facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

W Kocmyrzowie górą goście (foto)

W Kocmyrzowie górą goście (foto)



Dzisiaj w Kocmyrzowie spotkały się dwie drużyny, które w tym sezonie jeszcze nie zaznały smaku zwycięstwa. Sokół dwa razy przegrywał z wyżej notowanymi rywalami (Dalin, Słomniczanka), natomiast goście z Węgrzc Wielkich na swoim koncie mieli jedno oczko po remisie z Wiślanami Jaśkowice.

Ciężko było przed pierwszym gwizdkiem wskazać, więc faworyta tej potyczki. Teoretycznie większe szanse dawano jednak gościom, którzy w swoich szeregach mają indywidualności, które mogą rozstrzygnąć spotkanie na korzyść swojej drużyny.

Przed pierwszym gwizdkiem przedstawiciel Małopolskiego Związku Piłki Nożnej wręczył kapitanowi Sokoła- Mateuszowi Hałatowi pamiątkowy puchar za wygranie w poprzednim sezonie zmagań na poziomie Klasy Okręgowej.

Odważniej spotkanie zaczęli gospodarze, którzy próbowali szybko zdobyć bramkę i ustawić resztę meczu pod siebie. Najpierw groźne dośrodkowywał Kubera, piłka trafiła na głowę Zimnego, ale jego strzał poszybował nad bramką strzeżoną przez Bozhoka.  W dziewiątej minucie gospodarze wywalczyli stały fragment gry w postaci rzutu rożnego. Do piłki podszedł Hałat mocno i precyzyjnie dośrodkowując na środek pola karnego, gdzie najwyżej do wrzutki wyskoczył Zawrzykraj i głową skierował futbolówkę do bramki gości.

Szał radości na trybunach miejscowych kibiców, którzy licznie stawili się na kameralnym obiekcie w Kocmyrzowie. Goście ani myśleli oddawać pole swoim rywalom i od razu ruszyli do odrabiania strat. Dwie minuty po utracie bramki mieliśmy już w Kocmyrzowie rezultat remisowy. Na listę strzelców wpisał się włoski napastnik Marco Grandinetti, który wrócił do kadry meczowej po pauzie za kartki i od razu dał swoim kolegom pozytywny bodziec.  Włoch wykończył dośrodkowanie z rzutu wolnego i wykorzystał brak porozumienia między blokiem defensywnym miejscowych.

Pierwsze fragmenty spotkania mogły się podobać, obie drużyny atakowały i stwarzały sobie bramkowe okazje. Odpowiedź gospodarzy mogła być wręcz piorunująca. Ponownie dał o sobie znać Hałat, który precyzyjnym dośrodkowaniem obsłużył Adriana Kuklę a ten strzałem z głowy skierował futbolówkę do bramki. Boczny sędzia dopatrzył się jednak pozycji spalonej i bramka nie została uznana.

Z upływem czasu w pierwszej połowie byliśmy świadkami walki w środku boiska i próby przejęcia inicjatywy przez oba zespoły. W dwudziestej piątej minucie Węgrzcanka stanęła przed dogodną szansą na objęcie prowadzenia w tym meczu. Faul przed polem karnym popełnił Kukla, który nieprzepisowo zatrzymał szarżującego Michała Ślaskiego i arbiter główny podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł dobrze znany z występów w Sokole- Andrii Pishchevski, ale jego próba okazała się delikatnie mówiąc nieudana.

Pierwsza połowa zakończyła się, więc remisowym rezultatem a sprawa zwycięstwa wciąż była kwestią otwartą. Zgromadzeni na trybunach kibice żyli nadzieją, że druga odsłona zacznie się podobnie jak pierwsza i ich ulubieńcy po raz kolejny obejmą w tym spotkaniu prowadzenie.
Bramka na początku drugiej połowy owszem padła, ale nie tak jak liczyli kibice Sokoła dla miejscowych a dla gości. Na prawej stronie dobrze powalczył Dudzik, który wygrał walkę o piłkę i dograł do pokazującego się Pischevskiego, który tym razem technicznym mierzonym strzałem przy słupku ulokował futbolówkę w bramce!

Wymarzony początek drugiej połowy dla podopiecznych Piotra Kapusty. Goście poszli za ciosem i w pięćdziesiątej minucie mogli a nawet powinni prowadzić już różnicą dwóch bramek. Po raz kolejny pokazał się aktywny Dudzik, który rozegrał piłkę wzdłuż boiska na lewą stronę do Ślaskiego a ten postanowił sam sfinalizować akcję strzałem, ale na posterunku był Kipek, który uchronił Sokoła od straty bramki.

Przewaga gości coraz bardziej się uwidoczniała, czego efektem były częste wizyty pod polem karnym Kipka. Tuż przed upływem sześćdziesiątej minuty, bardzo dobrym podaniem popisał się Grandinetti uruchamiając Dudzika. Pomocnik gości mógł swój dobry występ przypieczętować bramką, lecz po raz kolejny przytomna interwencja Kipka utrzymywała gospodarzy w grze.

Dobre interwencje miejscowego goalkeepera dodały Sokołowi więcej pewności i podopieczni Roberta Czopka ruszyli do odrabiania strat. W sześćdziesiątej piątej minucie piłkę w bramce Węgrzcanki umieścił Targosz, ale w również w tym wypadku sędzia boczny zasygnalizował pozycję spaloną i bramka nie została uznana. Na nic zdały się, więc protesty ławki rezerwowych czy kibiców.

Sokół robił co mógł aby doprowadzić do wyrównania, ale w jego poczynaniach brakowało wykończenia i zimnej krwi. Goście natomiast starali się kontrolować przebieg meczu od czasu do czasu groźnie kontratakując. Bardzo dobrą zmianę dał Prochwicz, który robił duży wiatr na lewej flance i wprowadzał zamieszanie w szeregach obronnych Sokoła. Po jednej z takich akcji, kiedy Prochwicz popędził lewą stroną boiska i płasko dośrodkował w szesnastkę oglądaliśmy kolejną bramkę Węgrzcanki. Futbolówka po strzale jednego z zawodników trafiła w słupek a najprzytomniej w całej sytuacji zachował się Ślaski i mocnym strzałem skierował piłkę do bramki rywali.

Sokół próbował jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki, ale grając w osłabieniu od osiemdziesiątej drugiej minuty, zagrożenie pod bramką Bozhoka stwarzali tylko stałych fragmentach gry. Najlepszą okazję miał Targosz, który po rzucie wolnym w doliczonym czasie gry ostemplował poprzeczkę bramki rywali.

Węgrzcanka zasłużenie sięgnął dziś po komplet punktów. Zespół z Węgrzc Wielkich zaprezentował futbol o wiele bardziej dojrzały w szczególności w drugiej odsłonie pojedynku. Sokół mimo momentami dobrej gry po raz kolejny kończy mecz bez punktów. Przed podopiecznymi Roberta Czopka czas wytrwałej pracy w celu osiągnięcia dobrego wyniku, który na pewno wpłynie na morale drużyny oraz na atmosferę.

Po spotkaniu o krótki komentarz poprosiłem szkoleniowca Węgrzcanki Węgrzce Wielkie - Piotra Kapustę:

"Nie ma, co ukrywać, że przy naszym terminarzu jest to bardzo ważne zwycięstwo. Przede wszystkim pozwoli nam nabrać pewności siebie na dalszą część rundy. Początek jest trudny jednak my jesteśmy dobrze przygotowani. Wiele zmieniliśmy w naszej grze, co też potrzebuje odpowiednich warunków do adaptacji i oczywiście cierpliwości. Po ostatniej kolejce poczuliśmy, że idziemy w dobrym kierunku i każdy zdawał sobie sprawę, w jakim celu udajemy się do Kocmyrzowa. Uważam, że na sukces zapracowali przede wszystkim zawodnicy, ich zaangażowanie oraz świadomość tego, co robimy. Jeśli chodzi o sam mecz to na pewno źle rozpoczęliśmy, błędy przy ustawieniu w stałych fragmentach przeciwnika, jak i słaba realizacja danych założeń. Kluczowa okazała się druga połowa, w której staliśmy się drużyna pragmatyczna, czyli zmieniliśmy taktykę pod to co nas w tym dniu czekało na boisku. Efektem końcowym było zwycięstwo. Uważam jednak, że powinniśmy jeszcze więcej od siebie wymagać w takich meczach. Przeciwnik, jako gospodarz pokazał się z bardzo dobrej strony, co widać było w pierwszej połowie, w której w kilku momentach mieliśmy dużo kłopotów. Jednak dla nas wszystko zakończyło się sukcesem. Już jesteśmy myślami przy sobotnim rywalu i chce się jak najlepiej przygotować."

IV liga (gr. Zachodnia) 21.08.2019 - Zaległy mecz z II kolejki.

Sokół Kocmyrzów- Węgrzcanka Węgrzce Wielkie 1:3 (1:1)
Zawrzykraj 9' - Grandinetti 11', Pishchevski 47', Ślaski 77

Sokół: Kipek- Ptak, Brak, Kukla (46. Bartosz), Zimny (80. Czuż) - Pietrzyk(67. Korcala), Kozieł (46. Stec), Hałat (67. Łuc), Targosz, Kubera- Zawrzykraj

Węgrzcanka: Bozhok- Łatka (89. Radziszewski), Grotkowski, A. Ślęczka, Lewiński- R. Ślęczka (85. Majewski), Dudzik( 75. Prochwicz), Stós, Ślaski- Grandinetti( 80. Filipowski), Pishchevski (70. Kwieciński)

Żółte kartki: Targosz, Kukla, Kubera- R. Ślęczka, Łatka
Czerwona kartka: Kubera (82')
Widzów: ok. 100

 

 

Źródło: Michał Natkaniec

Dodano: 2019-08-21 22:34:39


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: IV liga (Kraków-Wadowice)

Sokół  Węgrzcanka 

Komentarze


II Liga Futsalu Kobiet, gr. małopolska

Wierzbowianka II Wierzbno
:
AZS AGH Kraków
22.01.2020
21:15

I Liga Futsalu, gr. południowa

AZS UMCS Lublin
:
FC Siemianowice Śląskie
25.01.2020
 
Futsal Team Brzeg
:
Górnik Polkowice
25.01.2020
 
Marfarbex Busko Zdrój
:
Heiro Rzeszów
25.01.2020
18:00
Profisport Wrocław
:
BSF Bochnia
26.01.2020
15:30
Futsal Nowiny
:
GKS Futsal Tychy
26.01.2020
17:00
Sośnica Gliwice
:
GKS Komprachcice
26.01.2020
17:00

II Liga Futsalu, gr. małopolsko-świętokrzyska

Sparta Spytkowice
:
Unia Tarnów
25.01.2020
 
AZS UEK Kraków
:
BSF Busko Zdrój
25.01.2020
 
UKS Pińczów
:
Futsal II Nowiny
25.01.2020
 

I Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Strzelcy
:
Wieczysta Kraków
24.01.2020
19:30
Clepardia Kraków
:
Grębałowianka Kraków
24.01.2020
19:30
Prokocim Kraków
:
Orzeł Piaski Wielkie
24.01.2020
20:30
Wisła Kraków
:
Dąbski
24.01.2020
20:30
Hutnik Kraków
:
Garbarnia Kraków
24.01.2020
21:30
Opatkowianka Opatkowice
:
Cracovia Kraków
24.01.2020
21:30