facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Żegnaj piłkarska wiosno czyli futbol skażony koronawirusem

Żegnaj piłkarska wiosno czyli futbol skażony koronawirusem

Długo wyczekiwałem momentu, w którym otrzymamy ostateczną decyzję co z rozgrywkami rundy wiosennej w niższych ligach, gdzie tak naprawdę wiosny jeszcze przed koronawirusowym paraliżem nie rozpoczęto.
 
Obserwując jaki rozmach osiąga panika związana z kolejną infekcją atakującą ludzkość, w zasadzie od początku przeczuwałem, że futbolu na poziomie lokalnym już nie obejrzymy. Już sam fakt spłaszczonego przyrostu zachorowań (zwłaszcza w stosunku do kilku krajów zachodnich) nakazywał mi podejrzewać że w maju czy czerwcu wcale nie będziemy mieli idealnych warunków do grania, choć łudziłem się że może już tendencję spadkową. Aktualnie faktycznie nadal mamy zwyczajnie brak jakiejkolwiek tendencji, bo w zasadzie serwowane nam przez media informacje dotyczą 300-400 nowych zakażeń dziennie, a więc względnie na stałym poziomie. 
 
To, czy w ogóle koronawirus winien wywoływać paraliż lokalnej i światowej gospodarki, ruinę karier tysięcy ludzi czy zabijanie odporności i aktywnego trybu życia (zwłaszcza, że istnieje wiele przyczyn wywołujących zdecydowanie większą śmiertelność niż koronawirus) to już osobna kwestia. 
 
Faktem jest, że futbol jako jedna z wielu dziedzin został kompletnie przez rządzących zamrożony, a upływający czas rodził kolejne pytania i scenariusze, jakie życie miało napisać. Im bliżej "Majówki" tym większe było moje przekonanie, że to będzie już koniec piłkarskich emocji na lokalnej płaszczyźnie. Owszem, powrót Ekstraklasy czy w ogóle lig centralnych dawał nadzieje, ale nie oszukujmy się, tam chodziło przede wszystkim o kasę, realizację kontraktów i umów oraz nadzieje, że planowane wpływy na tym kryzysie nie ucierpią. 
 
Futbol lokalny miał pozostać i jak się okazało pozostał na marginesie. Czy słusznie? Naturalnie trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Zapewne mocnym argumentem jest dbałość o zdrowie i bezpieczeństwo piłkarzy, ich rodzin, o brak tak rozległych możliwości by kontrolować stan zdrowia zawodników etc. Zgoda, pełnej rundy wiosennej nie ma i nie było już od jakiegoś czasu sensu rozgrywać. Futbol pozostawał długo zamrożony całkowicie, nieco więcej luzu otrzymywały jednak inne dziedziny życia. Rosła liczba kompletnie sobie obcych i nie mających o sobie pojęcia ludzi mogących jednocześnie robić zakupy w zamkniętych pomieszczeniach, nie potrafiono sobie poradzić z zatłoczonymi pojazdami komunikacji miejskiej, wpuszczono więcej ludzi do kościołów, otwarto wreszcie lasy i możliwość jakiejkowiek rekreacji. I to wszystko mimo braku jakiejkolwiek tendencji spadkowej zachorowań. Dlaczego nie dano takiej szansy futbolowi lokalnemu? wojewódzkiemu? okręgowemu? 
 
Żyję w przekonaniu, że zapowiadane ryzyko konieczności noszenia maseczek przez najbliższe dwa lata i pewnie wywołane tym obostrzenia to tylko ryzyko. Społeczeństwo nie zdoła przetrwać całego (zapowiadanego na upalny) lata czy kolejnych pór roku trzymając się choćby mniej restrykcyjnych obostrzeń zwłaszcza ze świadomością, że koronawirus (jak zresztą większość tego typu infekcji) największe zagrożenie powoduje u przewlekle chorych czy(li) ludzi w podeszłym wieku. Skoro szacuje się, że zdecydowana większość zachorowań przebiega bezobjawowo, a ludzie zmuszani są do noszenia dających tylko psychiczne bezpieczeństwo maseczek (zwłaszcza bawełnianych) można założyć, że wielu z nas chorobę ma za sobą, a może jest w jej trakcie, o czym możemy po prostu nawet nie wiedzieć. Sport, aktywność fizyczna, zwłaszcza ta na świeżym powietrzu zawsze ma za zadanie podnoszenie odporności, wzrost sił witalnych, motywacji do działania, a w końcowym rozrachunku być może i do uniknięcia infekcji. To jednak tylko teoria, być może nawet niepotrzebny wywód.
 
Fakty są takie, że w dniu siódmego maja futbol poza szczeblem centralnym umorzono, zamknięto stadiony, a być może i pewną liczbę klubów w konsekwencji. Decyzja nie była i nie miała być łatwa ale w mojej ocenie podjęto ją za szybko i co gorsza, wybrano najfatalniejszy wariant zakończenia rozgrywek. O ile jestem w stanie zrozumieć wybór wariantu z uznaniem aktualnych tabel za końcowe to nie pojmę nigdy na jakiej podstawie aktualnych liderów premiujemy awansem do wyższej ligi, a aktualnych outsiderów degradacja nie spotyka. Gdzie tu konsekwencja? Gdzie analiza konsekwencji tej decyzji? Jeśli kończymy sezon w jego środku, a aktualne tabele uznajemy za końcowe to dlaczego tylko wybiórczo stosujemy regulamin rozgrywek? Brak spadkowiczów spowoduje długotrwały paraliż i kompletny bajzel w kilku klasach rozgrywkowych, a już snute scenariusze tworzenia tymczasowo dodatkowych grup w ligach napawają mnie śmiechem i przerażeniem jednocześnie? Dodatkowa grupa II ligi? Dodatkowa grupa IV ligi? I co dalej? Za rok powrót? Likwidacja dodatkowych grup? Degradacja kilkunastu drużyn? Jaki obrać klucz przy doborze ekip do dwóch grup drugiej ligi? Dorzucimy tam po prostu 16 trzecioligowców, rozsiejemy ich po dwóch grupach II ligi i za rok wyrzucimy połowę ekip z obu grup? Ekipy środka tabeli w II lidze zostaną za rok zmuszone nagle do walki być może o swoje istnienie, o przetrwanie. Ktoś powie... boisko zweryfikuje poziom i umiejętności, tabela odzwierciedli kto zasługuje na miejsce w tej czy tamtej lidze. Owszem, futbol bywa nieobliczalny i zawsze znajdą się ekipy w lidze niższej, które w wyższej klasie rozgrywkowej poradzą sobie lepiej niż średniacy w tej wyższej lidze ale po to ustalane są regulaminy, po to liczba spadkowiczów w każdej lidze wynosi średnio 2-3 ekipy (a nie np 10) aby kluby zyskiwały stabilizację, możliwość budowania jakiejkolwiek wizji przyszłości, a pewnie i nierzadko pozwalały na zwykłą stagnację w wygdonej im klasie rozgrywkowej. Z jakiej racji, aktualni drugoligowcy zostaną za rok zmuszeni do bitwy o życie? Mam nadzieję, że ten wariant jest tylko teorią i nikt nie weźmie jej pod uwagę na poważnie. Chyba, że 16 trzecioligowców wrzucimy w komplecie do drugiej grupy II ligi, dorzucimy ew. 2 najsłabsze ekipy z aktualnej II ligi i za rok zdegradujemy z nowej grupy np 14 ekip tak by w drugiej lidze pozostała faktycznie tylko elita aktualnej trzecioligowej składanki.
 
Skupmy się jednak na faktach. Fakty dotyczą na dziś dzień IV ligi i lig niższych. Na pierwszy ogień snuje się wizja przyszłorocznych rozgrywek IV ligi zachodniej, ligi przerośniętej już w tym roku ze względu na powrót rezerw Wisły i Cracovii. Miast redukować liczbę ekip do 16, będziemy zmuszeni zmierzyć się z powiększeniem ligi np do 22, a może i 23 ekip (jeśli Pasy i Jutrzenka będą zmuszone grać w IV lidze). Tworzenie tymczasowej trzeciej grupy IV ligi będzie dziełem na pograniczu absurdu (chyba że będzie to trzecia grupa już na stałe, co z kolei kompletnie skomplikuje choćby kwestie awansu do III ligi, więc takiego wariantu nikt o zdrowych zmysłach nie będzie w ogóle analizował) o czym pisałem wyżej w kontekście II ligi. A przecież jest jeszcze wschodnia grupa IV ligi, gdzie także liczba ekip wzrośnie do np 21. Będziemy mieli więc faktycznie ligę 42, albo i 46-kolejkową! A to nie koniec absurdów, bo za rok z 21-23 ekip zapewne będziemy chcieli powrócić do regulaminowych 16 a więc znów będzie trzeba wyrzucić połowę ligi i znając życie taki wariant pochłonie kilka ekip, które pozbawione kuriozalnych decyzji wojewódzkich ZPN dziś, za rok wplączą się w nieudaną walkę o pozostanie w lidze... i oby tylko w lidze.
 
Nieco mniejsze zamieszanie, ale mimo wszystko zamieszanie dzisiejsze decyzje wywołają w niższych klasach, ale mniejsze także tylko w teorii. Często trzeba będzie klasę rozgrywkową powiększyć o jeden czy dwa zespoły i choć nie zwiększy to drastycznie liczby kolejek to zwiększy problemy kadrowe bo zapewne będzie trzeba nie raz, a na przykład trzy lub cztery razy zagrać w środę, co na poziomie okręgówki, a już na pewno w A-B klasach wypacza w jakimś stopniu rywalizację.
 
Wariant uznania aktualnych tabel za końcowe ale pomijając kwestie spadków to decyzja paraliżująca rozgrywki na jeden a być może i kolejne lata. Decyzja zupełnie w mojej ocenie niezrozumiała.
 
Nikt (poza szczęśliwymi beniaminkami) naturalnie nie jest zadowolony, że akurat dziś, a nie jutro zamykamy sezon ale z jakiego powodu stosujemy regulamin do drużyn na szczycie, a na dnie tabeli już nie? Decyzja o zakończeniu rozgrywek jest trudna i musi być bolesna, ale winna być przede wszystkim jednakowo bezwzględna dla wszystkich.
 
A może warto było przyjrzeć się pozostałym urodzonym w trakcie ostatnich tygodniu wariantom zakończenia ligi? Jednym z nich jest oczywiście zamknięcie sezonu dziś, wyrzucenie najsilniejszych (w górę) i najsłabszych (do niższych lig) według aktualnego stanu. Mocno zaboli zdegradowanych (bo co jasne zostali pozbawieni szansy na obronienie tezy, że na spadek nie zasługują) ale w sierpniu (oby już w sierpniu) mielibyśmy nowe rozdanie, nowy, czyściutki i pozbawiony skażenia koronawirusowego sezon, więc uważam że szkód w lokalnej piłce byłoby po prostu mniej.
 
Nie tylko jednak takie wizje końca ligi pojawiały się za kulisami. Całkiem sprawiedliwą była przecież opcja anulowania rozgrywek. Opcja bolesna, sprawiedliwa ale chyba także mocno szkodliwa. Chyba dlatego, bo zapewne chodzi w dużej mierze o dotacje i dofinansowania, które mogły przepaść bądź mogła zajść konieczność zwrotu wspomnianego wsparcia, ot istniało ryzyko sporego galimatiasu formalnego, noi zwyczajnie szkoda dorobku punktowego i wydatków z całej jesieni.
 
Długo uznawałem ten wariant ze niegodny poważnego traktowania ale mądrzejszy o analizę pozostałych wariantów i zwyczajnie rozwój sytuacji dojrzałem do uznania tego schematu za najrozsądniejszy i najbardziej sprawiedliwy (choć i tak dla mnie bolesny ze względu na jakiś taki chaos wizualny w tabelach, czego nie lubię). Naturalnie trzeba na wstępie założyć, że do gry zdołamy wrócić przed wakacjami, ale mamy choćby najbliższe 3 tygodnie na to by obserwować jakie konsekwencje pociągnie za sobą restart Bundesligi, względnie normalne treningi w naszej Ekstraklasie noi ogólnie powrót futbolu do jakichkolwiek norm starej, dobrej rzeczywistości. Tak, chodzi o podział lig na dwie części by po pierwsze zredukować maksymalnie liczbę kolejek, a po drugie dać możliwość odrobienia, wybronienia czy osiągnięcia na boisku czegokolwiek, noi oczywiście doprowadzić do "bilansu spotkań bezpośrednich" choćby wśród ekip walczących o awans i utrzymanie się w lidze. Przy założeniu, że w większości przypadków, po takim podziale potrzebowalibyśmy nie więcej niż 7 terminów, można luźno kalkulować: 30.05-11.07 lub krótszy zakres dat dodając 1-2 środy. Znajdą się tacy, którzy uznają że sytuacja do czerwca wcale się nie poprawi i nadal będzie trzeba maksymalnie ograniczać sporty kontaktowe i taki scenariusz także trudno wykluczyć. Niemniej wciąż wychodzę z założenia, że maseczki nie ratują nas od zakażenia (siebie czy innych), a tłoczymy się w autobusach, czy w sklepach mało i wielko-powierzchniowych, co jest w mojej skromnej ocenie znacznie (w teorii) groźniejsze od podobnego kontaktu na otwartej przestrzeni i to wśród ludzi względnie wysportowanych i z wyższą niż przeciętny kanapowiec-Kowalski odpornością na infekcje. Wychodzę z założenia, że stłamszone obostrzeniami społeczeństwo będzie wywierać coraz większą presję by zmierzyć się z wirusem choćby wzorem kilku państw, które podobny kierunek obrały w zasadzie od początku zagrożenia, więc i tak będziemy narażać się na "kropelkowy" kontakt i to w znacznie bardziej "zakażenio-gennych" okolicznościach niż otwarte boisko piłkarskie. 
 
Kończąc powoli dochodzę do wniosku, że najlepszą decyzją w kwestii zakończenia rozgrywek była/będzie każda taka, która zakończy sezon w sposób czysty i klarowny, który uwolni nas od myśli, że kolejny albo kolejne sezony wciąż będziemy mieli skażone koronawirusem.
 
PS. Warto pamiętać o bodaj francuskiej koncepcji zakończenia ligi, wyliczenia średniej liczny punktów zdobywanej na 1 mecz i sklasyfikować zespoły w takim wariancie. Pomysł nieco dziwaczny, nieco szalony ale wydaje się, że odrobinę spłaszczający "niesprawiedliwość" rozegrania tylko 1 spotkania z poszczególnymi ekipami (a to u siebie, a to na wyjeździe). Wariant intrygujący, choć dziwny jak wspomniałem, niemniej także w założeniu czyszczący ligę z koronawirusa przed startem kolejnych rozgrywek.
 

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2020-05-08 12:29:54


Zobacz też: IV liga (Kraków-Wadowice)

felieton  koronawirus  żegnaj piłkarska wiosno 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Zagłębie Lubin
3:0
Jagiellonia Białystok
06.03.2021
17:30
Podbeskidzie Bielsko Biała
2:2
Lechia Gdańsk
06.03.2021
15:00
Raków Częstochowa
0:0
Cracovia Kraków
06.03.2021
20:00
Śląsk Wrocław
0:1
Legia Warszawa
07.03.2021
17:30
Pogoń Szczecin
0:1
Lech Poznań
07.03.2021
15:00
Piast Gliwice
2:1
Stal Mielec
07.03.2021
12:30
Warta Poznań
:
Wisła Płock
08.03.2021
18:00

Fortuna I liga

GKS Jastrzębie
2:0
Korona Kielce
06.03.2021
14:30
Resovia Rzeszów
0:2
Górnik Łęczna
06.03.2021
14:00
ŁKS Łódź
2:2
Widzew Łódź
06.03.2021
12:40
Radomiak Radom
1:2
Chrobry Głogów
06.03.2021
17:00
Puszcza Niepołomice
4:0
Arka Gdynia
07.03.2021
14:30
GKS Tychy
3:1
Zagłębie Sosnowiec
07.03.2021
12:40
Odra Opole
:
Widzew Łódź
10.03.2021
17:40

II liga

Lech II Poznań
1:1
Sokół Ostróda
06.03.2021
13:00
Olimpia Elbląg
0:0
Wigry Suwałki
06.03.2021
14:00
Górnik Polkowice
1:2
Stal Rzeszów
06.03.2021
13:00
Błękitni Stargard
0:4
KKS 1925 Kalisz
06.03.2021
13:00
Olimpia Grudziądz
0:0
Bytovia Bytów
06.03.2021
14:00
Znicz Pruszków
0:1
Motor Lublin
06.03.2021
12:00
GKS Katowice
0:2
Hutnik Kraków
06.03.2021
17:00
Pogoń Siedlce
0:2
Chojniczanka Chojnice
07.03.2021
20:15
Skra Częstochowa
2:0
Śląsk II Wrocław
07.03.2021
13:00
Hutnik Kraków
:
Stal Rzeszów
10.03.2021
14:00
przełożony

III liga, gr. 4

Wisła Puławy
3:0
Jutrzenka Giebułtów
06.03.2021
15:00
ŁKS Łagów
1:0
Korona II Kielce
06.03.2021
15:00
Stal Kraśnik
4:0
Hetman Zamość
06.03.2021
14:00
Siarka Tarnobrzeg
1:0
Lewart Lubartów
06.03.2021
14:00
Wisła Sandomierz
0:4
Wisłoka Dębica
06.03.2021
14:00
Stal Stalowa Wola
1:0
Avia Świdnik
06.03.2021
13:00
KS Wiązownica
3:1
Chełmianka Chełm
07.03.2021
14:00
Cracovia II Kraków
0:0
Podlasie Biała Podlaska
07.03.2021
13:00
Sokół Sieniawa
3:2
Wólczanka Wólka Pełkińska
07.03.2021
13:00

Keeza Klasa Okręgowa (Wadowice)

Babia Góra Sucha Beskidzka
3:0
Victoria Jaworzno
06.03.2021
13:00
Victoria Jaworzno
:
Kalwarianka Kalwaria Z.
10.03.2021
17:00

Makroregionalna Liga Juniorów U-19

Motor Lublin
5:1
Stal Rzeszów
06.03.2021
12:00
Garbarnia Kraków
3:2
Resovia Rzeszów
06.03.2021
14:00
Sandecja Nowy Sącz
2:0
Orlęta K.
07.03.2021
13:00
Korona II
1:2
Górnik Łęczna
07.03.2021
14:10

Centralna Liga Juniorów U-18

Hutnik Kraków
0:3
SMS Łódź
06.03.2021
13:00
Wisła Kraków
2:1
Lechia
06.03.2021
12:00
Legia Warszawa
1:3
Pogoń Szczecin
06.03.2021
11:15
Górnik Zabrze
0:2
Escola Varsovia Warszawa
07.03.2021
11:00
Korona
0:1
Jagiellonia
07.03.2021
12:00
Lech Poznań
0:1
Gwarek Zabrze
07.03.2021
12:00
Zagłębie Lubin
3:0
Cracovia Kraków
07.03.2021
15:30
Arka G.
:
Jagiellonia
10.03.2021
12:00

Centralna Liga Juniorów U-17, gr. D - wiosna

TOP 54 Biała Podlaska
0:2
Cracovia Kraków
06.03.2021
12:00
Górnik Ł.
0:0
Korona Kielce
06.03.2021
14:00
Stal Rz.
2:3
Motor Lublin
07.03.2021
12:00
Wisła Kraków
1:2
Hutnik Kraków
07.03.2021
18:00

Centralna Liga Juniorów U-15, gr. D - wiosna

Unia Tarnów
0:1
TOP 54 Biała Podlaska
06.03.2021
10:15
BKS Lublin
1:1
Wisła Kraków
06.03.2021
14:30
Cracovia Kraków
2:5
KKP Korona
06.03.2021
15:00
Hetman Z.
0:3
Sandecja Nowy Sącz
07.03.2021
14:30

Ekstraliga Kobiet

GKS Katowice
0:1
Medyk Konin
06.03.2021
13:45
Olimpia Szczecin
0:5
Czarni Sosnowiec
06.03.2021
12:00
AZS UJ Kraków
1:0
SMS Łódź
06.03.2021
14:00
Śląsk Wrocław
3:0
ROW Rybnik
07.03.2021
12:00
Górnik Łęczna
8:0
Rolnik Biedrzychowice
07.03.2021
13:00
KKP Bydgoszcz
1:2
APLG Gdańsk
07.03.2021
12:15

I liga futsalu (południe)

Kamionka Mikołów
3:5
Górnik Polkowice
07.03.2021
17:00
Gwiazda Ruda Śląska
7:8
Heiro Rzeszów
07.03.2021
16:00
GKS Tychy
6:5
Unia Tarnów
07.03.2021
18:00
BSF Bochnia
7:3
Futsal Nowiny
07.03.2021
19:00
Profisport Wrocław
0:1
AZS UMCS Lublin
07.03.2021
16:00
Sośnica Gliwice
10:2
Stal Mielec
07.03.2021
19:00

Seniorzy

Młodzież

Inne

Patronat medialny