facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Wysoki lot Orła (foto)

Wysoki lot Orła (foto)


Sobotnie przedpołudnie to nie jest najlepsza pora do gry w piłkę. Przynajmniej tak mogłoby się wydawać. W Michałowicach naprzeciwko siebie stanęły dwie drużyny, które w pierwszej kolejce wygrały swoje mecze. Michałowianka ograła na wyjeździe rezerwy Prądniczanki natomiast Orzeł Bębło wysoko pokonał Szreniawę Koszyce.

Przed spotkaniem ciężko było wskazać faworyta tego pojedynku, bo obie drużyny przed sezonem znacząco wzmocniły składy i w trwającej batalii chcą powalczyć o coś więcej.

Zdecydowanie lepiej w spotkanie weszli goście, którzy od samego początku mimo upalnej pogody narzucili swój styl gry i kontrolowali przebieg pojedynku. Już w drugiej minucie przyjezdni za sprawą Szwajcowskiego i Suszka mogli objąć prowadzenie, lecz strzał tego drugiego minął bramkę Kaczora.

Tylko w pierwszych piętnastu minutach Orzeł gościł pod bramką gospodarzy kilkukrotnie. Swoją szansę miał Bajołek, który strzałem z głowy przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Następnie Szwajcowski dobrze powalczył o piłkę na prawej flance i dośrodkował w pole karne, gdzie sprytnym strzałem z główki popisał się Bigaj kierując piłkę po długim rogu bramki rywali, jednak przytomna interwencja Kaczora zapobiegła utracie bramki.

Zawodnicy z Michałowic nie potrafili się odnaleźć na boisku, popełniając proste błędy w kryciu czy wyprowadzeniu piłki. W siódmej minucie dobry pressing zastosował Nawrocki, który poszedł wydawałoby się do źle zagranej piłki jednak ambitnie o nią powalczył i przy asyście jednego z obrońców gospodarzy praktycznie wślizgiem skierował piłkę do bramki. 

Worek z bramki został otwarty. Podopieczni Tomasza Dudka, nadal dążyli do zdobycia kolejnej bramki wykorzystując każdą nadarzającą się ku temu okazję. W szesnastej minucie "oko w oko" z Kaczorem znalazł się Nawrocki, ale skuteczna interwencja goalkeepera miejscowych uchroniła zespół Michałowianki od straty bramki.

W dwudziestej minucie Szwajcowski przed polem karnym przyjął piłkę, przełożył, ale w ostatniej chwili został zblokowany i mieliśmy stały fragment gry dla gości w postaci rzutu rożnego. Nawrocki posłał dokładną piłkę w pole karne na dalszy słupek. Tam najwyżej wyskoczył Szwajcowski i skierował piłkę wzdłuż linii bramkowej, niefortunna interwencja Świdra sprawiła, że podbita jeszcze piłka spadła wprost pod nogi nieobstawionego Suszka, któremu pozostało dopełnić formalności.

Zasłużone prowadzenie Orła, który cały czas kontrolował spotkanie i systematycznie powiększał swoją przewagę.  Dwie minuty później goście rozegrali zespołową akcję, w której piłka trafiła na lewe skrzydło do Suszka. Aktywny w tym spotkaniu Suszek podciągnął pod linię końcową i wycofał piłkę do nadbiegającego Szwajcowskiego. Mimo asysty obrońcy kapitan gości zdołał skierować futbolówkę do bramki podwyższając tym samym prowadzenie swojej drużyny!

Kilka minut później goście znowu zaskoczyli obronę miejscowych, co w dzisiejszym spotkaniu nie wymagała wielkich wysiłków. Dobrze rozprowadzona akcja przez Szwajcowskiego, który wypatrzył na lewej stronie pola karnego Bigaja a ten płaskim strzałem po długim słupku lokuje futbolówkę w bramce Kaczora!

Zabójcza gra Orła mogła się podobać. Akcje były przemyślane i konstruowane z myślą przedostania się pod pole karne rywali a nie tylko z myślą utrzymania się przy piłce grając nią wszerz boiska.

Gospodarze przebudzili się dopiero w ostatnim kwadransie pierwszej połowy. Jedna z niewielu akcji miejscowych mogła a nawet powinna zakończyć się bramką, bo w dobrej sytuacji znalazł się Sobesto. Jego strzał zdołał jednak obronić Zielonka. Orzeł zanotował chwilowy przestój w grze, czego efektem był błąd obrony i kolejna szansa na zmniejszenie rozmiarów porażki przez Michałowiankę. Tym razem Grochalski spróbował swoich sił, ale piłka minęła bramkę gości.

Pierwsza połowa zakończyła się klasyczną bramką do szatni. Z prawej strony boiska piłkę dorzucił Jędryas, Zielonka końcami palców przedłużył to dośrodkowanie jednak żaden z jego partnerów z bloku defensywnego nie kwapił się do wybicia piłki, aby oddalić zagrożenie z własnej szesnastki. Nadarzająca się okazję wykorzystał Serafin, który potężnym uderzeniem umieścił piłkę w bramce Orła.

Druga odsłona wydawać by się mogła będzie tylko formalnością. Orzeł miał dobry wynik, nie czuł zbyt wielkiej presji ze strony swoich rywali, którzy dziś wyjątkowo prezentowali się poniżej poziomu, do jakiego przyzwyczaili. Wydawać by się mogło, więc, że zobaczymy jeszcze jedną góra dwie bramki i spokojnie "zamkniemy mecz". Nic bardziej mylnego!

Ofensywnie nastawiony Orzeł tuż po przerwie zdobył już piątą bramkę w tym spotkaniu! Autorem trafienia okazał się Michał Nawrocki, który wykończył dobrej dośrodkowanie Suszka z prawej strony boiska.  Goście wciąż nacierali na bramkę Kaczora, chcąc powiększyć swój i tak już okazały dorobek strzelecki. Jednak w maszynie z Bębła coś się zacięło. Co prawda, stwarzali sobie dogodne sytuację, ale dobry wynik i bezpieczna przewaga powodowała, że w ich szeregach zaczęła wkradać się nonszalancja oraz brak skupienia.

Na dwadzieścia minut przed końcowym gwizdkiem Michałowianka wykonywała stały fragment gry. Dorzucona piłka w pole karne przez Serafina i niefortunna interwencja jednego z obrońców spowodowała, że do piłki dopadł Świder i mocnym strzałem wpakował ją do siatki! Wynik? 2:5! Czy będziemy świadkiem wielkiego powrotu w Michałowicach i emocji do ostatniego gwiazdka?

Gospodarze przycisnęli, czego efektem była kolejna bramkowa okazja Grochalskiego. Napastnik miejscowych pomylił się jednak nieznacznie.  Orzeł odpowiedział najlepiej jak mógł. Wzorowa kontra gości zakończona kolejną bramką Nawrockiego, uświadomiła miejscowym, że w tym spotkaniu nie mogą liczyć już nawet na jeden punkcik. 

Nie mając nic do stracenia Michałowianka w końcu zaczęła grać w piłkę. Kilka podań i przeniesienie ciężaru gry mogło się podobać. Trzeba przyznać, że dobrą zmianę dał Nowaczkiewicz, który raz prawą a raz lewą stroną siał zagrożenie pod bramką Zielonki. Na dziewięć minut przed końcem Sobesto mógł zmniejszyć rozmiary porażki, ale jego strzał okazał się daleki od ideału i piłka przeleciała nad bramką.
W osiemdziesiątej piątej minucie Nawrocki po raz kolejny umieścił piłkę w bramce Kaczora. Piłka trafiła do niego po wyrzucie z autu i mocny strzał po długim rogu dał gościom siódmą już w tym spotkaniu bramkę.

Michałowianka odpowiedziała na trzy minuty przed końcem za sprawą Nowaczkiewicza, który najpierw dobrym podaniem obsłużył Sobesto a później poszedł za akcją znajdując się w odpowiednim miejscu w odpowiedniej chwili. Sobesto mógł sam zdobyć bramkę, ale piłka po jego strzale uderzyła w słupek i wróciła na plac gry.

Emocje oraz bramki, jakie zafundowały kibicom obie drużyny spokojnie starczyłyby do obdzielenia wszystkich dzisiejszych spotkań rozgrywanych w tej grupie. Przyznać należy, że Orzeł wygrał w Michałowicach zasłużenie. Pokazał o wiele dojrzalszy futbol i mimo ciężkich warunków, jakie panowały na murawie zwyczajnie bardziej chciał zainkasować trzy punkty. Trener Dudek powinien być zadowolony z postawy swoich podopiecznych, którzy w drugim meczu z rzędu zaaplikowali rywalom dużą ilość bramek.

Spotkanie mogło zakończyć się o wiele wyższym wynikiem, gdyby piłkarze z Bębła byli bardziej skoncentrowani i wykorzystali wszystkie nadarzające się okazje do zdobycia bramki.

A-klasa (Kraków gr. I), 31.08.2019

Michałowianka Michałowice- Orzeł Bębło 3:7 (1:4)
Serafin 45', Świder 70', Nowaczkiewicz 87' - Nawrocki 7', 47', 75', 85', Suszek 20', Szwajcowski 22', Bigaj 25'

Michałowianka: Kaczor- Świder, Oszczypała, Paluch (50. Małek (64. Mazur), Wrzosek- Raczyński, Serafin, Sobesto, Jędryas (50. Nowaczkiewicz), Nowak (70. Tłustowski)- Grochalski

Orzeł: Zielonka- Lornec (50. Grzybowski), Mirek, Robak, Szczepanik, Łaśko (65. Wąsik), Nawrocki, Bajołek (80. Habuda), Bigaj (50. Serafin), Suszek (85. Kaczmarczyk), Szwajcowski


Żółte kartki: D. Serafin, Oszczypała - R. Serafin
Widzów: ok. 30

 

 

Źródło: Michał Natkaniec

Dodano: 2019-08-31 18:47:49


Galeria zdjęć

 

Orzeł Bębło  Michałowianka 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Zagłębie Lubin
:
Wisła Płock
10.07.2020
18:00
Górnik Zabrze
:
Raków Częstochowa
10.07.2020
20:30
Arka Gdynia
:
ŁKS Łódź
11.07.2020
15:00
Legia Warszawa
:
Cracovia Kraków
11.07.2020
17:30
Wisła Kraków
:
Korona Kielce
11.07.2020
20:00
Śląsk Wrocław
:
Pogoń Szczecin
12.07.2020
12:30
Piast Gliwice
:
Jagiellonia Białystok
12.07.2020
15:00
Lech Poznań
:
Lechia Gdańsk
12.07.2020
17:30

Fortuna I Liga

Odra Opole
:
Wigry Suwałki
11.07.2020
 
GKS Tychy
:
Puszcza Niepołomice
11.07.2020
 
Stomil Olsztyn
:
Miedź Legnica
11.07.2020
 
Sandecja Nowy Sącz
:
Stal Mielec
11.07.2020
 
Chojniczanka Chojnice
:
Chrobry Głogów
11.07.2020
 
Zagłębie Sosnowiec
:
Warta Poznań
11.07.2020
 
Radomiak Radom
:
Olimpia Grudziądz
11.07.2020
 
GKS Jastrzębie
:
Podbeskidzie Bielsko Biała
11.07.2020
 
GKS Bełchatów
:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
11.07.2020
 

II liga

Błękitni Stargard
:
Stal Rzeszów
11.07.2020
17:00
Bytovia Bytów
:
Legionovia Legionowo
11.07.2020
18:00
Stal Stalowa Wola
:
Elana Toruń
11.07.2020
 
GKS Katowice
:
Widzew Łódź
11.07.2020
18:00
Resovia Rzeszów
:
Górnik Polkowice
11.07.2020
17:00
Górnik Łęczna
:
Pogoń Siedlce
11.07.2020
 
Znicz Pruszków
:
Lech II Poznań
11.07.2020
 
Gryf Wejherowo
:
Garbarnia Kraków
12.07.2020
15:00

Seniorzy

Młodzież

Inne

Patronat medialny