facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Wróbel: Podążać śladami Ewy Pajor

Wróbel: Podążać śladami Ewy Pajor

Pierwszy w 2020 roku mecz Jagiellonek okazał się idealnym momentem na krótką rozmowę z najmłodszą w ekipie Natalią Wróbel. Sprawdźcie jakie cele na przyszłość i jakie oceny za ubiegły rok stawia sobie utalentowana zawodniczka AZS UJ.

 

 

- Na początek pytanie o Twoją formę poświąteczną. Oczywiście wiem, że to był dość krótki okres ale zdajemy sobie chyba sprawę, jak świąteczny stół może wpłynąć na formę każdego sportowca. Dbałaś o siebie przez ten czas? Czy trzeba będzie popracować by odzyskać formę sprzed świąt?
 
- No tak, okres świąteczny faktycznie nie jest długi. Ale mimo wszystko starałam się uważać na to co jem, a przede wszystkim w miarę możliwości dbać o formę fizyczną. Wydaje mi się, że z formą nie jest źle i pokazał to mecz z Wierzbowianką, wygrany pewnie i dający nam kolejne trzy punkty w tabeli.
 
- Powtórzę się. Święta były krótkie, wy dawałyście do zrozumienia że po jesieni byłyście mocno nadwyrężone fizycznie. Czy ten kilkunastodniowy rozbrat z futbolem pozwolił wam choć odrobinę się zregenerować? Odzyskać świeżość?
 
- Bez wątpienia ta przerwa była nam bardzo potrzebna. Każda chwila wytchnienia jest obecnie bardzo cenna. Jestem przekonana że udało nam się nieco zregenerować i powrócić na parkiety Ekstraligi z większą świeżością. 
 
- Czy Jagiellonki faktycznie zasadniczą część sezonu futsalowego grają na pół gwizdka dbając przede wszystkim o wynik, a nie o styl czy rozmach w grze?
 
- Staramy się dbać przede wszystkim o zdrowie bo to ono zapewnia nam pełną gotowość do gry. Na pewno nie gramy na pół gwizdka. Walczymy w każdym meczu na sto procent choć zgodzę się, że nie zawsze zdrowie pozwala by to sto procent było widoczne dla kibica. Rozgrywki na boiskach trawiastych są dla nas najważniejsze ale jak widać, w futsalu mimo gry na dwóch frontach, momentami nawet jednocześnie - radzimy sobie bardzo dobrze, więc walczymy o triumfy w obu tych rozgrywkach.
 
- Spójrzmy na 2019 rok z perspektywy Natalii Wróbel. Pojawiło się zainteresowanie Twoją osobą ze strony selekcjonerów kadr młodzieżowych, podpisałaś kontrakt z agencją menadżerską, Twoja forma na boiskach trawiastych rośnie w zaskakującym tempie, a ta prezentowana w hali w mojej ocenie jest już na najwyższym poziomie. Czy rok 2019 dla Natalii Wróbel to rok przełomowy?
 
- Chyba tak, ten rok był dla mnie przełomowy. Przenosiny do drużyny AZS UJ, gdzie czekały na mnie nowe wyzwania, nowy zespół i nowe koleżanki. Owszem, pojawiło się także zainteresowanie jednej z agencji mendadżerskich co zwieńczone zostało stosowną umową. Na pewno był to rok w którym znacząco się rozwinęłam piłkarsko i robię wszystko by tego progresu nie zatrzymać. Cały czas się uczę, zdobywam doświadczenie choćby od koleżanek z drużyny Jagiellonek, a pewnie i dzięki temu pojawiają się powoli powołania do młodzieżowej kadry narodowej. Bardzo mnie taki obrót spraw cieszy i wierzę, że to odpowiednia droga po moje marzenia...
 
- Czy zespół Jagiellonek z trenerem Krokiem na czele mają wpływ na Twoją coraz lepszą dyspozycję?
 
- Zdecydowanie tak. Nie da się ukryć jak wiele zyskuję dzięki grze z bardziej ode mnie doświadczonymi koleżankami z drużyny, a przecież i nieoceniony wkład w moją obecną formę ma sztab szkoleniowy z trenerem Krzysztofem Krokiem na czele. Bardzo cenię sobie jego warsztat trenerski, między innymi za mnóstwo indywidualnych wskazówek i pracę także i nad moją osobą. 
 
- Jakie są Twoje cele? Nie koniecznie pytam o marzenia, zależy mi bardziej na Twoim planie na przyszłość. Gdzie - patrząc z perspektywy dnia dzisiejszego, chciałabyś być piłkarsko powiedzmy za plus/minus pięć lat?
 
- Staram się stawiać sobie w miarę osiągalne cele, dążyć do nich małymi kroczkami. Co będzie za kilka lat, naturalnie trudno powiedzieć. Niemniej wyobrażam sobie taki scenariusz, że trafię kiedyś do jakiegoś zagranicznego klubu i kto wie, może uda się podążać śladami mojej idolki Ewy Pajor? Na dzień dzisiejszy to oczywiście tylko teoria ale Ewa to wzór do naśladowania, moja ulubiona piłkarka, którą szanuję i bacznie obserwuję jej grę.

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2020-01-06 11:55:46


Zobacz też: Ekstraliga Futsalu Kobiet, gr. południowa

AZS UJ Kraków  wywiad  Wróbel 

Komentarze


I Liga Futsalu, gr. południowa

Profisport Wrocław
5:8
BSF Bochnia
26.01.2020
15:30
Futsal Nowiny
6:2
GKS Futsal Tychy
26.01.2020
18:45
Sośnica Gliwice
3:4
GKS Komprachcice
26.01.2020
17:00

II Liga Futsalu, gr. małopolsko-świętokrzyska

AZS UEK Kraków
4:2
BSF Busko Zdrój
26.01.2020
17:00