraków
19.08.2019
18:00
Victoria Kobierzyn
1:5
Armatura Kraków
19.08.2019
18:00
Zwierzyniecki Kraków
1:2
Borek Kraków
19.08.2019
18:00

PKO Ekstraklasa

Korona Kielce
0:1
Pogoń Szczecin
19.08.2019
18:00
Jagiellonia Białystok
:
Wisła Kraków
23.08.2019
20:30

Fortuna I Liga

Warta Poznań
2:1
Podbeskidzie Bielsko Biała
21.08.2019
17:00
Radomiak Radom
2:2
GKS Jastrzębie
21.08.2019
18:00
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
:
Stal Mielec
21.08.2019
19:00
Olimpia Grudziądz
1:2
Wigry Suwałki
21.08.2019
19:00
Puszcza Niepołomice
0:2
Zagłębie Sosnowiec
21.08.2019
19:00
GKS Bełchatów
1:0
Odra Opole
21.08.2019
19:00
GKS Tychy
5:1
Chrobry Głogów
21.08.2019
19:00
Stomil Olsztyn
:
Sandecja Nowy Sącz
21.08.2019
19:45
Chojniczanka Chojnice
:
Miedź Legnica
21.08.2019
20:00

II liga

Garbarnia Kraków
0:0
Pogoń Siedlce
21.08.2019
17:00
Elana Toruń
1:1
Skra Częstochowa
21.08.2019
17:00
Stal Stalowa Wola
0:1
Błękitni Stargard
21.08.2019
17:00
GKS Katowice
1:1
Olimpia Elbląg
21.08.2019
19:00
Widzew Łódź
2:2
Górnik Łęczna
21.08.2019
18:50
Znicz Pruszków
2:1
Gryf Wejherowo
21.08.2019
19:00
Resovia Rzeszów
1:1
Bytovia Bytów
21.08.2019
17:00
Górnik Polkowice
1:2
Stal Rzeszów
21.08.2019
19:00
Lech II Poznań
2:1
Legionovia Legionowo
21.08.2019
17:00

IV liga (Kraków-Wadowice)

Sokół Kocmyrzów
1:3
Węgrzcanka Węgrzce Wlk
21.08.2019
17:30

IV liga (Tarnów-Nowy Sącz)

Orkan Szczyrzyc
2:1
Lubań Maniowy
21.08.2019
18:00

Klasa Okręgowa (Tarnów I)

Dunajec Zakliczyn
3:1
Wisła Szczucin
21.08.2019
18:00
Dunajec Zbylitowska Góra
1:1
LKS Szynwałd
21.08.2019
18:00

Klasa A (Myślenice)

Topór Tenczyn
2:0
Zielonka Wrząsowice
21.08.2019
18:00

Centralna Liga Juniorów U-15, grupa D

Górnik Ł.
0:0
TOP 54 Biała Podlaska
20.08.2019
16:00

I Małopolska Liga Juniorów Młodszych

Sandecja Nowy Sącz
6:2
Dunajec Nowy Sącz
20.08.2019
10:00

II Małopolska Liga Juniorów Młodszych

Limanovia Limanowa
:
Glinik/Karpatia Gorlice
21.08.2019
18:00
Sandecja II Nowy Sącz
:
MKS Trzebinia
21.08.2019
11:00

I Małopolska Liga Trampkarzy

Bruk-Bet Termalica Nieciecza
6:0
Tarnovia Tarnów
19.08.2019
10:00

II Małopolska Liga Trampkarzy

Limanovia
:
Garbarnia Kraków
21.08.2019
15:00
Krakus Nowa Huta
:
Karol Wadowice
21.08.2019
11:00

I Małopolska Liga Młodzików

AS Progres Kraków
:
Dunajec Nowy Sącz
21.08.2019
17:30

II Małopolska Liga Młodzików

Unia Oświęcim
:
Sandecja II
21.08.2019
11:00
Okocimski Brzesko
:
Unia Tarnów
21.08.2019
10:00