facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Panek: Świetny klub dla pozytywnych ludzi

Panek: Świetny klub dla pozytywnych ludzi

Zapraszam do wywiadu z Arkadiuszem Pankiem. Trenerem Galicji Raciborowice.

 

 

Szkoleniowcem pod wodzą, którego miejscowy zespół osiąga największe sukcesy na poziomie A-klasy. Poruszyliśmy wiele ciekawych kwestii takich jak m.in. plany na przerwę zimową czy cele na rundę wiosenną. Z wywiadu dowiecie się Państwo również wiele na temat funkcjonowania klubu od wewnątrz o wymianie murawy na stadionie w Raciborowicach oraz szkoleniu młodzieży, które w przyszłości ma zaprocentować.

-Cześć Arek. Zima przed Wami, a po rundzie jesiennej zajęliście szóste miejsce, z małą stratą punktową do czołówki. Jak z perspektywy trenerskiej ocenisz zajmowaną przez Was lokatę w tabeli?

-Zdobyliśmy w tej rundzie bardzo dużo punktów, a jednak dopiero szóste miejsce. W poprzednim sezonie z taką ilością bylibyśmy chyba na podium. To pokazuje jak mocna w tym sezonie jest ta grupa. Przed startem obawialiśmy się mocno tej rundy. Uznaję ją jednak za udaną, choć z gry mogło to wyglądać o wiele lepiej.

-Jakie macie plany na zimowe przygotowania? Jak będą wyglądać same treningi, oraz mecze sparingowe z poszczególnymi zespołami?

-Przygotowania rozpoczniemy około połowy stycznia, będziemy trenować głównie we własnej hali. Co do sparingów to jeszcze nie wszystko mam dopięte. Jeśli będzie komplet ustalony to pewnie już w Nowym Roku poinformujemy o tym na naszym Facebooku. Także zapraszam do śledzenia. Mogę tylko powiedzieć, że zagramy prawdopodobnie pięć sparingów, jeśli pogoda pozwoli to chcielibyśmy, chociaż kilka z nich na naturalnej nawierzchni. Reszta na sztucznej, a zagramy trzy spotkania z drużynami A-klasowymi, i dwa mecze z „Okręgówką”.

-Trzeba przyznać, że Twój zespoł posiada solidną każdą boiskową formację. Czy mimo tego planujecie jakieś wzmocnienia składu? Czy któryś z obecnych zawodnilów chce opuścić drużynę?

-Póki, co nic nie wiem o tym, że ktoś ma odejść, wstępnie wszyscy zostają, ale oczywiście różnie może być. Możliwe, że dołączy do nas 2-3 chłopaków, ale wszystko okaże się na początku okresu przygotowawczego.

-Galicja grała w rundzie jesiennej ładną dla oka, jak też skuteczną piłkę. Który mecz Twoim zdaniem był tym najlepszym w oczach trenera?

-Nie wiem czy był taki mecz. Być może zawodnicy się ze mną nie zgodzą, ale paradoksalnie mimo bardzo fajnego wyniku punktowego graliśmy słabiej niż w tamtej rundzie. Być może wpływ na to miał krótki okres przygotowawczy oraz okres urlopowy i zabrakło nam trochę sił na większą dominację (personalnie przecież teraz byliśmy mocniejsi). Grupa też jest dużo bardziej wymagająca niż w minionych rozgrywkach. Było kilka fajnych momentów, jak mecz z Goszczą czy druga połowa z Czarnymi, którą zagraliśmy super, ale generalnie jest dużo do poprawy, jeśli chodzi o operowanie piłką, do czego wcześniej przyzwyczailiśmy kibiców, a czego moim zdaniem trochę w tej rundzie brakowało. Ale będziemy nad tym pracować i to poprawiać. Na pewno cieszy to, że umieliśmy z małej liczby sytuacji zdobywać gole i przez mądre ustawienie w defensywie oraz koncentrację dowoziliśmy skromne zwycięstwa do końca. Jeśli chodzi o emocje i dramaturgię to super meczem dla kibiców były derby z Michałowianką, gdzie była fantastyczna oprawa kibicowska, dużo bramek oraz nerwy z obu stron do samego końca.

-Zdarzały się też spotkania, o których Ty, jak też sami zawodnicy chcieliby pewnie jak najszybciej zapomnieć. Jakie spotkanie uznajesz za takie?

-Słabo zagraliśmy w Bibicach, przynajmniej drugą połowę, gdzie nic się nie kleiło. Nie pomagała też na pewno murawa, gdzie ciężko było pograć piłką, ale panowała wtedy spora susza, więc być może to było powodem. Oczywiście przeciwnik miał takie same warunki, był skuteczniejszy, więc to nas nie tłumaczy, ale ogólnie też muszę powiedzieć, że nie wiem czy granie meczów w tygodniu to najlepszy pomysł. Źle graliśmy w pierwszych połowach z Prądnikiem i Partyzantem, kompletnie nie wyszedł nam mecz u nas ze Spartakiem Wielkanoc-Gołczą. Było tego trochę.

-Jak już wspomnialem, w tym sezonie Galicja posiada ciekawą drużynę, która może w tej lidze powalczyć z każdym. Czy któryś z zawodników zasługuje na wyróżnienie w Twoim zespole szczególnie?

-Na pewno na uznanie zasługuje cały blok obronny z bramkarzem. Popełnili mało błędów, grali bardzo równo i pewnie, co przełożyło się bardzo na wyniki. Dodatkowo jeszcze obrońcy strzelali czasem ważne bramki. Traciliśmy mało goli, a z przodu chłopaki strzelali i jak już wspomniałem, udało się to dowozić do końca. Bardzo nam pomogli zawodnicy, którzy do nas dołączyli latem, okazali się ogromnym wzmocnieniem i dali pozytywny impuls dla reszty. Oprócz tego odpowiednio wkomponowali się w drużynę. Ogólnie prawie wszyscy zawodnicy zaliczyli progres i byli ważną częścią zespołu, dlatego nie chcę nikogo wymieniać z nazwiska, choć niektórych na pewno by należało. Ciężką i bezcenną pracę wykonał środek pola, w ważnych momentach pomogły skrzydła. Trzeba też podkreślić, że dużo wnosili zawodnicy rezerwowi, większość nie obrażała się i nie narzekała tylko starała się pomóc, i potem dzięki dobrym zmianom wskakiwali do składu. Z gry chłopaków jestem zadowolony, ale chciałbym grać bardziej widowiskowo i tego trochę zabrakło.

-Zaliczacie się do ścisłej ligowej czołówki. Które zespoły w lidze grają najlepszą piłkę Twoim zdaniem i które zasługują na grę na wyższym poziomie ligowym?

-Jeżeli chodzi o wyniki, to jest to bardzo wymagająca grupa i każda drużyna jest groźna – praktycznie w każdym meczu do samego końca denerwowaliśmy się o rezultat. Jeżeli chodzi o samą, jakość piłkarską to jest kilka dobrze grających i prowadzonych drużyn. Na pewno Orzeł Bębło, Jastrzębiec Książ Wielki, i może będzie to zaskoczenie, ale Prądniczanka II. Mają ostatnie miejsce, ale w pierwszej połowie z nami grali super. Bardzo młode chłopaki, ale dobrze operowali piłką i poruszali się po boisku. Na pewno potencjał jest też w Dojazdowie, ale myślę, że w tym sezonie Bębło już nie odpuści i awansuje wyżej.


-Jakie plany Twój zespół ma na wiosnę? Jakie miejsce na koniec sezonu było by sukcesem dla Twojej drużyny?

-Marzy nam się podium, tak wysoko jeszcze nie byliśmy i byłby to historyczny wynik. Ale mimo niewielkich różnic punktowych będzie bardzo ciężko i zdajemy sobie z tego sprawę. Gramy sobie spokojnie, bez ciśnienia, i chcemy wygrać każdy mecz. Ile z tego się uda, zobaczymy.

-Czym zachęcisz zawodników poszukujących nowych pracodawców, by zostali piłkarzami Galicji? Być może kogoś z czytających zainteresuje Twoje zaproszenie.

-To świetny klub dla ludzi, którzy mają pozytywne podejście do sportu, nie obrażają się, są uśmiechnięci, wyluzowani. Panuje u nas bardzo dobra atmosfera w drużynie, mimo że wszyscy chcą grać i rywalizują. Klub jest bardzo dobrze zarządzany przez młode osoby, którym zależy, mają pozytywne podejście do ludzi i z niczym nie mają problemu. Na pewno na plus działa też to, że klub jest blisko Krakowa, rozwija się małymi kroczkami, (ale systematycznie) i jest bardzo dobre boisko. Zapraszamy nowych zawodników na treningi, ale żeby być uczciwym muszę powiedzieć dwie rzeczy będące antyreklamą – w Galicji wszyscy bez wyjątku grają za darmo, ponieważ nie ma pieniędzy, żeby, chociaż jednego chłopaka opłacać. Zarząd woli inwestować w sprzęt czy infrastrukturę, a zawsze jest, co kupić czy zrobić. Druga sprawa to stawiamy też na miejscowych chłopaków, którzy stanowią większość drużyny (pochodzą czy mieszkają w Gminie Michałowice lub w pobliżu), więc jeśli ktoś chciałby przyjść i grać, to musiałby na pewno sporo pokazać.

-Coraz więcej mniejszych klubów stawia na szkolenie młodzieży. Jak to wygląda w Waszym klubie? Jakie roczniki szkolicie? Jaki są sukcesy?

-Tak jak wspomniałem, większość naszych chłopaków to wychowankowie z dawnych lat. Ale szkółka tak naprawdę funkcjonuje dopiero trzy lata. Przez ten czas przyszło sporo dzieci, które cały czas się rozwijają i mają frajdę z grania. Jednak pod tym względem jeszcze raczkujemy i daleko nam do innych drużyn. Piłka młodzieżowa wymaga cierpliwości i tak też staramy się działać. Cały czas przyjmujemy dzieci i otwieramy nowe grupy, jednak wymaga to czasu żeby każdy rocznik był liczny i płynnie przechodził przez wszystkie kategorie. Ale na to też mamy plan i spokojnie go realizujemy. Póki, co mamy dzieci w wieku 5-12 lat, a sukcesem w mojej ocenie jest to, że lubią piłkę, chcą ćwiczyć i miło spędzać czas, stają się lepsi, jako zawodnicy i ludzie. Nie zależy nam na wynikach i nie nakładamy presji.

-Niższe poziomy rozgrywkowe, mniejsze kluby charakteryzują się tym, że wiele funkcji łączy jedna osoba, która odpowiada za przygotowanie murawy, pilnowanie kartek, itp. Czy u Was jest właśnie taki "człowiek orkiestra", czy raczej każdy ma przydzielone swoje obowiązki i z nich się wywiązuje?

-Jest kilka osób, dzięki którym ten klub funkcjonuje. Jeśli chodzi o seniorów, dużo pomaga mi Pan Andrzej, który jest kierownikiem i wykonuje, tzw. „czarną robotę”, ale też doradza i często z tego korzystamy. Dawniej on był właśnie takim „człowiekiem orkiestrą”, teraz kilka osób trochę go odciążyło. Od spraw finansowych i organizacyjnych jest Kuba, który jest ambitny i pozytywnie nastawiony, zresztą on był pomysłodawcą Szkółki i to w dużej mierze dzięki niemu poszło to wszystko tak do przodu. Ja zajmuję się sprawami typowo piłkarskimi zarówno w seniorach, jak i w Szkółce. Natomiast nieocenioną i ciężką pracę, jeśli chodzi o obiekty, wykonuje Tomek Misiak, czyli nasz bramkarz, który powinien mieć pomnik obok stadionu za to, jak infrastruktura idzie do przodu, jak obiekty się zmieniają i w jakim są stanie. Wszyscy chwalą nasze boisko, a dzięki niemu będzie w przyszłym roku jeszcze lepsze. Każdy robi swoje i uważam, że robi to dobrze. Dlatego myślę, że fajnie to wszystko wygląda.

-Grzechem było by nie zapytać o remont murawy w Raciborowicach, który odbił się szerokim echem wśród ludzi interesujących się piłką nożną na tym poziomie. Skąd pomysł na takowy remont? Przecież płyta boiska była jedną z najładniejszych na tym poziomie rozgrywkowym. Jak to możliwe, że remont boiska przeprowadzony był siłą rąk społeczności lokalnej Raciborowic i zakończył się szybciej aniżeli wykonywałaby to firma, która się takimi sprawami zajmuje? Skąd taki zryw mieszkańców lokalnych i tyle wsparcia z ich strony?

-Pomysłodawcą był nie, kto inny jak wspomniany wyżej Tomek, który podobnie jak Kuba jest ambitny, i któremu mimo dobrej nawierzchni, przeszkadzały nierówności na boisku. W nich też zbierała się zresztą woda w deszczowe dni i niszczyła nam płytę. Tomek opracował plan, przedstawił jak to widzi, zaraził wszystkich optymizmem i wzięliśmy się do pracy. Pocztą pantoflową udało się ściągnąć zawodników (byłych i obecnych), kibiców, rodziców dzieci ze Szkółki, ludzi z Raciborowic i okolic. W Galicji jest dobra atmosfera i taka inicjatywa pokazała, jak wielu osobom leży na sercu ten klub. Każdego ręce się przydały, choćby był tylko na chwilę, bo pracy było sporo. Oczywiście część zadań wykonały maszyny, ale gdyby nie podejście ludzi do sprawy, nie udałoby się tego zrobić. Za to z tego miejsca pragnę wszystkim podziękować. Miejmy nadzieję, że na wiosnę będziemy cieszyć się z pięknej i równej płyty boiska. O szczegółach akcji nie będę opowiadał, bo przedsięwzięcie było nieprawdopodobne i można by książkę napisać, więc w skrócie nie bardzo się da. Zresztą chyba osoby czytające ten wywiad by mi nie uwierzyły (śmiech). A pozostałym klubom życzę, żeby przy podobnych projektach również mieli takie wsparcie przyjaciół klubu, jak miała Galicja.

-Nie można pominąć w wywiadzie sprawy kibiców w Raciborowicach, którzy są na tym poziomie rozgrywkowym czymś fenomenalnym i każdy zazdrości Wam takiego zaangażowania i wsparcia przez Kibiców. Opowiedz coś o tym, skąd wzięła się takowa inicjatywa, jak to wszystko działa u Was.

-Tutaj akurat niewiele wiem jak to się zaczęło, trzeba byłoby bardziej Zarządu zapytać. Chyba po prostu pod wpływem naszej dobrej gry i atmosfery kilku chłopaków skrzyknęło się, żeby nas wspierać, i tak im to zaczęło fajnie wychodzić, że pojawili się kolejni. Grupa rozrosła się, pojawiły się nowe pomysły i oni również rozwijają się tak jak klub. Coraz fajniejsze i bardziej wymagające oprawy, doping i wsparcie niezależnie od wyniku oraz gdzie gramy. Muszę przyznać, że mam duży szacunek dla tych chłopaków, są dla nas niezbędni i nie wyobrażam sobie, żeby ich nie było. Dopingują przy tym kulturalnie i robią to super. Myślę, że niejedni w wyższych (a może nawet najwyższych?) ligach mogliby od nich się uczyć jak powinno się dopingować i wspierać drużynę.

-Dziękuję za rozmowę, życząc w zdrowiu przepracowanej zimy, oraz sukcesów sportowych na wiosnę.

-Bardzo dziękuję i do zobaczenia w rundzie wiosennej. Zapraszamy kibiców na mecze do Raciborowic, emocje gwarantowane!

Źródło: Sebastian Gratkowski

Dodano: 2020-01-03 11:30:11


Zobacz też: Klasa A (Kraków I)

Galicja 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Śląsk Wrocław
2:1
Górnik Zabrze
21.02.2020
20:30
ŁKS Łódź
0:0
Pogoń Szczecin
21.02.2020
18:00
Legia Warszawa
4:0
Jagiellonia Białystok
22.02.2020
17:30
Arka Gdynia
3:2
Raków Częstochowa
22.02.2020
15:00
Piast Gliwice
1:0
Cracovia Kraków
22.02.2020
20:00
Wisła Kraków
:
Korona Kielce
23.02.2020
15:00
Wisła Płock
:
Zagłębie Lubin
23.02.2020
12:30
Lech Poznań
:
Lechia Gdańsk
23.02.2020
17:30

I Liga Futsalu, gr. południowa

Futsal Team Brzeg
:
Górnik Polkowice
23.02.2020
18:00

I Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Clepardia Kraków
:
Wieczysta Kraków
21.02.2020
19:30
Prokocim Kraków
7:4
Strzelcy
21.02.2020
19:30
Hutnik Kraków
4:7
Wisła Kraków
21.02.2020
20:30
Orzeł Piaski Wielkie
6:3
Dąbski
21.02.2020
20:30
Cracovia Kraków
6:3
Grębałowianka Kraków
21.02.2020
21:30
Opatkowianka Opatkowice
6:11
Garbarnia Kraków
21.02.2020
21:30