facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Pierwsza porażka od pół roku (foto/video)

Pierwsza porażka od pół roku (foto/video)

Ostatni raz piłkarki Prądniczanki schodziły z boiska jako pokonane w kwietniu. Działo się to w Sobolowie jeszcze w ubiegłym sezonie. Od tego czasu żaden zespół nie zgarnął kompletu w starciu z krakowiankami. Wszystkie serie mają jednak swój koniec i tym razem, po sześciu miesiącach, Prądniczanka oddała komplet punktów przeciwnikowi.

Mecz stał na wysokim poziomie i to, że to Jelna wyjechała z kompletem, to efekt przede wszystkim świetnie broniącej Bałuszyńskiej i bramek Tomasiak. Prądniczanka miała przewagę, kreowała grę i stwarzała sobie sytuacje ale zwykle zwycięsko wychodziła z tych pojedynków bramkarka gości. Przyjezdne nastawiły się na grę z kontrataku i tak stworzyły sobie kilka okazji ale w bramce krakowianek świetnie i z wyczuciem broniła Myjak. Krakowanki w tym meczu nie miały szczęścia. Najpierw sędzia asystent podniósł chorągiewkę sygnalizując spalonego, gdy piłka po strzale Marszałek wylądowała w bramce (bardzo problematycznego spalonego...) a później Kuciel źle wykonała rzut karny, dając szansę na skuteczną interwencję Bałuszyńskiej. Bramkę zdobyła za to Tomasiak i to przyjezdne prowadziły po pierwszej odsłonie.

W drugiej połowie przewaga miejscowych była jeszcze bardziej wyraźna. W 70 minucie świetne podanie od Pietrzyk na bramkę zamieniła Łoboz (która świetnie wprowadziła się w mecz wchodząc w 65 minucie na boisko) i gdy wydawało się, że krakowianki są bliskie postawienia "kropki nad i", ponownie Tomasiak wykorzystuje błąd w środku pola i zdobywa gola numer dwa. Goście obejmują prowadzenia 2-1. Później opatrzność czuwa nad Jelną, bo krakowianki obijają zarówno słupek i poprzeczkę a piłka nie chce znaleźć drogi do bramki. Mecz kończy się zwycięstwem przyjezdnych a my mamy spory niedosyt...

- Nie jesteśmy oczywiście zadowoleni z rezultatu. Wiedzieliśmy co gra przeciwnik, mieliśmy swój plan na ten mecz. Niestety założenia z szatni zostały ... w szatni. Na boisku nie graliśmy tego co chcieliśmy. Mimo tego mieliśmy przewagę i powinniśmy zapunktować w tym meczu. Tak się złożyło, że tym razem szczęście nas opuściło. Uważam, że zdobyliśmy prawidłową bramkę której sędziowie nie uznali. To mogło zupełnie inaczej ustawić mecz. Nie mamy na to jednak wpływu więc nie skupiamy się na tym. Oprócz tego był karny, kilka sytuacji 100%, słupek i poprzeczka. Trzeba było wykorzystać to co dał nam los, wówczas rozmawialibyśmy w zupełnie innym świetle. Gratulujemy Jelnej wygranej i wracamy do pracy. Za tydzień kolejna szansa na punkty ale na razie musimy "wylizać się" z tych ran. Dziewczyny oddały mnóstwo zdrowia i serca w ten mecz i trzeba je za to pochwalić. - podsumował trener Piotr Sędor.

II liga polska kobiet, 19.10.2019
Prądniczanka Kraków - UKS Staszkówka - Jelna 1-2 (0-1)
Łoboz 70 – Tomasiak 25,77
 
Prądniczanka: Myjak - Godyń, Karp, Malota, Popławska - Porosło, Pietrzyk (90' Kubicz), Adler (65' Łoboz), Marszałek - Kuciel, Sobolewska
Staszkówka: Bałuszyńska – Wysowska (46 Fryczek), Tomasiak, Szary, Różycka, Leśniak (46 Sokulska), Kubisz, Jurkowska (46 Brdej), Jeleń, Burek, Cygan (46 Smoleń)


-[FOTOGALERIA AGATY MURZAŃSKIEJ

 

 

Źródło: Prądniczanka (tekst), Agata Murzańska (video, foto)

Dodano: 2019-10-22 16:33:02


Zobacz też: II liga kobiet, gr. małopolska

Prądniczanka 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Legia Warszawa
4:0
Jagiellonia Białystok
22.02.2020
17:30
Arka Gdynia
3:2
Raków Częstochowa
22.02.2020
15:00
Piast Gliwice
1:0
Cracovia Kraków
22.02.2020
20:00
Wisła Kraków
2:0
Korona Kielce
23.02.2020
15:00
Wisła Płock
1:1
Zagłębie Lubin
23.02.2020
12:30
Lech Poznań
2:0
Lechia Gdańsk
23.02.2020
17:30

I Liga Futsalu, gr. południowa

Futsal Team Brzeg
:
Górnik Polkowice
23.02.2020
18:00